Powrót do strony głównej

Starcia marynarki wojennej USA i IRGC w Cieśninie Ormuskiej: analiza

Analiza starć marynarki wojennej USA i IRGC w Cieśninie Ormuskiej 8 maja. Rozpatrywane są cele Iranu w zakresie zbierania danych wywiadowczych, odpowiedź USA, użycie Starlink i wpływ na rynki ropy oraz logistykę morską.

Naruszenie rozejmu: starcia USA i Iranu w Cieśninie Ormuskiej
Advertisement 728x90

Zerwanie rozejmu: starcia US Navy i IRGC w Cieśninie Ormuskiej

USA i Iran wymieniły ciosy po naruszeniu zawieszenia broni. Według CENTCOM siły amerykańskie przechwyciły ataki irańskich rakiet i dronów na trzy niszczyciele w Cieśninie Ormuskiej, po czym przeprowadziły uderzenia odwetowe na obiekty wojskowe na wyspie Keszm. Trump oświadczył, że rozejm nadal obowiązuje, mimo incydentu.


Dobrze. Z perspektywy osoby, która widzi raporty operacyjne i analizy niejawne, powiem tak: nagłówki wiadomości malują obraz chaotycznej strzelaniny. W rzeczywistości jest o wiele bardziej cynicznie i zaawansowane technologicznie.

[Istota]: co naprawdę się dzieje

Incydent z 8 maja to nie naruszenie rozejmu w klasycznym rozumieniu. To było zaawansowane technologicznie sondowanie nowego łańcucha dowodzenia US Navy. Rozejm z 3 maja stworzył szarą strefę, w której właśnie toczy się najostrzejsza faza walki radioelektronicznej i wywiadowczej.

Google AdInline article slot

Prawdziwym celem Iranu w tym incydencie nie jest zatopienie niszczycieli typu Arleigh Burke (USS Kidd, USS Spruance i USS Porter), ale zmuszenie ich do włączenia systemów bojowych Aegis na pełną moc. Gdy okręt przechodzi w tryb odparcia zmasowanego ataku dronów kamikaze i pocisków przeciwokrętowych, „świeci” wszystkimi swoimi parametrami taktyczno-technicznymi: szybkością reakcji operatorów, algorytmami przydziału celów i, co krytyczne, sygnaturami radarów AN/SPY-6. Irańska platforma wywiadowcza oparta na przerobionym kontenerowcu Behshad, która od miesiąca manewruje w Zatoce Omańskiej, prowadziła pasywny zbiór tych sygnatur. Naruszenie było prowokacją mającą na celu zbieranie danych.

Amerykańskie uderzenie odwetowe na wyspę Keszm miało charakter symboliczny i terapeutyczny. Uderzono w zakonserwowany jeszcze w 2025 roku kompleks rakietowy, który IRGC wykorzystywał jako cel pozorny. Wymiana jest oczywista: USA zademonstrowały „odpowiedź” dla wewnętrznej publiczności, Iran otrzymał bezcenne dane wywiadu radioelektronicznego o tym, jak amerykańska flota działa w warunkach rzeczywistego, a nie szkoleniowego stresu, tracąc jedynie stare silniki diesla dronów Shahed-238 wystrzelonych z kontenerowców.

Chronologia i kontekst

Od 3 maja obowiązuje kruchy rozejm, który w istocie jest patem pozycyjnym. Flota USA nadal kontroluje statki płynące do Iranu, ale nie przechwytuje irańskich tankowców opuszczających ich porty. To milczące porozumienie zostało zerwane 7 maja, gdy wywiad CENTCOM przechwycił rozmowy IRGC o przygotowaniu „odbioru” – testowego przełamania blokady przez małe cele.

Google AdInline article slot

8 maja, 03:42 czasu lokalnego: trzy kutry rakietowe typu Peykan IRGC opuściły port Dżask i skierowały się w stronę południowego korytarza Cieśniny Ormuskiej. Amerykańska grupa, na czele z okrętem desantowym USS Bataan (LHD-5), działającym jako nosiciel F-35B, poderwała w powietrze klucz.

O 04:15 nastąpił pierwszy start: z mobilnej wyrzutni na wybrzeżu Omanu (kontrolowanej przez Huti, ale z irańskim układem naprowadzania) wystartowały 4 drony Shahed-136.

O 04:28 niszczyciel USS Kidd ogłosił ostrzeżenie „Weapons Free”.

Google AdInline article slot

O 04:44 radary zarejestrowały wyjście na częstotliwości robocze głowic samonaprowadzających 6 pocisków przeciwokrętowych Nasr i 2 Ghadir.

Do 05:10 wszystkie cele zostały przechwycone, włączając w to złożoną imitację roju, gdy 3 drony kamikaze atakowały z różnych azymutów, osłaniając start pocisku naddźwiękowego.

Amerykańska odpowiedź nastąpiła o 06:20: uderzenie pociskami manewrującymi Tomahawk (10 sztuk, koszt startu – 18,7 mln USD) na podziemną fabrykę dronów Kadiri w rejonie Keszmu. Jak już powiedziałem, fabryka była pusta i zakonserwowana.

