Powrót do strony głównej

Fed utrzymała stopę 3.5%-3.75% z rekordowymi rozbieżnościami

30 kwietnia 2026 roku Fed po raz ostatni pod kierownictwem Jerome'a Powella utrzymał kluczową stopę na poziomie 3,5-3,75%, ale decyzji towarzyszył rekordowy podział: czterech członków FOMC zagłosowało przeciw. Trzech prezesów banków regionalnych zażądało usunięcia kursu na łagodzenie z powodu presji inflacyjnej od drogiej ropy, a członek Rady Gubernatorów Miran nalegał na natychmiastową obniżkę. Konflikt odzwierciedla fundamentalną niepewność między ryzykiem recesji a odkotwiczeniem oczekiwań inflacyjnych.

Podział w Fed: rekordowe 4 głosy przeciw utrzymaniu stopy 3.5-3.75%
Advertisement 728x90

Rezerwa Federalna USA utrzymała stopę na poziomie 3,5%-3,75%, odnotowując rekordową liczbę rozbieżności

Decyzji Fed towarzyszyły cztery głosy „przeciw” – najwięcej od 1992 roku. Trzech dysydentów nie poparło sformułowania o łagodzeniu polityki w oświadczeniu.


Rozłam w Fed: co stoi za rekordową liczbą głosów sprzeciwu i jak zmieni to politykę pieniężną USA

Wprowadzenie

30 kwietnia 2026 roku Rezerwa Federalna USA podjęła decyzję o utrzymaniu podstawowej stopy procentowej w przedziale 3,50%–3,75%. Na pierwszy rzut oka – rutynowe wydarzenie, w pełni zgodne z oczekiwaniami rynku. Jednak za suchym sformułowaniem kryje się historyczny precedens: decyzji towarzyszyły cztery głosy „przeciw”, co jest największą liczbą rozbieżności w Komitecie Otwartego Rynku (FOMC) od października 1992 roku. Ten rozłam to nie tylko statystyczny kuriozum – obnaża głęboki filozoficzny konflikt wewnątrz głównej instytucji finansowej świata w momencie, gdy amerykańska gospodarka balansuje między szokiem inflacyjnym a presją polityczną.

Szczegóły wydarzenia i chronologia

Głosowanie końcowe zakończyło się wynikiem 8-4 – rozkład głosów, jakiego Fed nie widział od ponad trzech dekad. Jednak traktowanie tego kwartetu jako jednolitego bloku byłoby błędem: dysydenci podzielili się na dwa diametralnie przeciwstawne obozy.

Google AdInline article slot

Pierwszy obóz – trzech prezesów regionalnych oddziałów Fed: Neel Kashkari (Minneapolis), Beth Hammack (Cleveland) i Lorie Logan (Dallas). Wszyscy troje głosowali za utrzymaniem stopy, ale stanowczo sprzeciwili się sformułowaniu oświadczenia, które ich zdaniem zachowuje „nachylenie w stronę łagodzenia” (easing bias). Chodzi o frazę dotyczącą „dodatkowych korekt” stopy – w języku banków centralnych historycznie oznaczało to, że następnym krokiem będzie obniżka. Kashkari, Hammack i Logan zażądali usunięcia tej konstrukcji i zastąpienia jej neutralną, dopuszczającą zarówno obniżkę, jak i podwyżkę stopy w zależności od napływających danych.

Drugi obóz – członek Rady Gubernatorów Stephen Miran. Jego stanowisko jest lustrzanie przeciwne: nalegał na natychmiastowe obniżenie stopy o 25 punktów bazowych. Miran konsekwentnie głosuje za łagodzeniem od czasu swojego powołania, co czyni go najbardziej „gołębim” członkiem Komitetu.

