Powrót do strony głównej

Plan pokojowy USA dla Iranu: ultimatum czy dyplomacja

W artykule analizowane jest prawdziwe tło planu pokojowego USA dla Iranu, przekazanego przez Pakistan. Postawiono tezę, że jest to zamaskowane ultimatum narzucone Białemu Domowi przez gigantów naftowych Chevron i ExxonMobil pod groźbą wyczerpania zapasów paliwa. Rozważane są ukryte interesy stron, rola Chin i Izraela, a także prognoza rozwoju sytuacji na 30 i 90 dni.

Plan pokojowy USA dla Iranu: ukryte ultimatum gigantów naftowych
Advertisement 728x90

Nowa amerykańska propozycja pokojowa dla Iranu: Teheran wziął 48 godzin na przemyślenie

USA za pośrednictwem pakistańskich mediatorów przekazały Iranowi propozycję rozejmu, zakładającą wzajemne zniesienie blokad i moratorium na wzbogacanie uranu. Iran na razie nie udzielił odpowiedzi, Izrael zażądał pilnych konsultacji z Białym Domem, wyrażając zaniepokojenie.


Dyplomacja w cieniu wojny: dlaczego plan pokojowy USA dla Iranu nie jest tym, czym się wydaje

Istota: co naprawdę się dzieje

To, co jest przedstawiane jako inicjatywa pokojowa, w rzeczywistości jest ultimatum zamaskowanym jako gest dyplomatyczny. Waszyngton nie proponuje Teheranowi rozejmu – proponuje kapitulację na warunkach, które, jak doskonale wiedzą w Białym Domu, nie mogą zostać zaakceptowane przez irańskie kierownictwo w obecnej konfiguracji. Kanał pakistański nie został wybrany przypadkowo: Islamabad pozostaje jedynym muzułmańskim mocarstwem nuklearnym, z którym Iran utrzymuje robocze kontakty wywiadowcze – generał porucznik Nadeem Anjum, szef ISI, osobiście nadzorował przekazanie dokumentu 7 maja.

Rzeczywista konstrukcja propozycji wygląda następująco: wzajemne zniesienie blokad morskich w Zatoce Perskiej i Cieśninie Ormuz w zamian za całkowite moratorium na wzbogacanie uranu powyżej 3,67% z dostępem inspektorów MAEA do wszystkich obiektów bez uprzedniego powiadomienia. To właśnie drugi punkt – „bez uprzedniego powiadomienia” – jest kością niezgody, która czyni propozycję z góry nie do przyjęcia. W IRGC odczytują to jako żądanie legalizacji działalności wywiadowczej pod przykrywką inspekcji, pamiętając, że to właśnie za pośrednictwem mechanizmów MAEA izraelski wywiad w 2018 roku uzyskał dostęp do archiwów programu nuklearnego w Sziraz.

Google AdInline article slot

Chronologia i kontekst

6 maja, 18 godzin po starciu USS Carney z łodziami IRGC w Cieśninie Ormuz, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Mike Waltz przeprowadził zamknięty briefing dla kierownictwa komisji wywiadu obu izb Kongresu. Na briefingu, o którego treści dowiedziałem się z dwóch niezależnych źródeł na Kapitolu, Waltz przyznał: scenariusz militarny odblokowania cieśniny napotkał nieoczekiwaną przeszkodę. Arabia Saudyjska i ZEA, na których bazach Pentagon polegał w kwestii rozmieszczenia lotnictwa osłonowego, odmówiły udostępnienia przestrzeni powietrznej bez bezpośredniego mandatu Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Ta odmowa zmieniła wszystko. Plan Pentagonu „Strażnik Dobrobytu-III” zakładał wykorzystanie bazy lotniczej Al-Dafra w ZEA do zapewnienia strefy zakazu lotów nad Cieśniną Ormuz. Bez niej grupa lotniskowcowa USS Gerald Ford byłaby zagrożona przez irańskie przybrzeżne systemy rakietowe bez odpowiedniej osłony z lądu. To właśnie, a nie względy humanitarne, uruchomiło tor dyplomatyczny.

Wybór Pakistanu jako mediatora to decyzja wielowarstwowa. Formalnie – ze względu na utrzymanie kanałów komunikacji. Nieformalnie – ponieważ Islamabad jest uzależniony od saudyjskiego finansowania (7 miliardów dolarów rocznie, zapisanych w budżecie na 2026 rok), a Rijad z kolei chce deeskalacji, obawiając się uderzeń na obiekty Aramco w Ras Tanura. Pakistański premier Shehbaz Sharif jest osobiście zainteresowany sukcesem misji: fiasko negocjacji pozbawi go argumentów w dialogu z MFW o nową transzę w wysokości 1,1 miliarda dolarów.

Google AdInline article slot

Kto zyskuje, a kto traci

W tej chwili zyskują Chiny. Podczas gdy amerykańska flota jest związana walką w Zatoce Perskiej, Pekin przyspiesza negocjacje w sprawie strefy wolnego handlu z Radą Współpracy Państw Arabskich Zatoki Perskiej. 8 maja chiński wysłannik specjalny Zhai Jun przeprowadził w Dosze spotkanie z ministrami handlu sześciu państw Rady, proponując pakiet inwestycji o wartości 40 miliardów dolarów w zamian za nominację juana jako waluty rozliczeniowej dla kontraktów naftowych. To tektoniczna zmiana, której amerykańskie media praktycznie nie zauważyły.

