Azjatyckie rynki akcji spadły w ślad za Wall Street z powodu niepewności geopolitycznej
Indeksy giełdowe regionu Azji i Pacyfiku spadły w obliczu wysokich cen ropy i braku jasności co do Bliskiego Wschodu. Japoński Nikkei 225 spadł o 1,23%, a rentowność 30-letnich obligacji skarbowych USA osiągnęła maksimum od 2007 roku na poziomie 5,18%.
Spadek indeksów azjatyckich 20-21 maja to nie tylko „nerwowość geopolityczna”, którą zrzuca się na poranne doniesienia z Bliskiego Wschodu. To strukturalna rozbieżność między rentownościami obligacji a wycenami akcji, która kształtowała się miesiącami, a teraz weszła w ostrą fazę. Podczas gdy wszyscy patrzą na wykresy Nikkei 225, główny pożar wybucha na rynku najbardziej „bezpiecznego” aktywa na świecie – 30-letnich amerykańskich obligacji skarbowych.
Sedno: co naprawdę się dzieje
20 maja rentowność 30-letnich obligacji skarbowych USA osiągnęła 5,18% – poziomu niewidzianego od 2007 roku. To tektoniczna zmiana. Gdy „bezwaryjne” aktywo przynosi 5,18% rocznie w dolarach, każdy zarządzający portfelem przelicza premię za ryzyko. Po co inwestować w akcje Mitsubishi czy Toyoty z ich zmiennością i forward P/E w okolicach 12-14, skoro amerykański rząd płaci ponad 5%?
To właśnie to przeliczenie uruchomiło falę sprzedaży. Spadek Nikkei o 1,23% to tylko opóźniona reakcja na to, co wydarzyło się w segmencie stałego dochodu. Co więcej, japoński rynek, osiągnąwszy szczyt w pobliżu psychologicznej granicy 40 000 jenów, stał się niezwykle podatny na realizację zysków. Zagraniczni inwestorzy, którzy byli głównymi motorami rajdu japońskich akcji, gwałtownie ograniczyli zakupy: w tygodniu do 15 maja napływ netto do japońskich akcji spadł o 487,9 mld jenów. To klasyczny sygnał „inteligentnych pieniędzy” przed odwróceniem trendu.
Chronologia i kontekst
Azjatyckie rynki 21 maja nie tylko spadały na negatywach. Płaciły za zniszczenie korelacji, na którą inwestorzy liczyli przez ostatnie pół roku. Przez większą część 2025 roku i na początku 2026 roku wzrost rentowności Treasuries szedł w parze z relatywnie silnym rynkiem akcji, ponieważ inflacja rosła wraz z silnym popytem.
Teraz sytuacja jest inna. Inflacja rośnie z powodu szoku podażowego (blokada Cieśniny Ormuz podbiła ceny ropy), a globalny popyt zaczyna stygnąć. Dane o zagranicznej sprzedaży azjatyckich akcji za maj są przerażające: na 20 maja obcokrajowcy wycofali z regionu prawie 24,75 mld USD, z czego 17,27 mld USD tylko w ostatnim tygodniu. Korea Południowa doświadczyła bezprecedensowego odpływu w wysokości 13,14 mld USD, Tajwan stracił 2,88 mld USD. To nie korekta – to ucieczka.
Dodaj do tego lokalne historie: strajk w Samsungu z potencjalnymi stratami 1 bln wonów dziennie, zaplanowany na 21 maja, oraz ostrożne stanowisko Banku Japonii, który zamroził stopę na poziomie 0,75%, ale sygnalizuje niezdolność do radzenia sobie z importowaną inflacją. Pekin z kolei odmówił obniżek stóp, potwierdzając, że władze monetarne nie widzą sensu w pobudzaniu akcji kredytowej w obliczu zewnętrznej burzy.
Kto wygrywa, a kto przegrywa
Główny przegrany – japoński carry trade. Wzrost rentowności na długim końcu krzywej w USA i utrzymanie niskich stóp w Japonii tworzą klasyczną pułapkę. Jen pozostaje słaby (choć 20 maja nieco się umocnił), co czyni japońskie aktywa tanimi przy zakupie, ale podatnymi na wyjście. Gdy tylko zmienność na rynku obligacji zmusza fundusze hedgingowe do redukcji dźwigni, sprzedają one przede wszystkim to, co niedawno kupowali na kredyt. Nikkei, na który przypadł główny napływ gorącego pieniądza, cierpi pierwszy.
