Ropa drożeje w związku z planami USA dotyczącymi blokady Iranu
Ceny ropy wzrosły powyżej 110 dolarów za baryłkę w związku z doniesieniami o przygotowaniach do długotrwałej blokady. To nasila obawy o wzrost globalnej inflacji i wpływa na rynki akcji, dodając argumentów za utrzymaniem restrykcyjnej polityki pieniężnej.
Wprowadzenie
Światowy rynek ropy przeżywa jeden z najbardziej dramatycznych okresów w swojej najnowszej historii. Rankiem 29 kwietnia 2026 roku ceny ropy kontynuowały pewne rajdy, osiągając nowe wielomiesięczne maksima w związku z eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie i doniesieniami o zamiarze USA przejścia do długotrwałej blokady Iranu. Kontrakty terminowe na ropę Brent przekroczyły poziom 112 dolarów za baryłkę, rosnąc ósmy dzień z rzędu, podczas gdy amerykańska WTI umocniła się powyżej 100 dolarów, również wykazując siedmiodniowy wzrost. Wzrost cen był bezpośrednim skutkiem niemal całkowitej blokady Cieśniny Ormuz – strategicznego korytarza, przez który przepływa około 20% światowego handlu ropą.
Sytuację pogarsza fakt, że negocjacje między USA a Iranem utknęły w martwym punkcie, a prezydent Donald Trump polecił swoim doradcom przygotowywać się do przedłużającej się blokady irańskich portów. W tych warunkach rynek wlicza w ceny nie tymczasowy, ale trwały deficyt podaży, co stwarza poważne ryzyko dla globalnej gospodarki. Bank Światowy już podniósł prognozy inflacji i obniżył oczekiwania co do wzrostu PKB, zwłaszcza dla krajów rozwijających się. W związku z tym w środę Fed USA podsumuje posiedzenie, na którym prawdopodobnie będzie zmuszony zaostrzyć retorykę w zakresie polityki pieniężnej.
Szczegóły wydarzenia i chronologia
Dynamika cen ropy
Według stanu na ranek 29 kwietnia 2026 roku notowania ropy wykazują pewny wzrost:
| Gatunek ropy | Cena | Zmiana dzienna |
|--------------|------|----------------|
| Brent (kontrakty czerwcowe) | 112,37 USD/baryłkę | +1,0% |
| WTI (kontrakty czerwcowe) | 100,44 USD/baryłkę | +0,51% |
Brent rośnie już ósmą sesję z rzędu, a WTI – siódmą w ciągu ostatnich ośmiu dni handlowych. Podczas poprzedniej sesji Brent zdrożała o 3,03 USD (2,8%), do 111,26 USD, a WTI zyskała 3,56 USD (3,7%), zamykając się na poziomie 99,93 USD. Rankiem 29 kwietnia Brent kontynuowała wzrost, osiągając 112,37 USD.
Wcześniej w kwietniu, po ogłoszeniu rozejmu, ceny nieco spadły, ale utrzymywały się na poziomie ponad 50% wyższym niż na początku roku. Szczyt bliskowschodniego kryzysu naftowego przypadł na koniec marca, kiedy Brent wzrosła do 118 dolarów za baryłkę.
Blokada Cieśniny Ormuz: chronologia
Konflikt na Bliskim Wschodzie, który doprowadził do blokady Cieśniny Ormuz, rozpoczął się po atakach USA i Izraela na Iran 28 lutego 2026 roku. Już w marcu dostawy ropy przez cieśninę zmniejszyły się o 10 mln baryłek dziennie, co stało się największym kryzysem naftowym w historii.
Do końca kwietnia sytuacja nie tylko się nie rozwiązała, ale pogorszyła:
- Martwy punkt w negocjacjach. Iran zaproponował plan odblokowania cieśniny w zamian za odroczenie negocjacji nuklearnych, jednak sekretarz stanu USA Marco Rubio dał do zrozumienia, że każde porozumienie musi wykluczać możliwość stworzenia przez Iran broni jądrowej. Katar ostrzegł przed możliwością „zamrożonego konfliktu”.
