Powrót do strony głównej

EMA uruchomiła pilotaż: przełomowe wyroby medyczne

EMA uruchomiła program pilotażowy w celu przyspieszenia wprowadzania na rynek przełomowych wyrobów medycznych klasy III i IIb. Inicjatywa zapewnia bezpłatne konsultacje dotyczące danych klinicznych i strategii, zmieniając tradycyjny model współpracy z jednostkami notyfikowanymi. Program, który rozpoczął się w kwietniu 2026 roku, priorytetowo traktuje technologie sercowo-naczyniowe i pediatryczne i jest postrzegany jako odpowiedź na kryzys opóźnień certyfikacji w UE.

Pilotaż EMA dla przełomowych wyrobów medycznych: szansa dla innowatorów
Advertisement 728x90

EMA uruchamia pilotażowy program dla przełomowych wyrobów medycznych

Europejska Agencja Leków (EMA) rozpoczęła przyjmowanie wniosków o udział w pilotażowym programie oceny eksperckiej przełomowych wyrobów medycznych (klasa III i IIb). Program ma na celu przyspieszenie wprowadzania na rynek innowacji w dziedzinie technologii sercowo-naczyniowych i pediatrycznych.


Mało kto zauważył, ale 28 kwietnia 2026 roku Europejska Agencja Leków (EMA) uruchomiła pierwszą fazę pilotażowego programu dla przełomowych wyrobów medycznych. Wiadomość brzmi jak kolejna biurokratyczna inicjatywa – regulator otworzył nabór wniosków na pięć miejsc z priorytetem dla technologii sercowo-naczyniowych i pediatrycznych. W rzeczywistości kryje się za tym coś głębszego: Europa przyznaje, że jej główny atut regulacyjny – standardy bezpieczeństwa – stał się hamulcem dla innowacji, i teraz uruchamia mechanizm, który może zmienić układ sił między FDA a europejskimi jednostkami notyfikowanymi na najbliższe dziesięć lat.

Istota: co tak naprawdę się dzieje

EMA testuje zasadniczo nowy dla Europy model współpracy z twórcami technologii medycznych. Dotychczas system europejski działał według sztywnej logiki: producent samodzielnie przygotowuje dokumentację, jednostka notyfikowana ją sprawdza, a dopiero po uzyskaniu znaku CE wyrób trafia na rynek. Regulator nie doradza, nie podpowiada i nie towarzyszy – ocenia gotowy rezultat. To fundamentalna różnica w porównaniu z podejściem FDA, które poprzez program Breakthrough Devices Program aktywnie współpracuje z twórcami na wczesnych etapach, pomagając kształtować projekty badań klinicznych i wymagania dotyczące bazy dowodowej.

Google AdInline article slot

Teraz EMA uruchamia swój odpowiednik. Program pilotażowy umożliwia producentom wyrobów klas IIb i III uzyskanie statusu przełomowego oraz bezpłatnych konsultacji paneli eksperckich w zakresie danych przedklinicznych, strategii klinicznej i monitorowania po wprowadzeniu do obrotu. Panele eksperckie składają się z niezależnych specjalistów naukowych, technicznych i klinicznych i są administrowane przez EMA. Wnioski do pierwszej fazy przyjmowane są do 22 maja 2026 roku, spośród których wybranych zostanie pięć, przy czym jeden wyrób musi już znajdować się na etapie oceny zgodności. Udział jest całkowicie bezpłatny.

To nie jest seminarium edukacyjne ani złagodzenie standardów. To strukturalne testowanie alternatywnej ścieżki regulacyjnej, w której producent zyskuje przewidywalność na najdroższym etapie rozwoju – klinicznym.

Chronologia i kontekst

Pilotaż nie powstał w próżni. Jego korzenie sięgają grudnia 2025 roku, kiedy Komisja Europejska opublikowała propozycję rewizji Rozporządzenia o wyrobach medycznych (MDR) i Rozporządzenia o diagnostyce in vitro (IVDR). W propozycji tej po raz pierwszy pojawiły się nowe artykuły 52a MDR i 48a IVDR, wprowadzające adaptacyjne procedury certyfikacji dla przełomowych technologii. Propozycja wprost uznała lukę regulacyjną: obecny system nie ma specjalnych ścieżek dla wysoko innowacyjnych wyrobów.