Przegrywają giganci technologiczni. Koreański Kospi spadł prawie o 1%, mimo że dzień wcześniej Nvidia raportowała lepiej od oczekiwań rynku. Kiedyś taki raport podbiłby cały azjatycki łańcuch półprzewodników. Teraz rynek nie kupuje przyszłego wzrostu, ponieważ stopa dyskontowa stała się zbyt wysoka.
Wygrywa fizyczny dolar i krótkoterminowe UST. Przy stopach 5,18% na długie papiery i oczekiwaniu podwyżki stóp Fed, gotówka jest królem.
Czego media nie mówią
Media piszą o „linii na piasku” na poziomie 5% dla 30-letnich Treasuries, przebitej 20 maja. Ale przemilczają mechanizm, który zamienia zwykły wzrost rentowności w broń masowego rażenia. To rynek CLO (Collateralized Loan Obligations) i kanał kredytowy.
Wzrost rentowności długoterminowych obligacji natychmiast odbija się na koszcie kredytów korporacyjnych. Banki posiadające portfele leveraged loans zaczynają odnotowywać straty w miarę rozszerzania się spreadów. To prowokuje „credit crunch” – zacieśnienie akcji kredytowej. Małe i średnie przedsiębiorstwa w Azji, nastawione na eksport, tracą finansowanie. Indeksy optymizmu biznesowego spadają nie z powodu geopolityki, ale dlatego, że banki zamykają limity. To właśnie to, a nie rakiety nad Morzem Czerwonym, zabija azjatycki wzrost.
Prognoza: następne 30 dni i 90 dni
30 dni. Rentowność 30-latek USA dojdzie do strefy 5,25%-5,50%, jak prognozują stratedzy BNP Paribas. Nikkei 225, który 21 maja odbił o 3,33% dzięki korekcie po wyprzedaniu, ponownie pójdzie w dół i utrwali się poniżej 59 000 punktów. Zagraniczna sprzedaż w Azji przyspieszy. „Dno” nie zostało jeszcze osiągnięte, ponieważ rynek nie uwzględnia realnej recesji, a jedynie premię za ryzyko geopolityczne.
90 dni. Jeśli Fed podniesie stopy w 2027 roku, jak przewidują swapy, do sierpnia zobaczymy pełnoprawny kryzys na rynkach wschodzących. Azjatyckie waluty osłabną średnio o 5-8% względem dolara. Jednak dla Japonii pojawi się specyficzna szansa: gwałtowne osłabienie jena w obliczu jastrzębiego Fed i gołębiego BOJ przywróci zainteresowanie zabezpieczonym carry trade, a Nikkei może stać się lokalnym beneficjentem przepływu środków z Chin i Korei do japońskich aktywów, postrzeganych jako bezpieczna przystań w regionie Azji.
Prognoza redakcji
Aktywo: Futures na Nikkei 225 (CME, jen)
Kierunek: Boczny z ryzykiem spadku w ciągu najbliższych 24-72 godzin. Gwałtowny odbicie 21 maja zostanie wykupione, ale każdy nowy skok rentowności UST powyżej 5,20% sprowokuje nową falę zamykania pozycji margin.
Kluczowe poziomy: Opór na 62 000, wsparcie na 59 800 (minimum z 20 maja). Przełamanie w dół otworzy drogę do 58 500.
Stopień pewności: Średni. Dzienna zmienność pozostaje ekstremalna. Trend negatywny, ale wyprzedanie stwarza warunki do gwałtownych odbić o 2-3% w ciągu dnia.
Główne ryzyko: Oświadczenie Trumpa o umowie z Iranem, które obniży rentowności Treasuries i przywróci zagraniczny kapitał do ryzykownych aktywów w ciągu jednej sesji, wysyłając Nikkei powyżej 62 000.
Opinia redakcji, nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej.
— Editorial Team