Powrót do strony głównej

Zawieszenie Project Freedom: porażka operacji USA w Cieśninie Ormuz

Operacja USA Project Freedom polegająca na eskortowaniu statków w Cieśninie Ormuz została zawieszona po dobie z powodu odmowy Arabii Saudyjskiej udostępnienia baz i braku komercyjnego zainteresowania firm żeglugowych. Iran zachowuje kontrolę nad cieśniną, a 1600 statków pozostaje zablokowanych.

Dlaczego Project Freedom upadł: kronika upadku misji USA w Cieśninie Ormuz
Advertisement 728x90

Administracja USA zawiesiła operację „Project Freedom” eskorty statków w Cieśninie Ormuskiej

Prezydent Donald Trump ogłosił zawieszenie misji „Project Freedom”, twierdząc, że strony osiągnęły ogólne porozumienie o jej tymczasowym wstrzymaniu w obliczu utrzymującej się blokady cieśniny. Eksperci uznali tę decyzję za oznakę braku jasnej strategii Waszyngtonu.


Zawieszenie „Project Freedom”: dlaczego główna operacja morska USA nie powiodła się w ciągu doby i co to oznacza dla świata

Sedno: co naprawdę się dzieje

5 maja 2026 roku prezydent Donald Trump ogłosił tymczasowe zawieszenie operacji „Project Freedom” – zakrojonej na szeroką skalę misji Marynarki Wojennej USA polegającej na eskortowaniu statków cywilnych przez Cieśninę Ormuską. Operacja, ogłoszona zaledwie dwa dni wcześniej – 3 maja – miała być demonstracją amerykańskiej potęgi militarnej i przywrócić swobodę żeglugi w kluczowym korytarzu energetycznym planety.

Google AdInline article slot

Jednak prawdziwa historia zawieszenia nie ma prawie nic wspólnego z oficjalną wersją o „dużym postępie w negocjacjach z Iranem”, którą Trump przedstawił na Truth Social. Prawdziwym powodem jest upokarzająca porażka dyplomatyczna, którą Biały Dom desperacko próbuje zamaskować.

Trump ogłosił rozpoczęcie „Project Freedom” za pośrednictwem mediów społecznościowych, nie przeprowadzając wcześniejszych konsultacji z kluczowymi regionalnymi sojusznikami. Ten krok, według NBC News, „zaskoczył kraje Zatoki Perskiej” i „rozgniewał przywódców Arabii Saudyjskiej”. W odpowiedzi Rijad poinformował Waszyngton, że nie pozwoli amerykańskim wojskowym startować z bazy lotniczej im. księcia Sultana i zabroni korzystania ze swojej przestrzeni powietrznej. Rozmowa telefoniczna Trumpa z następcą tronu Muhammadem bin Salmanem nie poprawiła sytuacji. Dopiero wtedy amerykański przywódca został zmuszony do wstrzymania operacji.

Tym samym „wzajemne porozumienie” i „postęp w negocjacjach”, na które powołał się Trump, to dyplomatyczne przykrycie twardego saudyjskiego weta, które pozostało poza publicznymi oświadczeniami.

Google AdInline article slot

Chronologia i kontekst

Wydarzenia wokół „Project Freedom” rozwijały się błyskawicznie i ujawniły głębokie problemy amerykańskiej strategii w regionie.

28 lutego – USA i Izrael rozpoczynają operację wojskową „Epic Fury” przeciwko Iranowi. Odpowiedź Teheranu – faktyczna blokada Cieśniny Ormuskiej, przez którą przepływa około 20% światowych dostaw ropy. Żegluga praktycznie ustaje. O ile przed wojną przez cieśninę przepływało około 130 statków dziennie, o tyle od początku marca ruch spadł o ponad 93%.

8 kwietnia – strony uzgadniają tymczasowe dwutygodniowe zawieszenie broni, które miało przewidywać wznowienie żeglugi. Już 9 kwietnia okazuje się, że Iran nie realizuje ustaleń. Zamiast otworzyć cieśninę, Teheran wprowadza opłatę za przeprawę – 2 mln USD za każdy statek.

Google AdInline article slot

13 kwietnia – Trump ogłasza całkowitą blokadę morską irańskich portów siłami Marynarki Wojennej USA. To największa operacja tej skali od czasów wojny koreańskiej.

3 maja – Trump ogłasza „Project Freedom” na Truth Social bez uzgodnienia z sojusznikami. Deklarowanym celem jest eskorta statków handlowych uwięzionych w Zatoce Perskiej.

