SpaceX ogłasza rekordowe IPO na 75 mld USD z wyceną 1,8 bln USD
Firma kosmiczna Elona Muska uplasuje w przyszłym tygodniu ponad 550 mln akcji po 135 USD. To największa pierwsza oferta publiczna w historii, która może stać się głównym wydarzeniem roku na rynku akcji.
IPO SpaceX: Analiza nieoczywistych konsekwencji największego debiutu w historii
[Istota]: co naprawdę się dzieje
Na pierwszy rzut oka SpaceX ogłosiło rekordowe IPO z wyceną 1,77–1,8 bln USD. Firma planuje sprzedać 555,6 mln akcji po stałej cenie 135 USD za sztukę, pozyskując 75 mld USD. Handel na Nasdaq rozpocznie się 12 czerwca pod tickerem SPCX. Ale prawdziwa istota wydarzenia jest głębsza i bardziej niepokojąca, niż się wydaje.
Po pierwsze, SpaceX złamało standardową procedurę IPO, ogłaszając stałą cenę przed road show, a nie wstępny przedział cenowy. Nie ma precedensu dla tego wśród dużych amerykańskich IPO. Oznacza to, że organizatorzy (Goldman Sachs, Morgan Stanley, Bank of America, Citi i JPMorgan) albo są absolutnie pewni popytu, albo celowo ograniczają potencjał pierwszego dnia, aby chronić inwestorów zakotwiczonych przed przegrzaniem.
Po drugie, firma wchodzi na rynek publiczny ze stratą 4,94 mld USD w 2025 roku przy przychodach 18,67 mld USD. Mnożnik cena/przychód wynosi 93,7x. Dla porównania: nawet w szczycie bańki internetowej Cisco miało mnożnik około 30x. To nie tylko „premia za Muska” – to zakład, że Starlink i orbitalne centra danych urosną dziesięciokrotnie w ciągu 3–5 lat.
Po trzecie, Musk zachowa 82,4% akcji z prawem głosu po IPO, a jego akcje są zablokowane na 366 dni. Oznacza to, że publiczni inwestorzy nie będą mieli żadnej realnej kontroli korporacyjnej. Kupują pakiet mniejszościowy bez prawa głosu – w zasadzie dłużny papier na przyszłe fantazje.
Chronologia i kontekst
SpaceX złożyło wniosek o IPO 20 maja 2026 roku. Road show rozpoczęło się 4 czerwca. Handel rozpocznie się 12 czerwca. W ciągu tych trzech tygodni wydarzyło się kilka rzeczy, które zmieniły reguły gry dla całego rynku.
Kluczowy moment: W lutym 2026 roku SpaceX przejęło xAI (firmę Muska z chatbotem Grok), a rok wcześniej xAI przejęło sieć społecznościową X (dawniej Twitter). Teraz SpaceX to nie firma rakietowa, ale konglomerat: starty, internet satelitarny, sztuczna inteligencja i sieć społecznościowa. W S-1 firma oszacowała swój całkowity adresowalny rynek na 28,5 bln USD, nazywając go „największym w historii ludzkości”.
Co to oznacza dla funduszy inwestycyjnych: Indeksy zmieniają zasady włączania nowych spółek. Nasdaq wprowadził przyspieszone włączenie po 15 dniach handlu dla mega-IPO. FTSE Russell – po 5 dniach. S&P na razie wstrzymuje się (wymóg rentowności przez 4 kwartały), ale presja rośnie.
A co z 401(k)? Jeśli SpaceX szybko trafi do indeksów, fundusze emerytalne będą zmuszone automatycznie kupować jej akcje, niezależnie od ceny. Jak ujął to profesor Harvardu Jesse Fried: „Inwestorzy funduszy indeksowych kupują to, na co się nie zapisali, po cenie, która może być tymczasowo zawyżona”.
Kto zyskuje, a kto traci
Zyskują:
- Inwestorzy detaliczni, którzy otrzymali priorytet. 30% IPO zarezerwowano dla osób fizycznych za pośrednictwem Schwab, Fidelity, Robinhood, SoFi i ETrade. Akcjonariusze Tesli z co najmniej 10-letnim stażem otrzymują dodatkowy priorytet za pośrednictwem ETRADE. To spełnienie obietnicy Muska z lat 2020–2021 – i bezprecedensowy krok.
- Fundusze venture capital. Valor Equity Partners, Founder’s Fund i inni wcześni inwestorzy uzyskują płynność po ponad 20 latach oczekiwania.
- Konkurenci lotniczo-kosmiczni w krótkim terminie. Rocket Lab i AST SpaceMobile wzrosły w oczekiwaniu na zainteresowanie sektorem. Ale to efekt tymczasowy.
Tracą:
- Boeing i Lockheed Martin poprzez ich wspólne przedsięwzięcie ULA. Choć ULA generuje mniej niż 1% zysku operacyjnego Lockheed, symboliczna presja będzie ogromna. SpaceX wystrzeliło ponad 160 rakiet w 2025 roku – prawie 10 razy więcej niż Rocket Lab.
- Traderzy krótko sprzedający Teslę. 5 czerwca akcje Tesli spadły o 5% po ujawnieniu w S-1, że SpaceX „może wyemitować znaczną liczbę akcji w przyszłych transakcjach”. Rynek obawiał się połączenia Tesli i SpaceX z rozwodnieniem.