Google AdInline article slot

Jednocześnie Grupa Koordynacyjna ds. Wyrobów Medycznych (MDCG) wydała wytyczne MDCG 2025-9, określające kryteria technologii przełomowej: wysoki stopień nowości i znaczący pozytywny wpływ kliniczny – albo poprzez przewagę nad istniejącymi alternatywami, albo poprzez zaspokojenie niezaspokojonej potrzeby medycznej.

Jednak najważniejszym kontekstem jest kryzys europejskiego systemu certyfikacji. MDR, który wszedł w pełni w życie w maju 2021 roku, spowodował ogromne opóźnienia w ocenie wyrobów. W lutym 2026 roku posłanka do Parlamentu Europejskiego Cynthia Ní Mhurchú złożyła oficjalne zapytanie do Komisji, wskazując, że opóźnienia te „utrudniają pacjentom w UE dostęp do sprawdzonych technologii medycznych”. Chodziło o przypadki, gdy wyroby używane u ponad miliona pacjentów na świecie i produkowane w UE nie mogły uzyskać znaku CE, mimo w pełni gotowej dokumentacji.

Odpowiedzią na ten kryzys jest pilotaż EMA. Próbuje on rozwiązać problem z dwóch stron: przyspieszyć wprowadzanie na rynek naprawdę innowacyjnych wyrobów i jednocześnie stworzyć precedens dla przyszłej reformy legislacyjnej. Oficjalnie program potrwa do 2027 roku w trzech fazach: pierwsza (klasa III i IIb) – teraz; druga (wszystkie klasy wyrobów) – od pierwszego kwartału 2027; trzecia (w tym IVD) – od trzeciego kwartału 2027.

Google AdInline article slot

Kto zyskuje, a kto traci

Zyskują:

Inwestorzy w europejskie startupy medtech na etapie seed i Series A. Główne ryzyko odstraszające kapitał od europejskich projektów medycznych – nieprzewidywalność ścieżki regulacyjnej i czas wejścia na rynek. Pilotaż EMA daje takim firmom możliwość uzyskania eksperckiej opinii o programie klinicznym na lata przed złożeniem wniosku o certyfikację. Dla startupu pozyskującego 20–50 milionów EUR finansowania venture capital, pismo od panelu eksperckiego EMA potwierdzające adekwatność strategii klinicznej to argument, który może obniżyć koszt pozyskania kapitału o 2–4 punkty procentowe i przyspieszyć rundę o trzy do sześciu miesięcy. HSBC Innovation Banking w raporcie za pierwszy kwartał 2026 roku zauważa, że mediana pozyskiwanego kapitału i wyceny w sektorze wyrobów medycznych rosną, a inwestorzy „przedkładają jakość nad ilość, selektywnie wspierając firmy z jasnymi ścieżkami tworzenia wartości”.

Producenci wyrobów do chirurgii sercowo-naczyniowej i pediatrii. EMA wyraźnie wskazała priorytet dla tych dwóch kategorii w pierwszej fazie. To nie jest przypadkowy wybór: choroby sercowo-naczyniowe pozostają główną przyczyną zgonów w UE, a wyroby pediatryczne historycznie cierpią na brak innowacji z powodu małego rozmiaru rynku i trudności badań klinicznych na dzieciach. Firmy w tych segmentach otrzymują okno możliwości: nawet jeśli ich wyrób nie znajdzie się wśród pięciu wybranych, będą mogły złożyć wniosek ponownie w fazie Ib już w trzecim kwartale 2026 roku.

Firmy prawnicze i konsultingowe specjalizujące się w obsłudze regulacyjnej wyrobów medycznych. Hogan Lovells opublikowało już dwie szczegółowe analizy pilotażu, a popyt na takie konsultacje będzie rósł wykładniczo wraz z rozszerzaniem programu. Koszt przygotowania pakietu dokumentów do statusu przełomowego może łatwo wynieść 50 000–150 000 EUR w zależności od złożoności wyrobu.

