Fed odnotował „podwyższoną niepewność” z powodu ryzyka inflacji i bezrobocia
Według majowych protokołów Fed, regulator pozostawił stopy procentowe bez zmian, oceniając wpływ ceł Trumpa. Prawie wszyscy członkowie rady widzą ryzyko trwale wysokiej inflacji, a ogólna niepewność co do perspektyw gospodarczych została określona jako „niezwykle wysoka”.
FED W PUDEŁKU: KIEDY BEZCZYNNOŚĆ JEST GORSZA NIŻ BŁĄD
[Sedno]: co naprawdę się dzieje
Protokoły z kwietniowego posiedzenia Fed, na które rynek czekał jak na rozgrzeszenie dla rajdu, obnażyły nieprzyjemną prawdę: regulator jest sparaliżowany. Sformułowanie „unusually elevated” w odniesieniu do niepewności to nie biurokratyczna uprzejmość, ale diagnoza. Po raz pierwszy od października 1992 roku decyzja o stopach procentowych została podjęta przy czterech głosach „przeciw”. Trzech prezesów regionalnych – Hammack, Kashkari i Logan – sprzeciwiło się utrzymaniu gołębiego nastawienia w oświadczeniu, a Miran ponownie głosował za obniżką. Ten podział to nie proceduralny przypadek, ale symptom głębokiego koncepcyjnego pęknięcia wewnątrz Komitetu. Podczas gdy jedni widzą nadchodzącą recesję, inni odnotowują trwałą inflację powyżej 3,8% i rynek pracy z bezrobociem pozostającym poniżej poziomu naturalnego. Sedno tego, co się dzieje, jest proste: Fed stracił zdolność do wysyłania rynkowi wyraźnego sygnału, a to gorsze niż jakakolwiek jastrzębia retoryka.
Chronologia i kontekst
Punktem wejścia w ten kryzys zaufania stał się 12 maja 2026 roku. Inflacja konsumencka (CPI) wyniosła 3,8% w ujęciu rocznym – maksimum od maja 2023 roku. Kilka dni później wskaźnik cen producentów (PPI) odnotował skok o 6,0% rok do roku – rekord od grudnia 2022 roku. Rynek kontraktów terminowych na fundusze federalne natychmiast zrewidował oczekiwania: zamiast dwóch obniżek do końca roku – około 50-procentowe prawdopodobieństwo podwyżki w grudniu. Dwuletnie obligacje skarbowe wzrosły do 4,08%, dziesięcioletnie przebiły 4,46%, a trzydziestoletnie umocniły się powyżej 5,10%. To nie korekta – to tektoniczne przesunięcie w wycenie długu.
Równolegle ma miejsce sejsmiczne wydarzenie w kierownictwie Fed. 13 maja 2026 roku Kevin Warsh został zatwierdzony przez Senat jako nowy przewodniczący historycznie minimalną przewagą 54 głosów przeciw 45. Powell pozostaje w Radzie Gubernatorów do stycznia 2028 roku, ale operacyjne przywództwo przechodzi do Warsha, którego reputacja „jastrzębia” i bliskość do republikańskiego establishmentu nie pozostawiają wątpliwości: era tolerancji dla inflacji dobiegła końca. Pierwsze posiedzenie pod jego przewodnictwem – 16–17 czerwca 2026 roku.
Kto zyskuje, a kto traci
Głównym beneficjentem tej niepewności jest dolar. Indeks DXY otrzymuje strukturalne wsparcie od wzrostu realnej rentowności: EUR/USD spada do 1,1617 – minimum miesięcznego. Każdy punkt bazowy wzrostu rentowności dziesięcioletnich obligacji skarbowych dodaje dolarowi atrakcyjności wobec koszyka walut, gdzie EBC wciąż balansuje między stagnacją a inflacją. Złoto natomiast traci: ze styczniowego szczytu 5 602 USD za uncję spadło do 4 545 USD, a ten spadek o 4% w ciągu tygodnia bezpośrednio koreluje z zanikiem nadziei na złagodzenie polityki.
