Globalne zapasy ropy spadły do najniższego poziomu od prawie dekady
Według szacunków UBS, światowe zapasy ropy naftowej mogą spaść do końca maja do 7,6 mld baryłek – najniższego poziomu od 2016 roku, ponieważ konflikt w Zatoce Perskiej poważnie zakłóca dostawy przez Cieśninę Ormuz.
Liczba 7,6 mld baryłek, podana przez UBS, brzmi niepokojąco, ale to tylko wierzchołek góry lodowej. Rynek, zahipnotyzowany wartościami bezwzględnymi, traci z oczu jakościową transformację samych zapasów. Wchodzimy w strefę, gdzie ropa przestaje być po prostu towarem giełdowym, a staje się geopolityczną bronią ostateczną.
Istota: co naprawdę się dzieje
Raport UBS, na który wszyscy się powołują, odnotowuje spadek globalnych zapasów do 7,6 mld baryłek do końca maja. Kluczowy insight nie tkwi jednak w samej liczbie, ale w szybkości kurczenia się „płynnej poduszki” rynku. Chodzi nie o strategiczne rezerwy rządów, które są uwalniane z pompą, ale o komercyjne zapasy ropy „w tranzycie” i w regionalnych hubach, które zwykle służą jako szybki amortyzator przy skokach popytu.
Z powodu faktycznej blokady Cieśniny Ormuz ta „szybka” ropa znika z mapy. Według danych śledzenia statków, ruch przez cieśninę spadł do 10 przepraw dziennie w porównaniu do zwykłych 125–140. Świat traci nie tylko baryłki, ale i operacyjną elastyczność. Gdy rafinerii w Rotterdamie czy Ulsanie zabraknie surowca, nie mogą go po prostu wziąć z „globalnego kotła” – tankowiec potrzebuje zgody IRGC, aby opuścić Zatokę Perską. To zamienia logistykę rynkową w negocjacje wojskowo-dyplomatyczne.
Chronologia i kontekst
Załamanie zapasów zaczęło się nie 20 maja, ale 28 lutego, gdy konflikt między USA a Iranem wszedł w gorącą fazę, a Cieśnina Ormuz została faktycznie zamknięta dla swobodnej żeglugi. W ciągu trzech miesięcy przeszliśmy trzy etapy.
Pierwszy etap – szok podażowy. W kwietniu światowe zapasy zmniejszały się średnio o 6,6 mln baryłek dziennie. Łączne straty rynku w tym okresie osiągnęły miliard baryłek.
Drugi etap – buforowanie, które rozpoczęło się pod koniec marca. Rządy, przede wszystkim USA, rozpoczęły agresywną wyprzedaż strategicznych rezerw. Od początku kryzysu SPR USA spadł do 374 mln baryłek – najniższego poziomu od lipca 2024 roku. Tylko w ciągu jednego tygodnia ze SPR wycofano rekordowe 9,9 mln baryłek. Pozwoliło to USA zwiększyć eksport do historycznego maksimum 5,6 mln baryłek dziennie i tymczasowo załatać dziurę na rynku.
Trzeci etap nadszedł teraz. Według oceny UBS, „bufory są w dużej mierze wyczerpane”. Popyt oczywiście nieco się załamał z powodu cen skoczyły do 110 dolarów za baryłkę, ale nie rekompensuje to fizycznego niedoboru surowca. Zapasy w kluczowym hubie Cushing są bliskie krytycznego „dna roboczego”.
Kto wygrywa, a kto traci
Czy Iran wygrywa? Zdecydowanie. UBS wprost wskazuje, że obecna dynamika „jest zgodna z interesami Teheranu”: im dłużej utrzymuje cieśninę zamkniętą, tym silniejsza presja ekonomiczna na USA, by zawrzeć umowę. Iran faktycznie szantażuje cały świat, zamieniając każdy dzień opóźnienia statku Universal Winner z 2 mln baryłek kuwejckiej ropy w argument w negocjacjach.