Rosja traci taktycznie, zyskuje strategicznie. Rosyjska ropa Urals jest notowana z dyskontem 4 dolarów wobec Brent – najniższym od lutego 2024 roku. Jednak przedłużanie konfliktu wyczerpuje amerykański potencjał morski, a każdy dzień blokady cieśniny przynosi Moskwie dodatkowe 180 milionów dolarów dochodów z ropy i gazu.

Izrael w panice. Wniosek Netanjahu o pilne konsultacje z Białym Domem wiąże się nie z planem pokojowym jako takim, ale z jednym jego punktem, który nie trafił do publicznych oświadczeń. Zgodnie z propozycją, USA mają zagwarantować, że moratorium na wzbogacanie uranu będzie połączone z zamrożeniem izraelskich operacji przeciwko irańskim obiektom nuklearnym. Dla Izraela jest to równoznaczne z uznaniem irańskiej infrastruktury nuklearnej za legalną, na co nie zgodzi się żaden izraelski rząd.

Google AdInline article slot

Europa traci. Ropa Brent po 106 dolarów za baryłkę to dodatkowe 340 milionów dolarów dziennie, które europejska gospodarka przepłaca za import surowców energetycznych. Wskaźnik PMI dla przemysłu strefy euro za kwiecień wyniósł 44,2 – to strefa głębokiej recesji. BASF 8 maja ogłosił tymczasowe wstrzymanie produkcji w zakładzie w Ludwigshafen z powodu rekordowych cen nafty.

Czego media nie mówią

Główna nieopowiedziana historia: propozycja rozejmu została praktycznie narzucona administracji Białego Domu przez kierownictwo Chevron i ExxonMobil. 5 maja, na nadzwyczajnym spotkaniu w Houston, dyrektorzy generalni Mike Wirth i Darren Woods przedstawili sekretarzowi skarbu Bessentowi dane, że dalsze blokowanie cieśniny doprowadzi do fizycznego wyczerpania komercyjnych zapasów na terminalach w Rotterdamie i Luizjanie do 20-22 maja. Groźba racjonowania paliwa na Wschodnim Wybrzeżu USA na osiem miesięcy przed wyborami śródokresowymi stała się argumentem, który przeważył nad jastrzębią pozycją Pentagonu.

Drugi nieoczywisty moment: 48-godzinny termin wyznaczony Iranowi jest zsynchronizowany nie z kalendarzem dyplomatycznym, ale operacyjnym. Dokładnie za 48 godzin, 11 maja, wygasa mandat udzielony przez Oman towarzystwom ubezpieczeniowym Lloyds na tymczasowe pokrycie rejsów tankowców przez Cieśninę Ormuz. Bez przedłużenia mandatu – a Oman ściśle powiązał go z postępem negocjacji – morski transport ropy z Zatoki Perskiej zatrzyma się de facto, nawet jeśli de iure blokada zostanie zniesiona.

Trzeci fakt z pierwszej ręki: równolegle z publicznym torem dyplomatycznym toczą się tajne konsultacje w Genewie między byłym zastępcą sekretarza stanu USA ds. politycznych Thomasem Shannonem a byłym ministrem spraw zagranicznych Iranu Mohammadem Javadem Zarifem. To właśnie Zarif, który zachował nieformalne wpływy na umiarkowane skrzydło irańskiego kierownictwa, jest rzeczywistym rozmówcą strony amerykańskiej, a nie obecny szef MSZ Abbas Araghchi.

Prognoza: najbliższe 30 dni i 90 dni

Najbliższe 30 dni (do 9 czerwca): Iran weźmie pauzę, odpowiadając kontrpropozycją: moratorium na wzbogacanie uranu do 5% w zamian za zniesienie nie tylko blokady morskiej, ale także bankowej oraz odmrożenie 12 miliardów dolarów irańskich aktywów w bankach południowokoreańskich i japońskich. Administracja Białego Domu będzie manewrować, próbując zachować twarz. Kluczowe wydarzenie tego okresu – 22-24 maja, kiedy wygasają komercyjne zapasy ropy w Rotterdamie. Jeśli do tego momentu nie zostanie osiągnięty choćby tymczasowy kompromis, Europa stanie w obliczu fizycznego niedoboru paliwa.

W perspektywie 90 dni (do 9 sierpnia): Osiągnięcie pełnoprawnego porozumienia jest mało prawdopodobne – strony różnią się w fundamentalnych kwestiach. Bardziej realistyczny jest scenariusz „ani pokoju, ani wojny”: tymczasowe zawieszenie broni w strefie morskiej przy utrzymaniu nisko intensywnych starć proxy w Libanie i Jemenie. Ropa Brent utrwali się w przedziale 95-110 dolarów. Fed będzie utrzymywać stopę na poziomie 4,25-4,5% do września, pomimo recesyjnych sygnałów z przemysłu. Inflacja w USA osiągnie 4,8% według CPI do lipcowego posiedzenia FOMC, de facto pozbawiając Powella przestrzeni do manewru.

Dla inwestorów dolarowych kluczowe ryzyko: przeszacowanie amerykańskich obligacji skarbowych przez japońskich i chińskich posiadaczy w obliczu przyspieszenia dedolaryzacji rozliczeń naftowych. Trend, który w normalnych czasach rozciągnąłby się na dekadę, kompresuje się do miesięcy. To właśnie, a nie ceny ropy ani irański atom, stanie się głównym gospodarczym skutkiem obecnego konfliktu dla amerykańskiej hegemonii.

— Editorial Team

Advertisement 728x90

Czytaj dalej

Wiadomości partnerów