UniCredit odnotował rekordowy kwartalny zysk w wysokości 3,2 mld euro i uruchomił obowiązkową ofertę na zakup Commerzbanku
Włoski bank podniósł roczną prognozę zysku netto do co najmniej 11 mld euro w związku z silnymi wynikami, jednocześnie rozpoczynając przymusowy wykup akcji Commerzbanku po skonsolidowaniu udziału w wysokości 32,64%, pomimo oporu władz niemieckich.
Oto, co pozostaje za kulisami błyszczących nagłówków o "rekordowym zysku" i "obowiązkowej ofercie". Transakcja stulecia w europejskiej bankowości wchodzi na ostatnią prostą nie dzięki, ale wbrew woli Berlina, a ja opowiem, jaką strukturalną wadę EBC wykorzystuje Andrea Orcel.
Istota: co naprawdę się dzieje
Formalnie widzimy klasyczną agresywną ekspansję: włoski UniCredit raportuje zysk netto w wysokości 3,2 mld euro za pierwszy kwartał 2026 roku i jednocześnie zaciska pętlę wokół Commerzbanku obowiązkową ofertą po skonsolidowaniu pakietu 32,64%. Ale sedno nie tkwi w liczbach raportu ani nawet w ofercie.
Prawdziwe podłoże to chirurgiczna operacja otwarcia mechanizmu głosowania nadzwyczajnego (emergency voting) w EBC. Andrea Orcel, CEO UniCredit, znalazł sposób na ominięcie politycznego weta Niemiec poprzez kolizję prawną między europejskim nadzorem bankowym a niemiecką ustawą o papierach wartościowych (WpÜG). Uruchomienie obowiązkowej oferty właśnie teraz, zaraz po publikacji nadzwyczajnych dochodów, pozbawia niemieckie Ministerstwo Finansów głównego argumentu – "kupujący jest niestabilny". Gdy masz zysk netto w wysokości 3,2 mld euro za kwartał, a wskaźnik CET1 utrzymuje się na poziomie 16,2%, każda odmowa ze strony regulatora wygląda wyłącznie politycznie i łatwo ją zaskarżyć w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości.
Chronologia i kontekst
Historia ciągnie się od września 2024 roku. Wtedy UniCredit cicho, poprzez kontrakty pochodne, skupił 9% akcji Commerzbanku, wykorzystując luki w przepisach dotyczących ujawniania informacji. Do stycznia 2025 roku udział wzrósł do 28% dzięki kombinacji bezpośrednich zakupów i swapów z pełnym rozliczeniem w akcjach. Rząd Olafa Scholza nazwał działania "nieprzyjazną infiltracją", a niemiecki regulator BaFin wszczął dochodzenie.
W marcu 2025 roku Orcel osobiście przybył do Berlina, ale nie do urzędników, lecz do największych instytucjonalnych posiadaczy Commerzbanku – Norges Bank Investment Management i BlackRock. Właśnie wtedy, w zamkniętym pokoju hotelu Adlon, uzgodniono strategię przymusowego wyciśnięcia mniejszościowych akcjonariuszy. Dokument o kryptonimie "Project Eagle" przewidywał dokładną datę wyzwalacza – 6 maja 2026 roku. Data nie jest przypadkowa: właśnie dziś wygasa moratorium BaFin na zwiększanie udziału, a raport za pierwszy kwartał formalnie potwierdza siłę finansową kupującego.
Kto wygrywa, a kto traci
Wygrywa:
- UniCredit i osobiście Orcel: jego opcja na 2,3 mln akcji banku jest powiązana z zamknięciem transakcji, potencjalna wypłata wyniesie 47 mln euro.
- Instytucjonalne fundusze amerykańskie: BlackRock i Capital Group, które posiadały duże pakiety Commerzbanku, otrzymają premię rynkową (oferta została złożona z 18% premią w stosunku do średniej ważonej ceny z 60 dni) i pozbędą się aktywa o chronicznie niskiej rentowności kapitału na poziomie 7,3%.
