Powrót do strony głównej

S&P 500 i Nasdaq na rekordach pomimo rozłamu w Fed i wojny

Pomimo inflacji na poziomie 3.3%, wzrostu rentowności dziesięcioletnich obligacji USA do 4.39% i największego od 1992 roku rozłamu w kierownictwie Fed, indeks S&P 500 osiągnął 2 maja 2026 roku historyczne maksimum na poziomie 7230.12 punktu, a Nasdaq Composite zamknął się na rekordzie 25114.44. Rajd skoncentrowany jest w akcjach gigantów technologicznych w obliczu boomu sztucznej inteligencji, tworząc kolosalną rozbieżność między oceną ryzyka a nastrojami inwestorów.

Rajd na wulkanie: dlaczego akcje biją rekordy przy rentowności obligacji skarbowych 4.39%
Advertisement 728x90

Rynki akcji biją rekordy, ignorując podziały w Fed i niestabilność na Bliskim Wschodzie

Pomimo niepewności co do polityki Fed i kruchego zawieszenia broni z Iranem, indeks S&P 500 zamknął się w piątek na poziomie 7230,12 pkt, a Nasdaq Composite osiągnął historyczne maksimum 25114,44 pkt. Jednocześnie rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA wzrosła do 4,39%.


Oto rozszerzony artykuł analityczny, napisany w ścisłej zgodności z Państwa wymaganiami.


Rajd na wulkanie: dlaczego rynki akcji biją rekordy, podczas gdy rentowność obligacji i inflacja krzyczą o niebezpieczeństwie

Wprowadzenie

W pierwszych dniach maja 2026 roku światowe rynki finansowe prezentują obraz, który można opisać albo jako największy optymizm w historii, albo jako bezprecedensowe zaprzeczanie rzeczywistości. W piątek 2 maja indeks S&P 500 zamknął się na historycznym maksimum 7230,12 pkt, a zaawansowany technologicznie Nasdaq Composite wzrósł do niespotykanego wcześniej poziomu 25114,44 pkt. Rekordy te zostały ustanowione w warunkach, które zwykle uważane są za toksyczne dla aktywów ryzykownych: bazowy wskaźnik cen konsumpcyjnych w USA osiągnął 3,3%, bazowy PCE utrwalił się na poziomie 3,2%, a rentowność dziesięcioletnich obligacji skarbowych wzrosła do 4,39%. Do tego dochodzi największy wewnętrzny podział w Rezerwie Federalnej od 1992 roku, operacja „Project Freedom” w Zatoce Perskiej balansująca na krawędzi konfliktu zbrojnego z Iranem, a kruche zawieszenie broni w regionie może upaść w każdej chwili. Ta przepaść między rekordowymi indeksami giełdowymi a niepokojącymi wskaźnikami fundamentalnymi wymaga głębokiej analizy.

Google AdInline article slot

Szczegóły wydarzenia i chronologia

Chronologia rajdu rynkowego, który doprowadził do historycznych maksimów, na pierwszy rzut oka przeczy logice. Jeszcze pod koniec kwietnia Rezerwa Federalna zakończyła dwudniowe posiedzenie FOMC, na którym czterech członków Komitetu zagłosowało przeciwko ostatecznej decyzji o utrzymaniu stopy w przedziale 3,50-3,75%. Jeden z dysydentów domagał się natychmiastowej obniżki stóp, obawiając się recesji, trzej inni natomiast nalegali na usunięcie z tekstu oświadczenia wszelkich aluzji do przyszłego złagodzenia polityki. Ten podział był największym od 1992 roku i powinien był przestraszyć inwestorów przyzwyczajonych do tego, że bank centralny mówi jednym głosem.

Równolegle statystyki makroekonomiczne rysowały coraz bardziej ponury obraz. Inflacja CPI w marcu skoczyła do 3,3% w wyniku gwałtownego wzrostu cen benzyny o 21,2%, spowodowanego załamaniem żeglugi w Zatoce Perskiej. Bazowy indeks PCE, preferowany wskaźnik Fed, osiągnął 3,2%. Wzrost PKB USA w pierwszym kwartale spowolnił do 2,0%, nie osiągając prognozy 2,3%. Rentowność dziesięcioletnich obligacji skarbowych wzrosła do 4,39%, sygnalizując, że rynek długu zakłada dłuższy okres wysokich stóp procentowych. Dodatkowe koszty logistyczne, szacowane na 4500–5500 USD za kontener na trasach okrężnych, zapowiadały dalsze przyspieszenie inflacji.

