Powrót do strony głównej

Nuty warzywne w perfumach: trend Jo Malone London

Jo Malone London zaprezentowała kolekcję The Veggies Collection z nutami marchewki, buraka i dyni maślanej, co oznacza przejście od słodkich, gourmandowych zapachów do warzywnych, „jadalnych” kompozycji. Analiza pokazuje, że jest to długoterminowa zmiana kulturowa, oparta na zmęczeniu pokolenia Z nutami owocowymi, ale z ryzykiem ze względu na wysoką zawartość paczuli jako alergenu. Premiera trwała cztery lata, najpierw wystartowała w Japonii, potem w Europie i USA.

Pachnieć jak sałatka: trend na akordy warzywne w perfumerii
Advertisement 728x90

Trend na nuty warzywne w luksusowych perfumach: Jo Malone London używa marchwi i buraka

Jo Malone London zaskakuje rynek, wprowadzając linię zapachów z nutami marchwi, dyni piżmowej i buraka ('Carrot, Butternut & Beetroot Notes'). To pokazuje ruch niszowych perfum w kierunku nieoczekiwanych, 'jadalnych', ale nie słodkich, a mianowicie warzywnych i roślinnych akordów.


od analityczny artykuł, oparty na dostarczonych danych i wymaganiach.


Analiza rynku: Pachnieć jak sałatka

Google AdInline article slot

Jak Jo Malone London wynajduje buraka na nowo i dlaczego to pogrzeb cytrusowego lata

Wprowadzenie: Gdy owoce się znudziły, a warzywa nadeszły

Połowa czerwca 2026 roku zapamiętana zostanie jako moment, w którym kategoria „jadalnych perfum” przeszła w nowy wymiar. Brytyjski dom perfumeryjny Jo Malone London, znany z minimalistycznych kompozycji, wypuścił kolekcję The Veggies Collection, poświęconą… ogrodowi warzywnemu. Scarlet Beetroot, Velvety Butternut i Carrot Blossom – trzy zapachy, które pachną odpowiednio burakiem, dynią i marchewką.

Google AdInline article slot

Na pierwszy rzut oka wygląda to jak marketingowe szaleństwo. Na drugi – jak genialna strategia przejęcia nowego segmentu. Ponieważ Jo Malone nie tylko „wypuściła dziwne zapachy”. Postawili na zmęczenie pokolenia Z słodyczą gourmand oraz na powrót do autentyczności w jej najbardziej nieoczekiwanym przejawie.

Co jest tu naprawdę interesujące dla analityka: kolekcja powstawała cztery lata. Cztery lata! W branży, gdzie cykl tworzenia zapachu wynosi zwykle 12-18 miesięcy, Jo Malone poświęciła czas, aby upewnić się, że trend na nuty warzywne to nie żart, ale długoterminowa zmiana kulturowa. Pomysł narodził się, gdy globalna dyrektor ds. perfum Céline Roux powiedziała: „Dość owoców – zabawmy się warzywami!”. To zdanie wejdzie do podręczników marketingu jako moment, w którym perfumy przestały być o „słodyczy”, a stały się o „ziemi”.


[Istota]: co naprawdę się dzieje

Z punktu widzenia chemii perfumeryjnej, kolekcja Veggies to mistrzowska lekcja pracy z „trudnymi” akordami, które tradycyjnie uważano za nieodpowiednie do komercyjnych perfum. Burak, marchew, dynia – to nuty o niskiej lotności i silnym „ziemistym” odcieniu, który zwykle maskuje się cytrusami lub kwiatami.

Google AdInline article slot

Przeanalizujmy trzy kompozycje.

Carrot Blossom Cologne zbudowany jest wokół kwiatowo-warzywnego akordu marchwi. Nuty głowy: pikantny koper włoski. Serce: kwiat pomarańczy, biały piżmo i nasiona marchwi (w zapachu podano właśnie „Carrot Blossom” – kwiat marchwi, który pachnie delikatnie i słodko, w przeciwieństwie do korzenia). Baza: paczula. To najbardziej „noszalny” zapach z kolekcji, bliski klasycznym kompozycjom kwiatowym, ale z rozpoznawalnym „ogrodowym” odcieniem.

Scarlet Beetroot Cologne – najodważniejszy. Nuty głowy: czarna porzeczka (daje owocową kwaskowatość, maskującą ziemistość). Serce: burak – słodko-ziemisty, prawie „brudny” akord, który w perfumiarstwie prawie nie występuje. Baza: paczula. Według opisu Daily Mail, zapach jest „ziemisty, ale świeży”. To wyzwanie: czy konsument zaakceptuje zapach buraka jako część swojego wizerunku?

Velvety Butternut Cologne – najcieplejszy, gourmand. Nuty głowy: pikantny imbir. Serce: dynia piżmowa (butternut squash) – nuta o kremowej, orzechowej słodyczy. Baza: tonka i paczula. To zapach dla tych, którzy lubią słodkie, ale nie przesłodzone kompozycje – raczej „ciasto dyniowe bez cukru” niż deser.

