IRGC grozi USA rozprzestrzenieniem wojny poza region w przypadku nowych ataków
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej oświadczył, że jeśli USA wznowią agresję, odpowiedź zostanie wymierzona „w miejsca, których ledwie możecie sobie wyobrazić”, a wojna wyjdzie poza Bliski Wschód.
Oświadczenie Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) z 20 maja nie jest retoryczną figurą ani zwykłą groźbą w serii bliskowschodnich wymian uprzejmości. To oficjalne stanowisko doktrynalne, za którym stoi konkretny plan operacyjny wyniesienia konfliktu na globalny poziom. Podczas gdy komentatorzy polityczni spekulują na temat terminów porozumienia, analitycy rynku energetycznego i syndykaty ubezpieczeniowe Lloyd's już przeliczają składki za ryzyko dla tras, które przez dekady uważano za całkowicie bezpieczne.
Sedno: co naprawdę się dzieje
IRGC oświadczył: jeśli agresja się powtórzy, „wojna regionalna wyjdzie poza region”, a ataki zostaną przeprowadzone „w miejscach, których ledwie możecie sobie wyobrazić”. To bezpośrednia eskalacja w porównaniu z poprzednimi groźbami. Wcześniej Iran groził atakami na kraje Zatoki Perskiej, które goszczą amerykańskie bazy, oraz na Izrael. Teraz w kręgu celów oficjalnie znalazły się interesy Zachodu poza Bliskim Wschodem.
Co się zmieniło? Minęło sześć tygodni od zawieszenia „Operacji Epic Fury” i zawarcia rozejmu. Negocjacje utknęły w martwym punkcie. Iran żąda kontroli nad Cieśniną Ormuz, odszkodowań za szkody spowodowane bombardowaniami, zniesienia sankcji i wycofania wojsk amerykańskich z regionu. Trump żąda oddania programu nuklearnego i bezwarunkowego otwarcia cieśniny. Na tym tle irańskie dowództwo wojskowe przeszło od obrony do opracowywania asymetrycznej odpowiedzi.
Chronologia i kontekst
19 maja Trump powiedział dziennikarzom, że był „o godzinę od decyzji” o wznowieniu bombardowań, ale odłożył uderzenie na rzecz dyplomacji. Następnego dnia powtórzył: albo umowa, albo „zrobimy coś niezbyt przyjemnego”. W odpowiedzi na tę bezpośrednią groźbę IRGC opublikował swoje oświadczenie.
To klasyczna spirala eskalacyjna. Chronologia ostatnich tygodni wygląda następująco:
- 18–19 maja: Trump dwukrotnie publicznie mówi o bliskości rozwiązania wojskowego
- 20 maja: Iran za pośrednictwem IRGC ogłasza rozszerzenie geografii celów odpowiedzi
- 20 maja: US Navy zatrzymuje irański tankowiec M/T Celestial Sea w Zatoce Omańskiej
- 20 maja: IRGC informuje o przepłynięciu 26 statków przez cieśninę pod swoją koordynacją – demonstracja kontroli
Każdy krok jednej strony prowokuje odpowiedź drugiej. Irańskie żądania odszkodowań (75 miliardów dolarów według nieoficjalnych szacunków), które Trump wcześniej odrzucił, są teraz uzupełnione groźbą globalnego rozprzestrzenienia wojny.
Kto zyskuje, a kto traci
Zyskują:
- Syndykaty ubezpieczeniowe. Stawki ryzyka wojennego dla tankowców płynących przez Cieśninę Bab al-Mandab wzrosły o 340% w porównaniu z poziomem przedwojennym. Groźba rozprzestrzenienia wojny poza region oznacza, że wkrótce składki wzrosną również dla statków nie wpływających do Zatoki Perskiej.
- Chiny i Korea Południowa jako kraje „zaprzyjaźnione”. 20 maja dwa chińskie supertankowce z 4 milionami baryłek ropy przepłynęły przez Ormuz, a południowokoreański Universal Winner z 2 milionami baryłek ropy kuwejckiej rozpoczął tranzyt po uzgodnieniu z IRGC. Tworzy to dwupoziomowy system dostępu do ropy: „przyjaciele Iranu” otrzymują surowiec, pozostali płacą premię.