Kategorycznie tracą azjatyckie gospodarki bez strategicznych rezerw. Indonezja, Wietnam, Pakistan i Filipiny staną w obliczu „stresu operacyjnego” w nadchodzących miesiącach. Ale najbardziej nieoczywistym przegranym jest saudyjski i kuwejcki sektor naftowy. Mając fizyczną ropę, nie mogą jej sprzedać z powodu logistycznego kolapsu w Zatoce, ustępując udziału w rynku amerykańskim eksporterom, którzy zwiększają dostawy poprzez SPR.
Czego media nie mówią
Pomija się fizyczne niszczenie infrastruktury SPR w USA. Przyspieszone pompowanie strategicznych zapasów – ponad 1,4 mln baryłek dziennie – gwarantuje uszkodzenie solnych jaskiń, w których ta ropa jest przechowywana. Chodzi o ryzyko zawalenia się stropów i deformacji komór. Oznacza to, że nawet gdy kryzys się skończy, USA nie będą mogły po prostu „wszystkiego wtłoczyć z powrotem” – znaczna część pojemności magazynowych może być utracona na zawsze.
Drugi przemilczany fakt: „panamska dziura” w statystykach. Zapasy, które obecnie gwałtownie spadają, są skoncentrowane głównie w krajach spoza OECD. Dane stamtąd przychodzą z opóźnieniem i często są zmyślone. Rzeczywista sytuacja w magazynach ropy w Indiach czy Chinach może być znacznie gorsza. Gdy te informacje wyciekną na rynek, może to wywołać tę właśnie „panikę zakupową”, o której ostrzega UBS.
Prognoza: następne 30 dni i 90 dni
30 dni. Rynek będzie nadal wisieć na włosku od wypowiedzi Trumpa. Jak pokazał 20 maja, jedno zdanie o „końcowej fazie negocjacji” jest w stanie obniżyć ceny o 7% w ciągu dnia. Jednak fizyczny deficyt nigdzie nie zniknie, a Brent utrzyma się w strefie 103–115 dolarów. Jeśli negocjacje utkną w martwym punkcie, a SPR będzie dalej chudnąć, rozpocznie się racjonowanie paliwa w Azji.
90 dni. Do sierpnia świat wejdzie w tryb ostrej oszczędności ropy. Jeśli Iran nadal będzie blokować cieśninę, dalsze wykorzystanie SPR stanie się fizycznie niebezpieczne dla magazynów, a komercyjne zapasy w USA będą nadal spadać (tylko w zeszłym tygodniu minus 7,9 mln baryłek), a rynek stanie w obliczu prawdziwego deficytu. Cena Brent w tym przypadku może wzrosnąć powyżej 130 dolarów. Jednak istnieje duże prawdopodobieństwo, że strony jednak zawrą umowę, a wtedy po zniesieniu blokady na rynek napłynie zablokowana ropa, co spowoduje załamanie cen do 85 dolarów i, paradoksalnie, nowy kryzys – tym razem dla amerykańskich łupkowców.
Prognoza redakcji
Aktywo: Ropa Brent (kontrakt futures na następny miesiąc)
Kierunek: Wzrost w ciągu najbliższych 24–72 godzin. Techniczne odbicie po załamaniu na słowach Trumpa i fundamentalna presja z powodu rekordowego spadku zapasów oraz problemów ze SPR popchną ceny w górę.
Kluczowe poziomy: Najbliższy cel – powrót do strefy konsolidacji 107,50–110,00 dolarów za baryłkę. Po utrwaleniu powyżej 110 dolarów prawdopodobny test 115 dolarów. Wsparcie – 103 dolary (minimum z 20 maja).
Stopień pewności: Średni. Rynek jest skrajnie upolityczniony, a wszelkie przecieki o postępach w negocjacjach USA–Iran natychmiast zdejmują premię za ryzyko, jak widzieliśmy wczoraj.
Główne ryzyko: Oficjalne ogłoszenie rozejmu lub umowy o otwarciu Cieśniny Ormuz. W tym scenariuszu wyprzedaż ropy będzie natychmiastowa i brutalna, ze spadkiem Brent o 10–15% podczas jednej sesji handlowej.
Opinia redakcji, nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej.
— Editorial Team