UE osiągnęła porozumienie w sprawie realizacji umowy handlowej z USA pod groźbą nowych ceł
W obliczu ultimatum prezydenta Trumpa o wprowadzeniu ceł do 4 lipca eurodeputowani i państwa członkowskie UE uzgodnili realizację umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi, dążąc do rozładowania napięcia.
Zatwierdzenie umowy w Brukseli 20 maja to nie zwycięstwo, ale dobrze wyreżyserowana kapitulacja. Podczas gdy europejscy politycy świętują "uniknięcie eskalacji", prawnicy Parlamentu Europejskiego wpisali w tekst mechanizm awaryjnego zatrzymania, który czyni wszystkie ustępstwa UE kartą przetargową w grze geopolitycznej dalekiej od handlu. Rynek, naiwnie odgrywający krótkoterminowy pozytyw, pomija główny sygnał: ta konstrukcja podkłada bombę z opóźnionym zapłonem pod euro i cały europejski eksport.
Istota: co naprawdę się dzieje
To, co jest przedstawiane jako przywrócenie "stabilności i przewidywalności", w rzeczywistości jest utrwaleniem nowego upokarzającego status quo. UE, stojąc w obliczu ultimatum Trumpa o wprowadzeniu drakońskich ceł do 4 lipca, została zmuszona do wdrożenia ramowego porozumienia podpisanego zeszłego lata w szkockim Turnberry.
Istota tej realizacji jest prosta i okrutna: Europa oficjalnie zgodziła się znieść cła na towary przemysłowe z USA i otworzyć swój rynek na amerykańskie produkty rolne. W zamian Waszyngton "łaskawie" zgodził się ograniczyć swoje taryfy na europejski eksport do pułapu 15%, a w przypadku samochodów obniżyć je z 25% do tych samych 15%. Na papierze – kompromis. W rzeczywistości – kupno odwleczenia za bardzo duże pieniądze. Jak obliczył Deutsche Bank, przy obecnych wolumenach handlu oznacza to, że europejscy eksporterzy będą nadal płacić "podatek Trumpa" w wysokości około 40 mld euro rocznie, podczas gdy amerykańskie firmy wchodzą do Europy za darmo.
Chronologia i kontekst
Umowa była kulminacją roku upokorzeń. Po "Dniu Wyzwolenia" w kwietniu 2025 r., kiedy Trump wprowadził 20-procentowe cła, Europa miotała się między groźbami a błaganiami. Porozumienie z Turnberry w lipcu 2025 r. dało wytchnienie, ale opóźnienia w ratyfikacji ze strony UE (z powodu obaw o Grenlandię i niekonstytucyjność niektórych taryf USA) rozwścieczyły Trumpa. 1 maja 2026 r. postawił twardy termin, grożąc przywróceniem ceł na europejskie samochody do 25%.
Dane handlowe pokazują, jak katastrofalna była niepewność: eksport UE do USA spadł o ponad 26% na początku roku w związku z wyprzedzającymi dostawami w 2025 r. W nocy 20 maja, po pięciu godzinach wyczerpujących negocjacji, UE oddała ostatnią linię obrony, uzgadniając przepisy wdrożeniowe.
Kto wygrywa, a kto traci
Oczywisty zwycięzca – Donald Trump. Osiągnął polityczne zwycięstwo z okazji 250. rocznicy niepodległości USA, zmuszając Unię Europejską do ugięcia się, i zachował mechanizm nacisku (15-procentowy pułap) na kluczowe sektory. Amerykańscy rolnicy i producenci LNG uzyskują preferencyjny dostęp do rynku europejskiego.
Przegrany – europejski przemysł motoryzacyjny i konsument. Obniżenie cła z 25% do 15% to nie powrót do normy (która wynosiła 2,5% przed całą tą bachanalią), ale utrwalenie strat. W 2025 r. eksport samochodów z UE do USA spadł już o 21,4%. Przy 15-procentowej barierze i przenoszeniu produkcji do USA (jak robią to BMW i Mercedes) europejski rynek pracy straci setki tysięcy miejsc pracy w ciągu najbliższych 24 miesięcy.
Ukryty przegrany – euro. Standard Chartered już zakłada kurs EUR/USD na poziomie 1,13 jako bazowy na drugi kwartał. Ale po tej umowie cel wydaje się zbyt optymistyczny. Zniszczenie nadwyżki handlowej – głównej kotwicy siły euro – otwiera drogę do parytetu, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że EBC może być zmuszony do agresywnego obniżania stóp procentowych, aby ratować przemysł.
Czego media nie dopowiadają
Nagłówki pomijają "diabelski" punkt zapisany w ostatecznej wersji: mechanizm automatycznego zawieszania ustępstw. UE włączyła do niego klauzulę o natychmiastowym wygaśnięciu umowy z końcem 2029 r. bez prawa przedłużenia bez nowego mandatu, a także prawo do wprowadzania środków odwetowych w przypadku naruszenia przez USA "integralności terytorialnej i suwerenności" państw trzecich (czytaj: Grenlandii lub Panamy).
Oznacza to, że umowa ma datę ważności. Co więcej, automatycznie umrze, jeśli Trump rozpocznie nową terytorialną awanturę. Rynek nie wycenia tego ryzyka "politycznego załamania" umowy w latach 2027-2028. UE w istocie podpisała dokument, który sama jest gotowa zerwać. To nie stabilność, to rozejm na polu minowym.
Prognoza: następne 30 dni i 90 dni
30 dni. Rozpocznie się opóźniony efekt: importerzy z UE rzucą się do zawierania kontraktów po zerowych stawkach, gwałtownie zwiększając zakupy amerykańskiej soi i gazu. Doprowadzi to do krótkoterminowego wzrostu deficytu bilansu handlowego UE i zwiększy presję na euro, ponieważ popyt na dolara do rozliczeń gwałtownie wzrośnie. EUR/USD przetestuje poziom 1,14–1,13.
90 dni. Rozpocznie się trzeźwienie. Biznes uświadomi sobie, że 15-procentowy pułap jest na stałe (do 2029 r.) i przyspieszy ucieczkę produkcji do USA. Zobaczymy gwałtowny spadek wskaźników optymizmu biznesowego w Niemczech, co zmusi EBC do obniżki stóp we wrześniu, ostatecznie dobijając kurs euro. Czeka nas strefa 1,10, chyba że kryzys energetyczny w USA z powodu problemów z SPR wcześniej obniży dolara.
Prognoza redakcji
Aktyw: Para EUR/USD
Kierunek: Spadek w ciągu najbliższych 24-72 godzin. Początkowa euforia po "uniknięciu wojny" ustępuje świadomości szczegółów krzywdzącej umowy, co ciąży na euro.
Kluczowe poziomy: Przełamanie wsparcia na 1,1550 otworzy drogę do 1,1480 (minimum z zeszłego tygodnia). Opór – 1,1660.
Stopień pewności: Wysoki. Ratyfikacja wzmacnia strukturalną słabość europejskiego eksportu, czyniąc euro fundamentalnie podatnym na tle oczekiwań złagodzenia polityki EBC.
Główne ryzyko: Nagła publikacja silnych danych PKB USA i ich interpretacja jako powodu do dalszego zacieśniania polityki Fed – to obniży euro bardziej niż prognoza. Z drugiej strony, niepowodzenie negocjacji Trumpa z Iranem i załamanie dolara z powodu szoku naftowego tymczasowo podniesie parę.
Opinia redakcji, nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej.
— Editorial Team