Bitcoin rośnie, ale traderzy się wycofują: co stoi za nietypowym zachowaniem rynku
Kurs bitcoina nadal rośnie — ale jednocześnie coraz mniej traderów stawia na jego spadek. To rzadkie połączenie może oznaczać, że rynek staje się spokojniejszy i bardziej wiarygodny, a wzrost jest teraz wspierany nie przez spekulantów, lecz przez prawdziwych nabywców.
Dlaczego to dziwne?
Zwykle, gdy cena aktywa rośnie, na rynkach futures (gdzie można stawiać na wzrost lub spadek) obserwuje się też wzrost aktywności — szczególnie w kierunku pozycji długich (long), czyli stawek na wzrost. Obecnie dzieje się jednak odwrotnie: otwarty interes na Binance, największej giełdzie kryptowalut, maleje. Otwarty interes to łączna wartość wszystkich niezrealizowanych pozycji. Jego spadek oznacza, że traderzy tracą zainteresowanie grą na bitcoinie.
A mimo to cena nadal rośnie. Jak to możliwe?
To przypomina sytuację, w której tłum na meczu piłkarskim przestaje krzyczeć, ale drużyna nadal strzela bramki. Oznacza to, że grają nie dla hałasu, lecz dlatego, że naprawdę potrafią.
Kto teraz kupuje bitcoina?
Analitycy CryptoQuant wskazują dwa kluczowe czynniki:
- Dominują zakupy na rynku spot: ludzie kupują bitcoina bezpośrednio i wyprowadzają go z giełd, zamiast handlować nim wewnątrz platformy.
- Likwidacje pozycji short przyspieszają wzrost: osoby, które stawiały na spadek ceny, muszą pilnie kupować bitcoina, aby zamknąć stratne pozycje. Tworzy to dodatkowe zapotrzebowanie.
Dodatkowo napływ bitcoina na giełdy osiągnął najniższy poziom od sześciu lat — średnio miesięcznie na Binance wpływa zaledwie około 4000 BTC. Dla porównania: w okresach wysokiej zmienności ten wskaźnik może przekraczać 20 000 BTC dziennie. Niski napływ oznacza, że właściciele nie spieszą się z jego sprzedażą — przechowują aktywa poza giełdami, najczęściej w prywatnych portfelach.
Dokąd płynie kapitał?
Według ekspertów część środków przepływa do ETF na bitcoina — funduszy notowanych na giełdzie, które pozwalają inwestorom posiadać bitcoina bez konieczności radzenia sobie z technicznymi złożonościami. Takie fundusze są szczególnie popularne wśród dużych inwestorów instytucjonalnych: funduszy emerytalnych, firm ubezpieczeniowych i zarządzających aktywami.
Gdy kapitał trafia do ETF, jest faktycznie „zamrażany” — te bitcoiny niemal nigdy nie wracają na giełdy w celu sprzedaży. To zmniejsza ogólne podaż na rynku i tworzy długoterminowe ciśnienie wzrostowe na cenę.
Co ważne
- Cena bitcoina rośnie przy jednoczesnym spadku aktywności na rynku futures — to znak dojrzałości rynku.
- Napływ BTC na giełdy znajduje się na najniższym poziomie od 2020 roku.
- Inwestorzy coraz częściej wybierają zakupy na rynku spot i przechowywanie aktywów poza giełdami.
- ETF na bitcoina stają się ważnym kanałem napływu kapitału.
- Wzrost jest wspierany nie tylko przez spekulantów, ale także przez długoterminowych hodowców.
Co to oznacza dla zwykłych ludzi?
Jeśli uważasz kryptowaluty za coś chaotycznego i nieprzewidywalnego — ta sytuacja pokazuje dokładnie odwrotnie. Rynek stopniowo staje się mniej zależny od nastrojów traderów i bardziej od decyzji dużych inwestorów oraz zachowań zwykłych ludzi, którzy po prostu kupują i przechowują aktywa. Nie gwarantuje to wzrostu, ale sprawia, że ruchy cenowe są bardziej stabilne. A to oznacza, że nawet jeśli nie handlujesz, takie zmiany wpływają na to, jak stabilnie bitcoin może zachowywać się w przyszłości.
— Editorial Team