Powrót do strony głównej

Ceny ropy Brent powyżej $100: korekta jest myląca

Ceny ropy Brent utrzymują się powyżej poziomu 100 dolarów, a nawet korekta do 106 dolarów nie powinna wprowadzać w błąd. Światowy rynek zmaga się z największym od czasów II wojny światowej rozdźwiękiem między podażą a popytem z powodu blokady Cieśniny Ormuz. Kluczowym zagrożeniem pozostaje nie tylko geopolityka, ale także nadchodzący kryzys floty tankowców, który może utrzymywać ceny na anomalnie wysokim poziomie nawet w przypadku rozejmu.

Brent powyżej $100: dlaczego korekta to iluzja
Advertisement 728x90

Ceny ropy skorygowały się w dół, ale pozostają powyżej 100 USD z powodu kryzysu w Iranie

Ropa Brent potaniała do 106,3 USD po trzech dniach wzrostów, ale utrzymuje poziomy powyżej 100 USD w związku z utrzymującą się blokadą Cieśniny Ormuz i zerwaniem negocjacji USA–Iran.


Notatka analityczna

Temat: Rynek ropy w uścisku Ormuz – dlaczego korekta Brent jest myląca, a „premia geopolityczna” stała się nową normą

Google AdInline article slot

Data: 13 maja 2026 roku

Autor: niezależny analityk

Istota: co naprawdę się dzieje

Gdy Brent na krótko spada o 1,22 USD do 106,55 USD za baryłkę, kusi, by przypisać to realizacji zysków po gwałtownym rajdzie. To jednak tylko powierzchowna zmarszczka. Pod nią kryje się anormalny rynek, gdzie fundamentalne wyceny już nie działają. Obecnie światowa gospodarka traci około 100 milionów baryłek ropy tygodniowo z powodu blokady Cieśniny Ormuz. Obserwujemy nie tylko skok cen, ale największą od czasów II wojny światowej lukę między fizyczną podażą a popytem.

Google AdInline article slot

Rynek zamarł w nienaturalnej równowadze: z jednej strony traderzy boją się przegapić moment zawarcia porozumienia i załamania cen, z drugiej – strach przed pozostaniem bez dostaw przeważa. Korekta 13 maja to techniczna reakcja na plotki o „kruchym rozejmie”, które natychmiast rozbijają się o rzeczywistość: Iran odrzucił 20-letnie moratorium na wzbogacanie uranu, a Trump nazwał rozejm „sztucznie podtrzymywanym przy życiu”. W takich warunkach każdy spadek cen to nie odwrócenie trendu, ale okazja do wejścia dla dużych graczy, którzy doskonale to rozumieją.

Chronologia i kontekst

Konflikt przeszedł w fazę gorącą pod koniec lutego 2026 roku, gdy USA i Izrael rozpoczęły skoordynowane ataki na irańską infrastrukturę. Odpowiedź Teheranu była asymetryczna i zabójcza dla rynku: zamiast bezpośredniej eskalacji militarnej Iran faktycznie zablokował Cieśninę Ormuz – wąskie gardło, przez które przepływa około jednej piątej światowych dostaw ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego.

Do 11 maja 2026 roku Brent wzrosła do 107 USD na wieściach o zerwaniu negocjacji i kategorycznej odmowie Iranu demontażu obiektów jądrowych. Reakcja Trumpa była natychmiastowa: „ABSOLUTNIE NIEDOPUSZCZALNE!”. Spotkanie z doradcami ds. bezpieczeństwa narodowego 12 maja potwierdziło: administracja rozważa powrót do bombardowań pozostałych 25% celów, które Pentagon wcześniej wyznaczył, ale nie zaatakował.

Google AdInline article slot

Na tym tle OPEC obniżył wydobycie do najniższego poziomu od dwóch dekad, a szef Saudi Aramco Amin Nasser ostrzegł, że powrót do stabilności rynku może się przeciągnąć do 2027 roku. JPMorgan tymczasem zrewidował prognozę: Brent średnio wyniesie 96 USD za baryłkę w 2026 roku, z szczytem 104 USD w trzecim kwartale – nawet przy założeniu otwarcia cieśniny w czerwcu.

Kto zyskuje, a kto traci

Zyskujący:

Eksporterzy ropy niezależni od Ormuz. USA zwiększają dostawy z Rezerwy Strategicznej Ropy (SPR): administracja ogłosiła już pożyczkę 53,3 miliona baryłek, a pierwszy tankowiec płynie do Turcji. Amerykańscy producenci z łupków przeżywają drugie narodziny. Rosja również otrzymuje kolosalną rentę.

Tracący:

Światowa gospodarka jako całość. Przy cenie Brent powyżej 100 USD transport lotniczy, logistyka i rolnictwo doświadczają ogromnej presji. Iran traci około 500 milionów USD dziennie z powodu blokady portów przez US Navy. Azjatyccy importerzy, zwłaszcza Indie i Chiny, płacą podwójną cenę: sankcje USA wobec firm z Hongkongu, ZEA i Omanu za ułatwianie irańskich dostaw do Chin skomplikowały „szary” import.

