Abu Dhabi potajemnie buduje imperium kryptowalutowe warte 660 mln dolarów
Suwerenny fundusz Mubadala zwiększył pozycję w ETF-ie na bitcoina od BlackRock o prawie sto milionów, podczas gdy reszta świata dyskutuje o spadku rynku. Naftowi szejkowie stawiają na cyfrowe złoto
Piasek, ropa i bitcoin: Jak Abu Dhabi wykupuje cyfrowe złoto, podczas gdy cały świat panikuje
Mubadala Investment Company właśnie dodała kolejne 2 miliony akcji ETF-u na bitcoina od BlackRock do swojego portfela. 16 maja 2026 roku suwerenny fundusz Abu Dhabi ujawnił w raporcie 13F pozycję o wartości 565,6 miliona dolarów – i to już szósty kwartał nieprzerwanych zakupów z rzędu.
Podczas gdy inwestorzy detaliczni w panice wyprzedają kryptowaluty na spadkach, goście z Bliskiego Wschodu metodycznie zbierają monety za pośrednictwem regulowanego instrumentu IBIT. Łączna wartość aktywów bitcoinowych pod parasolem Mubadala przekroczyła już miliard dolarów. Naftowi szejkowie nie handlują już tylko baryłkami – budują most do cyfrowej gospodarki na dziesięciolecia.
436 milionów dolarów w grudniu, 566 w maju: matematyka żelaznych nerwów
Mubadala po raz pierwszy pojawiła się w raportach kryptowalutowych w czwartym kwartale 2024 roku z pozycją o wartości około 436 milionów dolarów. Następnie pierwszy kwartał 2025 roku – spadek portfela do 408,5 miliona dolarów z powodu korekty ceny bitcoina. Każdy inny inwestor mógłby się zaniepokoić. Mubadala – nie.
Do grudnia 2025 roku pozycja wzrosła do 630,6 miliona dolarów, gdy bitcoin przebił poziom 100 000 dolarów. A teraz, w maju 2026 roku, widzimy 14,72 miliona akcji IBIT o wartości 565,6 miliona dolarów. Wartość w dolarach nieco spadła w porównaniu z końcem 2025 roku, ale liczba akcji wzrosła o 16%. Tłumacząc z finansowego na ludzki: fundusz dokupował przy spadku ceny. Klasyczny buy the dip w wykonaniu struktury z 330 miliardami dolarów aktywów pod zarządzaniem.
A to tylko Mubadala. Jest jeszcze Al Warda Investments – struktura działająca pod egidą Abu Dhabi Investment Council, która sama znajduje się pod parasolem Mubadala. Na koniec 2025 roku posiadała 8,2 miliona akcji IBIT o wartości około 408 milionów dolarów. Łączny rachunek: ponad miliard dolarów w jednym jedynym ETF-ie na bitcoina od BlackRock.
Po co emiratowi, siedzącemu na ropie, cyfrowe złoto
Odpowiedź jest prostsza, niż się wydaje. Mubadala zarządza globalnym portfelem, który obejmuje technologie, opiekę zdrowotną, infrastrukturę i inwestycje bezpośrednie. Mandat funduszu to generowanie stopy zwrotu dla rządu Abu Dhabi, jednocześnie zmniejszając zależność emiratu od dochodów z ropy.
Bitcoin w tej logice wygląda jak idealny aktyw do dywersyfikacji. Nie koreluje z cenami ropy w długim terminie, nie jest powiązany z geopolityką Zatoki Perskiej i jest dostępny za pośrednictwem regulowanego ETF-u bez bólu głowy związanego z rozwiązaniami depozytowymi. Abu Dhabi Investment Council porównał już bitcoina do złota, stwierdzając, że oba aktywa będą odgrywać strukturalną rolę w portfelu w miarę jak globalna gospodarka staje się coraz bardziej cyfrowa.
To nie spekulacja. To zabezpieczenie na wypadek świata, w którym węglowodory przestaną być głównym źródłem bogactwa. I stawka jest robiona z dziesięcioletnim horyzontem planowania.
Kto kupuje, podczas gdy wszyscy sprzedają
Raporty 13F za pierwszy kwartał 2026 roku okazały się bogate w niespodzianki. Goldman Sachs ujawnił pozycje kryptowalutowe o wartości 2,36 miliarda dolarów poprzez IBIT i inne instrumenty. JPMorgan zwiększył ekspozycję na IBIT o 174% w ciągu kwartału – nie o 17, nie o 74, ale o 174 procent. Kanadyjski Scotiabank wyszedł z akcji związanych z Trumpem i kupił 214 000 akcji IBIT. Barclays zgłosił 4,46 miliona akcji IBIT plus solidne pozycje opcyjne.
Ale równolegle widzimy też odwrotny obraz. Harvardzki fundusz żelazny całkowicie wyszedł z ETF-u na Ethereum, sprzedając pozycję o wartości 86,8 miliona dolarów, i zmniejszył pozycję bitcoinową o 22% – do 5,35 miliona akcji IBIT o wartości 265,8 miliona dolarów. Hongkońska Laurore obcięła udział do 6,85 miliona akcji z 8,78 miliona.
Świat instytucjonalny rozpadł się dokładnie wzdłuż linii apetytu na ryzyko. Fundusze uniwersyteckie, zobowiązane do finansowania kosztów operacyjnych tu i teraz, redukują ekspozycję na kryptowaluty. Suwerenne fundusze z horyzontem planowania kilkudziesięciu lat – zwiększają.
Ropa i bitcoin: co zmieni się do 2030 roku
Mubadala wyznacza trend, za którym podążą inne suwerenne fundusze regionu. Luksemburski Intergenerational Sovereign Wealth Fund już przeznaczył 1% portfela na ETF-y bitcoinowe na początku 2026 roku. Norweski Norges Bank – jeden z największych suwerennych funduszy świata – również pojawił się w ujawnieniach 13F z pozycjami kryptowalutowymi. Wzór jest oczywisty: państwowe pieniądze płyną do cyfrowych aktywów za pośrednictwem regulowanych opakowań.
Globalne napływy do ETF-ów bitcoinowych osiągnęły 87 miliardów dolarów do kwietnia 2026 roku. IBIT od BlackRock pozostaje dominującym produktem z 66,1 miliarda dolarów aktywów pod zarządzaniem i sześciotygodniową serią netto napływów. Kiedy tacy gracze jak Mubadala zwiększają pozycje szósty kwartał z rzędu, tworzy to strukturalny popyt, który nie znika przy kolejnej korekcie ceny o 20%.
Prognoza na pozostałą część 2026 roku: suwerenne fundusze będą nadal wchodzić w bitcoina przez ETF-y, wykorzystując każdy spadek do zwiększania pozycji. Mubadala prawdopodobnie doprowadzi udział IBIT do 700-800 milionów dolarów do końca roku, jeśli obecne tempo się utrzyma. Al Warda Investments może zwiększyć pozycję symetrycznie. Łączna ekspozycja Abu Dhabi w IBIT przekroczy granicę 1,5 miliarda dolarów.
A Harvard i inne fundusze żelazne z krótkim horyzontem inwestycyjnym będą nadal miotać się między strachem przed utratą okazji a koniecznością płacenia pensji profesorom. Instytucjonalny rynek bitcoinowy dojrzewa, a granica między długoterminowymi posiadaczami a taktycznymi spekulantami staje się coraz ostrzejsza. Mubadala gra w pierwszej lidze – i na razie wynik jest na jej korzyść.
— Editorial Team