- Decyzja Trumpa o przedłużającej się blokadzie. Według The Wall Street Journal prezydent Trump polecił doradcom przygotowywać się do długotrwałej blokady irańskich portów, uważając, że alternatywne opcje (wznowienie bombardowań lub rezygnacja z konfliktu) niosą dla Waszyngtonu większe ryzyko.
Dodatkowe czynniki presji na rynek
Wyjście ZEA z OPEC. 28 kwietnia władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich ogłosiły zamiar opuszczenia od 1 maja organizacji OPEC i porozumienia OPEC+. Oficjalnie decyzja jest uzasadniona „wszechstronnym przeglądem polityki produkcyjnej” i „zaangażowaniem w skuteczne zaspokajanie pilnych potrzeb rynku”. Analitycy zauważają, że wyjście ZEA z sojuszu pozwoli krajowi zwiększyć wydobycie powyżej obecnych kwot. W krótkim okresie jednak, aby zrealizować ten potencjał, należy najpierw rozwiązać kryzys w Zatoce Perskiej i przywrócić swobodną żeglugę. Niektórzy analitycy uważają, że decyzja ZEA „może podważyć spójność grupy, stworzyć wewnętrzny chaos i osłabić zdolność członków OPEC+ do koordynowania stanowisk”.
Zmniejszenie zapasów w USA. Według Amerykańskiego Instytutu Naftowego (API) zapasy ropy naftowej w USA w zeszłym tygodniu spadły o 1,79 mln baryłek, podczas gdy oczekiwano wzrostu o 300 tys. baryłek. Jeszcze bardziej znaczący był spadek zapasów benzyny – o 8,47 mln baryłek, a destylatów – o 2,6 mln baryłek. Liczby te wskazują, że popyt na energię pozostaje wysoki, a blokada cieśniny już zmusza rynek do aktywnego wykorzystywania rezerw strategicznych.
Wpływ i znaczenie (dla świata / branży / społeczeństwa)
Globalna gospodarka: ryzyko stagflacji
28 kwietnia 2026 roku Bank Światowy opublikował raport „Commodity Markets Outlook”, w którym przedstawił zaktualizowane prognozy dla rynków surowcowych. Kluczowe wnioski dokumentu tworzą niepokojący obraz dla światowej gospodarki:
- Wzrost cen energii. W 2026 roku światowe ceny energii wzrosną o 24% w porównaniu z 2025 rokiem, osiągając maksima od 2022 roku. Scenariusz bazowy zakłada średnią cenę Brent na poziomie 86 dolarów za baryłkę w 2026 roku wobec 69 dolarów w 2025 roku.
- Ryzyko scenariusza niekorzystnego. Jeśli zakłócenia dostaw będą kontynuowane w nadchodzących miesiącach lub infrastruktura zostanie dodatkowo uszkodzona, średnia cena Brent w 2026 roku może wynieść 95–115 dolarów za baryłkę.
- Ogólny wzrost cen surowców. Ceny surowców ogólnie wzrosną o 16% w 2026 roku, co przyczyni się do przyspieszenia inflacji i spowolnienia wzrostu gospodarczego na całym świecie.
Głównymi poszkodowanymi w wyniku obecnego kryzysu będą kraje rozwijające się. W scenariuszu bazowym inflacja w tej grupie krajów wzrośnie do 5,1% po 4,7% w 2025 roku, a w niekorzystnym – do 5,8%, co będzie maksimum od 2022 roku. Prognoza wzrostu PKB gospodarek rozwijających się została obniżona o 0,4 punktu procentowego – do 3,6%.
Wpływ na rynki akcji
Dzień wcześniej, 28 kwietnia, handel na giełdach w USA zakończył się spadkiem trzech głównych indeksów o 0,1-0,9%. Rynek podlegał realizacji zysków przede wszystkim w sektorze IT, a w szczególności w akcjach związanych z rozwojem sztucznej inteligencji.