Ale głównym nieoczywistym przegranym jest europejska gospodarka. Przemysł UE, ledwo podnoszący się po kryzysie energetycznym 2022-2023, otrzymuje nowy szok. Przechwycenie przez Iran tankowca Ocean Koi w Zatoce Omańskiej 8 maja potwierdza, że chaos rozprzestrzenia się daleko poza Zatokę Perską.

Czego media nie mówią

Po pierwsze. Obecny spadek Brent o 1,1% to nie reakcja rynku na fundamentalne czynniki, ale wynik algorytmicznego handlu na nagłówkach wiadomości. Gdy Reuters podaje o „kruchym rozejmie”, boty skupują opcje put, ale fizyczni traderzy ropy nie sprzedają ani jednej baryłki. To klasyczna rozbieżność między rynkiem papierowym a fizycznym.

Po drugie (główny nieoczywisty insight). Prawdziwy problem to nie sama Cieśnina Ormuz, ale globalny kryzys floty tankowców. JPMorgan wskazuje, że nawet po otwarciu cieśniny „wąskie gardło” przesunie się na dostępność tankowców i czas uruchamiania rafinerii. Ubezpieczyciele Lloyd's wprowadzili dopłaty wojenne, podnoszące koszty frachtu 4-5 razy. Znaczna część światowej floty tankowców stoi bezczynnie, oczekując konwojów wojskowych lub rozminowania toru wodnego. Oznacza to, że nawet przy zawieszeniu broni fizyczne dostawy wznowią się z opóźnieniem 6-10 tygodni.

Po trzecie. Administracja Trumpa prowadzi podwójną grę. Publicznie dyskutuje się o pokojowym rozwiązaniu, ale jednocześnie zwiększa się zgrupowanie sił specjalnych w regionie. Axios informuje o planach przejęcia irańskich zapasów wzbogaconego uranu – misji, na którą Trump się jeszcze nie decyduje, ale którą aktywnie lobbuje Izrael. Netanjahu publicznie oświadczył: „Wchodzicie i zabieracie to”. Jeśli ta operacja dojdzie do skutku, Brent natychmiast przebije 130 USD.

Po czwarte. Komercyjne zapasy ropy w krajach OECD zbliżają się do krytycznych poziomów operacyjnych. JPMorgan ostrzega: nawet przy otwarciu cieśniny 1 czerwca sezonowy letni popyt i masowe pobrania z magazynów w marcu-maju spowodują, że do sierpnia zbiorniki będą na krytycznych poziomach. To nie retoryka – to fizyczna rzeczywistość, w której każde nowe zatrzymanie dostaw wywoła kryzys benzyny.

Prognoza: następne 30 dni i 90 dni

30 dni (do połowy czerwca 2026):

Kluczowym punktem zwrotnym będzie szczyt Trump–Xi w Pekinie 13-14 maja. Jeśli Chiny zgodzą się naciskać na Iran (w zamian za ustępstwa handlowe USA), może pojawić się realistyczny projekt rozejmu. Biorąc jednak pod uwagę stanowisko Teheranu i presję Izraela, scenariusz bazowy to utrzymanie status quo. Brent pozostanie w przedziale 105-115 USD. Każdy incydent z tankowcami lub niepowodzenie szczytu wyśle notowania do 120 USD.

JPMorgan prognozuje Brent średnio po 103 USD w drugim kwartale, co wygląda konserwatywnie przy obecnej dynamice. Goldman Sachs dopuszcza odnowienie historycznych maksimów w przypadku eskalacji.

90 dni (do połowy sierpnia 2026):

Tu realizuje się „koszmarny scenariusz” opisany przez Saudi Aramco. Jeśli cieśnina pozostanie zamknięta do końca lata, brak tankowców i wyczerpanie zapasów OECD do sierpnia stworzą fizyczny deficyt benzyny w USA i Europie. Brent może pójść do 130-140 USD. Powrót do stabilności odłoży się do 2027 roku, jak ostrzegł Amin Nasser.

Alternatywny, mniej prawdopodobny scenariusz: otwarcie cieśniny w czerwcu-lipcu. Ale nawet w tym przypadku JPMorgan ostrzega, że ograniczenia logistyczne utrzymają ceny w przedziale 100-105 USD do jesieni.

Nieoczywista prognoza: czynnik izraelski stanie się decydujący. Jeśli Trump, zmęczony negocjacjami, pójdzie na „częściowe porozumienie”, pozostawiając Iranowi część programu nuklearnego, Izrael może podjąć jednostronne działania. Operacja przejęcia zapasów uranu lub uderzenie na obiekty, które USA zgodziły się nie bombardować – taki scenariusz natychmiast wyśle ropę powyżej 150 USD.

Wniosek końcowy: korekta Brent do 106 USD to nie powód do optymizmu, ale przypomnienie, jak krucha jest obecna równowaga. Premia geopolityczna w wysokości 20-25 USD stała się strukturalnym składnikiem ceny. Rynek wszedł w erę, w której scenariusz pokojowy to Brent po 95 USD, a wojenny – 130 USD i więcej. „Norma”, którą znaliśmy przed 2026 rokiem, nie wróci co najmniej do końca dekady.

— Editorial Team

Advertisement 728x90

Czytaj dalej

Wiadomości partnerów