Powrót do strony głównej

Funt spadł do minimum: kryzys polityczny w Brytanii

Kurs GBP/USD osiągnął miesięczne minimum, ignorując silne dane PKB Wielkiej Brytanii. Rynki ogarnięte strachem przed niestabilnością polityczną z powodu możliwego usunięcia premiera Keira Starmera. Analitycy prognozują dalszą zmienność funta, zależną od wyniku wewnątrzpartyjnej walki laburzystów.

Funt runął na dno: dlaczego rynki ignorują wzrost PKB
Advertisement 728x90

Funt szterling spadł do miesięcznego minimum po doniesieniach o próbie odsunięcia premiera Wielkiej Brytanii Starmera

Pomimo silnych danych PKB Wielkiej Brytanii za pierwszy kwartał, kurs GBP/USD gwałtownie spadł, ponieważ rynki obawiają się niestabilności politycznej i możliwego wyzwania dla przywództwa Keira Starmera ze strony ministra zdrowia Wesa Streetinga.


Rynek funta przypomina teraz kardiogram pacjenta, któremu właśnie postawiono nieoczekiwaną diagnozę. Wydawałoby się, że PKB wzrósł o 0,6% w pierwszym kwartale – dane, które w normalnych czasach wysłałyby funta w trwałe rajdy. Zamiast tego GBP/USD spadł do miesięcznego minimum w okolicach 1,35. Diagnoza, którą stawiają rynki, jest prosta: ryzyko polityczne jest terminalne i żadna stabilność makroekonomiczna nie jest w stanie go zrekompensować.

Istota: co naprawdę się dzieje

Spadek funta wbrew silnym danym PKB to klasyczny sygnał, że rynek walutowy ocenia nie tyle przeszłe osiągnięcia gospodarki, ile prawdopodobieństwo radykalnej zmiany kursu fiskalnego w najbliższych tygodniach. Wzrost brytyjskiej gospodarki o 0,6% w pierwszym kwartale 2026 roku – najsilniejszy w ostatnich okresach – został całkowicie zignorowany przez traderów.

Google AdInline article slot

Tak naprawdę rynek handluje nie Starmerem ani Streetingiem. Handluje prawdopodobieństwem, że następne wybory premiera lub lidera Partii Pracy doprowadzą do władzy polityka gotowego zrezygnować z obecnych reguł fiskalnych. Gdy burmistrz Wielkiego Manchesteru Andy Burnham, wymieniany jako potencjalny następca, mówi o potrzebie rewizji ograniczeń budżetowych – rynek słyszy nie obietnicę wyborczą, ale bezpośrednie zagrożenie dla swoich inwestycji w brytyjski dług.

Chronologia i kontekst

Łańcuch wydarzeń prowadzący do obecnego kryzysu ułożył się błyskawicznie. 7 maja 2026 – wybory lokalne, które okazały się historyczną porażką Partii Pracy. 8-10 maja – fala wezwań do dymisji Starmera, ponad 80 posłów Partii Pracy publicznie domaga się jego odejścia. 11 maja – minister zdrowia Wes Streeting podaje się do dymisji, deklarując „utratę zaufania” do przywództwa premiera. 12 maja – rentowność 30-letnich brytyjskich obligacji skarbowych wzrasta do 5,80%, co jest maksimum od 1998 roku. 13 maja – publikowane są dane PKB, pokazujące wzrost o 0,6% w pierwszym kwartale. 14-15 maja – funt spada do miesięcznego minimum pomimo pozytywnych statystyk.

Za tymi datami kryje się prosta, ale otrzeźwiająca matematyka: rynek wycenia nie tylko zmianę premiera, ale trzy dodatkowe podwyżki stóp Banku Anglii do końca 2026 roku.

Google AdInline article slot

Kto wygrywa, a kto traci

Główny przegrany jest oczywisty – posiadacze brytyjskich aktywów. FTSE 250, indeks spółek zorientowanych na rynek wewnętrzny, już spadł o 1,5%. Zagraniczni inwestorzy, posiadający około 35% brytyjskiego długu publicznego, zaczęli redukować pozycje w obliczu niestabilności politycznej. Spread między 30-letnimi obligacjami brytyjskimi a amerykańskimi rozszerzył się z 60 do 78 punktów bazowych w ciągu zaledwie dwóch sesji handlowych.

Wygrywa dolar – nie dlatego, że gospodarka USA jest w porządku, ale dlatego, że na tle brytyjskiej burzy politycznej wygląda jak „bezpieczna przystań”. Paradoks polega na tym, że rentowność 10-letnich Treasuries również rośnie, ale rynek postrzega to jako oznakę siły, a nie słabości.