Przegrywa amerykański sektor technologiczny. Nasdaq traci 1,54% podczas sesji, S&P 500 oddala się od historycznych maksimów o 1,24%. Inwestorzy zaczynają dyskontować realny koszt pożyczek: gdy rentowność wolnych od ryzyka dziesięcioletnich obligacji przekracza 4,46%, model DCF dla spółek wzrostowych z przyszłymi przepływami pieniężnymi traci atrakcyjność. NVIDIA, której raport zaplanowano na 21 maja, stanie się papierkiem lakmusowym: jeśli nawet ona rozczaruje, S&P 500 może spaść poniżej 7 200 punktów.
Czego media nie mówią
Oto nieoczywisty insight, którego nie znajdziesz w standardowej analityce. Ekonomiści Fed umieścili w protokołach scenariusz, który The Wall Street Journal nazwał „prawie recesyjnym”: prawdopodobieństwo wejścia gospodarki w recesję oceniono jako „prawie takie samo jak prognoza bazowa”. Oznacza to, że ekonomiści sztabowi widzą prawdopodobieństwo spowolnienia bliskie 40–45%. Nigdy od 2008 roku wewnętrzny dokument Fed nie zawierał tak ponurej oceny. Przy tym – i to jest główny paradoks – ryzyka inflacyjne oceniono jako wzrostowe, a nie spadkowe. Klasyczna pułapka stagflacyjna: wzrost zwalnia, ale ceny nadal rosną.
Druga ukryta warstwa: cła Trumpa są traktowane przez personel Fed nie tylko jako tymczasowy szok, ale jako czynnik obniżający potencjalny wzrost PKB na „kilka lat do przodu”. Produktywność spowolni, potencjalna produkcja spadnie, luka produktowa się powiększy. To długoterminowy cios w podaż, którego żadna polityka pieniężna nie jest w stanie wyleczyć. Nowy przewodniczący Warsh otrzyma gospodarkę z chronicznie osłabionym potencjałem wzrostu i wbudowaną inercją inflacyjną.
Prognoza: następne 30 dni i 90 dni
30 dni. Czerwcowe posiedzenie Fed 16–17 stanie się punktem bez powrotu. Warsh prawdopodobnie przeforsuje usunięcie gołębiego nastawienia i zastąpienie go „neutralnym z jastrzębim odcieniem”. Rynek, który już wycenił 50-procentowe prawdopodobieństwo podwyżki w grudniu, zinterpretuje to jako sygnał do działania. Rentowność dziesięcioletnich obligacji skarbowych przetestuje 4,80%, S&P 500 skoryguje się do 7 100–7 200 punktów. Ropa Brent pozostanie w przedziale 105–115 USD za baryłkę, wspierana przez premię geopolityczną, ale ograniczana obawami przed recesją.
90 dni. Do połowy sierpnia 2026 roku kluczowe pytanie zostanie rozstrzygnięte: albo Fed podniesie stopy o 25 punktów bazowych w lipcu, albo wstrzyma się do września, obserwując trajektorię CPI. Stawiam na lipcową podwyżkę. Powód jest prosty: majowy CPI, który ukaże się 10 czerwca, pokaże inflację powyżej 4,0% z powodu pełnego przeniesienia szoku naftowego na ceny konsumenckie. Warsh nie będzie chciał zaczynać swojej kadencji od oskarżeń o bezczynność. W tym scenariuszu złoto będzie dalej zsuwać się do poziomu 4 200 USD za uncję, a dwuletnie obligacje skarbowe osiągną 4,50%. Dług korporacyjny z ratingiem BBB zmierzy się z pierwszą falą przeszacowania: spready kredytowe rozszerzą się o 50–70 punktów bazowych.
Prognoza redakcji
Aktywo: Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA.
Ruch: Wzrost o 10–15 punktów bazowych w ciągu najbliższych 24–48 godzin.
Poziomy: Przełamanie 4,65%. Po utrwaleniu powyżej – cel 4,75%. Wsparcie – 4,50%.
Stopień pewności: Wysoki. Protokoły wyraźnie sygnalizują podział na korzyść „jastrzębi”, a rynek jeszcze w pełni nie przetrawił konsekwencji zmiany kierownictwa Fed.
Główne ryzyko dla prognozy: Nagła deeskalacja w Cieśninie Ormuz, która zbije ceny ropy i oczekiwania inflacyjne o 15–20 punktów bazowych podczas jednej sesji.
— Editorial Team