PIMCO dopuszcza podwyżkę stopy Fed z powodu konfliktu zbrojnego w Iranie
Dyrektor inwestycyjny PIMCO Dan Ivascyn stwierdził, że gwałtowny wzrost cen energii spowodowany sytuacją wokół Iranu może zmusić Fed nie tylko do odłożenia luzowania, ale także do ponownego zaostrzenia polityki pieniężnej w celu walki z rozkręcającą się inflacją.
Sedno: co naprawdę się dzieje
Gdy jeden z największych na świecie zarządzających aktywami z portfelem o wartości 2,3 biliona dolarów mówi o podwyżce stóp, to nie prognoza – to ostrzeżenie dla klientów, by zmienili alokację. 10 maja 2026 roku dyrektor inwestycyjny PIMCO Dan Ivascyn udzielił wywiadu Financial Times na marginesie konferencji Milken Institute w Kalifornii, a jego sformułowanie było celowo ostre: obniżki stóp obecnie „byłyby kontrproduktywne” i „bardzo prawdopodobnie doprowadziłyby do wzrostu stóp średnio- i długoterminowych”.
To oświadczenie radykalnie odbiega od konsensusu, który rynek utrzymywał do tej pory. Kontrakty terminowe na fundusze federalne wciąż wskazują 72,3% prawdopodobieństwa utrzymania stopy bez zmian do grudnia, ale nikt poważnie nie zakładał podwyżki. PIMCO kładzie ten scenariusz na stół.
Kluczowy mechanizm opisany przez Ivascyna: szok energetyczny spowodowany blokadą Cieśniny Ormuz przekłada się na trwałą inflację, której nie usuwa luzowanie monetarne. Co więcej, każda obniżka stopy teraz rozkręci oczekiwania inflacyjne, co zmusi rynek do żądania wyższej premii za dług długoterminowy – a rentowności 10-letnich obligacji skarbowych nie spadną, lecz wzrosną.
To nie tylko opinia jednego CIO. Jenny Johnson, CEO Franklin Templeton, wystąpiła na tym samym wydarzeniu i potwierdziła: „inflacja będzie coraz trudniejsza do kontrolowania”, inwestorzy już zwiększają popyt na aktywa chronione przed inflacją, szczególnie w sektorze nieruchomości, gdzie stawki czynszów rosną wraz z ogólnym poziomem cen.
Rynek otrzymał skoordynowany sygnał od dwóch największych graczy świata obligacji: era taniego pieniądza nie tylko się opóźnia – może zostać zastąpiona nową fazą zaostrzenia.
Chronologia i kontekst
28 lutego 2026 roku – początek działań wojennych między USA a Iranem. Cieśnina Ormuz, przez którą przepływa około 20% światowego morskiego handlu ropą, jest faktycznie zablokowana. Wolumen nieirańskiej ropy przepływającej przez cieśninę spada z około 13,6 mln baryłek dziennie do około 500 000 baryłek. Ropa Brent startuje z poziomu mid-$70s.
Marzec 2026 roku – headline CPI wzrasta do 3,3%, skok o 0,9% w ciągu miesiąca – największy od czerwca 2022 roku. Rynek postrzega to jednak jako tymczasowy szok: działania wojenne ustaną, a inflacja się cofnie.
Kwiecień 2026 roku – ropa Brent przekracza 118 dolarów za baryłkę. Benzyna na amerykańskich stacjach benzynowych utrzymuje się powyżej 4,5 dolara za galon. Prezes Saudi Aramco Amin Nasser ostrzega: świat stracił około 1 miliarda baryłek ropy w ciągu dwóch miesięcy, a rynki potrzebują czasu na stabilizację, nawet jeśli dostawy zostaną wznowione.
24 kwietnia 2026 roku – Fed utrzymuje stopę bez zmian po raz trzeci z rzędu. Ale wewnątrz FOMC dochodzi do rozłamu: trzech prezesów regionalnych – Lorie Logan, Neel Kashkari i Beth Hammack – głosuje przeciwko sformułowaniu o „przesunięciu w kierunku luzowania”. Wynik 8-4 – największa liczba dissenters od 1992 roku.
Koniec kwietnia – pojawiają się doniesienia o przygotowaniach do rozmów pokojowych za pośrednictwem Pakistanu. Rynek gwałtownie rośnie, zakładając szybkie zawieszenie broni. S&P 500 przekracza 7300.
Początek maja 2026 roku – rozmowy pokojowe utknęły. Iran proponuje przekazanie części wysoko wzbogaconego uranu państwu trzeciemu, ale odmawia demontażu obiektów jądrowych. 10 maja Trump nazywa odpowiedź „absolutnie nie do przyjęcia”.
10 maja 2026 roku – Ivascyn i Johnson występują na konferencji Milken Institute. PIMCO ogłasza ryzyko podwyżki stóp. Goldman Sachs tego samego dnia publikuje notatkę, w której przesuwa prognozę dwóch kolejnych obniżek stóp na grudzień 2026 i marzec 2027 roku, oczekując, że koszty energii utrzymają core PCE na poziomie około 3%.
