Powrót do strony głównej

Laminowanie rzęs i brwi: trend 2026 zamiast przedłużania

Analiza strukturalnego spadku rynku przedłużania rzęs na tle trendu Quiet Luxury i kryzysu ekonomicznego. Analizowane są przyczyny przejścia klientów na laminowanie, wpływ leków GLP-1 na nawyki konsumenckie, a także prognozy dla biznesu beauty na 2026 rok.

Laminowanie rzęs zamiast przedłużania: Quiet Luxury w działaniu
Advertisement 728x90

Powrót naturalnych brwi i rzęs: laminowanie zamiast przedłużania

Na miejsce obszernych przedłużanych rzęs wchodzi trend na długotrwałe układanie i laminowanie. Ten zabieg jest droższy, ale tworzy efekt „własnych” rzęs i brwi bez widocznej ingerencji, co uważane jest za oznakę dobrego smaku.


Śmierć przedłużanych rzęs: jak Quiet Luxury zabił przemysł obszernego spojrzenia i co będzie dalej

Co się naprawdę dzieje

To, co media glossy podają jako „powrót naturalności”, nie jest kaprysem estetycznym. To ekonomiczny upadek całego segmentu branży beauty. Rynek przedłużanych rzęs przechodzi strukturalną kompresję, która maskuje się jako zmiana trendu.

Google AdInline article slot

Liczby mówią same za siebie. Duży internetowy sprzedawca lashstuff.com odnotował spadek rocznych przychodów o 20-50% w 2025 roku, a na 2026 prognozuje się dalsze przyspieszenie spadku. W styczniu 2026 roku przychód wyniósł 11 137 USD przy medianie w kategorii BEAUTY AND COSMETICS wynoszącej 51 477 USD. To nawet nie połowa – to 22% mediany. Konwersja – 1,00-1,50% przy maksymalnym wskaźniku branżowym 4,7%. Inny sprzedawca, lashboxla.com, stracił 38% przychodów w ciągu trzech miesięcy, a roczna prognoza to minus 50%+. Studio tatianabritz.com po spadku o 50%+ w 2025 roku nadal traci: styczniowy przychód wyniósł 1 758 USD przy 330 sesjach – to mikroskopijny ruch, nawet przy konwersji 4,00-4,50%.

Równolegle Treatwell odnotowuje tektoniczne przesunięcie w preferencjach na wiosnę 2026: organic brows, baby brows, Korean lash lift, laminowanie brwi w miękkiej wersji bez sztywnego utrwalenia i połysku. Klient nie chce już wychodzić z salonu z „nową twarzą” – chce wychodzić z ulepszoną wersją swojej.

Chronologia i kontekst

Ta historia nie zaczęła się dzisiaj. Pierwsze sygnały pojawiły się już w 2024 roku, kiedy rynek przedłużania rzęs w USA był wyceniany na 1,54 mld USD. Ale już wtedy analitycy patrzący na mikropoziom zauważali, że tempo wzrostu segmentu zwalnia, a rentowność studiów spada.

Google AdInline article slot

Do 2025 roku uformowała się idealna burza. Po stronie popytu: Quiet Luxury jako megatrend przedefiniował, co znaczy „wyglądać drogo”. Przedłużane rzęsy widoczne z trzech metrów stały się wyznacznikiem „starego luksusu” – demonstracyjnego i niemodnego. Po stronie podaży: rynek okazał się przesycony specjalistami. Próg wejścia do zawodu lash stylisty był minimalny – dwudniowy kurs i jesteś specjalistą.

Na początku 2026 roku do tego doszedł czynnik makroekonomiczny. W Rosji, według Stowarzyszenia Przedsiębiorców Branży Beauty, popyt na usługi przedłużania rzęs, manicure i stylizacji brwi spadł o 20-40%. Grudzień 2025 roku – tradycyjnie najbardziej dochodowy miesiąc – wykazał spadek przychodów salonów do 30%, co było antyrekordem dekady. Ekonomistka Inna Litwinienko prognozuje wzrost cen zabiegów beauty w 2026 roku o 20-30% z powodu trudności logistycznych, osłabienia waluty i podwyżki VAT.

Dla klienta oznacza to prosty wybór: płacić 80-120 USD miesięcznie za utrzymanie przedłużanych rzęs lub wydać 60-90 USD na laminowanie raz na 6-8 tygodni i zapomnieć o regularnych korektach. Matematyka zabija przedłużanie szybciej niż estetyka.

Google AdInline article slot

Kto wygrywa, a kto przegrywa

Wygrywają – salony z kompetencjami w zakresie naturalnych technik. Korean lash lift, miękkie laminowanie brwi z formułami cysteinowymi zamiast kwasu tioglikolowego, zabiegi stawiające na zdrowie włosa, a nie jego radykalną zmianę – właśnie tego szuka klient w 2026 roku. Producenci preparatów do laminowania zwiększają udział w rynku kosztem dostawców kleju i syntetycznych rzęs. Treatwell odnotowuje, że conditioning steps i nourishing serums stają się standardową częścią zabiegu, a nie opcjonalnym dodatkiem. Oznacza to, że średni rachunek za „naturalne” zabiegi rośnie, a rentowność przesuwa się z produktu na usługę i doświadczenie.

