Powrót do strony głównej

Ceny ropy na poziomie 100 dolarów: rozejm USA i Iranu zagrożony

W artykule analizowane są wahania cen ropy Brent w okolicach 100 dolarów za baryłkę, spowodowane niestabilnym rozejmem między USA a Iranem. Rozważany jest wpływ konfliktu na Cieśninę Ormuz, rolę rynku opcji, a także ukryte czynniki, w tym dochodzenie CFTC w sprawie podejrzanych transakcji. Przedstawione są prognozy dynamiki cen na 30 i 90 dni.

Ropa po 100 dolarów: dlaczego rynek nie wierzy w rozejm USA i Iranu
Advertisement 728x90

Ceny ropy oscylują wokół 100 dolarów za baryłkę w obliczu niestabilnego rozejmu USA i Iranu

Kontrakty terminowe na Brent są notowane w okolicach 100,2 dolara za baryłkę. Ceny wznowiły wzrost po naruszeniu zawieszenia broni między USA a Iranem i oskarżeniach o nocne ataki na południu kraju.


Na początku maja 2026 roku rynek ropy naftowej zamienił się w pole minowe, gdzie każda wiadomość z Zatoki Perskiej jest w stanie przesunąć notowania Brent o 2-3% w ciągu kilku minut. Formalnie widzimy liczbę około 100 dolarów za baryłkę. Ale to, co kryje się pod powierzchnią tych cen, to niezwykle złożona gra o sumie zerowej, w której zderzają się interesy funduszy hedgingowych, administracji Trumpa i azjatyckich konsumentów.

Istota: co naprawdę się dzieje

Nominalnie ropa drożeje z powodu zerwania zawieszenia broni między USA a Iranem i wymiany ataków lotniczych. Brent umocnił się na poziomie około 101,3 dolara za baryłkę, skacząc o 1,4% podczas sesji 8 maja, z dziennym maksimum na plus 3%. Jednak rzeczywisty mechanizm kształtowania cen to obecnie nie fizyczna równowaga popytu i podaży, ale rynek opcji i wysokoczęstotliwościowa reakcja na „szum informacyjny”.

Google AdInline article slot

Weszliśmy w fazę, którą traderzy trafnie ochrzcili „ruletką nagłówków”. Analitycy Vanda Insights i Price Futures Group są zgodni: rynek chronicznie przecenia perspektywy odprężenia dyplomatycznego, a następnie boleśnie koryguje się po każdym incydencie militarnym.

Jednak jako insider widzę tu strukturalną zmianę. Rynek stracił zaufanie do „inicjatyw pokojowych” jako trwałego czynnika. Każde oświadczenie o rozejmie jest teraz traktowane przez traderów nie jako fundamentalna zmiana, ale jako tymczasowa przerwa na realizację zysków przed kolejną rundą eskalacji.

Chronologia i kontekst

Łańcuch wydarzeń, który doprowadził do obecnego poziomu 100-101 dolarów za baryłkę, ułożył się błyskawicznie. Konflikt wybuchł 28 lutego 2026 roku po wspólnych amerykańsko-izraelskich uderzeniach na Iran. To natychmiast sparaliżowało żeglugę w Cieśninie Ormuz – strategicznej arterii, przez którą zwykle przepływa około 20% światowych dostaw ropy i gazu.

Google AdInline article slot

Na początku maja zarysowały się kontury rozejmu. Administracja Trumpa promowała 30-dniowy plan zawieszenia broni, a ceny poszły w dół – w ciągu tygodnia spadek sięgnął 6%. Jednak w czwartek 7 maja USA i Iran wymieniły się nowymi uderzeniami: Teheran ogłosił atak na irański tankowiec, Waszyngton poinformował o ostrzale swoich niszczycieli w regionie Ormuz.

Piątek 8 maja rozpoczął się od 3-procentowego skoku kontraktów terminowych na ropę. Trump pospieszył z oświadczeniem, że rozejm „technicznie nadal obowiązuje”, ale rynek już nie wierzy słowom – handluje faktami.

Na tym tle wypłynęła bomba z opóźnionym zapłonem. Amerykańska Komisja ds. Handlu Towarowymi Kontraktami Terminowymi (CFTC) wszczęła dochodzenie w sprawie traderów ropy podejrzanych o wykorzystywanie informacji poufnych dotyczących oświadczeń Trumpa. Chodzi o transakcje o wartości około 7 miliardów dolarów przeprowadzone na giełdach ICE i CME bezpośrednio przed ogłoszeniami o opóźnieniach ataków lub rozejmie.

Google AdInline article slot

Kto wygrywa, a kto traci

Wygrywający:

Krótkoterminowe fundusze spekulacyjne działające w oparciu o algorytmy analizy wiadomości. Zmienność o amplitudzie 3% na sesję pozwala im zarabiać na każdym „szoku informacyjnym”, niezależnie od kierunku ruchu ceny.

Amerykańscy producenci ropy z łupków. Przy 100 dolarach za baryłkę Permian Basin i Eagle Ford pracują z marżą ponad 45 dolarów na baryłce, co stymuluje nowy cykl wierceń.

Traderzy ropy fizycznej mający dostęp do magazynów. Struktura cenowa rynku przeszła w stan ostrej backwardacji, a przechowywanie ropy w oczekiwaniu na wzrost ceny stało się niezwykle dochodowe.