4 maja – pierwszy i jedyny pełny dzień operacji. Wynik jest szokująco skromny: tylko dwa statki przepłynęły przez cieśninę pod amerykańską eskortą. Dla porównania: przedwojenna norma to 130 statków dziennie. Jeden z przepływających statków to samochodowiec pod banderą USA, zarządzany przez duńską firmę Maersk.

5 maja – Arabia Saudyjska odmawia USA korzystania z baz i przestrzeni powietrznej. Trump ogłasza zawieszenie operacji, powołując się na „postęp w negocjacjach” i „prośby Pakistanu i innych krajów”.

6 maja – oficjalny Teheran określa zawieszenie jako zwycięstwo, twierdząc, że Trump „wycofał się” po „ciągłych porażkach” w próbach otwarcia cieśniny.

Kto wygrywa, a kto przegrywa

Iran – główny taktyczny zwycięzca. Teheran nie tylko utrzymał faktyczną kontrolę nad Cieśniną Ormuską, ale także odniósł symboliczne zwycięstwo: amerykańska operacja, mająca na celu przełamanie blokady, została zakończona w ciągu doby od rozpoczęcia. Irańskie państwowe media określają to jako „odwrót” Trumpa i w tej ocenie jest racjonalne ziarno: Waszyngton publicznie przyznał, że nie jest w stanie jednostronnie zapewnić swobody żeglugi.

USA – główny przegrany. Porażka „Project Freedom” obnaża strukturalne problemy amerykańskiej strategii: impulsywne podejmowanie decyzji bez konsultacji z sojusznikami, niezdolność do zapewnienia efektywności operacyjnej (dwa statki zamiast 130) i, co najbardziej bolesne, publiczny rozłam z kluczowym regionalnym partnerem – Arabią Saudyjską. Jak zauważają eksperci, „Project Freedom” nie rozwiązywał podstawowego problemu: kapitanowie statków i firmy żeglugowe rezygnują z tranzytu nie z powodu braku eskorty, ale z powodu utrzymującego się zagrożenia atakami.

Arabia Saudyjska – nieoczekiwany beneficjent przebudowy relacji. Zakaz korzystania z baz to demonstracja rosnącej niezależności Rijadu od Waszyngtonu. Saudyjczycy publicznie popierają pakistańską mediację i dają do zrozumienia, że nie pozwolą na wykorzystanie swojego terytorium do awantur, w których ich interesy narodowe nie są brane pod uwagę.

Branża żeglugowa i globalna gospodarka – w stanie zawieszenia. Według południowokoreańskiego wydania Chosun, w cieśninie i akwenie Zatoki Perskiej pozostaje zablokowanych około 1600 statków. Nawet w przypadku wznowienia „Project Freedom” firmy żeglugowe nie są gotowe ryzykować: Hapag-Lloyd oświadczył, że jego ocena ryzyka „pozostaje niezmieniona” i statki firmy „nie mogą obecnie przepływać przez cieśninę”. Dyrektor wykonawczy portu Los Angeles Gene Seroka podsumował stanowisko branży: „Tylko praktycznie zweryfikowane porozumienie pokojowe może przywrócić zaufanie przemysłu żeglugowego”.

Kontrakty terminowe na ropę zareagowały na zawieszenie „Project Freedom” spadkiem: amerykańska ropa naftowa spadła poniżej 100 USD za baryłkę. Jednak ten spadek to reakcja nie na poprawę sytuacji, ale na tymczasowe zmniejszenie ryzyka bezpośredniej konfrontacji militarnej między USA a Iranem. Podstawowy problem blokady cieśniny pozostaje nierozwiązany.

Czego media nie dopowiadają

Insight pierwszy: operacja była skazana na porażkę od początku. Według szacunków analityków, tylko dwa statki przepłynęły przez cieśninę pierwszego dnia „Project Freedom” i oba pod banderą marynarki wojennej USA. To znikomo mało w porównaniu z przedwojennym ruchem 130 statków dziennie. Kluczowy powód nie leży w słabości militarnej, ale w odmowie firm ubezpieczeniowych pokrywania ryzyka nawet przy amerykańskiej eskocie. Stawki ryzyka wojennego wzrosły z 0,2-0,25% wartości statku do 7,5-10%, co dla tankowca o wartości 138 mln USD oznacza jednorazową składkę do 14 mln USD wobec 345 tys. USD w normalnej sytuacji. Przy takich stawkach komercyjny tranzyt przez cieśninę jest ekonomicznie bezsensowny, niezależnie od tego, ile okrętów wojennych go eskortuje.