Kontrakty terminowe na indeks S&P 500 rano 29 kwietnia zyskują około 0,2%, stabilizując się po wczorajszych stratach. Inwestorzy zachowują jednak ostrożność przed posiedzeniem Fed, na którym prawdopodobnie zaostrzony zostanie sygnał monetarny na najbliższe miesiące.
Rynki azjatyckie w środę rano wykazują pozytywną dynamikę: chińskie indeksy rosną w granicach 2%, hongkoński Hang Seng wzrósł o 1,5%, południowokoreański KOSPI – o 0,7%. Giełdy w Japonii są zamknięte z powodu święta. Rynki europejskie dzień wcześniej spadły: indeks Euro Stoxx 50 stracił 0,4%.
Inflacja i polityka pieniężna
Obecny szok naftowy wywiera bezpośrednią presję na globalną inflację. Bank Światowy zauważa, że konflikt już przerodził się w największy w historii kryzys naftowy. Szczególnie niepokojący jest fakt, że na Cieśninę Ormuz przypadało około 30% światowego handlu skroplonym gazem ziemnym (LNG), przy czym praktycznie nie ma alternatywnych tras dostaw z Kataru i ZEA. W marcu azjatycki LNG zdrożał o prawie 94%, europejski – o 59%.
Ceny nawozów również znalazły się pod presją: Bliski Wschód zajmuje kluczowe pozycje w światowej produkcji amoniaku i mocznika. Bank Światowy spodziewa się, że ceny nawozów w 2026 roku wzrosną o ponad 30%, a osobno mocznika – o prawie 60%.
W tych warunkach banki centralne na całym świecie zmuszone są do rewizji planów łagodzenia polityki pieniężnej. Szczególna uwaga skupiona jest na posiedzeniu Fed 29 kwietnia, na którym, jak się oczekuje, stopa pozostanie bez zmian w przedziale 3,5%–3,75%, ale regulator może dać bardziej „jastrzębi” sygnał co do przyszłych perspektyw.
Reakcja kluczowych graczy
Analitycy i eksperci
Społeczność zawodowa jednogłośnie łączy obecny wzrost cen z czynnikiem geopolitycznym.
Yan An, analityk Haitong Futures: „Ostatni wzrost cen ropy został spowodowany blokadą cieśniny. Jeśli Trump jest gotowy przedłużyć blokadę, zakłócenia dostaw nasilą się i będą nadal pchać ceny w górę”.
Stephen Innes, SPI Asset Management: „Iran chce zniesienia blokady i przywrócenia przepływów eksportowych. Waszyngton trzyma tę dźwignię i nie spieszy się z jej oddaniem bez uzyskania korzyści. Im dłużej to trwa, tym silniej zaczynają ujawniać się efekty wtórne. Rośnie presja na magazyny, pojawiają się ryzyka produkcyjne, a system zaczyna odczuwać napięcie, którego ceny kontraktów terminowych nie mogą ignorować”.
Elena Kozhukhova, analityk IK „VELES Kapitał”: Notowania ropy nadal otrzymują wsparcie od napięć na Bliskim Wschodzie i doniesień o zamiarze USA utrzymania morskiej blokady Iranu.
Bank Światowy
W raporcie Commodity Markets Outlook eksperci Banku Światowego podkreślili, że rynek jest w stanie jedynie częściowo złagodzić skutki kryzysu naftowego. Część utraconych wolumenów jest już przekierowywana alternatywnymi korytarzami, część – kompensowana dzięki rezerwom strategicznym i tymczasowo wyłączonym spod sankcji dostawom z Rosji i Iranu. Nie ma jednak mowy o pełnym zastąpieniu ropy dostarczanej przez Ormuz. Jeśli ograniczenia żeglugi utrzymają się w maju, to w drugim kwartale rynek naftowy może stanąć w obliczu rekordowego deficytu – około 3,7 mln baryłek dziennie.
Uczestnicy rynku i traderzy
Traderzy praktycznie nie zareagowali na decyzję ZEA o wyjściu z OPEC w momencie jej ogłoszenia, skupiając się na bardziej aktualnych ryzykach geopolitycznych. Jednak w średnim okresie decyzja ta może doprowadzić do destabilizacji światowego rynku ropy, niższych cen i zmniejszenia wpływów organizacji. Ponadto inwestorzy oczekują publikacji oficjalnych danych Departamentu Energii USA o zapasach ropy w środę o 17:30 czasu moskiewskiego.
