Wall Street bierze pauzę w obliczu zerwania negocjacji USA–Iran i oczekiwania na dane o inflacji
Indeksy S&P 500 i Nasdaq wstrzymały rekordową hossę w obliczu rosnących napięć geopolitycznych spowodowanych impasem w rozmowach pokojowych z Iranem. Inwestorzy oczekują publikacji wskaźnika cen konsumpcyjnych, który według prognoz ma wykazać znaczący wzrost z powodu drożejących surowców energetycznych.
Sedno: co naprawdę się dzieje
Rynek zrobił pauzę nie z powodu zerwania negocjacji z Iranem jako takiego. Zrobił pauzę, ponieważ napotkał granicę własnej logiki. Przez trzy miesiące indeksy rosły na dwóch narracjach – szybkim zawieszeniu broni i nienasyconym popycie na infrastrukturę AI. 11 maja 2026 roku te narracje zderzyły się czołowo, a rynek zamarł, nie wiedząc, która z nich przeważy.
Donald Trump nazwał odpowiedź Iranu na amerykańską propozycję pokojową „absolutnie nie do przyjęcia”. Ropa Brent podskoczyła o prawie 3,20 USD do 104,5 USD za baryłkę, WTI – o prawie 4 USD do 99,3 USD. Ale S&P 500 nie runął – nawet symbolicznie wzrósł o 0,15% do 7410 punktów, utrzymując się w pobliżu historycznych maksimów. To właśnie ta sprzeczność – ropa powyżej 100 USD i rekordowe indeksy giełdowe jednocześnie – jest główną zagadką.
Art Hogan z B. Riley Wealth formułuje to tak: sezon raportowania w zasadzie za nami, a uwaga przesuwa się z powrotem na zdolność przywrócenia przepływu ropy przez Cieśninę Ormuz i obniżenia cen energii – ale dziś to nie następuje.
Rynek zawisł między dwiema narracjami. Rynek ropy krzyczy o ryzyku: cieśnina, przez którą przepływa około 21% światowego handlu morskiego ropą, jest sparaliżowana od końca lutego 2026 roku, a przepływy spadły z około 20 mln baryłek dziennie do około 3,8 mln. A CEO Saudi Aramco, Amin Nasser, ostrzegł, że rynki mogą nie ustabilizować się do 2027 roku, jeśli zakłócenia będą trwać jeszcze kilka tygodni. Rynek akcji odpowiada: przychody Alphabet z chmury wzrosły o 63% rok do roku, biznes AI Microsoftu przynosi 37 mld USD w ujęciu rocznym, a Paul Tudor Jones twierdzi, że hossa AI potrwa jeszcze rok-dwa.
Te dwa obrazy świata nie mogą być prawdziwe jednocześnie – i rynek zaczyna to dostrzegać.
Chronologia i kontekst
28 lutego 2026 roku – początek działań wojennych między USA a Iranem. S&P 500 spada o około 8% do 30 marca. Ropa wystrzeliwuje, Cieśnina Ormuz zostaje faktycznie zablokowana.
Początek kwietnia 2026 roku – ogłoszono zawieszenie broni. Rynek odbiera to jako sygnał do natychmiastowego odbicia. S&P 500 nie tylko odrabia straty, ale wychodzi powyżej poziomów przedwojennych – przebija 7000 punktów, potem 7200, a pod koniec kwietnia ustanawia nowe historyczne maksima.
Koniec kwietnia – maj 2026 – ropa Brent przekracza 111 USD za baryłkę. Ale rynek akcji to ignoruje. Powód: sezon raportowania za I kwartał 2026 roku. Alphabet raportuje wzrost przychodów z chmury o 63% do 20,02 mld USD (prognozy: 18,05 mld USD), Microsoft pokazuje annualizowane przychody AI na poziomie 37 mld USD – wzrost o 123% rok do roku. Zyski rosną zbyt szybko, by rynek mógł je zignorować.