Przegrywają – klasyczne studia lash, które zbudowały biznes na obszernym przedłużaniu. Ich model zakłada regularne korekty co 2-3 tygodnie – właśnie na częstotliwości wizyt opierała się ekonomia. Gdy klient przechodzi na laminowanie z cyklem 6-8 tygodni, liczba kontaktów z salonem spada 3-4 razy. Nawet jeśli koszt laminowania jest wyższy niż jednorazowa korekta, łączny roczny dochód z klienta maleje.

Przegrywają centra szkoleniowe, które przez dekady produkowały specjalistów od przedłużania. Ich model biznesowy opierał się na stałym napływie nowicjuszy na rosnący rynek. Gdy rynek się kurczy, popyt na podstawowe kursy załamuje się.

Przegrywają także producenci materiałów eksploatacyjnych do przedłużania. Spadek lashstuff.com o 20-50% rocznie i lashboxla.com z prognozą minus 50%+ – to nie historie konkretnych sklepów, to symptomy upadku całego łańcucha dostaw w segmencie.

Czego media nie mówią

Insight: przedłużanie rzęs umiera nie z powodu trendu na naturalność – zabija je GLP-1.

To związek, którego nikt nie wskazuje głośno. Co ósmy dorosły Amerykanin przyjmuje leki agonisty GLP-1. Te cząsteczki nie tylko zmniejszają apetyt – wyłączają „szum jedzeniowy”, natrętne myśli o jedzeniu. Ale mechanizm neurobiologiczny, na który wpływają GLP-1, to system nagrody w ogóle, a nie tylko zachowania żywieniowe.

Kobieta, która wcześniej otrzymywała odpowiedź dopaminową z rytuału „pójść zrobić rzęsy, przy okazji kupić kawę i scrollować feed na fotelu mistrza”, na GLP-1 traci impuls do tego cyklu. Badanie Pogo oparte na danych transakcyjnych ponad 12 000 zweryfikowanych użytkowników GLP-1 wykazało, że konsumenci nie tylko ograniczają zakupy – pewne kategorie towarów i usług po prostu znikają z ich mapy mentalnej. Przedłużane rzęsy znajdują się właśnie w tej strefie ryzyka: to impulsywny, powtarzalny, dopaminowy zakup, a nie racjonalny wybór.

Drugi aspekt – redystrybucja czasu i pieniędzy w budżecie beauty. Ekonomistka Litwinienko prognozuje wzrost cen wszystkich usług beauty o 20-30% w 2026 roku. Przy malejącej zdolności płatniczej klientka musi wybierać, które zabiegi zostawić w swoim arsenale. Laminowanie za 70-90 USD co 6-8 tygodni wygrywa z przedłużaniem za 80-120 USD plus korekta za 50 USD co 2-3 tygodnie po prostu z arytmetyki rocznych kosztów.

Trzeci punkt – zwrot higieniczny. Pandemia nauczyła konsumenta bać się „obcego” na swoim ciele. Przedłużane rzęsy, wymagające rezygnacji z olejków, ostrożnego mycia i spania na plecach, przegrywają z laminowaniem, które nie nakłada prawie żadnych ograniczeń. Dla klienta wybierającego między „ładnie, ale trudno” a „ładnie, ale prosto” decyzja jest oczywista.

Prognoza

Najbliższe 30 dni (do połowy czerwca 2026):

Spodziewaj się fali zamknięć małych studiów lash działających wyłącznie na przedłużaniu. Ci, którzy nie zdywersyfikowali usług w kierunku laminowania i naturalnych technik, staną w obliczu luki gotówkowej. Sprzedawcy materiałów do przedłużania rozpoczną agresywne wyprzedaże, aby zredukować zapasy magazynowe, zanim trend stanie się nieodwracalny.

Jednocześnie salony segmentu premium będą aktywnie wprowadzać do menu pozycje „zdrowie rzęs” i „regeneracja po przedłużaniu” – to następny logiczny krok po masowej rezygnacji z przedłużania.

Najbliższe 90 dni (do połowy sierpnia 2026):

Pod koniec lata pojawią się pierwsze duże platformy edukacyjne oferujące przekwalifikowanie specjalistów od przedłużania na specjalistów od laminowania i naturalnych technik. Rynek pracy w segmencie beauty przeżyje mini-migrację: tysiące lash stylistów będą zmuszeni opanować nowe umiejętności lub odejść z zawodu.

Kluczowe ryzyko – dumping. Specjaliści tracący klientów na przedłużanie zaczną obniżać ceny laminowania, aby wypełnić grafik. To uderzy w rentowność zabiegu i może stworzyć u konsumenta fałszywe wrażenie, że laminowanie to „tania” usługa. Salonom budującym pozycjonowanie premium na naturalnych technikach trzeba będzie aktywnie inwestować w dyferencjację: jakość preparatów, certyfikaty, doświadczenie.

Wniosek strategiczny: do sierpnia 2026 roku segment przedłużanych rzęs skurczy się do niszowego. Pozostanie na specjalne okazje – śluby, sesje zdjęciowe, wydarzenia – ale przestanie być usługą codziennego zapotrzebowania. Laminowanie zajmie miejsce „podstawowego” zabiegu, a kolejna runda konkurencji rozegra się już wewnątrz segmentu naturalnych technik: kto zaoferuje zdrowsze formuły, dłuższy efekt i bardziej przekonującą narrację troski o klienta. Bitwa o rzęsy dopiero się zaczyna, ale przedłużane już ją przegrały.

— Editorial Team

Advertisement 728x90

Czytaj dalej

Wiadomości partnerów