Insight drugi: saudyjski demarsz to nie emocja, a strategia. Decyzja Rijadu o odmowie USA korzystania z baz nie jest spontaniczną reakcją na chamstwo Trumpa, ale starannie wyważonym sygnałem o rewizji zobowiązań sojuszniczych. Arabia Saudyjska graniczy z Iranem i w przypadku pełnoskalowej wojny jej infrastruktura naftowa – obiekty w Ras Tanura i złoże Ghawar – staną się głównymi celami irańskich rakiet. Zakazując USA korzystania ze swoich baz do operacji przeciwko Iranowi, Rijad faktycznie ubezpiecza własne terytorium przed odwetem.

Insight trzeci: 1600 statków w pułapce – i nie ma wyjścia. CNN podaje, że firmy żeglugowe i uwięzione załogi wciąż nie decydują się na nawigację, pomimo wszystkich zapewnień USA. Ataki rakietowe trwają w rejonie 21-milowej (około 34 km) drogi wodnej, pomimo zawieszenia broni. Nawet jeśli jutro „Project Freedom” zostanie wznowiony w pełnym zakresie, potrzeba tygodni na normalizację łańcuchów logistycznych, które są już zerwane: tankowce stoją w nieodpowiednich portach, polisy ubezpieczeniowe są anulowane, kontrakty na dostawy naruszone.

Prognoza: następne 30 dni i 90 dni

30 dni (do początku czerwca 2026 roku)

W najbliższym miesiącu kluczowym czynnikiem będą negocjacje, które Trump podał jako przyczynę zawieszenia. Jednak biorąc pod uwagę, że Iran już nazwał zawieszenie „odwrotem” USA, pozycje negocjacyjne Teheranu umacniają się. Jeśli porozumienie nie zostanie osiągnięte w ciągu dwóch-trzech tygodni, Trump stanie przed trudnym wyborem: wznowić operację bez saudyjskiego wsparcia (co jest praktycznie niemożliwe) albo przyznać się do porażki i szukać alternatywnych dróg.

Arabia Saudyjska najprawdopodobniej utrzyma zakaz korzystania z baz do czasu uzyskania gwarancji uwzględnienia swoich interesów. Bez saudyjskiej przestrzeni powietrznej i bazy lotniczej im. księcia Sultana promień operacyjny „Project Freedom” ulega krytycznemu skróceniu. Prawdopodobieństwo wznowienia operacji w dotychczasowej formie jest minimalne.

Rynki naftowe będą nadal handlować w oparciu o tło informacyjne negocjacji. Jeśli memorandum o porozumieniu zostanie podpisane, Brent może tymczasowo spaść poniżej 90 USD za baryłkę. Jednak podstawowy problem – kontrola Iranu nad cieśniną – pozostanie nierozwiązany, a każdy incydent szybko przywróci ceny do trzycyfrowych wartości.

90 dni (do końca lipca – początku sierpnia 2026 roku)

Pod koniec lata zarysy nowej równowagi w Zatoce Perskiej staną się wyraźniejsze. Najbardziej prawdopodobny scenariusz to faktyczne uznanie irańskiej kontroli nad cieśniną poprzez dwustronne porozumienia z azjatyckimi konsumentami ropy. Chiny, Indie i być może Japonia zawrą z Teheranem umowy o gwarantowanym przepływie swoich tankowców. Będzie to oznaczać koniec epoki, w której swoboda żeglugi w Cieśninie Ormuskiej była gwarantowana przez amerykańską potęgę militarną.

Dla USA porażka „Project Freedom” stanie się punktem zwrotnym. Administracja Trumpa, która rozpoczęła konflikt z ambitnymi celami – niedopuszczeniem do stworzenia przez Iran broni jądrowej – znajdzie się w sytuacji, w której nie tylko układ nuklearny nie został osiągnięty, ale kluczowy szlak morski de facto przeszedł pod kontrolę wroga. Ta strategiczna porażka będzie miała konsekwencje daleko poza Bliskim Wschodem, wpływając na postrzeganie amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa w regionie Indo-Pacyfiku i w Europie.

Główna lekcja „Project Freedom” dla społeczności międzynarodowej jest prosta i okrutna: jednostronne operacje wojskowe bez konsultacji z sojusznikami są skazane na porażkę, nawet jeśli stoi za nimi najpotężniejsza armia planety. A cena tej lekcji, mierzona w baryłkach ropy po 100 USD i 1600 uwięzionych statkach, rośnie z każdym dniem bezczynności.

— Editorial Team

Advertisement 728x90

Czytaj dalej

Wiadomości partnerów