10 maja 2026 roku – Trump odrzuca irańską odpowiedź na propozycje pokojowe. Iran, według Wall Street Journal, zaproponował przekazanie części wysoko wzbogaconego uranu państwu trzeciemu, ale odmówił demontażu obiektów jądrowych. Teheran zaprzecza tym doniesieniom.
11 maja 2026 roku – rynek otwiera się spadkiem, ale szybko odrabia straty. Dow spada o 3,54 pkt do 49605, S&P 500 zyskuje 11,38 do 7410, Nasdaq – 10,19 do 26257. Ropa Brent handlowana jest po 104,47 USD za baryłkę.
12 maja 2026 roku – dziś. Rynek czeka na publikację wskaźnika cen konsumpcyjnych za kwiecień. Prognozy wahają się od 3,5% do 4% inflacji rocznej – gwałtowny skok z marcowych 3,3%. Oczekuje się, że główny wzrost będzie pochodził ze składowej energetycznej.
Kto zyskuje, a kto traci
Zyskują spółki naftowe i sektor energetyczny. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy sektor energy w S&P 500 wzrósł o około 40%. Devon Energy zyskał około 25% od początku roku z uwzględnieniem dywidend, a dodatkowo ogłosił podwyżkę dywidend i nowy program skupu akcji o wartości 8 mld USD po fuzji z Coterra Energy. Chevron zyskuje jako zintegrowany major, ONEOK – jako operator infrastruktury transportowej z dochodami prowizyjnymi, mniej podatnymi na zmienność cen. Inwestorzy instytucjonalni rozpoczęli rotację z przegrzanego sektora technologicznego do energetyki właśnie teraz.
Zyskują podmioty czerpiące dochody prowizyjne ze zmienności. UBS odnotował zysk netto za I kwartał 2026 roku w wysokości 3 mld USD – wzrost o 80% rok do roku, napędzany rekordowymi przychodami z handlu w związku z turbulencjami rynkowymi wywołanymi wojną z Iranem. Bank osiągnął historyczne maksima w działach akcji, walut, stóp procentowych i kredytów.
Zyskują inwestorzy instytucjonalni, którzy rozpoczęli rotację z sektora technologicznego. Trzy największe spółki sektora technologicznego S&P 500 stanowią teraz około 58% wagi całego sektora tech. Sektory HALO (Heavy Assets Low Obsolescence) – energetyka, media, przemysł, materiały – łącznie ważą tylko 17% indeksu, podczas gdy są znacznie mniej podatne na zakłócenia AI i szoki geopolityczne.
Tracą inwestorzy detaliczni siedzący w przegrzanych akcjach AI bez zabezpieczenia. S&P 500 jest na historycznych maksimach, ale koncentracja ryzyka jest ekstremalna: technologia i usługi komunikacyjne stanowią około 43% indeksu. Jeśli CPI okaże się gorący, a retoryka Fedu zaostrzy się, cios spadnie właśnie na przewartościowane spółki technologiczne.
Tracą Fed. Rynek wycenia 100% prawdopodobieństwo utrzymania stóp bez zmian na obecnym posiedzeniu, a teraz rozważane jest nawet 18% prawdopodobieństwo podwyżki stóp do grudnia 2026 roku. Bank of America opublikował prognozę przesuwającą pierwszą obniżkę stóp na połowę 2027 roku – o pół roku później niż wcześniej zakładano.
Tracą konsumenci. Indeks nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan za maj spadł do 48,2 – historyczne minimum (niższe nawet niż podczas kryzysu 2008 roku). Oczekiwania inflacyjne gospodarstw domowych na rok wzrosły do 4,5%. 70% amerykańskich rolników zgłasza, że nie stać ich na niezbędną ilość nawozów.
Czego media nie dopowiadają
Pierwszy insight: rynek popełnia ten sam błąd, co na początku kryzysu ukraińskiego w 2022 roku.
