Kurs dolara słabo rośnie w oczekiwaniu na wyniki posiedzenia Fed
Traderzy nadal śledzą geopolitykę i czekają na decyzję regulatora w sprawie stóp procentowych, która będzie ostatnią dla Jerome'a Powella na stanowisku prezesa. Dolar wspiera status aktywa bezpiecznej przystani w obliczu eskalacji sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Wprowadzenie
29 kwietnia 2026 roku rynek walutowy zamarł w napiętym oczekiwaniu. Indeks dolara amerykańskiego (DXY) wykazuje słaby, ale pewny wzrost, stabilizując się w okolicach 99,00 – w pobliżu dwutygodniowych maksimów. Poranne notowania pokazują: euro spada o 0,09% do $1,1701, funt szterling traci 0,10% do $1,3503, a dolar umacnia się względem jena do 159,71.
Ten ruch odbywa się w unikalnych historycznych okolicznościach. Dzisiejsze posiedzenie Rezerwy Federalnej będzie ostatnim dla Jerome'a Powella na stanowisku prezesa – jego kadencja wygasa 15 maja. Zastąpi go, według wszelkich oznak, Kevin Warsh, którego kandydatura przeszła już kluczowe etapy proceduralne w Senacie. Jednocześnie na Bliskim Wschodzie utrzymuje się najwyższy poziom napięcia: blokada Cieśniny Ormuz zbliża się do dwumiesięcznego okresu, a ceny ropy pozostają prawie o 50% wyższe niż przed konfliktem.
Dolar w tej sytuacji tradycyjnie pełni rolę „bezpiecznej przystani” – aktywa ochronnego, do którego kapitał napływa w okresach niepewności.
Szczegóły wydarzenia i chronologia
Obecna sytuacja na rynku walutowym
Według stanu na poranek 29 kwietnia, dolar wykazuje umiarkowany wzrost względem koszyka głównych walut drugą sesję z rzędu. Indeks DXY zyskuje 0,08%, a szerszy indeks WSJ Dollar Index – 0,13%. Dynamika pozostaje jednak powściągliwa – inwestorzy nie spieszą się z otwieraniem dużych pozycji przed uzyskaniem konkretnych sygnałów od Fed.
Konkretne kursy na 10:10 czasu moskiewskiego:
- EUR/USD: $1,1701 (-0,09%)
- GBP/USD: $1,3503 (-0,10%)
- USD/JPY: 159,71 jena (+0,06%)
- USD/CNH (offshore): 6,8391 juana
Decyzja Fed: czego się spodziewać
Federalny Komitet Otwartego Rynku (FOMC) ogłosi swoją decyzję w sprawie stóp procentowych o 21:00 czasu moskiewskiego. Rynki są praktycznie w 99,7% pewne, że stopy pozostaną bez zmian w przedziale 3,5%–3,75% – będzie to trzecie z rzędu posiedzenie bez zmian.
Jednak główna intryga nie tkwi w samej decyzji, ale w trzech powiązanych aspektach:
- Retoryka Powella. Ostatnia konferencja prasowa ustępującego prezesa (rozpocznie się o 21:30 czasu moskiewskiego) może nadać ton na najbliższe miesiące.
- Prognozy stóp na przyszłość. Marcowa zbiorcza prognoza ekonomiczna (SEP) wskazywała tylko na jedną obniżkę o 25 pb do końca 2026 roku. Ale od tego czasu sytuacja inflacyjna się pogorszyła.
- Ocena konfliktu bliskowschodniego. Rynki będą wsłuchiwać się w to, jak Fed ocenia ekonomiczne skutki wojny i blokady cieśniny.
Tło geopolityczne
Podczas gdy Fed przygotowuje się do posiedzenia, sytuacja w Zatoce Perskiej nadal się zaostrza. Negocjacje między USA a Iranem utknęły w martwym punkcie – strona amerykańska uznała ostatnią propozycję pokojową Teheranu za nie do przyjęcia, ponieważ nie dotyczy ona kwestii nuklearnej. Co więcej, według The Wall Street Journal, prezydent Trump polecił swoim doradcom przygotować się na długotrwałą blokadę irańskich portów.
Blokada Cieśniny Ormuz, która rozpoczęła się po atakach USA i Izraela na Iran 28 lutego, trwa już prawie dwa miesiące. Wywiera to bezpośrednią presję na globalne ceny energii, a w konsekwencji na oczekiwania inflacyjne na całym świecie.