- Inwestorzy instytucjonalni, którzy nienawidzą konglomeratów. Jak powiedział Gary Black z The Future Fund: „Instytucje, które znam, nienawidzą pomysłu połączenia TSLA i SPCX z powodu rozwodnienia”.
Czego media nie mówią
Insight nr 1: Orbitalne centra danych to nie kwestia technologii, ale obejścia regulacji.
SpaceX opowiada o obliczeniach AI na orbicie, ale prawdziwy powód to arbitraż podatkowy i prawny. Centrum danych w kosmosie nie podlega jurysdykcji żadnego kraju. Brak podatków od energii elektrycznej, brak ograniczeń chłodzenia, brak wymogów lokalizacji danych. Jeśli jesteś funduszem hedgingowym handlującym strategiami milisekundowymi, orbitalne centrum danych daje ci przewagę 30 ms nad ziemskimi konkurentami ze względu na prędkość światła w próżni. To nie science fiction – to fizyka. I Musk o tym wie.
Insight nr 2: Strata 4,94 mld USD w 2025 roku to celowe zniekształcenie rzeczywistości.
Firma mogłaby wykazać zysk, gdyby nie odpisywała kosztów rozwoju Starship jako bieżących wydatków. Ale US GAAP wymaga kapitalizacji tylko udanych projektów. Musk celowo pokazuje stratę, aby:
- Odciąć konserwatywnych inwestorów, pozostawiając tylko „wierzących”
- Mieć możliwość wykazania „niespodziewanego” zysku w pierwszych kwartałach po IPO
- Uzasadnić niską podstawę opodatkowania przy przyszłych przejęciach
Insight nr 3: Stała cena 135 USD to nie dla wygody, ale dla kontroli krótkich pozycji.
Ogłaszając cenę z wyprzedzeniem, SpaceX nie dało underwriterom możliwości podbicia przedziału. Dlaczego? Ponieważ gdyby przedział wynosił 150–180 USD, krótcy sprzedający rozpoczęliby atak od pierwszego dnia. Przy 135 USD potencjał wzrostu jest ograniczony, a krótka sprzedaż staje się mniej atrakcyjna. Ponadto pozwala to inwestorom detalicznym dokładnie obliczyć swoją cenę wejścia – 30% oferty nie trafi do funduszy hedgingowych na otwarciu.
Prognoza: następne 30 dni i 90 dni
30 dni (do połowy lipca):
- Pierwsze 3 dni handlu: Oczekuję wzrostu o 15–25% od ceny emisyjnej (155–170 USD). Ale nie 50%+, jak w przypadku akcji memowych, ze względu na duży wolumen oferty i brak akcji z prawem głosu.
- Zmienność wokół włączenia do Nasdaq 100: Po 15 dniach handlu (około 3 lipca) Nasdaq może dodać SpaceX do indeksu. Na 2–3 dni przed tym nastąpi skok wolumenu i próba manipulacji ceną przez dostawców ETF.
- Tesla skoryguje się o kolejne 8–12%: Spekulacje o fuzji będą ciążyć na TSLA, ponieważ obecna wycena Tesli (1,3 bln USD) wygląda skromniej niż SpaceX (1,77 bln USD) w obliczu spadającej sprzedaży samochodów elektrycznych.
90 dni (do września):
- Underwriterzy aktywują opcję Greenshoe: Dodatkowe 83,3 mln akcji (15% podstawowej oferty) zostanie sprzedanych, jeśli cena utrzyma się powyżej 140 USD. Rozwodni to istniejących akcjonariuszy, ale da SpaceX kolejne 11,25 mld USD.
- Rozpoczną się negocjacje w sprawie zakupu konkurentów satelitarnych: SpaceX będzie miało 75 mld USD + 11,25 mld USD = 86,25 mld USD gotówki. Główne cele: Planet Labs (dane geoprzestrzenne) lub części SES (satelity geostacjonarne). Amerykańskie organy antymonopolowe nie będą przeszkadzać – bezpieczeństwo narodowe jest ważniejsze.
- Ogłoszą pierwszy komercyjny kontrakt na orbitalne centrum danych. Klientem będzie albo duży fundusz hedgingowy (Citadel, Renaissance), albo rząd USA (projekt „Space Force Quantum Computing Initiative”).
Prognoza redakcji
Aktywo: Akcje Rocket Lab (RKLB) / Kierunek: Spadek o 12–18% w ciągu 48 godzin po debiucie SpaceX.
Kluczowe poziomy: 140 USD (wsparcie), przy przebiciu – 128 USD.
Pewność: Wysoka (75%).
Główne ryzyko: Jeśli SpaceX ogłosi partnerstwo z Rocket Lab w zakresie startów małych satelitów, a nie konkurencję, nastąpi odwrócenie wzrostu. Ale na razie S-1 nie zawiera żadnych wzmianek o współpracy – tylko 160+ startów SpaceX wobec 16 Rocket Lab. Inwestorzy instytucjonalni zaczną przenosić się z bardziej ryzykownych aktywów kosmicznych do SPCX jako „blue chipa” sektora.
— Editorial Team