CEO UBS, Sergio Ermotti, już 29 kwietnia stwierdził na antenie Bloomberg Television, że rynki finansowe wykazują „nadmierny optymizm” w konflikcie irańskim. Liczby potwierdzają jego rację. S&P 500 zamknął się na historycznym maksimum 7173,91 pod koniec kwietnia, mimo że negocjacje pozostawały w impasie. Ropa Brent przekroczyła 111 USD za baryłkę. Jeden rynek wycenia rozwiązanie konfliktu, drugi – ryzyko. Oba nie mogą mieć racji jednocześnie.
Deutsche Bank przeprowadził bezpośrednią paralelę z 2022 rokiem: wtedy S&P 500 wzrósł o ponad 10% w pierwszych tygodniach konfliktu ukraińskiego z optymizmu co do szybkich negocjacji, a następnie spadł o około 25% od styczniowego szczytu do październikowego dołka – najgorszy rok od 2008 roku. To, co wygląda jak odbicie, może okazać się pułapką – relief rally i trwałe odbicie bardzo łatwo pomylić w czasie rzeczywistym.
Drugi insight: problemem nie jest sama inflacja, ale to, gdzie uderza – i to zmienia reguły gry dla Fedu.
Rynek przywykł, że inflacja uderza w popyt. Ale inflacja energetyczna uderza w podaż. Wzrost cen paliwa lotniczego bezpośrednio zwiększa koszty operacyjne linii lotniczych. Wzrost cen oleju napędowego przekłada się na koszty transportu drogowego – a więc na cenę końcową wszystkich dóbr konsumpcyjnych. Wzrost cen nawozów oznacza mniejsze zbiory, co z opóźnieniem 6-9 miesięcy przejawi się wzrostem cen żywności.
To „druga fala” szoku energetycznego, która nie została jeszcze odzwierciedlona w danych. Analityk Inflation Insights, Omar Sharif, prognozuje, że z powodu utrzymywania się wysokich cen benzyny majowy CPI może przekroczyć 4%. To właśnie to, o czym ostrzega szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej, Fatih Birol: „Mamy do czynienia z największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa energetycznego w historii”.
Trzeci insight: S&P 500 utrzymuje się na maksimach nie dzięki geopolityce, ale pomimo niej – i to sprawia, że spadek jest bardziej prawdopodobny.
Rynek ma teraz dwa silniki ciągnące w przeciwnych kierunkach. Zyski z AI ciągną w górę: przychody Alphabet, Microsoft, Amazon rosną w tempie, które zagłusza wszelkie makroekonomiczne szumy. Paul Tudor Jones porównuje to do wczesnych etapów dominacji Microsoftu w latach 80. i komercjalizacji internetu w połowie lat 90. Ale jednocześnie ropa powyżej 100 USD, zablokowana Cieśnina Ormuz i Fed zamrażający stopy – to fundamentalnie niedźwiedzie sygnały, które nigdzie nie zniknęły.
Kluczowe pytanie: co się stanie, jeśli narracja AI pęknie? Jeśli choć jeden z hyperscalerów – Amazon, Microsoft, Alphabet – przedstawi słaby raport kwartalny lub obniży prognozy capex na infrastrukturę AI, rynek straci swój jedyny byczy silnik. W tym momencie ryzyka geopolityczne – ropa, Hormuz, inflacja – natychmiast staną się dominującą narracją.
Obraz techniczny potwierdza to ryzyko. Poziom 7300 na S&P 500 to krytyczne wsparcie. Jeśli kupujący nie zdołają go obronić, cena może spaść do 7200, a następnie do 7000 (przedwojenny poziom historycznych maksimów). Wyzwalaczem takiego ruchu może być zerwanie zawieszenia broni z powrotem aktywnych działań wojennych i jednocześnie gorący CPI, zmuszający rynek do wyceniania podwyżki stóp – stagflacyjny podwójny cios.
