Duże amerykańskie spółki technologiczne tanieją na pre-market
Na pre-market w poniedziałek akcje dużych amerykańskich spółek technologicznych spadały: Tesla straciła 0,7%. Wyjątkiem były papiery Sony, które przed otwarciem głównej sesji zdrożały o ponad 7%.
Cicha zmiana warty: co naprawdę oznacza czerwony pre-market technologicznych gigantów 11 maja
Ekran mojego terminala o 4:30 rano czasu nowojorskiego świecił na czerwono. Nie catastrophic red – żadnych załamań o 2-3% – ale metodyczny, spokojny czerwony kolor. Minus 0,3% dla Microsoft, Nvidia, Apple. Minus 0,4% dla Meta i Amazon. Minus 0,6% dla Google. Minus 0,7% dla Tesli. Cały FAANG i dołączona do niego Nvidia synchronicznie, jak na komendę, poszły na minus na pre-market. Dla niedoświadczonego oka – zwykła nerwowość przed wielkim tygodniem. Ale gdy na tym samym ekranie jedyną zieloną plamą jest Sony z plusem 7% i wyżej – to już nie szum. To sygnał, który rynek wysyła tym, którzy potrafią słuchać.
Co naprawdę się dzieje
11 maja 2026 roku – to nie jest zwykły „poniedziałek z czerwonym pre-marketem”. To pierwszy dzień najbardziej napiętego makroekonomicznie i geopolitycznie tygodnia w roku. Profesjonalni zarządzający kapitałem nie czekają na otwarcie rynku, aby zacząć przesuwać pozycje. Robią to teraz, w cichych godzinach przed otwarciem.
Spójrzcie na kalendarz. W środę 13 maja Donald Trump leci do Pekinu na dwudniowy szczyt z Xi Jinpingiem. Agenda: ograniczenia eksportu półprzewodników, metale ziem rzadkich, Tajwan. Dyrektor generalny Nvidii, Jensen Huang, publicznie oświadczył, że jest gotów „przyłączyć się do Trumpa” na szczycie, aby bronić jedności infrastruktury AI. Myślicie, że inwestor instytucjonalny zarządzający 50 miliardami dolarów będzie czekał na wynik negocjacji, siedząc w pełnej pozycji w Nvidii? Nie, obetnie 1-2% ekspozycji już teraz, na pre-market.
W piątek 15 maja Jerome Powell oficjalnie opuszcza stanowisko prezesa Fed. Tego samego dnia Senat rozpoczyna procedurę zatwierdzania Kevina Warsh – jastrzębia, który w 2022 roku publicznie krytykował Fed właśnie za to, że stopy podnoszono zbyt wolno. Komisja Bankowa zatwierdziła jego kandydaturę stosunkiem głosów 13-11, ściśle według linii partyjnej. Człowiek, który nazywał politykę Powella „inflacyjnie niebezpieczną grą”, wkrótce zasiądzie na fotelu prezesa Fed. A kwietniowy CPI, który wychodzi tuż przed jego objęciem urzędu, może pokazać, że szok energetyczny spowodowany zamknięciem Cieśniny Ormuz zaczął przenikać do inflacji bazowej.
I równocześnie z tym – IPO Cerebras Systems, największe w 2026 roku. Producent chipów AI, bezpośredni konkurent Nvidii w inferencji, podniósł przedział cenowy do 150-160 dolarów za akcję, celując w pozyskanie 4,8 miliarda dolarów. To test apetytu na boom AI, którego wyniki poznamy 13 maja.
W tym kontekście „minus 0,7% dla Tesli” – to nie jest wiadomość o Tesli. To wiadomość o tym, że rynek w poniedziałek rano wycenia premię za ryzyko pięciu wydarzeń jednocześnie. I ta premia, szczerze mówiąc, jest śmiesznie niska.
Chronologia i kontekst
Uporządkujmy fakty chronologicznie, bo diabeł tkwi w kolejności.
8 maja 2025 roku – Sony publikuje raport za rok podatkowy zakończony w marcu 2026. Kwartalny zysk netto spadł o 63% z powodu odpisu 44,9 miliarda jenów (286,1 miliona dolarów) na zamknięcie projektu samochodu elektrycznego z Hondą. Ale prognoza na następny rok – wzrost zysku netto o 12,5% do 1,16 biliona jenów, zysk operacyjny segmentu gier wzrośnie o 30% do 600 miliardów jenów. I najważniejsze: ogłoszenie wspólnego przedsięwzięcia z TSMC w zakresie opracowania i produkcji nowej generacji sensorów obrazu. Dyrektor generalny Hiroki Totoki powiedział, że obecne moce Sony są ograniczone i firma potrzebuje partnerstwa z TSMC, aby zaspokoić przyszły popyt na „oczy dla maszyn” w erze fizycznego AI.