Nieuświadomiony insight (to, czego nie piszą w komunikatach prasowych): Cała kolekcja opiera się na tym samym akordzie bazowym – paczuli. Jest we wszystkich trzech zapachach. To nie przypadek. Paczula to „klej”, który łączy ziemiste nuty warzywne ze skórą, tworząc wrażenie „naturalności”. Ale to też pułapka dla astmatyków i alergików. Paczula to jeden z najsilniejszych alergenów w perfumiarstwie. W wysokich stężeniach może powodować bóle głowy i reakcje skórne. Jo Malone świadomie podejmuje to ryzyko, ponieważ bez paczuli „ogrodowa” estetyka po prostu się nie sklei.


Chronologia i kontekst: Cztery lata na grządce

Droga tej premiery zaczęła się na długo przed 2026 rokiem. Oto jak rozwijały się wydarzenia.

  • 2022 rok (orientacyjnie): Céline Roux wypowiada historyczne zdanie „Dość owoców – zabawmy się warzywami”. Rozpoczynają się badania londyńskich ogrodów warzywnych z perfumiarzami Mathilde Bijaoui i Anne Flipo.
  • 2023-2025: Opracowywanie formuł. Testowanie akordów warzywnych. Główny problem – jak sprawić, by burak i dynia były „noszalne”, a nie odrzucające.
  • Styczeń-marzec 2026: Jo Malone po cichu przygotowuje się do premiery. Zatwierdzany jest design flakonów – jaskrawe, nasycone kolory, odpowiadające każdemu warzywu.
  • 17 maja 2026 (według danych japońskich): Start sprzedaży w Japonii. Kolekcja trafia do sklepów Hanshin Umeda jako ekskluzywna. Pełna japońska premiera – 24 czerwca 2026 roku.
  • 26 maja 2026: Rosyjskie media perfumeryjne (np. Aromo) publikują pierwsze recenzje kolekcji, podając cenę $92 za 30 ml w USA.
  • 1 czerwca 2026: Globalna premiera w Europie i USA. Ceny: €68 w Europie, £59 w Wielkiej Brytanii.
  • Czerwiec 2026: Ekskluzywna prezentacja w Nordstrom NYC z okazji 125-lecia sieci. Immersyjne doświadczenie „Vegetable Garden” działa przez cały czerwiec.

Zwróć uwagę na geografię premiery: Japonia – pierwsza przyjęła kolekcję. To nie przypadek. Rynek japoński historycznie jest bardziej otwarty na „dziwne” naturalne zapachy (przypomnij sobie zapachy grzybów, mchu, wilgotnej ziemi w niszowych perfumach). Europa i USA otrzymały kolekcję później – Jo Malone testowała reakcję na rynku azjatyckim, zanim uruchomiła ją na Zachodzie.


Kto wygrywa, a kto traci

Wygrywają:

  • Jo Malone London (Estée Lauder Companies): Marka udowadnia, że nawet po prawie 30 latach na rynku potrafi zaskakiwać. Veggies Collection to nie tylko produkt, to wydarzenie PR-owe. Każda recenzja, każda publikacja o „zapachach sałatki” to darmowa reklama. W erze, gdy rynek perfum jest przesycony flankerami i reedycjami, prawdziwa innowacja (nawet jeśli dziwna) to złoto.
  • Kolekcjonerzy i poszukiwacze unikalności: Dla ludzi, którzy są zmęczeni pachnięciem jak wszyscy (różą, bergamotką i wanilią), Veggies Collection to sposób na wyrażenie siebie. Zapach z burakiem gwarantuje, że nie spotkasz swojego „zapachowego sobowtóra” w windzie. To perfumy „anty-naśladowcze”.
  • Nordstrom (ekskluzywny partner w USA): 125-lecie sieci obchodzone jest ekskluzywną premierą kolekcji. Przyciąga to do sklepów nie tylko kupujących, ale „poszukiwaczy wrażeń” – tych, którzy przyjdą zobaczyć instalację, a wyjdą z trzema flakonami i świecą o zapachu pomidorowej łodygi. To klasyczny przykład udanego partnerstwa retailowego.

Tracą:

  • Tradycyjne „letnie cytrusowe” zapachy (Dior Homme Cologne, Atelier Cologne, Acqua di Parma): Stwierdzenie Daily Mail „Move over citrus” to nie tylko nagłówek, to diagnoza. Jo Malone świadomie pozycjonuje Veggies jako alternatywę dla „nudnych” cytryn i bergamotek na lato. Jeśli trend podchwycą inne marki, kategoria cytrusowych wód kolońskich może stracić do 10-15% sprzedaży w sezonie letnim.
  • Marki perfum gourmand (Commodity Milk, Montale Chocolate Greedy, Kilian): Perfumy gourmand przez ostatnie 5 lat opierały się na słodkich nutach – karmelu, czekoladzie, piankach. Veggies Collection oferuje nowy typ „jadalnego” – niesłodkie. Otwiera to kategorię „savory gourmand” (słony gourmand), która kanibalizuje publiczność tradycyjnych słodkich gourmandów.
  • Dermatolodzy i alergolodzy: Paczula to silny alergen. Wzrost popularności „ziemistych” zapachów oznacza wzrost liczby przypadków kontaktowego zapalenia skóry i reakcji oddechowych. W najbliższych miesiącach spodziewam się wzrostu liczby publikacji w blogach medycznych o „zespole alergii perfumeryjnej na nuty warzywne”.