Wpływ i znaczenie (dla świata / branży / społeczeństwa)
Dla światowych finansów i rynków walutowych
Dolar amerykański w obecnej konfiguracji staje się głównym beneficjentem globalnej niestabilności. Analitycy ING zauważają, że odbicie dolara w ciągu ostatnich 24 godzin było spowodowane nie tyle geopolityką, co nerwowością na amerykańskim rynku akcji związaną z sektorem sztucznej inteligencji. Niemniej jednak „czynnik bliskowschodni” pozostaje kluczowym motorem.
Jak zauważa starsza analityk Swissquote, Ipek Ozkardeskaya, „głównym zwycięzcą konfliktu na Bliskim Wschodzie jest dolar amerykański”. Gospodarka USA okazała się bardziej odporna na szoki energetyczne niż europejska czy azjatycka – kraj jest eksporterem netto energii i importuje tylko 17% niezbędnych zasobów, co jest minimum od 40 lat.
Dla polityki pieniężnej
Sytuacja stwarza bezprecedensowe wyzwanie dla banków centralnych na całym świecie. Przed wybuchem konfliktu rynki zakładały prawdopodobną obniżkę stóp Fed w czerwcu z prawdopodobieństwem około 50%. Teraz to prawdopodobieństwo spadło do około 25%. Analitycy TD Securities spodziewają się, że Komitet ponownie podkreśli potrzebę cierpliwości.
Jeszcze bardziej wymowna sytuacja ma miejsce w Europie. Traderzy wyceniają teraz możliwość podwyżki stóp przez Europejski Bank Centralny w tym roku, a nie obniżki, jak wcześniej oczekiwano. Bank Anglii i Bank Kanady również rewidują swoje plany w obliczu presji inflacyjnej ze strony energii.
Dla inwestorów i oszczędności
Dla inwestorów indywidualnych obecna sytuacja niesie mieszane sygnały. Jak zauważa analityk Alpari, Anna Bodrova, dolar zachowa status aktywa bezpiecznej przystani w tym roku, ale optymalną strategią pozostaje dywersyfikacja – rozłożenie środków między dolara, euro i walutę krajową w proporcji około 30/30/30.
Wojna na Bliskim Wschodzie już zmusiła inwestorów do rewizji niektórych z najpopularniejszych strategii na 2026 rok. Krótkie pozycje na dolarze (zakłady na jego osłabienie), które były największe od 2021 roku, znalazły się pod presją i wiele z nich zostało przymusowo zamkniętych. Jednocześnie akcje i waluty rynków wschodzących poniosły znaczne straty – indeks akcji emerging markets stracił 7% w zeszłym tygodniu.
Reakcja kluczowych graczy
Fed i Jerome Powell
Dla Powella dzisiejsze posiedzenie jest być może pożegnalne. Jego czteroletnia kadencja na stanowisku prezesa wygasa 15 maja. Jednak prawnie może pozostać w Radzie Gubernatorów jako zwykły członek do 2028 roku. Wcześniej Powell deklarował, że zostanie tylko wtedy, gdy uzna niezależność Fed za zagrożoną.
Większość analityków zgadza się, że Powell na konferencji prasowej przyjmie raczej jastrzębią postawę. „Biorąc pod uwagę brak postępów w Zatoce Perskiej, Powell może skłaniać się ku twardej retoryce” – piszą analitycy ING. W protokole z marcowego posiedzenia FOMC odnotowano już, że „wielu” uczestników poparłoby podwyżki stóp w celu obniżenia inflacji w przypadku przedłużającej się wojny.
Analitycy i banki inwestycyjne
Prognozy profesjonalnych uczestników rynku podzieliły się na dwa obozy:
Scenariusz jastrzębi („gołębie” od analityków BBH): „Oczekujemy, że prezes Powell potwierdzi, że obecne stanowisko polityki Fed jest adekwatne, co implikuje wysoką poprzeczkę dla wznowienia luzowania. Należy obserwować, czy Powell potwierdzi dyskusję o kolejnym kroku w postaci podwyżki stóp”.
Scenariusz neutralny (TD Securities): „Przy utrzymującej się wysokiej niepewności Komitet prawdopodobnie ponownie podkreśli potrzebę cierpliwości. Powell najprawdopodobniej zachowa neutralne stanowisko w sprawie polityki i powstrzyma się od nowych komentarzy w kwestii sukcesji”.
Rynki międzynarodowe
Bank Japonii dał już sygnał poprzedniego dnia: stopa pozostała na poziomie 0,75%, ale trzech z dziewięciu członków zarządu opowiedziało się za jej podwyżką do 1%. Regulator podniósł również prognozę wzrostu cen konsumpcyjnych na 2026 rok, co umacnia oczekiwania zaostrzenia polityki w przyszłości.
