Powrót do strony głównej

Trump skłania się do uderzeń na program nuklearny Iranu

Artykuł analizuje prawdopodobieństwo nowej fali uderzeń wojskowych USA na program nuklearny Iranu po fiasku negocjacji dyplomatycznych. Rozważane są przyczyny eskalacji, rola finansowo-uranowego szantażu Teheranu, ukryte cele Pentagonu i prognozy dotyczące upadku NPT z przejściem Bliskiego Wschodu do wielu graczy nuklearnych. Główny wniosek: operacja nieunikniona, odpowiedź Iranu doprowadzi do skoku cen ropy i recesji.

Trump skłania się do uderzeń na Iran: nowa eskalacja
Advertisement 728x90

Trump skłania się do wznowienia uderzeń wojskowych na program nuklearny Iranu

Według źródeł prezydent USA uważa odpowiedź Teheranu na uregulowanie za niedopuszczalną i omawia opcje eskalacji, w tym uderzenia na nieatakowane cele oraz eskortę statków w Cieśninie Ormuz.


Nadchodzące z Waszyngtonu sygnały o gotowości prezydenta Trumpa do powrotu do uderzeń wojskowych na Iran to nie tylko kolejny etap eskalacji. To punkt bifurkacji, po którym cała architektura bezpieczeństwa Zatoki Perskiej, a wraz z nią globalny reżim nierozprzestrzeniania broni jądrowej, mogą ostatecznie runąć.

Istota: co naprawdę się dzieje

Za publicznym wizerunkiem prezydenta, który nazywa odpowiedź Iranu „całkowicie niedopuszczalną”, kryje się głęboka frustracja amerykańskiej dyplomacji. Biały Dom zdał sobie sprawę, że jego próba powtórzenia „umowy stulecia” w stylu pierwszej kadencji Trumpa nie powiodła się.

Google AdInline article slot

Irańczycy przechytrzyli Amerykanów w negocjacjach w Islamabadzie. Podczas gdy USA naciskały na Teheran w celu całkowitego demontażu infrastruktury jądrowej, delegacja irańska przedstawiła żądania wzajemne, które w Waszyngtonie uważane są za niemożliwe do spełnienia: natychmiastowe zakończenie konfliktu na wszystkich frontach, pisemne gwarancje bezpieczeństwa ze strony USA oraz, co najbardziej bolesne dla Trumpa, całkowite zniesienie sankcji i odblokowanie irańskich portów w celu wznowienia eksportu ropy. Dopiero po tym Teheran jest gotów omówić powrót do parametrów umowy nuklearnej.

Tym samym oświadczenie prezydenta USA o „skłonności do działań wojskowych” jest przyznaniem się do porażki ścieżki dyplomatycznej. Zaplanowane przez Trumpa spotkanie z kluczowymi osobami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo – wiceprezydentem Vance’em, sekretarzem stanu Rubio, szefem Pentagonu Hegsethem i dyrektorem CIA Ratcliffe’em – to nie tylko „przegląd strategii”, ale zatwierdzenie konkretnych celów dla nowej fali bombardowań.

Chronologia i kontekst

Łańcuch wydarzeń, które doprowadziły do tej granicy, ułożył się błyskawicznie. 28 lutego USA i Izrael przeprowadziły zmasowane uderzenia na irański program nuklearny. Odpowiedź Teheranu była bezprecedensowa: zamiast lokalnej reakcji, IRGC uderzyło na sojuszników USA w Zatoce Perskiej i faktycznie zablokowało Cieśninę Ormuz.

Google AdInline article slot

8 kwietnia, za pośrednictwem Pakistanu, ogłoszono zawieszenie broni. Jednak rozejm pozostał bardzo kruchy, a negocjacje utknęły w martwym punkcie. Na początku maja USA próbowały zwiększyć presję, uruchamiając operację „Project Freedom” polegającą na wojskowej eskortie tankowców, ale zakończyły ją w ciągu niespełna 48 godzin. Jak już wcześniej zauważyłem, przyczyną była odmowa Arabii Saudyjskiej i Kuwejtu udostępnienia przestrzeni powietrznej dla amerykańskiego lotnictwa – monarchie arabskie nie chciały stać się celem irańskich rakiet, chroniąc statki, które mogły pływać pod flagami konkurentów.

Teraz Trump publicznie oświadcza, że chce nie tylko wznowić „Project Freedom”, ale przekształcić go w „szerszą operację”. Oznacza to bezpośrednie uderzenia na terytorium Iranu, w tym na te 25% rozpoznanych celów, które nie zostały trafione w lutym-marcu.

Kto wygrywa, a kto przegrywa

Iran – paradoksalny beneficjent. Tak, teraz Teheran ogłosił gotowość do wzbogacenia uranu do poziomu broni jądrowej 90%, jeśli zostanie ponownie zaatakowany. Jednak publiczna demonstracja gotowości do negocjacji i jednoczesne zwiększanie zapasów wysoko wzbogaconego uranu czynią Iran de facto „jądrowym państwem progowym”. Każdy dzień bez umowy zwiększa irański arsenał materiału rozszczepialnego.

