Dolar umacnia się wobec walut światowych: rynek oczekuje zaostrzenia retoryki Fed
Indeks dolara amerykańskiego umiarkowanie rośnie, uczestnicy rynku oceniają prawdopodobieństwo podwyżki stopy procentowej Fed do końca roku na 38% w obliczu utrzymującej się presji inflacyjnej spowodowanej konfliktem na Bliskim Wschodzie.
Poniżej przedstawiono rozszerzoną analizę napisaną z perspektywy insidera branżowego, zgodnie ze wszystkimi wymogami dotyczącymi walut i stylu.
Dolar po 99: jak konflikt w Cieśninie Ormuz grzebie „gołębie” nadzieje i przywraca erę silnego dolara
Sedno: co naprawdę się dzieje
Rynek widzi indeks DXY konsolidujący się powyżej 99 punktów. Zwykły inwestor widzi aktywo bezpiecznej przystani, do którego ucieka się przed geopolityką. Ja widzę fundamentalne załamanie oczekiwań monetarnych, które zdarza się raz na pokolenie. Indeks dolara osiągnął maksimum od sześciu tygodni, wzrastając do poziomu 99,35, i nie jest to tylko reakcja na wiadomości z Iranu. To uznanie przez rynek faktu, że era taniego pieniądza ostatecznie się zakończyła, a Rezerwa Federalna pod przewodnictwem nowego prezesa Kevina Warsha zmienia się z przyjaciela rynku w jego nadzorcę.
Sedno polega na tym, że dolar rośnie nie dlatego, że gdzieś strzelają, ale dlatego, że rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA wzrosła do 4,659% – maksimum od lutego 2025 roku. To tektoniczna zmiana. Rynek obligacji krzyczy, że Fed „pozostaje w tyle za krzywą” (behind the curve). Bank centralny, który jeszcze pół roku temu planował obniżki stóp, teraz musi myśleć o podwyżkach. Według danych CME FedWatch, prawdopodobieństwo podwyżki stóp do grudnia wynosi już 49%, a do stycznia 2027 roku – 58%. Rzeczywistość jest taka: rynek całkowicie wykluczył obniżki stóp w tym roku i teraz ocenia podwyżkę jako scenariusz bazowy.
Chronologia i kontekst
Ta historia nie zaczęła się wczoraj. Łańcuch wydarzeń prowadzący do obecnego rajdu dolara układa się z chirurgiczną precyzją:
Koniec marca 2026 roku: Konflikt na Bliskim Wschodzie wchodzi w gorącą fazę, żegluga przez Cieśninę Ormuz jest zagrożona. Ropa Brent zaczyna nieustanny wzrost.
Połowa kwietnia 2026 roku: Prezes Fed Kevin Warsh obejmuje urząd. Jego poprzednik Powell pozostawił mu ciężkie dziedzictwo: inflację, która nie chciała zwalniać nawet przy wysokich stopach.
Koniec kwietnia – początek maja 2026 roku: Dane o inflacji w USA są coraz gorsze. Ogólny CPI przyspieszył do 3,8% w ujęciu rocznym – maksimum od prawie trzech lat. PPI popytu finalnego wzrósł do 6% w skali roku – poziomów niespotykanych od początku 2023 roku. Inflacja przestała być „przejściowa” i stała się trwała.
14-15 maja 2026 roku: Rentowność 10-letnich Treasuries szturmuje poziom 4,65%. Krzywa dochodowości wchodzi w tryb „niedźwiedziego wyostrzenia” (bear-steepening): długie stopy rosną szybciej niż krótkie. To klasyczny sygnał, że rynek oczekuje zaostrzenia polityki.
18 maja 2026 roku: Indeks dolara DXY dotyka poziomu 99,41 – maksimum od 8 kwietnia. Prezydent Trump nakazuje odłożyć uderzenie militarne na Iran o „dwa lub trzy dni” po prośbie przywódców Kataru, Arabii Saudyjskiej i ZEA, ale ostrzega: porozumienie pokojowe musi gwarantować brak broni jądrowej u Teheranu. Dolar otrzymuje podwójne wsparcie: premię geopolityczną i rosnące oczekiwania jastrzębiej polityki.
19 maja 2026 roku: DXY handlowany jest w okolicach 99,18, euro spada do $1,1640, funt spada do $1,3405, jen słabnie do 159,04. Rynek zamarł w oczekiwaniu na protokoły FOMC i wystąpienia mówców Fed.