Tracą:

Jednostki notyfikowane. W obecnym systemie są one monopolistyczną bramą na rynek europejski. Każdy wyrób klasy IIb i wyższej musi przejść przez ich ocenę, a one ponoszą pełną odpowiedzialność za decyzję certyfikacyjną. Pilotaż wprowadza równoległą strukturę wpływu: panel ekspercki EMA może wydać zalecenia, które producent przyniesie jednostce notyfikowanej, faktycznie ograniczając swobodę uznania tej ostatniej. Co więcej, specjalnie zastrzeżono, że w pierwszej fazie pilotażu jednostka notyfikowana będzie zaangażowana w zapytanie o konsultację dla jednego z pięciu wybranych wyrobów. Oznacza to, że EMA testuje model, w którym jednostka notyfikowana nie jest jedynym arbitrem, ale uczestnikiem szerszego procesu regulacyjnego.

Amerykańscy producenci wyrobów, przyzwyczajeni do preferencji FDA. Jeśli pilotaż zadziała i przekształci się w stałą procedurę na podstawie nowych artykułów MDR, rynek europejski stanie się znacznie bardziej dostępny dla innowacyjnych produktów globalnych firm. Oznacza to wzrost konkurencji o instalacje w europejskich klinikach, co może naciskać na marże amerykańskich producentów na ich tradycyjnie dochodowym kierunku eksportowym.

Firmy wprowadzające wyroby typu „me-too” z minimalnymi ulepszeniami. Dwa jasne kryteria statusu przełomowego – wysoki stopień nowości i znaczący pozytywny wpływ kliniczny – tworzą formalną granicę między innowatorami a optymalizatorami. Wyroby oferujące nieznaczne ulepszenia nie uzyskają dostępu do priorytetowych konsultacji, a ich droga na rynek pozostanie standardowa – z kolejkami i opóźnieniami. To świadoma polityka: regulator sygnalizuje rynkowi, że zasoby są ograniczone i będą kierowane tam, gdzie korzyść publiczna jest większa.

Czego media nie mówią

Po pierwsze i najważniejsze: ten pilotaż jest bezpośrednią konsekwencją europejskiego strachu przed zapóźnieniem technologicznym. W latach 2024–2025 europejscy producenci technologii medycznych wielokrotnie twierdzili, że FDA z programem Breakthrough Devices Program rozpatruje innowacyjne wnioski znacznie szybciej niż system europejski. Powstało ryzyko, że najnowsze technologie będą pojawiać się na rynku USA dwa-trzy lata wcześniej niż w Europie, co stwarzało nie tylko problem medyczny, ale i ekonomiczny: europejskie szpitale stawały się rynkiem wtórnego dostępu. Media tego nie piszą, ale wewnątrz branży wszyscy rozumieją: pilotaż to próba dogonienia FDA bez obniżania poprzeczki bezpieczeństwa.

Po drugie: związek z EU Biotech Act, o którym większość notatek prasowych nawet nie wspomina. EMA w swoim oficjalnym komunikacie prasowym wprost wskazuje, że pilotaż „jest zgodny z celami EU Biotech Act w zakresie tworzenia przyjaznego dla innowacji środowiska regulacyjnego i przyspieszania opracowywania i wdrażania zaawansowanych technologii medycznych dla pacjentów w UE”. Oznacza to, że pilotaż nie jest izolowaną inicjatywą, ale częścią znacznie szerszej strategii Komisji Europejskiej mającej na celu stymulację sektora biotechnologicznego. W skład tej strategii wchodzą również uproszczenie badań klinicznych, zachęty podatkowe dla B+R oraz stworzenie europejskiego odpowiednika BARDA. Inwestorzy czytający komunikat EMA bez tego kontekstu widzą mały program na pięć wyrobów. Ci, którzy wiedzą o EU Biotech Act, widzą pierwszą cegłę nowej architektury.

Po trzecie: bezpłatność konsultacji to broń, a nie bonus. EMA podkreśla, że udział w pilotażu jest bezpłatny. Ale to nie jest działalność charytatywna. Bezpłatna konsultacja ekspercka usuwa barierę finansową dla małych i średnich przedsiębiorstw, które w przeciwnym razie nie mogłyby sobie pozwolić na głębokie wsparcie regulacyjne na wczesnych etapach. To świadome wyrównywanie szans: startup z Portugalii z rocznym budżetem 2 miliony EUR i korporacja z USA z działem regulacyjnym liczącym 50 osób mają teraz dostęp do tego samego poziomu wiedzy eksperckiej. Dla dużych producentów to raczej minus – ich przewaga konkurencyjna w postaci mięśni regulacyjnych zostaje częściowo rozmyta.