Wygrywa brytyjski sektor eksportowy – słabnący funt czyni brytyjskie towary tańszymi za granicą. Ale ten efekt będzie krótkotrwały, jeśli kryzys polityczny się przedłuży i doprowadzi do bardziej fundamentalnej przeceny brytyjskich aktywów.

Google AdInline article slot

Tracą brytyjscy konsumenci – słaby funt oznacza droższy import, co przekłada się na inflację. Biorąc pod uwagę, że Wielka Brytania pozostaje importerem netto energii, wzrost cen ropy Brent powyżej 107 dolarów za baryłkę tworzy podwójny cios dla siły nabywczej gospodarstw domowych.

Czego media nie mówią

Pierwszy nieoczywisty wgląd dotyczy tego, że rynek tak naprawdę nie boi się Streetinga. ING ocenia prawdopodobieństwo gwałtownego wzrostu premii za ryzyko fiskalne w przypadku jego zwycięstwa jako niskie właśnie dlatego, że reprezentuje centrystowskie skrzydło partii. Rynek boi się nie Streetinga, ale Burnhama. Jeśli burmistrz Manchesteru rzeczywiście znajdzie sposób, by dostać się do parlamentu i wygra wybory przywódcze, jego retoryka o rozszerzeniu wydatków budżetowych może wywołać powtórkę minibudżetowego kryzysu w stylu Truss z 2022 roku.

Drugi punkt – związek z globalnym kryzysem energetycznym. Rentowność obligacji skarbowych Wielkiej Brytanii rosła jeszcze przed rozpoczęciem kryzysu politycznego, napędzana inflacyjnymi skutkami konfliktu w Zatoce Perskiej. Kryzys polityczny tylko przyspieszył i pogłębił ten trend.

Trzeci i najgłębszy wgląd: obecna sytuacja zasadniczo różni się od kryzysu Liz Truss. Wtedy panika była ostra, wymagane było nadzwyczajne interwencje Banku Anglii, a kryzys rozwiązał się w 49 dni. Teraz rynek reaguje bardziej „uporządkowanie” – bez nadzwyczajnych interwencji, bez załamania funduszy LDI, ale ze stabilnym i nieubłaganym wzrostem rentowności. To nie panika, ale strukturalna przecena ryzyka, która może rozciągnąć się na miesiące.

Prognoza: następne 30 i 90 dni

Następne 30 dni (do 16 czerwca). Scenariusz bazowy: Starmer podaje się do dymisji, ogłaszane są wybory lidera Partii Pracy. Jeśli głównymi kandydatami zostaną Streeting i Rayner, rynek przyjmie to stosunkowo spokojnie – GBP/USD ustabilizuje się w przedziale 1,33-1,36. Jeśli Burnham wejdzie do wyścigu i zacznie prowadzić w sondażach – spodziewaj się testu 1,30. Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych, która przebiła 5,1%, może osiągnąć 5,3-5,5%.

Następne 90 dni (do 16 sierpnia). Kluczowy punkt zwrotny. Scenariusz bazowy (prawdopodobieństwo 55%): Streeting wygrywa wybory przywódcze, potwierdza przywiązanie do dyscypliny fiskalnej, rynki odetchną. GBP/USD odbija do 1,38-1,40. Rentowność obligacji skarbowych wraca poniżej 5%.

Scenariusz negatywny (30%): Burnham wygrywa, ogłasza rewizję reguł fiskalnych. Rynki reagują ostro negatywnie. GBP/USD spada do 1,25. Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych wzrasta do 5,75-6,00% – poziomy niewidziane od dziesięcioleci.

Scenariusz katastroficzny (15%): kryzys polityczny się przedłuża, Starmer odmawia odejścia, partia się rozpada. W takim przypadku funt może przetestować 1,20, a brytyjskie aktywa wejdą w pełnoprawny rynek niedźwiedzia.

Prawda, której nikt nie chce wypowiadać głośno w Westminsterze, polega na tym, że brytyjska gospodarka stała się zakładniczką trzech powiązanych kryzysów: globalnego szoku energetycznego spowodowanego konfliktem w Zatoce Perskiej, politycznej próżni w Partii Pracy oraz strukturalnej podatności na inflację. Rentowność obligacji skarbowych na poziomach przekraczających kryzys Truss to nie korekta techniczna, ale fundamentalny werdykt rynku o stanie brytyjskiej gospodarki i jej zarządzania. Kimkolwiek będzie następny premier, będzie musiał zmierzyć się z rynkiem długu, który nie wierzy już w brytyjską wyjątkowość fiskalną.

— Editorial Team

Advertisement 728x90

Czytaj dalej

Wiadomości partnerów