Formalnym powodem konsensusu „przeciw” stał się konflikt z Iranem i wywołany nim skok cen energii. Sformułowanie oświadczenia FOMC zostało zmienione: zamiast wcześniejszego „inflacja jest nieco podwyższona” pojawiło się „inflacja jest podwyższona, częściowo odzwierciedlając niedawny wzrost światowych cen energii”. Jednak sama fraza-trigger o „dodatkowych korektach” pozostała nietknięta – właśnie to wywołało bunt trzech regionalnych prezesów.

Google AdInline article slot

Przyczyny rozbieżności: wojna, inflacja i zmiana kierownictwa

Źródłem rozłamu jest Cieśnina Ormuz. Blokada tego szlaku transportowego, przez który przepływa około 20% światowych dostaw ropy, wywołała skok notowań ropy. W marcu preferowany przez Fed wskaźnik inflacji – indeks PCE – wykazał wzrost o 3,5% w ujęciu rocznym. Jednocześnie, jak zauważył prezes Fed z Chicago Goolsbee, inflacja przyspiesza nawet w sektorach usług, odizolowanych od bezpośredniego wpływu ceł i cen ropy.

Kashkari w specjalnym eseju opublikowanym 1 maja przedstawił dwa scenariusze. Łagodny: cieśnina otwiera się szybko, ropa spada do 88 dolarów pod koniec roku, ale inflacja i tak utrzymuje się na poziomie 3% trzeci rok z rzędu – wtedy stopę trzeba długo utrzymywać, a obniżać stopniowo. Twardy: konflikt się przedłuża, uderza jednocześnie w inflację i bezrobocie, długoterminowe oczekiwania inflacyjne „odwiązują się” – wtedy Fed będzie musiał podnieść stopę, „nawet kosztem dalszego osłabienia rynku pracy”.

Dodatkowy czynnik – zmiana kierownictwa. Posiedzenie 29-30 kwietnia było ostatnim dla Jerome’a Powella w roli przewodniczącego: jego następca Kevin Warsh, którego kandydatura 29 kwietnia przeszła kluczowe głosowanie w komisji senackiej, obejmie urząd 15 maja. Warsh znany jest jako zwolennik obniżek stóp, a Trump wielokrotnie dawał do zrozumienia, że oczekuje tego właśnie od niego. Jednak trzej „jastrzębie” swoim demonstracyjnym sprzeciwem wysłali sygnał: decyzje FOMC będą determinowane przez dane, a nie życzenia Białego Domu.

Google AdInline article slot

Wpływ i znaczenie

Konsekwencje rozłamu sięgają daleko poza techniczne debaty o sformułowaniach.

Dla rynków finansowych. Traderzy szybko zrewidowali oczekiwania. O ile na początku 2026 roku rynek liczył na kontynuację cyklu obniżek stóp, o tyle teraz kolejne złagodzenie przesunęło się w cenach kontraktów terminowych aż na 2027 rok. Jednocześnie, jak zauważają analitycy BNP Paribas, rynek obecnie symetrycznie wycenia ryzyko – wiadomości o spowolnieniu gospodarki będą szybko wliczane w ceny jako pretekst do obniżki, ale bariera dla podwyżek stóp również się obniżyła.

Dla dolara i obligacji. Wbrew gołębiemu tonowi oświadczenia, krótkoterminowe rentowności obligacji skarbowych wzrosły – rynek głosuje dolarem przeciwko łagodzeniu. Rosnąca rentowność oznacza wzrost kosztów pożyczek dla rządu, korporacji i kredytobiorców hipotecznych. Obligacje skarbowe na długim końcu krzywej doświadczają dodatkowej presji z powodu oczekiwanego zmniejszenia bilansu Fed za czasów Warsha.

Dla globalnej gospodarki. Fed nie jest jedynym bankiem centralnym w trudnej sytuacji. W tym samym tygodniu Bank Anglii i Europejski Bank Centralny również utrzymały stopy, powołując się na obawy dotyczące wzrostu inflacji wewnętrznej. Świat wchodzi w fazę synchronicznego zacieśniania – lub przynajmniej długotrwałego utrzymywania wysokich stóp – co nieuchronnie spowolni globalny wzrost.