Google AdInline article slot

Izrael również na tym zyskuje. Według przecieków z administracji, izraelscy urzędnicy aktywnie lobbują za zgodą na specjalną operację przejęcia wzbogaconego uranu Iranu. Netanjahu wydaje się być przekonany, że uda mu się przekonać Trumpa, który na razie waha się ze względu na wysokie ryzyko takiego rajdu. Jednak samo omawianie tego scenariusza przesuwa „okno Overtona” w stronę bezpośredniego udziału Izraela w sabotażu na irańskiej ziemi.

Przegrywają Chiny. Wizyta Trumpa w Pekinie, zaplanowana na te dni, odbędzie się teraz w cieniu groźby wielkiej wojny regionalnej. Pekin wielokrotnie wzywał Teheran do umowy nuklearnej, ale bezskutecznie. Teraz chińskie kierownictwo znajduje się między młotem a kowadłem: wojna zerwie dostawy ropy przez Ormuz, ale otwarte wsparcie dla Iranu nastawi przeciwko Chinom cały świat arabski i Zachód. Trump wykorzysta tę wizytę do wywierania presji na Xi Jinpinga, żądając od Pekinu zmuszenia Iranu do kapitulacji w negocjacjach.

Czego media nie dopowiadają

Spojrzenie z wewnątrz: szantaż uranowy jako model biznesowy. Większość analityków pomija kluczowy aspekt ekonomiczny irańskiego programu nuklearnego.

Kilka źródeł znających szczegóły negocjacji twierdzi, że żądanie Teheranu dotyczące „odmrożenia aktywów” ma bardzo konkretny wymiar pieniężny. Irańczycy domagają się odblokowania 27 miliardów dolarów zamrożonych na kontach w Korei Południowej, Japonii i Luksemburgu. Ale kolejne 12 miliardów dolarów to nieformalny kredyt, który Teheran już wykorzystał u Pekinu pod zastaw przyszłych dostaw ropy. Jeśli umowa z USA upadnie, Iran będzie musiał spłacić Chiny uranem. Według danych zachodnich wywiadów, odnotowano już przerzut 12 kg uranu wzbogaconego do 60% z obiektu w Natanz do magazynu w Buszehr, skąd ładunek może zostać wysłany drogą morską.

Teheran stworzył hybrydową piramidę finansowo-jądrową, w której dostęp do uranu wojskowego staje się walutą do rozliczeń barterowych z podmiotami objętymi sankcjami. Dlatego właśnie Trump omawia uderzenia „na 25% celów, które nie zostały jeszcze zaatakowane” – nie chodzi o wirówki, ale o tajne magazyny, w których ten uran jest prawdopodobnie już zapakowany.

Prognoza: następne 30 dni i 90 dni

Następne 30 dni (do połowy czerwca 2026 roku).

Operacja wojskowa jest nieunikniona. Trump wróci z Chin 15-16 maja, a w ciągu tygodnia po powrocie – z prawdopodobieństwem ponad 80% – nastąpi rozkaz przeprowadzenia precyzyjnych uderzeń na irańskie magazyny uranu i bazy rakietowe IRGC na wybrzeżu. Nie będzie to pełnoskalowa kampania „szoku i grozy”, ale seria „chirurgicznych” uderzeń, mających na celu zademonstrowanie determinacji Kongresowi przed wyborami śródokresowymi w listopadzie. Odpowiedź Teheranu będzie asymetryczna: eskalacja w cyberprzestrzeni i atak na węzły transportowe ZEA. Ropa Brent podskoczy do 130 dolarów za baryłkę.

Następne 90 dni (do połowy sierpnia 2026 roku).

Do tego czasu Iran najprawdopodobniej przeprowadzi próbny wybuch urządzenia jądrowego na poligonie Semnan. Nie po to, by stworzyć arsenał, ale by zademonstrować status państwa progowego. Będzie to analogia do drogi północnokoreańskiej: przeprowadzić wybuch, ogłosić się „de facto mocarstwem jądrowym”, ale obiecać nie przekazywać technologii państwom trzecim. Świat stanie przed faktem dokonanym. Reżim NPT ostatecznie upadnie. Arabia Saudyjska natychmiast uruchomi swoje kontrakty z Pakistanem na dostawę gotowych głowic bojowych. Bliski Wschód przekształci się w region wielu graczy jądrowych, a USA będą musiały wybierać między nieskończoną wojną a uznaniem irańskiej bomby. Trump, pamiętając o swoim doświadczeniu z Kim Dzong Unem, raczej wybierze tę drugą ścieżkę, ale do tego czasu cena ropy może już przekroczyć 150 dolarów za baryłkę, a światowa gospodarka pogrąży się w recesji porównywalnej z 2008 rokiem.

— Editorial Team

Advertisement 728x90

Czytaj dalej

Wiadomości partnerów