Pomimo tych wszystkich czynników, S&P 500 wzrósł do 7230,12, a Nasdaq Composite do 25114,44. Kluczowym czynnikiem, który przeważył nad wszystkimi ryzykami, były giganty technologiczne czerpiące korzyści z trwającego boomu sztucznej inteligencji. Kapitalizacja rynkowa największych firm sektora osiągnęła poziomy porównywalne z PKB całych państw. Napływ kapitału do akcji firm AI ma charakter, który niektórzy analitycy porównują już do bańki dot-comów, z tą różnicą, że obecnie fundamentalne przychody tych firm rzeczywiście rosną, choć nie zawsze nadążają za wycenami.

Google AdInline article slot

Wpływ i znaczenie

Jednoczesny wzrost zarówno indeksów giełdowych, jak i rentowności obligacji skarbowych jest anomalią zasługującą na osobną uwagę. Tradycyjnie wzrost rentowności aktywów wolnych od ryzyka wywiera presję na akcje, ponieważ podnosi stopę dyskontową przyszłych przepływów pieniężnych i czyni obligacje bardziej atrakcyjną alternatywą. Fakt, że rynki ignorują ten mechanizm, wskazuje na głęboką transformację strukturalną. Inwestorzy najwyraźniej zakładają, że rewolucja sztucznej inteligencji tak radykalnie zwiększy zyski przedsiębiorstw, że wszelkie ryzyka makroekonomiczne bledną na tym tle.

Dla amerykańskiej gospodarki ten rajd stwarza sytuację dwoistą. Z jednej strony wzrost rynku akcji zwiększa zamożność gospodarstw domowych poprzez konta emerytalne i portfele inwestycyjne, wspierając wydatki konsumpcyjne. Z drugiej strony, oderwanie aktywów finansowych od wskaźników fundamentalnych stwarza ryzyko poważnej korekty, która może zniszczyć biliony USD fikcyjnego bogactwa w ciągu kilku dni. Przy obecnej kapitalizacji S&P 500 na poziomie 7230,12 pkt, spadek zaledwie o 10% – zwykła korekta według historycznych standardów – oznaczałby utratę wartości rynkowej porównywalnej z rocznym PKB wielu krajów rozwiniętych.

Dla rynków globalnych amerykański rajd jest czynnikiem przyciągającym kapitał. Inwestorzy na całym świecie, widząc rekordowe wyniki amerykańskich indeksów, przenoszą środki do aktywów denominowanych w USD, osłabiając waluty krajowe i wywierając dodatkową presję na gospodarki wschodzące. Rynki europejskie próbują podążać za amerykańskimi, jednak inflacja w strefie euro na poziomie 3,0% i sygnały EBC o możliwej podwyżce stóp w czerwcu hamują optymizm.

Google AdInline article slot

Wzrost rentowności dziesięcioletnich obligacji skarbowych do 4,39% ma samodzielne znaczenie dla finansów publicznych USA. Przy obecnym poziomie długu publicznego każdy dodatkowy punkt bazowy rentowności zwiększa wydatki budżetu federalnego na obsługę długu o miliardy USD w ujęciu rocznym. Zawęża to przestrzeń fiskalną dla wszelkich nowych inicjatyw – od projektów infrastrukturalnych po operacje wojskowe, takie jak „Project Freedom” w Zatoce Perskiej.

Reakcja kluczowych graczy

Reakcja Rezerwy Federalnej na rajd rynkowy jest na pozór powściągliwa. Jerome Powell, który przeprowadził swoją ostatnią konferencję prasową jako przewodniczący, powstrzymał się od bezpośrednich komentarzy na temat przegrzania rynków, jednak zauważył, że wydarzenia na Bliskim Wschodzie przyczyniają się do wysokiego poziomu niepewności co do perspektyw gospodarczych. To oświadczenie można interpretować jako zawoalowane ostrzeżenie dla inwestorów zbyt pochłoniętych pogoń za zyskiem. Wraz z objęciem stanowiska przewodniczącego przez Kevina Warsha 15 maja retoryka może się zmienić, a rynki będą musiały dostosować się do nowego stylu komunikacji.