Czego media nie dopowiadają

Oficjalna legenda głosi: „Inspiracja brytyjskim ogrodem warzywnym, świeże i nieoczekiwane zapachy na lato”. Ale są trzy szczegóły, o których milczą błyszczące recenzje.

  • Burak to „ziemiste” ryzyko. Nuta buraka w perfumach często kojarzy się z geosminą – organicznym związkiem, który pachnie jak wilgotna ziemia i mokry beton po deszczu. To właśnie ten akord sprawia, że burak jest „burakiem” w zapachu Scarlet Beetroot. Pytanie brzmi, czy masowy konsument jest gotów pachnieć jak piwnica po powodzi? Media nazywają zapach „odważnym”, ale czego nie dopowiadają: ten zapach może być aktywnie odrzucany przez otoczenie. To nie zapach do biura. To zapach dla twojej osobistej przyjemności w izolacji.
  • Cena za irracjonalność. 30 ml wody kolońskiej kosztuje $92 (lub €68, lub £59). Objętościowo to mniej niż standardowe 50-100 ml, które zwykle się kupuje. Jo Malone świadomie wybiera mały format dla „eksperymentalnych” zapachów. Konsument płaci nie za składniki – koszt produkcji flakonu raczej nie przekracza $10-15. Płaci za prawo do pachnięcia dziwnie. To „podatek od oryginalności” i jest wysoki.
  • Prawdziwy bohater kolekcji – pomidorowa łodyga, a nie burak. Świeca Green Tomato Vine Candle ($105 za 300 g w USA, €118 w Europie) – to produkt, który naprawdę zniknie z półek. Zapach pomidorowej łodygi to jeden z najbardziej nostalgicznych i lubianych w kulturze ogrodniczej. Jest świeży, ziołowy, „zielony” i nie wywołuje kulturowego odrzucenia, w przeciwieństwie do buraka. Jo Malone o tym wie. Zapachy do ciała to PR. Świece i dyfuzory to prawdziwe pieniądze. Nie zdziw się, jeśli Green Tomato Vine stanie się tak kultowym produktem jak świeca Pomegranate Noir.

Prognoza: następne 30 dni i 90 dni

Następne 30 dni (Czerwiec – Lipiec 2026): Faza „wiralowego obrzydzenia”

TikTok i Instagram będą zalane filmami z reakcjami na zapachy Veggies Collection. Formuła sukcesu: „Pachnę zupą/sałatką/ogrodem” w połączeniu z grymasem zaskoczenia. Ale to właśnie jest potrzebne Jo Malone. Negatywna reakcja (lub „żenująca”) generuje nawet więcej wyświetleń niż pozytywna. W ciągu 30 dni hashtag #JoMaloneVeggies zbierze dziesiątki milionów wyświetleń. Sprzedaż Carrot Blossom (najbezpieczniejszego zapachu) będzie wysoka. Scarlet Beetroot pozostanie niszowy.

Następne 90 dni (Sierpień – Wrzesień 2026): Wielki podział na „warzywnych” i „owocowych”

Pod koniec lata rynek perfum podzieli się na dwa obozy. Ci, którzy pozostaną wierni cytrusom i owocom – i ci, którzy przejdą do obozu „vegetable chic”. Spodziewam się, że w sierpniu-wrześniu Hermès (z ich ogrodową estetyką) wypuści podobną kolekcję, a L'Artisan Parfumeur, który zawsze specjalizował się w „naturalnych” dziwactwach, odpowie zapachem z nutą selera lub rzodkiewki.

Jednak istnieje ryzyko „efektu przegrzania”. Jeśli zbyt wiele marek zacznie wypuszczać „warzywne” zapachy, kategoria szybko straci na wartości i stanie się memem. Jo Malone jest pionierem, ale pionierzy często zostają z pustymi rękami, gdy trend staje się masowy. Głównym wyzwaniem dla marki we wrześniu jest nie dopuścić, by Veggies Collection poszła w zapomnienie. Aby to zrobić, trzeba wypuścić limitowaną kontynuację (np. „zimowa grządka” z pasternakiem i brukselką) lub uczynić kolekcję stałą, a nie ograniczoną.

Moja prognoza: Veggies Collection stanie się kultową klasyką, ale nie bestsellerem. Carrot Blossom wejdzie do top 10 sprzedaży Jo Malone na lato 2026 roku, a Scarlet Beetroot pozostanie „perfumami dla wtajemniczonych”. Głównym osiągnięciem Jo Malone jest legitymizacja „dziwnych” nut w mainstreamie. I teraz nawet twoja babcia nie zdziwi się, jeśli powiesz, że pachniesz burakiem. A to, przyznasz, już sporo.

— Editorial Team

Advertisement 728x90

Czytaj dalej

Wiadomości partnerów