Prognoza: następne 30 dni i 90 dni
30 dni (do połowy czerwca 2026)
Publikacja CPI dziś – pierwszy wyzwalacz. Scenariusz bazowy większości ekonomistów: inflacja roczna 3,5-3,8% z potencjałem do 4% według niektórych szacunków. Rynek częściowo wliczył tę liczbę w ceny, ale jeśli CPI przekroczy 4%, reakcja będzie gwałtowna: rentowności obligacji pójdą w górę, akcje technologiczne pod presją, rozmowy o podwyżce stóp staną się głośniejsze.
Jednocześnie rynek będzie śledzić spotkanie Trumpa z Xi Jinpingiem – to najbliższy potencjalny katalizator geopolityczny. USA zamierzają poruszyć kwestię dochodów Chin z Iranu i ewentualnych dostaw broni. Jeśli spotkanie da sygnał o koordynacji nacisku na Iran – ropa może jeszcze wzrosnąć. Jeśli pojawi się sugestia pośrednictwa Chin w rozmowach pokojowych – ropa może spaść.
Kluczowe ryzyko na najbliższe 30 dni – rozbieżność między rynkiem akcji a rynkiem ropy osiągnie granicę. S&P 500 między 7300 a 7500 punktów to „strefa niepewności”. Scenariusz byczy zakłada formalne porozumienie o zawieszeniu broni za pośrednictwem Pakistanu, spadek ropy poniżej 90 USD i powrót Fedu do neutralnej pozycji. Scenariusz niedźwiedzi – zerwanie rozejmu, Brent powyżej 110-115 USD, CPI gorętszy od oczekiwań, podwyżka stóp na agendzie.
90 dni (do połowy sierpnia 2026)
Do sierpnia rozstrzygną się losy konfliktu irańskiego jako kluczowego makroekonomicznego czynnika napędowego. Możliwe są dwa scenariusze.
Przy przedłużaniu się konfliktu – ropa pozostaje powyżej 100 USD, inflacja energetyczna rozlewa się po gospodarce, CPI utrzymuje się w okolicach 4%. W tym scenariuszu Bank of America ma rację: obniżki stóp nie będzie do połowy 2027 roku. Sektory beneficjenci – energetyka (kontynuacja wzrostu), surowce, obronność. Sektory pod presją – technologie (przegrzane wyceny), sektor konsumencki (kurczenie się popytu), nieruchomości (wysokie stopy).
Przy rozwiązaniu konfliktu – otwarcie Cieśniny Ormuz, ropa spada poniżej 90 USD, presja inflacyjna słabnie. Prezes Fed St. Louis, Alberto Musalem, już stwierdził, że ryzyka przesunęły się w stronę inflacji i może być konieczne utrzymanie stóp „przez jakiś czas” lub nawet ich podwyższenie. Ale zdjęcie premii geopolitycznej da rynkowi potężny byczy impuls – S&P 500 może celować w 7600-7700.
Najważniejsze, co inwestor musi zrozumieć w obecnym momencie: rynek handluje nie na fundamentalnych wycenach spółek, ale na przecięciu dwóch meta-narracji – rewolucji AI i kryzysu geopolitycznego. Dopóki narracja AI dominuje, rynek ignoruje ropę po 105 USD. Gdy tylko osłabnie – rzeczywistość geopolityki uderzy.
Posiadaczom przegrzanych portfeli technologicznych (35-40% alokacji w technologie i usługi komunikacyjne) warto rozważyć rotację części kapitału do energetyki (5-8% portfela) i opieki zdrowotnej – sektorów, które zyskują na obecnej konfiguracji makroekonomicznej i oferują lepsze stopy zwrotu skorygowane o ryzyko.
Główne ryzyko sierpnia – że rynek będzie nadal ignorować rzeczywistość przez kilka miesięcy, nadmuchując bańkę w aktywach technologicznych, a następnie napotka wyzwalacz – zerwanie rozejmu z Iranem lub rozczarowujący raport hyperscalera – i skoryguje się o 15-25% w ciągu kilku tygodni. To klasyczny wzór z 2022 roku, a wszystkie składniki do jego powtórzenia są obecne.
— Editorial Team