Administracja Trumpa postrzega rekordowe indeksy jako potwierdzenie skuteczności swojej polityki gospodarczej, pomimo inflacji i kryzysu logistycznego. W publicznych wystąpieniach przedstawiciele Białego Domu podkreślają, że S&P 500 na poziomie 7230,12 jest najlepszym dowodem odporności amerykańskiej gospodarki w obliczu zewnętrznych zagrożeń. Jednocześnie za kulisami, według doniesień poinformowanych źródeł, rośnie niepokój, że jakakolwiek korekta rynku nastąpi w najbardziej nieodpowiednim momencie – w przededniu wyborów śródokresowych.

Najwięksi inwestorzy instytucjonalni wykazują podział w swoich podejściach. Fundusze emerytalne, związane zobowiązaniami powierniczymi, zaczynają ostrożnie zwiększać udział obligacji skarbowych w portfelach, korzystając z rentowności na poziomie 4,39%. Fundusze hedgingowe natomiast kontynuują zwiększanie długich pozycji w akcjach technologicznych, stawiając na kontynuację boomu AI. Inwestorzy indywidualni, zainspirowani rekordowymi poziomami indeksów, również zwiększają inwestycje w akcje za pośrednictwem funduszy ETF, co tworzy dodatkowy napływ płynności napędzający rajd.

Gracze na rynku surowców reagują na wydarzenia wzrostem cen złota, które, choć odsunęło się od absolutnych maksimów do około 4599 USD za uncję, pozostaje w pobliżu historycznych szczytów. Wskazuje to, że pomimo optymizmu na rynku akcji, znaczna część kapitału nadal zabezpiecza się przed ryzykiem geopolitycznym poprzez aktywa ochronne.

Prognoza i wnioski

Obecna sytuacja, w której indeksy giełdowe biją rekordy jednocześnie ze wzrostem rentowności obligacji i pogorszeniem wskaźników makroekonomicznych, nie może trwać w nieskończoność. Prędzej czy później jeden z rynków – albo długu, albo akcji – okaże się słuszny w swojej ocenie perspektyw, a wtedy nastąpi bolesna korekta przeciwnego aktywa.

Najbardziej prawdopodobny wydaje się scenariusz, w którym w drugiej połowie 2026 roku sektor technologiczny zderzy się z rzeczywistością wysokich stóp procentowych utrzymujących się dłużej niż zakładano. Jeśli nowy przewodniczący Fed Kevin Warsh zajmie twarde stanowisko i da do zrozumienia, że obniżki stóp nie będzie aż do trwałego powrotu inflacji do 2%, stopa dyskontowa dla przyszłych zysków firm technologicznych wzrośnie, a ich obecne wyceny staną się trudniejsze do uzasadnienia. Korekta Nasdaq Composite z obecnego poziomu 25114,44 pkt o 15-20% w takim scenariuszu nie jest niczym nieprawdopodobnym i może prowadzić do strat kapitalizacji rynkowej mierzonych w bilionach USD.

Alternatywny scenariusz zakłada, że sektor AI rzeczywiście wytworzy wystarczającą ilość realnej wartości dodanej, aby uzasadnić nawet obecne zawyżone wyceny. W takim przypadku rekordy S&P 500 i Nasdaq Composite okażą się nie bańką, ale uzasadnionym przewidywaniem nowej ery technologicznej. Jednak nawet w tym optymistycznym wariancie ryzyko geopolityczne w Zatoce Perskiej nie znika. Zaostrzenie konfliktu z Iranem, zerwanie kruchego zawieszenia broni lub nowa runda blokady Cieśniny Ormuz mogą w mgnieniu oka zmienić nastroje inwestorów i doprowadzić do załamania rynków niezależnie od fundamentalnej siły sektora technologicznego.

Główny wniosek jest taki, że rekordowe poziomy indeksów w maju 2026 roku odzwierciedlają nie tyle zdrowie gospodarki, co strukturalną przepaść między rynkami finansowymi a sektorem realnym. Inwestorzy stawiają na to, że postęp technologiczny okaże się silniejszy od makroekonomicznej grawitacji, ryzyka geopolitycznego i zacieśnienia monetarnego. Historia poprzednich cykli rynkowych uczy, że takie zakłady rzadko sprawdzają się w długim terminie. Rajd na wulkanie trwa, ale sejsmografy już rejestrują narastające wstrząsy. Pytanie nie brzmi, czy wybuch nastąpi, ale jak niszczycielski będzie, gdy przepaść między wycenami rynkowymi a rzeczywistością gospodarczą stanie się nie do zniesienia.

— Editorial Team

Advertisement 728x90

Czytaj dalej

Wiadomości partnerów