Po czwarte: pilotaż testuje system, który w perspektywie zmieni samo pojęcie „europejskiego rynku wyrobów medycznych”. Obecnie jest on fragmentaryczny: znak CE otwiera dostęp do wszystkich 27 krajów UE, ale decyzje o zakupach i refundacji podejmowane są na poziomie krajowym. Jednak rekomendacja EMA dotycząca statusu przełomowego to dokument na poziomie całej UE, który nieuchronnie będzie brany pod uwagę przez krajowe organy HTA i płatników. Wyroby, które przeszły przez ścieżkę przełomową, otrzymają nie tylko przyspieszenie regulacyjne, ale także silniejszą pozycję negocjacyjną przy omawianiu ceny i dostępu na poziomie krajowym. To potencjalnie skraca drogę od certyfikacji do faktycznego zastosowania w klinikach o 6–18 miesięcy.

Prognoza: następne 30 dni i 90 dni

30 dni (do 5 czerwca 2026):

Okno składania wniosków do fazy Ia zamknie się 22 maja. W ostatnim tygodniu przed terminem spodziewany jest wysyp zgłoszeń – producenci, którzy konsultowali się z prawnikami przez ostatnie dwa-trzy tygodnie, będą finalizować dokumenty. Do 5 czerwca EMA prawdopodobnie ogłosi liczbę otrzymanych wniosków, a liczba ta stanie się najważniejszym wskaźnikiem popytu. Jeśli wniosków będzie 50–80, potwierdzi to, że branża potraktowała pilotaż poważnie. Jeśli mniej niż 20 – oznacza to, że rynek przyjął postawę wyczekującą, a EMA będzie musiała skorygować komunikację.

W tym samym okresie poznamy treść zamkniętych negocjacji między dużymi producentami a jednostkami notyfikowanymi na temat tego, jak te ostatnie będą uwzględniać opinie przełomowe paneli eksperckich. Są to nieformalne dyskusje, ale ich wyniki zadecydują, czy pilotaż stanie się realnym akceleratorem, czy biurokratycznym dodatkiem do istniejących procedur.

90 dni (do 5 sierpnia 2026):

Decyzja w sprawie pięciu wybranych wnioskodawców fazy Ia zostanie najprawdopodobniej podjęta pod koniec czerwca lub na początku lipca. Do sierpnia poznamy nie tylko nazwy firm, ale także typy wyrobów, które uzyskały status przełomowy. Te pięć wyrobów stanie się wizytówką programu. Ich los w ciągu następnych 12–18 miesięcy – czy otrzymają znak CE i jak szybko – zadecyduje, czy pilotaż przekształci się w stały mechanizm, czy pozostanie eksperymentem.

Faza Ib rozpocznie się w trzecim kwartale 2026 roku i spodziewam się, że EMA wykorzysta ją do rozszerzenia geografii uczestników. Jeśli w fazie Ia większość wnioskodawców będzie z Europy Zachodniej i USA, to w fazie Ib pojawi się okno dla firm z Europy Środkowo-Wschodniej, a także Izraela i Korei Południowej – krajów z silnymi sektorami medtech, ale ograniczonym doświadczeniem we współpracy z europejskimi strukturami regulacyjnymi.

Kluczowa prognoza strategiczna na horyzoncie 90 dni: Parlament Europejski rozpocznie nieformalne konsultacje w sprawie przyspieszenia procesu legislacyjnego dla nowych artykułów 52a MDR i 48a IVDR. Jeśli wyniki pierwszej rundy pilotażu zostaną odebrane pozytywnie, Komisja może przedstawić przyspieszony harmonogram ich przyjęcia, z pominięciem standardowego trzyletniego cyklu uzgodnień. W takim przypadku ścieżka przełomowa stanie się stałą procedurą nie w latach 2029–2030, ale już w 2027 roku.

— Editorial Team

Advertisement 728x90

Czytaj dalej

Wiadomości partnerów