Tracą:
- Europejskie rafinerie. Każdy dzień opóźnienia tranzytu przez Ormuz to 18 milionów dolarów dodatkowych kosztów na alternatywne trasy.
- Indyjscy importerzy. Kraj nie znalazł się na liście „zaprzyjaźnionych”, a jego tankowce stoją bezczynnie.
- Porty emirackie. Hub tranzytowy Jebel Ali traci do 4,5 miliona dolarów dziennie z powodu załamania żeglugi.
Czego media nie dopowiadają
Oświadczenie IRGC o „miejscach, których ledwie możecie sobie wyobrazić” nie jest abstrakcyjną groźbą. 16 maja Departament Sprawiedliwości USA ujawnił sprawę karną przeciwko wysokiemu dowódcy Kataib Hezbollah, irackiej milicji kontrolowanej przez Iran. W akcie oskarżenia wskazano, że oskarżony pomagał planować ataki na terytorium USA, Europy i Kanady już po rozpoczęciu wojny w lutym. Oznacza to, że irańskie sieci proxy są aktywowane na całym świecie, a groźba IRGC nie jest hipotetycznym scenariuszem, lecz stwierdzeniem już rozwijanej operacji.
Kolejna warstwa – 19 maja Bloomberg poinformował, że ZEA próbowały przekonać Arabię Saudyjską i Katar do przyłączenia się do skoordynowanego ataku na Iran. Rijad i Doha odmówiły, oświadczając, że „to nie ich wojna”. Ten podział w Zatoce oznacza, że IRGC wie, iż nie ma jednolitego frontu przeciwko Iranowi, i może eskalować selektywnie – przeciwko ZEA i Bahrajnowi jako „aktywnym partnerom agresji”. To właśnie stwarza grunt dla rozprzestrzenienia wojny poza region: jeśli amerykańskie bazy w Europie są wykorzystywane do zaopatrywania operacji, stają się one uzasadnionymi celami w irańskiej doktrynie.
Prognoza: następne 30 dni i 90 dni
30 dni. Strony pozostaną w klinczu. Umowa jest mało prawdopodobna przed wyborami śródokresowymi w USA w listopadzie – Trump potrzebuje atutów, ale nie kapitulacji. Ropa Brent pozostanie w przedziale 105–115 dolarów za baryłkę. Iran będzie selektywnie przepuszczać statki krajów „zaprzyjaźnionych” przez cieśninę, pogłębiając podziały w handlu globalnym. Prawdopodobieństwo pojedynczych incydentów z atakami na zachodnie obiekty w Azji Południowo-Wschodniej lub Ameryce Łacińskiej – powyżej 30%.
90 dni. Jeśli do końca czerwca umowa nie zostanie zawarta, rozpocznie się nowa runda blokady. Iran może aktywować proxy w rejonie Cieśniny Bab al-Mandab, faktycznie podwajając obciążenie globalnej logistyki. Ceny ropy przetestują poziom 120 dolarów. Administracja Trumpa, tracąca poparcie z powodu rosnących cen benzyny, będzie zmuszona albo pójść na ustępstwa, albo na ograniczoną eskalację. Jednak przywrócenie przepływów ropy, nawet w przypadku pokoju, zajmie miesiące.
Prognoza redakcji
Aktywo: Kontrakt terminowy na gaz ziemny Dutch TTF
Kierunek: Wzrost w ciągu najbliższych 24–72 godzin. Groźba IRGC dotycząca rozszerzenia geografii konfliktu zwiększa premię za ryzyko dla wszystkich aktywów energetycznych, a rynek gazu w UE jest najbardziej narażony ze względu na konkurencję z Azją o spotowe dostawy LNG.
Kluczowe poziomy: Po umocnieniu powyżej 47 EUR/MWh celem jest 52 EUR. Wsparcie na poziomie 44 EUR.
Stopień pewności: Średni. Oświadczenie IRGC jest już uwzględnione w notowaniach, ale każde potwierdzenie „ataku poza regionem” spowoduje gwałtowny skok o 5–7% w ciągu dnia.
Główne ryzyko: Jeśli Trump ogłosi konkretne terminy umowy z Iranem, premia za ryzyko zniknie, a TTF spadnie poniżej 43 EUR w ciągu jednej sesji.
Opinia redakcji, nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej.
— Editorial Team