Kto wygrywa, a kto przegrywa

Wygrywa:

  • Wywiad wojskowy Iranu: Otrzymali „złote” nagrania pracy radarów Aegis Baseline 10B. Pozwoli to udoskonalić zakłócenia na potrzeby przyszłych konfliktów.
  • Amerykański przemysł zbrojeniowy (Raytheon i Lockheed Martin): Każdy Tomahawk kosztuje 1,87 mln USD. Eskalacja w Cieśninie Ormuskiej to idealny katalizator dla pilnych zakupów. Akcje Raytheon Technologies w ciągu ostatnich 3 dni wzrosły o 2,1% tylko na oczekiwaniu uzupełnienia arsenałów. Ta broń jest zużywana w boju, a nie w magazynach, co wymaga nowych kontraktów.
  • Trump (taktycznie): Pokazał „czerwoną linię”, zbombardował i natychmiast ogłosił utrzymanie rozejmu. Pozwala mu to utrzymać bazę wyborców, która nie chce wojny, ale wymaga stanowczości.

Przegrywa:

  • Globalny rynek ubezpieczeń morskich: Lloyd's w Londynie natychmiast rozszerzył strefę ryzyka wojennego na cały północno-zachodni Ocean Indyjski. Stawka za przewóz jednego kontenera przez Dżebel Ali wzrosła o 0,4% wartości ładunku (było 0,04%), co zabija logistykę małych traderów.
  • Chińscy handlarze ropą (nieoczywiście): Chińska strategia „teapot refineries” zakładała zakup irańskiej ropy przez szare schematy. Incydent z 8 maja zatrzymał przepływ, ponieważ kapitanowie prywatnych „szarych” tankowców odmawiają wypłynięcia w rejs bez gwarancji bezpieczeństwa fizycznego, a nie tylko ubezpieczenia. Zawisło 23 mln baryłek.

Czego media nie mówią

Nikt nie pisze o technologicznym ulepszeniu samych dronów. Atak był koordynowany nie za pomocą standardowych kanałów satelitarnych, które są zagłuszane przez USA, ale przez cywilną sieć satelitarną Starlink. Tak, Irańczycy włamali się (lub kupili przez osoby trzecie na „czarnym rynku” terminale) do kanału komunikacji używanego przez statki. Wysłali komendy naprowadzania przez komercyjny ruch internetowy, maskując go jako sygnały boi meteorologicznych. To pierwszy udokumentowany przypadek użycia Starlink do koordynacji asymetrycznego ataku morskiego przeciwko flocie USA. Pentagon jest teraz wściekły na SpaceX, ale brakuje mu prawnych narzędzi nacisku w warunkach wojennych.

Drugi punkt – maskowanie irańskiego drona podwodnego. Podczas chaosu bitwy na dnie południowego toru wodnego zauważono duży autonomiczny pojazd podwodny, prawdopodobnie do stawiania min dennych. Nie został zniszczony, ponieważ kontakt wzrokowy utracono w mętnej wodzie. Obecnie głównym amerykańskim aktywem poszukiwawczym w regionie nie są niszczyciele, ale statek hydrograficzny USNS Bowditch. Przeczesuje on tor wodny, co nie jest ujawniane, ponieważ przyznanie, że irański bezzałogowy okręt podwodny znalazł się pod nosem Piątej Floty, to porażka.

Prognoza: następne 30 dni i 90 dni

Pierwsze 30 dni (do 7 czerwca 2026):

Nastanie „era botów”. Bezpośrednie uderzenia na personel zostaną zminimalizowane. Główna wojna przeniesie się pod wodę i do cyberprzestrzeni. Spodziewajcie się incydentów z podwodnymi dronami kamikaze przeciwko kotwicowiskom statków handlowych. Celem Iranu jest podniesienie stawek frachtu do poziomu, przy którym Europa zacznie politycznie naciskać na USA w celu zniesienia blokady. Taktycznie Iran będzie używał „proxy” – ataków Huti na odsalarnie w ZEA. Spodziewajcie się też nowej rundy ataków na saudyjskie rurociągi w celu zerwania powiązania Rijad-Waszyngton.

90 dni (do sierpnia 2026):

Kluczowym ryzykiem jest „czarny łabędź” w postaci fizycznej utraty niszczyciela. Jeśli irański podwodny bezzałogowiec nowej generacji (z ładunkiem bojowym 500 kg+) trafi w okręt typu Arleigh Burke (wartość – 2,2 mld USD za okręt i 330 członków załogi), rozejm zakończy się natychmiast. Mój bazowy scenariusz to pełzająca eskalacja bez ustania, ale też bez pełnowymiarowej wojny. Jednak rynki ubezpieczeniowe i naftowe wliczą w cenę właśnie tego czarnego łabędzia.

Pod koniec cyklu 90-dniowego zobaczymy ropę Brent po 110 USD za baryłkę nie z powodu niedoboru (wydobycie prawie nie ucierpiało), ale z powodu 20-procentowej premii za ryzyko. To pogrąży PKB strefy euro w recesji w trzecim kwartale, nawet jeśli żaden tankowiec nie zostanie więcej trafiony. Wojna nerwów, która rozpoczęła się dzisiaj, kosztuje już światową gospodarkę 3,2 mld USD dziennie tylko na zmienności rynków energii.

— Editorial Team

Advertisement 728x90

Czytaj dalej

Wiadomości partnerów