W czwartek swoje decyzje ogłoszą Europejski Bank Centralny i Bank Anglii. Oczekuje się, że oba regulatory utrzymają stopy, ale ich retoryka będzie uważnie analizowana pod kątem reakcji na szok energetyczny.
Rynek akcji
Osobnej uwagi wymaga czynnik raportów korporacyjnych. Dziś swoje kwartalne wyniki publikują giganci technologiczni: Alphabet, Microsoft, Amazon i Meta. Jak zauważają w ING, „w wielu parach walutowych globalne akcje mają obecnie najwyższą betę w naszych krótkoterminowych modelach”. Oznacza to, że reakcja dolara na raporty Big Tech może być porównywalna lub nawet silniejsza niż reakcja na decyzję Fed.
Prognoza i wnioski
Najbliższa perspektywa (do końca tygodnia)
Wynik dzisiejszego posiedzenia będzie zależał od dwóch głównych czynników: retoryki Powella i synchronicznych ruchów na rynku akcji. Możliwe są trzy scenariusze:
- Nachylenie jastrzębie (najbardziej prawdopodobne): Powell wskazuje na ryzyko utrzymania wysokiej inflacji z powodu szoku energetycznego. Dolar otrzymuje krótkoterminowy impuls do wzrostu, DXY testuje poziom 100. W tym scenariuszu EUR/USD może spaść poniżej 1,1680 – obszaru, gdzie zbiegają się 100-dniowa i 200-dniowa średnia krocząca.
- Scenariusz neutralny: Powell zachowuje postawę „poczekamy i zobaczymy”. Rynki są rozczarowane brakiem jasnych sygnałów, dolar pozostaje w przedziale 98,5–99,5.
- Scenariusz gołębi (najmniej prawdopodobny): Powell wyraża optymizm co do szybkiego spadku inflacji po korekcie cen ropy. Dolar znajduje się pod presją sprzedaży, EUR/USD próbuje przebić opór 1,1800.
Prognoza średnioterminowa (1–3 miesiące)
Jak zauważa analityk Alpari, główna uwaga rynków będzie skupiona na sytuacji na Bliskim Wschodzie. Ważny jest nie tyle sam konflikt, co jego wpływ na inflację. Wzrost cen ropy i możliwe zakłócenia w dostawach bezpośrednio przekładają się na koszty energii, a w konsekwencji na globalną inflację.
Wychodząc z obecnej sytuacji, analitycy dopuszczają tylko jedną obniżkę stóp Fed bliżej jesieni. Do tego momentu regulator prawdopodobnie będzie utrzymywał restrykcyjne warunki. Taka strategia czyni dolara bardziej atrakcyjnym, ponieważ inwestorzy uzyskują wyższą rentowność instrumentów dolarowych.
Perspektywa długoterminowa
Pytanie, czy dolar może utracić status światowej waluty rezerwowej, pojawia się regularnie, zwłaszcza w okresach kryzysów. Jednak, jak podkreślają eksperci, ani juan, ani euro, ani funt nie oferują porównywalnej głębokości rynku i poziomu zaufania. Żadna waluta nie jest dziś porównywalna z dolarem pod względem stopnia wykorzystania w rozliczeniach międzynarodowych i infrastrukturze finansowej.
Wnioski dla inwestorów
Obecna sytuacja wymaga wyważonego podejścia. Jak zauważają analitycy, „w tym roku inwestorzy stawiali na wzrost gospodarczy. Szok stagflacyjny nie był w tych planach uwzględniony”. Optymalną strategią pozostaje dywersyfikacja koszyka walutowego.
Dla tych, którzy dążą do zachowania siły nabywczej oszczędności, eksperci zalecają rozłożenie około 30% w dolarach, 30% w euro i 30% w walucie krajowej. Taki podział pozwala skompensować spadek jednego aktywa wzrostem innego – na przykład osłabieniu dolara zwykle towarzyszy wzrost większości innych walut.
Kluczowy wniosek: Dzisiejsze posiedzenie Fed będzie nie tylko wydarzeniem technicznym (utrzymanie stóp), ale także ważnym wskaźnikiem tego, jak największy bank centralny świata zamierza balansować między walką z inflacją a wspieraniem wzrostu gospodarczego w warunkach przedłużającego się kryzysu geopolitycznego. Retoryka Powella nada ton dolarowi na najbliższe tygodnie, a być może i miesiące – do momentu, gdy fotel prezesa obejmie Kevin Warsh. Inwestorzy powinni przygotować się na zwiększoną zmienność zarówno na rynkach walutowych, jak i giełdowych.
— Editorial Team