Rynek autobusów na Ukrainie ożywa: import bije rekordy, a produkcja spada
W marcu 2025 roku ukraiński rynek autobusów wykazał nieoczekiwany wzrost aktywności. Liczba rejestracji nowych pojazdów wzrosła o 307% w porównaniu z lutym, a wewnętrzna odsprzedaż – o prawie 48%. Jednak za tymi liczbami kryje się istotna zmiana: po raz pierwszy od dłuższego czasu import nowych autobusów przewyższył wolumen produkcji krajowej. Dlaczego tak się dzieje i co czeka rynek w przyszłości?
Eksplozywny wzrost importu: kto przewodzi?
Najbardziej zauważalnym trendem marca jest gwałtowny wzrost importu nowych autobusów z zagranicy. Podczas gdy w lutym było ich tylko 13, w marcu – już 53. Głównym motorem są realizacje dużych kontraktów miejskich i prywatnych na odnowienie taboru transportu miejskiego i podmiejskiego.
Liderem wśród nowości został Isuzu Citiport – model aktywnie kupowany na trasy miejskie. Na drugim miejscu znalazł się Ford Transit, używany jako transport socjalny i korporacyjny. Świadczy to o tym, że miasta i biznes stawiają na niezawodne i dostępne europejskie marki, a nie na rodzime rozwiązania.
Rynek wewnętrzny: używane autobusy wciąż w użyciu
Pomimo wzrostu importu nowych pojazdów, główny wolumen transakcji nadal przypada na wewnętrzną odsprzedaż – 355 transakcji w marcu. Liderem pozostaje Mercedes-Benz Sprinter, który od dawna jest „koniem roboczym” przewozów podmiejskich i międzymiastowych.
Co ciekawe, drugie miejsce pod względem popularności zajęła VDL Citea – europejski autobus niskopodłogowy. Oznacza to, że ukraińscy przewoźnicy aktywnie skupują używany sprzęt z UE, który już odsłużył swój okres w Europie, ale wciąż nadaje się do eksploatacji na Ukrainie.
Produkcja krajowa: spadek o 20%
Podczas gdy import rośnie, ukraińskie fabryki – BAZ, Bohdan/Ataman, ZAZ – w marcu zmniejszyły produkcję o 20% w porównaniu z lutym. Łącznie wyprodukowano 48 pojazdów, głównie małych modeli podmiejskich, które są kupowane ze środków budżetowych.
Jednak w ujęciu rocznym obraz jest bardziej pozytywny: produkcja wzrosła o 71,4% w porównaniu z marcem 2024 roku. Świadczy to o tym, że fabryki stopniowo odbudowują się po ubiegłorocznym spadku, ale na razie nie mogą konkurować z importem pod względem wolumenu i asortymentu.
Co to oznacza dla zwykłych ludzi?
Dla pasażerów – to raczej dobra wiadomość. Odnowienie taboru miast i tras podmiejskich oznacza bardziej komfortowe i bezpieczne podróże. Szczególnie jeśli kupowane są autobusy niskopodłogowe, wygodne dla osób z niepełnosprawnościami i rodziców z wózkami.
Dla gospodarki – wzrost importu obciąża rynek walutowy, ponieważ autobusy są kupowane za euro i dolary. Z drugiej strony, rozwój infrastruktury transportowej stymuluje mobilność siły roboczej i biznesu.
Dla ukraińskich producentów – wyzwanie: aby przetrwać, muszą albo podnieść jakość i obniżyć ceny, albo znaleźć nisze, w których import jest nieopłacalny (np. autobusy szkolne z rygorystycznymi wymogami lokalizacji).
Co ważne
- Import nowych autobusów w marcu wzrósł o 307% w porównaniu z lutym – to historyczne maksimum.
- Wewnętrzna odsprzedaż wzrosła o 47,9%, lider – Mercedes-Benz Sprinter.
- Produkcja krajowa spadła o 20%, choć w ujęciu rocznym wzrost o 71,4%.
- Główne marki importowane: Isuzu Citiport (nowe miejskie), Ford Transit (transport socjalny), Mercedes-Benz Citaro (duże miejskie używane).
- Trend: ukraiński rynek coraz bardziej orientuje się na europejski sprzęt, zarówno nowy, jak i używany.
Prognoza
Jeśli obecne tempo się utrzyma, do końca roku udział importowanych autobusów na ukraińskim rynku może przekroczyć 70%. Doprowadzi to do dalszego kurczenia się produkcji krajowej, jeśli nie zostaną wprowadzone środki ochronne lub programy wsparcia dla lokalnych fabryk. Dla pasażerów – to szansa na bardziej nowoczesny transport, ale ceny biletów mogą wzrosnąć z powodu składowej walutowej.
— Editorial Team