Moskiewska Giełda uruchomi handel kryptowalutami w 2027 roku — co to oznacza dla Rosjan?
Moskiewska Giełda oficjalnie ogłosiła: pełne operacje z kryptowalutami rozpoczną się na początku 2027 roku. To nie tylko techniczna aktualizacja — to sygnał, że aktywa cyfrowe wkrótce staną się częścią prawnie uznawanego krajobrazu finansowego Rosji. Dla przeciętnych obywateli może to oznaczać dostęp do nowych instrumentów inwestycyjnych bez ryzyka wpadnięcia pod sankcje lub trafienia na oszustów.
Kiedy i jak to wszystko zadziała?
Siergiej Szwytcow, przewodniczący rady nadzorczej Moskiewskiej Giełdy, poinformował, że gotowość techniczna do obsługi kryptowalut zostanie osiągnięta już na koniec 2026 roku. Jednak rzeczywisty start zależy od przyjęcia odpowiedniej ustawy — pakiet regulacyjny został złożony do Dumy Państwowej 1 kwietnia 2026 roku i zgodnie z planem ma wejść w życie 1 lipca tego samego roku.
Jest jednak niuans: komitet Dumy ds. ochrony konkurencji zaproponował złagodzenie wymogów nakładanych na giełdy kryptowalut i serwisy wymiany. Posłowie uznają obecne warunki za zbyt restrykcyjne — np. obowiązkową rejestrację w rejestrze Banku Centralnego, wysokie wymogi kapitałowe oraz dotyczące cyberbezpieczeństwa. Jeśli te poprawki zostaną przyjęte, uruchomienie może zostać opóźnione.
Tymczasem sama giełda już podejmuje pierwsze kroki:
- W 2025 roku wprowadzono kontrakty terminowe na bitcoin (BTC) i ether (ETH) oparte na indeksach Moskiewskiej Giełdy.
- Handlowane są również kontrakty terminowe na amerykańskie ETF — iShares Bitcoin Trust (IBIT) i iShares Ethereum Trust (ETHA).
- W 2026 roku planuje się dodać indeksy i kontrakty terminowe na Solanę, Ripple i Tron.
To jak budowa mostu: najpierw układane są tymczasowe ścieżki (kontrakty terminowe), a dopiero potem główna jezdnia (bezpośredni handel kryptowalutami).
Kto będzie głównym użytkownikiem?
Szwytcow wyraźnie podkreślił, że giełda skupia się na Rosjanach, którzy traktują bitcoina nie jako środek płatności za kawę czy taksówkę, lecz jako sposób zabezpieczenia lub pomnożenia oszczędności. To ważny przesuw: zamiast „pieniędzy cyfrowych” kryptowaluty stają się „akcjami cyfrowymi” — aktywami, które można kupić, sprzedać i śledzić przez zwykłe konto maklerskie.
Dla porównania: wcześniej, aby inwestować w bitcoina, należało zarejestrować się na zagranicznej platformie, narażając się na blokadę konta lub utratę środków. Teraz wystarczy otworzyć konto u dowolnego brokera połączonego z Moskiewską Giełdą — tak jak przy zakupie obligacji lub akcji Sberbanku.
Co jest ważne
- Bezpośredni handel kryptowalutami na Moskiewskiej Giełdzie zaplanowano na początek 2027 roku.
- Gotowość techniczna zostanie osiągnięta już na końcu 2026 roku, ale uruchomienie zależy od przyjęcia ustawy.
- Pierwsze kroki zostały już podjęte: handlowane są kontrakty terminowe na BTC, ETH oraz ich odpowiedniki ETF.
- W 2026 roku dodano instrumenty związane z Solaną, Ripple i Tronem.
- Docelową grupą odbiorców są indywidualni inwestorzy, a nie traderzy ani użytkownicy zdecentralizowanych platform.
Co to oznacza dla przeciętnych ludzi?
Jeśli część swoich oszczędności trzymasz w dolarach lub złocie, wkrótce pojawi się kolejna legalna opcja — kryptowaluty przez giełdę. To zmniejszy ryzyko: wszystkie operacje będą pod kontrolą Banku Centralnego, a środki będą chronione prawem. Oczywiście prowizje mogą być wyższe niż na międzynarodowych platformach, a wybór monet ograniczony. Ale kluczową zaletą pozostaje bezpieczeństwo i przejrzystość. Nie ryzykujesz, że Twoje portfel zostanie zablokowany albo że platforma zniknie. To różnica między zakupem waluty u ulicznego kantora a zakupem w oddziale banku.
— Editorial Team