Przedstawiciel Fed nazwał dane inflacyjne 'złą wiadomością'
Prezes Fed z Chicago Austan Goolsbee stwierdził, że inflacja pozostaje powyżej celu 2%, co wymaga ostrożności w kwestii obniżek stóp. Dane PCE za marzec wykazały roczny wzrost na poziomie 3,5%.
„Złe wieści” dla Fed: Inflacja w USA przyspiesza, a stopy mogą wzrosnąć wbrew oczekiwaniom rynku
Wprowadzenie
Świat przygotowywał się na długo wyczekiwane obniżki stóp w 2026 roku, ale rzeczywistość wprowadza surowe korekty. 2 maja 2026 roku prezes Rezerwy Federalnej w Chicago Austan Goolsbee nazwał najnowsze dane inflacyjne „złą wiadomością” dla amerykańskiego banku centralnego. To oświadczenie padło w momencie, gdy rynki zamarły w oczekiwaniu: roczna inflacja PCE w marcu osiągnęła 3,5%, przewyższając lutowy wskaźnik 2,8% i ponownie oddalając się od celu 2%. Trajektoria polityki pieniężnej USA, od której zależą kursy walut, koszt pożyczek i globalne przepływy finansowe, znalazła się na rozdrożu.
Szczegóły wydarzenia i chronologia
Powodem ostrej retoryki Goolsbiego był raport Departamentu Handlu USA za marzec, opublikowany 30 kwietnia. Bazowy indeks cen PCE (Core PCE), który tradycyjnie śledzi Fed przy podejmowaniu decyzji, wykazał wzrost o 0,3% w ujęciu miesięcznym, w pełni zgodny z prognozami analityków. Jednak główny niepokój wzbudził ogólny (Headline) PCE: skok aż o 0,7% w miesiącu wobec 0,4% w lutym. W ujęciu rocznym ogólna inflacja wzrosła z 2,8% do 3,5% – to najostrzejsze przyspieszenie w ostatnich miesiącach.
Występując w Fox News, Goolsbee był kategoryczny: „Skład obecnej inflacji wygląda źle”. Zauważył niepokojący trend: wzrost cen odnotowywany jest nawet w sektorze usług, który zwykle jest chroniony przed wstrząsami zewnętrznymi (np. wojnami taryfowymi). Równocześnie prezes Fed z Chicago wskazał na czynnik zewnętrzny – gwałtowny wzrost cen ropy na tle eskalacji konfliktu z Iranem, który „dodaje dodatkową warstwę niepewności”.
Te komentarze były najbardziej „jastrzębie” od dłuższego czasu. Jeszcze pod koniec marca Goolsbee dopuszczał optymistyczny scenariusz z obniżkami stóp do końca 2026 roku. Jednak już 2 maja praktycznie pogrzebał te nadzieje, wskazując, że obecna sytuacja z cenami ropy następuje w „niefortunnym czasie”, gdy inflacja dopiero zaczęła zwalniać.
Wpływ i znaczenie
Sytuacja opisana przez Goolsbiego tworzy klasyczną pułapkę dla banku centralnego. Roczny PCE znajduje się na poziomie 3,5% – to piąty rok z rzędu, gdy inflacja przekracza cel Fed. Co więcej, dane za marzec pokazują, że konsumenci wydają coraz więcej, a stopa oszczędności spada (spadła do 3,6%), co sygnalizuje przegrzanie popytu.
Pod uderzeniem znajdują się nie tylko indeksy giełdowe, ale także gospodarstwa domowe. Wzrost cen benzyny (około 33% w ostatnich tygodniach) bezpośrednio uderza w portfele Amerykanów, ponieważ średnia cena za galon zbliżyła się do poziomu 4 dolarów, osiągniętego ostatnio w 2022 roku. Wysokie ceny energii poprzez łańcuch wartości dodanej podnoszą koszty logistyki, żywności i usług, rozkręcając spiralę inflacyjną.