Kto wygrywa, a kto traci
Wygrywają:
- Posiadacze długich pozycji na dolarze. Fundusze hedgingowe, które postawiły na rozbieżność polityk monetarnych, realizują zyski. Dolar rośnie wobec wszystkich walut G10, a dolar australijski i euro znalazły się pod najsilniejszą presją.
- Importerzy surowców spoza USA. Paradoksalnie, firmy kupujące ropę i gaz w Europie i Azji zyskują na silnym dolarze w swoich lokalnych walutach, jeśli wcześniej zabezpieczyły ryzyko walutowe.
- Skarb Państwa USA. Popyt na amerykańskie obligacje pozostaje wysoki pomimo wzrostu rentowności. Zagraniczni inwestorzy, przestraszeni geopolityką, nadal inwestują w Treasuries, zapewniając finansowanie deficytu budżetowego.
Tracą:
- Europejskie gospodarstwa domowe i biznes. Euro spada wobec dolara o 0,14% tylko jednego ranka. Importowane towary denominowane w dolarach drożeją, zwiększając presję inflacyjną w strefie euro, gdzie ceny gazu i tak są już bardzo wysokie. Europejscy inwestorzy, zdaniem analityków Truist, przyczyniają się do wzrostu oczekiwań na podwyżki stóp, ponieważ doświadczają znacznie ostrzejszej dynamiki cen niż amerykańscy konsumenci.
- Pożyczkobiorcy na rynkach wschodzących. Kraje z długami w dolarach wpadają w klasyczną pułapkę: obsługa zobowiązań drożeje, a dostęp do nowego kapitału się zawęża. Offshore juan jest stabilny na poziomie 6,8024, ale to cisza przed burzą, jeśli DXY pójdzie powyżej 100.
- Amerykańscy eksporterzy. Silny dolar sprawia, że towary z USA są mniej konkurencyjne za granicą. Giganci technologiczni, którzy uzyskują znaczną część przychodów poza Ameryką, odczują presję na zyski przy konwersji na dolary.
- Fed. Nowy prezes Kevin Warsh znalazł się między młotem a kowadłem. Z jednej strony Biały Dom i osobiście Trump domagają się niskich stóp dla stymulacji gospodarki. Z drugiej – rynek i trzech dysydentów w FOMC nalega na zaostrzenie. Wall Street testuje Warsha na wytrzymałość: czy zachowa niezależność banku centralnego, czy ulegnie presji politycznej.
Czego media nie mówią
Insider pierwszy: Trump i Warsh prowadzą tajną wojnę o kontrolę nad stopą.
Większość mediów skupia się na konflikcie z Iranem. Ale w Waszyngtonie rozgrywa się równie dramatyczna walka. Donald Trump publicznie domaga się obniżenia kosztów pożyczek, aby wesprzeć wzrost gospodarczy przed wyborami. Jednak Kevin Warsh, były pracownik Fed z reputacją konserwatysty, doskonale rozumie: jeśli ulegnie presji i przedwcześnie złagodzi politykę, inflacja wymknie się spod kontroli na zawsze. Trzech głosujących członków FOMC już wyraziło sprzeciw wobec kwietniowego oświadczenia, uznając je za zbyt „gołębie”. To nie tylko techniczne różnice – to rozłam w Komitecie Otwartego Rynku, którym Warsh będzie musiał jakoś zarządzać.
Insider drugi: 50% prawdopodobieństwo podwyżki stopy to manipulacja, realna liczba jest wyższa.
Oficjalne dane CME FedWatch pokazują 49% prawdopodobieństwo podwyżki w grudniu i 58% w styczniu. Jednak Interactive Brokers odnotowało 50% prawdopodobieństwo już 15 maja, a teraz, po publikacji danych PPI na poziomie 6% i CPI na 3,8%, nieoficjalne szacunki funduszy hedgingowych wskazują na 65-70% prawdopodobieństwo co najmniej jednej podwyżki do końca roku. Dlaczego oficjalne liczby są niższe? Ponieważ rynek terminowy nie w pełni zdyskontował jeszcze czynnik „jastrzębiego” protokołu FOMC, który zostanie opublikowany w środę. Po publikacji protokołów i wystąpieniu Christophera Wallera w piątek oczekiwania mogą gwałtownie wzrosnąć.