10 maja, niedziela – Iran publikuje kontrpropozycję dotyczącą pokojowego rozwiązania. Domaga się zawieszenia broni w całym regionie, w tym w Libanie, odszkodowań za szkody wojenne, zniesienia blokady morskiej i zniesienia zakazu eksportu irańskiej ropy. Trump odpowiada jednym postem na Truth Social: „TOTALLY UNACCEPTABLE”. Ropa Brent idzie powyżej 104 dolarów za baryłkę (+2,7%), WTI – do 97,55 dolara (+2,3%). Cieśnina Ormuz pozostaje praktycznie zamknięta dla komercyjnej żeglugi.
11 maja, 4:30 rano czasu wschodniego – pre-market świeci na czerwono dla wszystkich megatech spółek. Jednocześnie Sony wzlatuje prawie o 10% w Tokio, osiągając 3 420 jenów za akcję.
Związek między tymi wydarzeniami nie jest tylko chronologiczny. Jest przyczynowo-skutkowy.
Kto wygrywa, a kto przegrywa
Paradoks dzisiejszego pre-marketu polega na tym, że przegrywa amerykański sektor technologiczny jako grupa, a wygrywa konkretna japońska spółka. Ale spójrzmy głębiej.
Głównym beneficjentem dzisiaj jest Sony. I to nie z powodu gier, nie z powodu filmów, ale dlatego, że firma wykonała idealny strategiczny ruch w momencie, gdy przemysł półprzewodnikowy zamarł przed szczytem Trumpa i Xi. Wspólne przedsięwzięcie z TSMC rozwiązuje fundamentalny problem: Sony uderza w sufit mocy produkcyjnych w zakresie sensorów obrazu. Totoki powiedział wprost: „Chcemy być gotowi na przyszły popyt”. W kontekście agentic AI i physical AI – technologii, które wymagają sensorów do interakcji z fizycznym światem – sensory obrazu stają się strategicznym zasobem nie mniej ważnym niż GPU. A Sony, zapewniając sobie partnerstwo z TSMC, gwarantuje sobie miejsce w tym łańcuchu.
Plus – buyback na 500 miliardów jenów (3,19 miliarda dolarów). Firma skupuje własne akcje po spadku o 23% od początku roku. Klasyczny sygnał pewności zarządu.
Przegrywający – amerykańskie spółki AI uzależnione od eksportu chipów do Chin. Nvidia, AMD, Broadcom. Szczyt Trumpa i Xi będzie dotyczył właśnie kontroli eksportu półprzewodników. Jakiekolwiek zaostrzenie – a chiński rynek, który przynosi znaczną część przychodów, kurczy się. Instytucje redukują pozycje nie dlatego, że wierzą w zły wynik, ale dlatego, że asymetria ryzyka nie jest po ich stronie: potencjał wzrostu z dobrych wiadomości jest ograniczony (rynek i tak jest na szczytach), a potencjał spadku ze złych – ogromny.
Ale najciekawszym przegrywającym jest inwestor detaliczny, który patrzy na czerwony pre-market i nie rozumie, dlaczego Sony rośnie, a Nvidia spada. Ponieważ historia tego dnia – to nie o poszczególnych akcjach. To o makro-zwrocie.
Czego media nie mówią
Tutaj zaczyna się warstwa, której brakuje w porannych podsumowaniach Bloomberga i Reutersa.
Insight pierwszy: rynek zaczął przeszacowywać globalny łańcuch produkcji AI. To, co widzimy na pre-market 11 maja – to nie jednorazowa reakcja na nagłówki, ale początek strukturalnej zmiany. Amerykańskie firmy dominują w projektowaniu chipów (Nvidia, AMD) i oprogramowaniu AI (Microsoft, Google). Ale gdy zmienność łańcuchów dostaw wzrasta z powodu geopolityki, inwestorzy zaczynają patrzeć na alternatywnych beneficjentów boomu AI. Sony, ze swoimi sensorami obrazu dla physical AI i partnerstwem z TSMC – idealny kandydat na przepływ kapitału z amerykańskiego AI do japońskiego sektora AI-adjacent. To nie spekulacja, to portfolio rotation, który może trwać tygodnie.
Insight drugi: spadek na pre-market – to nie o ropę, ale o korelację. Większość komentatorów połączy czerwony pre-market ze wzrostem ropy z powodu zerwania negocjacji z Iranem. Ale spójrzcie na skalę: ropa Brent wzrosła o 2,7%, a akcje linii lotniczych United i Southwest spadły tylko o 1%. Sektor technologiczny traci przy tym 0,3-0,7%. To nie reakcja na ropę. To reakcja na skumulowaną niepewność: szczyt USA-Chiny, zmiana prezesa Fed, CPI, największe IPO roku. Każde z tych wydarzeń osobno – nie jest powodem do sprzedaży. Ale wszystkie pięć w jednym tygodniu – to powód do hedgingu. A pre-market 11 maja – to cichy, metodyczny hedging portfeli instytucjonalnych.