Znaczenie instytucjonalne. Fakt, że Powell po odejściu ze stanowiska przewodniczącego pozostanie w Radzie Gubernatorów, stwarza unikalną sytuację. Po raz pierwszy od 1948 roku były przewodniczący będzie nadal zasiadał w Komitecie, formalnie nie ingerując w kierownictwo, ale mając prawo głosu. To dodaje niepewności: jak Warsh będzie budował relacje z człowiekiem, którego politykę publicznie krytykował.

Reakcje kluczowych graczy

Dysydenci. Kashkari w swoim eseju podkreślił: „Nie popieram utrzymywania nachylenia łagodzącego… FOMC powinien sygnalizować, że następna zmiana stopy może być zarówno obniżką, jak i podwyżką”. Hammack sformułowała to jeszcze ostrzej: „Widzę to wyraźne nachylenie w stronę łagodzenia jako bardziej nieodpowiednie w świetle prognozy”. Oboje odwołują się do ryzyka „odwiązania” oczekiwań inflacyjnych – koszmarnego scenariusza dla każdego banku centralnego.

Powell. Odchodzący przewodniczący na konferencji prasowej próbował złagodzić napięcia: „Centrum komitetu przesuwa się w stronę bardziej neutralnego stanowiska… Ludzie nie mówią, że musimy teraz podnieść stopę”. Analitycy BNP Paribas zinterpretowali to jako niechęć Powella do brania odpowiedzialności za zmianę sformułowań w przededniu przyjścia Warsha.

Rynki i analitycy. Neuberger Berman określa sytuację jako „znaczące pęknięcie” w komitecie, który na zewnątrz zachowuje postawę wyczekującą, oraz „trudne dziedzictwo” dla Warsha. Portfolio manager Harbour Asset Management Shane Solly nazwał opór przed obniżkami stóp „dobrą praktyką bankową”, zauważając, że „przywraca to pewne zaufanie do Fed”.

Prognoza i wnioski

Nadchodząca zmiana kierownictwa Fed zbiega się z okresem wyjątkowej niestabilności makroekonomicznej, a ten koktajl zapowiada zmienność na rynkach w najbliższych miesiącach.

Pierwszy wniosek: rozłam w FOMC ma charakter nie personalny, lecz fundamentalny. Trzej regionalni prezesi nie tylko „nie zgadzają się z Powellem” – sygnalizują, że era taniego pieniądza, trwająca przez większą część ostatnich półtorej dekady, napotkała twarde ograniczenia. Wojna, droga ropa i uporczywa inflacja pozbawiają bank centralny możliwości podążania dotychczasowym kursem.

Drugi wniosek dotyczy Warsha. Będzie musiał kierować komitetem, w którym mniejszość już publicznie zadeklarowała gotowość do podwyżki stóp. Jeśli konflikt na Bliskim Wschodzie się przedłuży, a notowania ropy utrzymają się powyżej 100 dolarów, presja na zacieśnienie będzie narastać. Polityczne nastawienie Trumpa na obniżkę stóp może wejść w bezpośrednią sprzeczność z tym, co dyktują makrodane.

Trzeci wniosek: scenariusz bazowy Neuberger Berman zakłada, że cykl łagodzenia będzie kontynuowany, a stopa spadnie do 2,75%–3,25%. Jednak realizacja tego scenariusza zależy w pełni od deeskalacji wokół Cieśniny Ormuz. Jeśli blokada przeciągnie się na miesiące, Kashkari i jego zwolennicy mogą okazać się nie dysydentami, a wizjonerami – i wtedy rynki będą musiały wyceniać nie obniżkę, a podwyżkę stopy, co wywoła tektoniczne przesunięcia w wycenie wszystkich klas aktywów.

— Editorial Team

Advertisement 728x90

Czytaj dalej

Wiadomości partnerów