Ekonomiści coraz częściej używają terminu „stagflacja” (połączenie stagnacji z wysoką inflacją). Dane PKB za czwarty kwartał 2025 roku wykazały wzrost zaledwie o 0,5% po potężnym skoku o 4,4% wcześniej. Teraz, na tle wojny na Bliskim Wschodzie, ryzyko to staje się rzeczywistością. Jak zauważają w J.P. Morgan, szok naftowy nakłada się na już osłabioną gospodarkę, co czyni wybór polityki pieniężnej egzystencjalnie trudnym.
Reakcja kluczowych graczy
Reakcja rynku nastąpiła natychmiast. Zgodnie z narzędziem FedWatch od CME Group, traderzy praktycznie całkowicie wykluczyli jakiekolwiek obniżki stóp w 2026 roku. Prawdopodobieństwo, że stopa pozostanie niezmieniona do końca roku, jest obecnie uważane za scenariusz bazowy, a niektórzy uczestnicy rynku zaczęli wyceniać podwyżkę stopy już w 2027 roku.
Sam Fed jest podzielony jak nigdy dotąd. Na marcowym posiedzeniu stopa została utrzymana na poziomie 3,5%-3,75%, ale głosowanie 8-4 było najbardziej fractured (podzielone) od 1992 roku. Konserwatywne skrzydło, w tym Goolsbee, domaga się zatrzymania i oceny ryzyka, podczas gdy inni członkowie Komitetu wciąż widzą przestrzeń do dialogu o złagodzeniu.
Co istotne, dramat ten rozgrywa się na tle zmiany władzy w Fed. Obecny prezes Jerome Powell opuszcza stanowisko 15 maja, ustępując miejsca nominatowi prezydenta Trumpa Kevinowi Warshowi. Goolsbee wyraził entuzjazm z powodu przyjścia Warsha, zauważając jego „mądrość i spostrzeżenia”. Jednak Warsh znany jest jako zwolennik niższych stóp, co stworzy dodatkowy węzeł sprzeczności: jeśli pod nowym kierownictwem Fed spróbuje stymulować gospodarkę obniżkami stóp w obliczu inflacji 3,5%, może to ostatecznie podważyć zaufanie do dolara.
Prognoza i wnioski
Dział analityczny J.P. Morgan trzyma się najbardziej jastrzębiej prognozy: Fed pozostanie w pauzie przez cały 2026 rok, a podwyżka o 25 punktów bazowych nastąpi już w trzecim kwartale 2027 roku. BNP Paribas również nie wyklucza podwyżki stopy już w czerwcu 2026 roku, jeśli Cieśnina Ormuz pozostanie zablokowana, a rynek pracy nadal będzie wykazywał odporność.
Trajektoria rozwoju wydarzeń będzie zależeć od dwóch zmiennych:
- Geopolityka (Iran i ropa). Dopóki ceny energii są wysokie, presja inflacyjna będzie się utrzymywać. Gdy konflikt zacznie słabnąć, Fed zyska „okno możliwości”.
- Rynek pracy. Dopóki stopa bezrobocia utrzymuje się na niskim poziomie (4,3%), Fed nie ma powodu, by poświęcać walkę z inflacją na rzecz ratowania zatrudnienia.
Dla biznesu i prywatnych inwestorów oznacza to prosty wniosek: era taniego pieniądza odkłada się na czas nieokreślony. Ryzyka przesunęły się w stronę wyższych stóp na dłuższy okres (Higher for Longer). Komentarz Goolsbiego – „inflacja wygląda źle” – należy postrzegać nie jako chwilową wiadomość, ale jako oficjalny sygnał zmiany paradygmatu. Fed już nie czeka na kryzys, przygotowuje się do długotrwałej walki z cenami, nawet kosztem spowolnienia wzrostu gospodarczego.
— Editorial Team