Przegrywający:

Europejskie i azjatyckie rafinerie zależne od bliskowschodniej ropy. Składka ubezpieczeniowa za przepłynięcie przez Cieśninę Ormuz jest bardzo wysoka, a alternatywne trasy dodają 8-12 dolarów do kosztu każdej baryłki.

Linie lotnicze i sektor transportowy. Paliwo lotnicze drożeje szybciej niż ropa naftowa, ściskając marże przewoźników.

Konsumenci w krajach rozwijających się. Dotacje do paliw stają się nie do udźwignięcia dla budżetów, prowokując napięcia społeczne od Indii po Nigerię.

Czego media nie mówią

Pierwszy i najważniejszy nieoczywisty fakt: dochodzenie CFTC w sprawie podejrzanych transakcji o wartości 7 miliardów dolarów to nie techniczny epizod, ale potencjalnie największy skandal insider trading w historii rynków towarowych. Większość podejrzanych pozycji to krótkie pozycje otwarte tuż przed oświadczeniami Trumpa, które gwarantowały spadek cen.

Jeśli śledztwo ujawni powiązania między traderami a administracją prezydenta, może to doprowadzić do postępowania w sprawie impeachmentu. Rynek całkowicie ignoruje to ryzyko polityczne, choć jest ono w stanie obniżyć nie tylko notowania ropy, ale także cały amerykański rynek akcji.

Drugi insider dotyczy Cieśniny Ormuz. Arabia Saudyjska w trybie pilnym kończy budowę rurociągu omijającego przez terytorium ZEA do portu Fujairah, zdolnego do przesyłania do 6 milionów baryłek dziennie z pominięciem cieśniny. Projekt ten jest utrzymywany w cieniu, ale to on zdecyduje, czy światowy rynek przetrwa przedłużający się konflikt bez szoku cenowego do 130-150 dolarów za baryłkę.

Trzeci punkt: Chiny poprzez linie swapowe z Arabią Saudyjską zwiększają zakupy ropy płatne w juanach, z pominięciem dolara. Administracja Trumpa widzi w tym zagrożenie dla statusu waluty rezerwowej i to właśnie – a nie program nuklearny Iranu – jest prawdziwą przyczyną niechęci USA do wycofania militarnej obecności w regionie.

Analityk PVM Oil Associates John Evans jasno określił rozwidlenie: „Jak szybko mogą zostać wznowione dostawy z krajów Zatoki Perskiej, jaki będzie stan zapasów na początku sezonu samochodowego w USA i jak będą wyglądać sankcje po uregulowaniu – wszystkie te pytania zasługują na rozważenie. Ale na żadne z nich nie można odpowiedzieć, dopóki nie ma długoterminowego rozwiązania problemu działań wojennych”.

Prognoza: następne 30 dni i 90 dni

Najbliższe 30 dni (do 10 czerwca 2026):

Brent pozostanie w przedziale 95-108 dolarów za baryłkę. Kluczowym czynnikiem nie będą działania wojenne, ale start sezonu samochodowego w USA. Jeśli zapasy benzyny okażą się poniżej pięcioletniego minimum, a cieśnina pozostanie zamknięta, testowanie 110 dolarów jest nieuniknione. Oczekuję jednak, że administracja Trumpa przyspieszy tymczasowy rozejm właśnie na początek czerwca, aby obniżyć ceny przed szczytowym sezonem konsumpcji. Stworzy to idealne warunki do krótkoterminowej krótkiej sprzedaży od 108 dolarów z celem 96 dolarów.

Dochodzenie CFTC może wejść w fazę publiczną, powodując punktowe załamania akcji dużych firm tradingowych i banków zaangażowanych w podejrzane transakcje.

Horyzont 90 dni (do sierpnia 2026):

Tutaj zrealizuje się jeden z dwóch scenariuszy. W scenariuszu bazowym (prawdopodobieństwo 55%) strony konfliktu dojdą do ramowego porozumienia o demilitaryzacji cieśniny, a Brent spadnie do 82-88 dolarów. Rynek odetchnie z ulgą, przewoźnicy lotniczy i firmy transportowe odrobią straty, a presja inflacyjna w USA osłabnie, pozwalając Fedowi złagodzić retorykę.

W negatywnym scenariuszu (45%) działania wojenne przeciągną się, saudyjski rurociąg omijający zostanie zaatakowany lub sabotowany, a ropa wystrzeli do 125-135 dolarów. Wywoła to recesję w Europie, załamanie rynków akcji o 15-20% i ucieczkę kapitału do obligacji skarbowych i złota. Bitcoin w tym scenariuszu najpierw spadnie jako aktywo ryzykowne, ale potem może odbić jako alternatywa dla tradycyjnego systemu finansowego tracącego zaufanie inwestorów.

Osobiście stawiam na wariant pośredni: rozejm zostanie osiągnięty pod koniec czerwca, ale pozostanie kruchy. Ropa umocni się w przedziale 88-95 dolarów, a premia za ryzyko geopolityczne stanie się trwałym składnikiem ceny, zwiększając „uczciwy” poziom Brent o 12-15 dolarów w stosunku do przedkonfliktowych szacunków.

— Editorial Team

Advertisement 728x90

Czytaj dalej

Wiadomości partnerów