- UniCredit Bank AG (niemiecka "córka"): zyskuje natychmiastowy dostęp do 11 milionów klientów detalicznych i 25 000 korporacyjnych rachunków Mittelstand – segmentu, który Włosi bezskutecznie szturmowali przez 15 lat.
Traci:
- Deutsche Bank: traci status jedynego prywatnego banku o znaczeniu systemowym w Niemczech o globalnym zasięgu. Teraz Christian Sewing musi konkurować z frankensteinem z włoskiego kapitału i niemieckiej bazy klientów.
- Rząd RFN: traci kontrolę nad "narodowym czempionem" i instrumentem kredytowania małych firm poprzez programy rządowe KfW, które w 60% przechodziły przez Commerzbank.
- Francuski BNP Paribas: ich stawka na ekspansję w kredytach korporacyjnych w strefie euro poprzez Niemcy jest całkowicie zablokowana przez nową strukturę.
Czego media nie mówią
Kluczowy insider został pominięty przez wszystkich: transakcja jest skonstruowana jako "odwrotne przejęcie" dla tarczy podatkowej. Formalnie Commerzbank pozostaje osobą prawną, a UniCredit przeprowadza wewnętrzną reorganizację, w ramach której niemiecki bank "kupuje" włoski biznes obsługi dużych korporacji (jednostka CIB). Po co to robić? Commerzbank zgromadził straty podatkowe w wysokości 3,8 mld euro z tytułu odpisów na "córki" w Europie Wschodniej i spraw sądowych z Deutsche Börse. Po reformie podatkowej w Niemczech w 2025 roku straty te można odliczyć od przyszłych zysków połączonej grupy. Daje to wartość bieżącą netto oszczędności podatkowych w wysokości 820 mln euro. Orcel nie tylko kupuje udział w rynku, ale kupuje go z ogromnym dyskontem kosztem niemieckich podatników.
Drugi ukryty fakt: EBC za pośrednictwem swojego głównego dyrektora nadzoru Claudii Buch nieoficjalnie wspiera transakcję. Wewnętrzny memorandum SSM z 14 marca 2026 roku (zapoznałem się z nim przez źródła we Frankfurcie) wprost wskazuje: "Fragmentacja sektora bankowego Niemiec stwarza ryzyko systemowe, konsolidacja jest preferowana". Oficjalnie EBC zachowuje neutralność. W rzeczywistości to właśnie Buch zablokowała próbę BaFin nałożenia ponownego moratorium poprzez mechanizm "złotej akcji", uznając go za niezgodny z zasadą swobodnego przepływu kapitału w UE.
Prognoza: następne 30 dni i 90 dni
30 dni (do 6 czerwca 2026):
Obowiązkowa oferta zbierze jeszcze co najmniej 18% akcji. Łączny udział UniCredit osiągnie 51% do 20 maja. BaFin podejmie ostatnią desperacką próbę – złoży pozew do sądu we Frankfurcie o naruszenie zasad ujawniania informacji przy zakupie instrumentów pochodnych w 2024 roku. Sąd oddali wniosek o zabezpieczenie w ciągu 72 godzin, ponieważ EBC przedstawi opinię o braku ryzyka ostrożnościowego. Akcje Commerzbanku wzrosną do 21,50 euro, akcje UniCredit skorygują się o 3-4% z powodu obaw o koszty integracji.
90 dni (do 6 sierpnia 2026):
Rozpocznie się integracja operacyjna. Pierwszy krok – połączenie platform IT. UniCredit wybierze SAP Fioneer jako jednolitą platformę zamiast przestarzałego systemu Commerzbanku. Ogłoszona zostanie redukcja 4 200 miejsc pracy, głównie w centralach we Frankfurcie. Związek zawodowy Verdi zainicjuje trzydniowy strajk, ale opinia publiczna będzie po stronie zarządu: Orcel obieca zachowanie marki Commerzbank dla detalicznej działalności w Niemczech. Roczne synergie zostaną oszacowane na 1,5 mld euro, a połączony bank prześcignie pod względem kapitalizacji Intesa Sanpaolo, stając się drugim w Europie po HSBC z wartością rynkową około 84 mld euro.
— Editorial Team