Dziś, 12 maja 2026 roku – rynek czeka na publikację kwietniowego CPI. Konsensus – 3,7-3,8%. Dwuletnie obligacje skarbowe notowane są na poziomie 3,87%, wzrósłszy o 50 punktów bazowych od początku konfliktu.
Kto wygrywa, a kto traci
Wygrywają posiadacze krótkoterminowych obligacji skarbowych i instrumentów rynku pieniężnego. Jeśli stopa nie tylko nie spadnie, ale może wzrosnąć, rentowność rynku pieniężnego pozostaje atrakcyjna jeszcze co najmniej przez rok. PIMCO, zarządzająca 2,3 bln dolarów, faktycznie zaleca klientom utrzymywanie krótkiego duration i niespieszenie z wydłużaniem portfela.
Wygrywa sektor energetyczny. Sankcje i blokada cieśniny utrzymują ropę powyżej 100 dolarów za baryłkę. Nawet jeśli działania wojenne ustaną, odbudowa dostaw zajmie tygodnie. Prezes Saudi Aramco ostrzegł, że stabilizacja może potrwać do 2027 roku. Dla koncernów naftowych oznacza to utrzymanie nadzwyczajnych zysków co najmniej przez dwa-trzy kwartały.
Wygrywają aktywa chronione przed inflacją. TIPS, nieruchomości, surowce – Franklin Templeton odnotowuje wzrost popytu na te instrumenty. Jenny Johnson szczególnie wyróżnia nieruchomości: stawki czynszów rosną wraz z ogólnym CPI, tworząc wbudowaną ochronę inflacyjną.
Tracą posiadacze akcji wzrostowych, szczególnie sektora technologicznego. Technologie i usługi komunikacyjne stanowią około 43% S&P 500. Spółki te są wyceniane na podstawie mnożników wynikających ze stopy dyskontowej. Jeśli rentowności obligacji skarbowych nadal rosną – a PIMCO ostrzega, że każda obniżka stopy tylko przyspieszy ten wzrost – bieżąca wartość przyszłych zysków spada.
Trafia nowy prezes Fed Kevin Warsh. Trump mianował go z wyraźnym oczekiwaniem obniżek stóp. Ale PIMCO wprost wskazuje: „Warsh znajdzie się w sytuacji bez wyjścia”. Przy CPI powyżej 3,5% każdy krok w kierunku luzowania będzie wyglądał jak ingerencja polityczna, a rynek ukarze to wzrostem rentowności.
Tracą gospodarstwa domowe o niskich dochodach. Inflacja powyżej 3,5%, benzyna po 4,5 dolara za galon, wzrost stawek czynszów – wszystko to uderza w realne dochody do dyspozycji. Indeks nastrojów konsumentów Michigan jest już na historycznym minimum 48,2, a pogorszenie oczekiwań inflacyjnych tylko pogłębi sytuację.
Czego media nie mówią
Pierwszy insight: PIMCO ostrzega nie przed samą podwyżką stóp, ale przed pułapką luzowania.
Uważna lektura oświadczenia Ivascyna pokazuje: nie mówi on, że Fed nieuchronnie podniesie stopę. Mówi, że obniżka stopy w obecnych warunkach przyniesie odwrotny skutek – „doprowadzi do wzrostu stóp średnio- i długoterminowych”. Mechanizm jest taki: rynek widzi, że Fed łagodzi politykę przy inflacji powyżej 3,5%, interpretuje to jako utratę kontroli nad cenami, żąda wyższej premii za ryzyko inflacyjne – i rentowności 10-letnich obligacji skarbowych rosną zamiast spadać.
To zasadniczo inny argument niż standardowe „inflacja jest wysoka – trzeba podnieść stopę”. Ivascyn opisuje pułapkę zaufania: Fed nie może luzować nie dlatego, że inflacja jest wysoka, ale dlatego, że rynek już mu nie ufa. Obniżka stopy w takim momencie niszczy resztki zaufania i powoduje wzrost kosztów pożyczek – efekt dokładnie odwrotny do tego, który chce osiągnąć bank centralny.
Drugi insight: rozłam wewnątrz FOMC jest groźniejszy, niż się wydaje.
Trzech dissenters w kwietniu – Logan, Kashkari i Hammack – głosowało przeciwko sformułowaniu o „przesunięciu w kierunku luzowania”. To największy rozłam od 1992 roku. Ale sedno nie leży w liczbie, lecz w tym, kto konkretnie głosował przeciw. Kashkari – jastrząb z wieloletnim stażem. Logan – ekspert techniczny od rynku repo, który widzi to, czego nie widzą inni członkowie FOMC: presję na krótkie stopy, która zwiastuje problemy z płynnością przy luzowaniu.
Ich głosy to nie tylko sprzeciw. To sygnał, że wewnątrz Fed istnieje grupa, która uważa obecne stanowisko za niewystarczająco restrykcyjne. Jeśli kwietniowy CPI wyjdzie powyżej 3,8%, grupa ta otrzyma silny argument za zaostrzeniem – a Warsh znajdzie się w mniejszości we własnym komitecie.