Prognoza i wnioski
Prognoza krótkoterminowa (najbliższe dni-tygodnie)
W krótkim okresie ceny ropy prawdopodobnie pozostaną na podwyższonych poziomach lub będą nadal rosnąć. Kluczowym czynnikiem pozostaje rozwój procesu negocjacyjnego między USA a Iranem. Jeśli impas się utrzyma, a prezydent Trump zrealizuje plan przedłużającej się blokady, Brent może przetestować poziom 115–118 dolarów za baryłkę. Jeśli natomiast wysiłki dyplomatyczne przyniosą postęp, możliwa jest korekta, ale, jak zauważają eksperci, powrót do cen poniżej 100 dolarów za Brent w najbliższych tygodniach jest mało prawdopodobny ze względu na skalę nagromadzonego deficytu podaży.
Prognoza średnioterminowa (do końca 2026 roku)
Bank Światowy w scenariuszu bazowym oczekuje, że ostra faza konfliktu zakończy się w maju, a żegluga przez Cieśninę Ormuz stopniowo powróci do normy do października 2026 roku. W tym scenariuszu średnia cena Brent w 2026 roku wyniesie 86 dolarów za baryłkę. W najgorszym przypadku – przy przedłużającej się blokadzie lub dodatkowym uszkodzeniu infrastruktury – średnia cena może osiągnąć 115 dolarów za baryłkę.
Wpływ na politykę pieniężną
Obecny szok naftowy znacząco ogranicza możliwości banków centralnych w zakresie łagodzenia polityki pieniężnej. Na posiedzeniu Fed 29 kwietnia, jak się oczekuje, stopa pozostanie bez zmian na poziomie 3,5%–3,75%, ale retoryka może stać się bardziej „jastrzębia”. Rynki będą niezwykle wrażliwe na wszelkie aluzje dotyczące trajektorii stóp i tonu Jerome’a Powella, dla którego to posiedzenie będzie ostatnim na stanowisku przewodniczącego.
Wnioski
Rajd naftowy końca kwietnia 2026 roku to nie tylko kolejny wybuch cenowy, ale odzwierciedlenie fundamentalnej zmiany na globalnym rynku energetycznym. Blokada Cieśniny Ormuz stworzyła strukturalny deficyt podaży, który nie może być szybko skompensowany ani przez rezerwy strategiczne, ani przez alternatywne dostawy.
Dla światowej gospodarki oznacza to:
- Przyspieszenie inflacji. Wysokie ceny energii będą przenoszone na koszt towarów i usług w całym łańcuchu wartości.
- Spowolnienie wzrostu gospodarczego. Kraje rozwijające się, najbardziej podatne na szoki energetyczne, staną w obliczu spadku tempa wzrostu PKB i wzrostu inflacji (stagflacja).
- Utrzymanie restrykcyjnej polityki pieniężnej. Banki centralne, w tym Fed, będą zmuszone do zajęcia bardziej konserwatywnego stanowiska, co ogranicza możliwości stymulowania gospodarki.
Wyjście ZEA z OPEC dodaje niepewności w średnim okresie: z jednej strony może prowadzić do zwiększenia podaży i obniżenia cen, z drugiej – podważa koordynację wśród największych producentów i może nasilić zmienność.
Dla inwestorów obecny okres wymaga zwiększonej ostrożności. Najbardziej chronione wydają się sektory surowcowe i firmy korzystające na wysokich cenach energii. Jednocześnie rynki akcji, zwłaszcza sektor zaawansowanych technologii, pozostają podatne zarówno na wzrost kosztów energii, jak i na zaostrzenie polityki pieniężnej. Najbliższe dni, w tym posiedzenie Fed i publikacja danych makroekonomicznych, będą decydujące dla dalszej dynamiki zarówno rynków naftowych, jak i giełdowych.
— Editorial Team