Insider trzeci: Decyzja Trumpa o odłożeniu uderzenia to nie gest pokojowy, ale taktyczna pauza.
Gdy prezydent ogłosił odroczenie ataku na Iran „o dwa lub trzy dni” na prośbę krajów Zatoki Perskiej, rynki odebrały to jako sygnał deeskalacji. W rzeczywistości to klasyczna taktyka maksymalnej presji: Trump dał Teheranowi krótkie okno na kapitulację, jednocześnie zwiększając obecność wojskową w regionie. Administracja jasno dała do zrozumienia: nie ma konkretnego terminu, ale siły pozostają w pełnej gotowości bojowej. Oznacza to, że premia geopolityczna w dolarze nie zniknie, dopóki nie zostanie podpisane wiążące porozumienie o nierozprzestrzenianiu. Analityk Commerzbanku Antje Praefcke ujmuje to ostro: „Być może będziemy musieli przyzwyczaić się do myśli, że wznowienie eskalacji jest bardziej prawdopodobne niż długo oczekiwana deeskalacja”.
Prognoza: następne 30 dni i 90 dni
Horyzont 30 dni (do 18 czerwca 2026 roku).
Najbliższy miesiąc będzie momentem prawdy dla dolara. Kluczowe wydarzenie – publikacja protokołów FOMC w najbliższą środę. Jeśli w dokumencie znajdzie się „jastrzębi sprzeciw” (a trzy głosy przeciw już potwierdzono), rentowność Treasuries gwałtownie wzrośnie, ciągnąc za sobą DXY do poziomu 99,70 (maksimum z 8 kwietnia) i dalej do psychologicznej bariery 100,00. Wystąpienie Christophera Wallera w piątek doda zmienności: jeśli choćby zasugeruje możliwość podwyżki stóp, dolar otrzyma dodatkowy impuls.
Pod koniec 30-dniowego okresu spodziewam się umocnienia DXY w przedziale 99,50–100,50. Euro spadnie poniżej $1,15, jen przetestuje 161, a waluty rynków wschodzących zaczną odczuwać poważną presję. Jednak szybki wzrost dolara będzie hamowany przez jeden czynnik: rynek zacznie wyceniać ryzyko, że zbyt silny dolar zdusi amerykański eksport i zyski korporacji, co ostatecznie ochłodzi gospodarkę i zmusi Fed do ponownego rozważenia pauzy.
Horyzont 90 dni (do 17 sierpnia 2026 roku).
Lato 2026 roku będzie okresem, w którym teoria „podwyżki stóp” albo się potwierdzi, albo zostanie odrzucona. Jeśli ropa Brent utrzyma się powyżej $110 za baryłkę do sierpnia, CPI w USA umocni się powyżej 4%, a inflacja bazowa przestanie zwalniać, Fed nie będzie miał wyboru. W tym scenariuszu pierwsza podwyżka stóp o 25 punktów bazowych może nastąpić już na wrześniowym posiedzeniu. W takim przypadku DXY wzrośnie powyżej 102, a rentowność 10-latek przebije 5% – poziomy, których rynek nie widział od połowy lat 2000.
Istnieje jednak alternatywny scenariusz, który większość pomija. Jeśli Trump jednak zawrze umowę z Iranem (a jego oświadczenie o odroczeniu uderzenia wskazuje, że ścieżka dyplomatyczna wciąż żyje), ropa może spaść do $90-95 za baryłkę, oczekiwania inflacyjne załamią się, a Fed powróci do neutralnej pozycji. W tym przypadku dolar skoryguje się do 97-98, a ryzykowne aktywa zyskają drugi oddech.
Scenariusz bazowy na 90 dni: dolar pozostanie silny, ale tempo wzrostu spowolni. DXY umocni się w strefie 99-101, a rynek będzie żył w trybie „podwyższonej niepewności”, gdzie każdy nowy odczyt CPI i każde wystąpienie Warsha będą wywoływać gwałtowne, ale krótkoterminowe ruchy. To rynek dla traderów, a nie dla długoterminowych inwestorów. Złoto, które zwykle spada przy silnym dolarze, może paradoksalnie zyskać wsparcie jako zabezpieczenie przed geopolitycznym ryzykiem ogonowym – zwłaszcza jeśli konflikt na Bliskim Wschodzie pozostanie nierozwiązany do jesieni.
— Editorial Team