Trzeci insight: Goldman Sachs i PIMCO opisują zasadniczo różne ryzyka – a rynek nie może zdecydować, komu wierzyć.
Goldman oczekuje, że Fed po prostu odłoży obniżkę stopy do grudnia 2026 roku, utrzymując neutralne stanowisko. PIMCO mówi o możliwości podwyżki. Różnica między tymi scenariuszami to nie niuans, ale przepaść. W scenariuszu Goldmana rentowności obligacji skarbowych stabilizują się na obecnym poziomie, akcje wzrostowe odrabiają straty, rynek kontynuuje rajdy. W scenariuszu PIMCO rentowności rosną, akcje wzrostowe spadają, sektor energetyczny rośnie.
Rynek na razie nie dokonał wyboru między tymi dwiema rzeczywistościami – zamarł w oczekiwaniu na CPI. Dzisiejszy raport stanie się momentem prawdy.
Prognoza: następne 30 dni i 90 dni
30 dni (do połowy czerwca 2026)
Publikacja kwietniowego CPI dziś – pierwszy i główny wyzwalacz. Prognoza konsensusu – 3,7-3,8% headline, 2,7% core. Jeśli liczba wypadnie na poziomie oczekiwań lub nieco wyżej, scenariusz PIMCO otrzyma pierwsze potwierdzenie: inflacja utrwala się powyżej 3,5%, a rozmowy o podwyżce stóp przestaną być marginalną hipotezą.
W najbliższych dniach po CPI spodziewaj się serii komentarzy od prezesów regionalnych Fed. Kashkari i Logan, którzy już głosowali przeciw luzowaniu, mogą publicznie poprzeć argumenty PIMCO. Stworzy to tło informacyjne, w którym Warsh będzie coraz trudniej bronić luzowania.
Rentowność 2-letnich obligacji skarbowych, która już wzrosła o 50 punktów bazowych od początku konfliktu do 3,87%, może przebić 4% przy CPI powyżej 3,8%. 10-letnie obligacje skarbowe pójdą powyżej obecnych poziomów. S&P 500 pozostanie w przedziale 7200-7400, ale rotacja pod powierzchnią przyspieszy: z akcji technologicznych do energetyki, opieki zdrowotnej i aktywów chronionych przed inflacją.
Spotkanie Trumpa z Xi Jinpingiem, zaplanowane na ten tydzień, doda niepewności geopolitycznej. Jeśli rozmowy dadzą sygnał koordynacji nacisków na Iran, ropa może wzrosnąć, wzmacniając argumenty PIMCO.
90 dni (do połowy sierpnia 2026)
Do sierpnia określi się trajektoria konfliktu irańskiego – a tym samym trajektoria polityki pieniężnej.
Scenariusz przedłużającego się konfliktu (bazowy dla PIMCO). Rozejm się załamuje, działania wojenne trwają, Cieśnina Ormuz pozostaje częściowo zamknięta. Ropa utrwala się powyżej 110 dolarów. Core PCE utrzymuje się na poziomie około 3%. W tym scenariuszu Fed nie tylko nie obniża stopy, ale jesienią zaczyna dyskutować o podwyżce. Grupa dissenters na czele z Kashkari i Loganem uzyskuje większość w FOMC. Rynek przeszacowuje w górę sprawiedliwy poziom stopy. Akcje wzrostowe tracą 15-20% od szczytu, sektor energetyczny kontynuuje rajdy.
Scenariusz rozwiązania konfliktu. Jeśli rozejm przekształci się w trwałe porozumienie, cieśnina zostanie otwarta, ropa spadnie poniżej 90 dolarów. CPI zacznie spadać. W tym scenariuszu Fed może powrócić do dyskusji o luzowaniu pod koniec roku. Morgan Stanley już zakłada taki wariant: Andrew Slimmon z MSIM stwierdził, że obniżka stopy jest możliwa „mniej więcej sześć miesięcy po zakończeniu wojny”, czyli pod koniec 2026 roku. Ale ten scenariusz wymaga pokoju – a perspektywy dyplomatyczne są na razie „niejasne”.
Główne ryzyko dla obu scenariuszy – błąd prognozowania. Modele inflacyjne oparte na danych z czasów pokoju nie działają w warunkach szoku energetycznego. PIMCO może mylić się w kierunku nadmiernej restrykcyjności, a Goldman – w kierunku nadmiernego optymizmu. Inwestor potrzebuje teraz nie dokładnej prognozy stopy, ale portfela zdolnego wytrzymać oba scenariusze.
Praktyczny wniosek: oświadczenie PIMCO to punkt zwrotny. Rynek żegna się z iluzją, że Fed będzie mógł złagodzić politykę przy pierwszej nadarzającej się okazji. Rzeczywistość okazała się bardziej skomplikowana: szok energetyczny stworzył pułapkę inflacyjną, z której nie można wyjść prostą obniżką stopy. Ci, którzy przebudują portfel pod ten nowy reżim – z naciskiem na krótkie duration, energetykę i ochronę inflacyjną – wygrają. Ci, którzy nadal będą trzymać się scenariusza trzech obniżek stóp w 2026 roku – stracą kapitał.
— Editorial Team