Insight trzeci: Sony stało się proxy na physical AI. Cała pierwsza fala boomu AI dotyczyła GPU i centrów danych. Agentic AI – druga fala – wymaga CPU i chipów do inferencji. Ale jest też trzecia fala, o której prawie się nie pisze: physical AI – roboty, autonomiczne maszyny, drony, systemy przemysłowe. Potrzebują nie tylko mózgów (chipów), ale i oczu (sensorów). Wypowiedź Totokiego o „oczach dla maszyn” i partnerstwo z TSMC pozycjonuje Sony właśnie w tej niszy. Rynek zrozumiał to natychmiast: plus 10% w ciągu dnia po spadku o 23% od początku roku.
Prognoza: następne 30 i 90 dni
Horyzont 30-dniowy, do połowy czerwca 2026 roku.
Scenariusz bazowy: amerykański sektor technologiczny pozostanie pod presją zmienności co najmniej do końca tego tygodnia. Wynik szczytu Trumpa i Xi w Pekinie określi kierunek dla Nvidii, AMD i całego ETF-u półprzewodników. Jeśli szczyt zakończy się bez nowych ograniczeń – zobaczymy gwałtowne odbicie sektora technologicznego w drugiej połowie tygodnia. Jeśli zostaną ogłoszone nowe limity eksportowe – korekta pogłębi się do 5-7%.
Sony, przeciwnie, będzie nadal rosnąć. Wspólne przedsięwzięcie z TSMC – to nie krótkoterminowy katalizator, ale strukturalne przeszacowanie firmy. Analitycy zaczną podnosić ceny docelowe, uwzględniając przyszłe przychody z sensorów obrazu dla AI. Do tego buyback na 3,19 miliarda dolarów wesprze notowania. Oczekuję, że do połowy czerwca akcje Sony przetestują poziom 25-27 dolarów za ADS (wzrost o 15-20% z obecnych poziomów).
Jeśli chodzi o IPO Cerebras 13 maja: będzie to barometr apetytu na AI. Jeśli IPO przebiega powyżej przedziału, a akcje wystrzelą na debiucie, to ożywi zainteresowanie całym sektorem AI. Jeśli debiut rozczaruje – zmienność sektora technologicznego wzrośnie wielokrotnie.
Horyzont 90-dniowy, do sierpnia 2026 roku.
Tutaj scenariusz jest bardziej złożony. Głównym czynnikiem jest Fed pod przewodnictwem Warsh. Jeśli kwietniowy CPI pokaże przyspieszenie inflacji z powodu szoku energetycznego, Warsh rozpocznie swoją kadencję z jastrzębią postawą. Oznacza to: żadnych obniżek stóp przed październikiem-listopadem, możliwe nawet sugestie kolejnej podwyżki. Dla sektora technologicznego, który jest silnie zadłużony i wyceniany na mnożnikach przyszłych zysków, to toksyczny scenariusz. Kapitalizacja rynkowa spółek technologicznych może spaść o 10-15% latem.
Ale Sony w tym scenariuszu jest relative winner. Firma notowana jest na znacznie skromniejszych mnożnikach niż amerykańscy giganci technologiczni. Jej P/E jest poniżej 20, biznes jest zdywersyfikowany (gry, filmy, muzyka, sensory), a buyback dodaje marginalnego wsparcia. Rynek japoński również zyskuje na słabym jenie, co dodaje wiatru w żagle eksporterom takim jak Sony.
Najciekawsze pytanie – jak długo potrwa rozbieżność między amerykańskim a japońskim sektorem technologicznym. Moja hipoteza: jesteśmy na początku średnioterminowego trendu, w którym inwestorzy AI zaczynają dywersyfikować geograficznie, odchodząc od koncentracji tylko na amerykańskich nazwach. Sony – to tylko pierwszy, najbardziej widoczny przykład. Za nim pójdą inne japońskie i tajwańskie firmy wbudowane w globalny łańcuch AI.
Scenariusz ryzyka dla mojej prognozy: jeśli szczyt Trumpa i Xi zakończy się przełomem (całkowite zniesienie ograniczeń eksportowych, normalizacja handlu technologicznego), amerykański sektor technologiczny wystrzeli o 5-7% w ciągu dnia, a wszystkie moje obliczenia o „strukturalnej zmianie” staną się nieaktualne. Ale, szczerze mówiąc, nie widziałem żadnego raportu analitycznego, który zakładałby taki wynik jako prawdopodobny.
Główna lekcja pre-marketu 11 maja: gdy rynek jednocześnie wycenia ryzyko pięciu katastrof, a żadna z nich nie występuje, nadchodzi najlepszy czas na zakupy. Gdy rynek wycenia ryzyko tylko jednej katastrofy, a zdarzają się trzy – nadchodzi najlepszy czas na posiadanie gotówki. Teraz jesteśmy gdzieś pośrodku. Nie spieszyłbym się.
— Editorial Team