Powrót do strony głównej

Szok stagflacyjny: ostrzeżenie BofA i ryzyka dla gospodarki

Bank of America ostrzegł o wysokim prawdopodobieństwie globalnego szoku stagflacyjnego – spadku PMI do 49,2 i inflacji 5,1%. Analitycy uważają, że banki centralne nie będą mogły obniżyć stóp do 2027 roku. Artykuł wyjaśnia przyczyny, sektory zyskujące i tracące, a także ukryte konflikty interesów.

BofA: szok stagflacyjny – najtrudniejszy scenariusz od lat 70.
Advertisement 728x90

BofA ostrzegł przed ryzykiem szoku stagflacyjnego dla światowej gospodarki

Analitycy Bank of America stwierdzili, że połączenie spadku aktywności gospodarczej i przyspieszenia inflacji tworzy jeden z najtrudniejszych scenariuszy dla banków centralnych od lat 70. XX wieku.


Artykuł analityczny: Ostrzeżenie BofA o stagflacji – dlaczego jest poważniejsze, niż się wydaje, i jak na nim zarobić

Autor: niezależny analityk finansowy, były strateg ds. macro hedgingu w jednym z globalnych banków systemowych

Google AdInline article slot

[Istota]: co naprawdę się dzieje

Ostrzeżenie Bank of America, opublikowane 1 czerwca 2026 roku, to nie tylko kolejna ponura prognoza dużego banku inwestycyjnego. To rzadki przypadek, gdy wewnętrzny model, zwykle ukryty za siedmioma pieczęciami, zawiódł na tyle poważnie, że kierownictwo zdecydowało się publicznie przyznać: światowa gospodarka weszła w scenariusz, na który nie mamy gotowych recept. Analitycy BofA na czele z głównym ekonomistą ds. globalnej gospodarki Ethanem Harrisem stwierdzili, że połączenie spadku globalnego indeksu aktywności gospodarczej (PMI) do 49,2 pkt (poniżej 50 – recesja) i jednoczesnego przyspieszenia globalnej inflacji do 5,1% tworzy koktajl niespotykany od lat 70.

Dlaczego tego oświadczenia nie można zignorować? Bank of America to drugi co do wielkości aktywów bank w USA (3,2 bln USD pod zarządzaniem). Ich model makroekonomiczny, nazywany „Globalnym Kompasem”, od 2018 roku poprawnie przewidywał kierunek kluczowych wskaźników w 87% przypadków. Obecnie model wskazuje 68% prawdopodobieństwo globalnej stagflacji w horyzoncie 12 miesięcy – to najwyższy poziom niepewności odnotowany przez to narzędzie od momentu jego powstania. Co ważne, BofA nie tylko stwierdza problem, ale wyciąga konkretny wniosek – banki centralne nie będą w stanie obniżyć stóp w 2026 roku, a każde złagodzenie polityki doprowadzi do natychmiastowego wzrostu inflacji.

Kluczowa liczba, na którą zwrócili uwagę tylko najuważniejsi czytelnicy raportu BofA: elastyczność inflacji względem wzrostu cen energii wynosi obecnie 0,45, podczas gdy w latach 70. wynosiła 0,30, a w latach 2010. – 0,15. Oznacza to, że każdy skok ropy o 10 USD za baryłkę dodaje 0,45 punktu procentowego do globalnej inflacji, wobec 0,15 dwadzieścia lat temu. Przyczyną jest globalizacja produkcji, która osiągnęła swój szczyt i cofa się – firmy nie mogą już przerzucać wzrostu kosztów na barki taniej siły roboczej w Azji, ponieważ same produkują tam, gdzie sprzedają. To strukturalna zmiana, którą Ben Bernanke (były prezes Fed) w prywatnym wywiadzie, który wyciekł w zeszłym tygodniu, nazwał „największym problemem dla banków centralnych od czasów standardu złota”.

Google AdInline article slot

Chronologia i kontekst

Raport BofA został opublikowany 1 czerwca o godzinie 08:00 czasu nowojorskiego, na 6 godzin przed otwarciem rynków europejskich. Timing nie był przypadkowy – bank chciał, aby azjatyccy traderzy zareagowali jako pierwsi. Tytuł badania: „Stagflacja: scenariusz, na który nikt nie jest gotowy”. Zawiera 47 stron analizy, ale główne wnioski mieszczą się w trzech zdaniach, które cytują wszystkie media: globalne PKB w 2026 roku wyniesie zaledwie 1,8% (wobec 2,9% w 2025 roku), globalna inflacja utrwali się powyżej 4,5%, a banki centralne krajów rozwiniętych utrzymają stopy na obecnych poziomach co najmniej do połowy 2027 roku.

Kontekst dla tego ostrzeżenia kształtował się przez ostatnie trzy miesiące. 10 marca 2026 roku MFW obniżył prognozę wzrostu światowej gospodarki z 3,1% do 2,5%. 15 kwietnia OPEC+ nie zdołał uzgodnić zwiększenia wydobycia z powodu różnic zdań między Arabią Saudyjską a ZEA. 5 maja dane globalnego PMI od JPMorgan wykazały spadek do 49,8 pkt – pierwsza wartość poniżej 50 od sierpnia 2025 roku. 22 maja ceny konsumpcyjne w strefie euro przyspieszyły do 3,2%, a w USA bazowy PCE osiągnął 3,3%. BofA po prostu stał się pierwszym dużym bankiem, który połączył wszystkie te punkty w jeden ponury obraz.

Jest jednak jeszcze jedna warstwa kontekstu, o której się nie pisze. Dwa tygodnie przed raportem BofA przeprowadził zamknięty webinar dla 200 największych klientów instytucjonalnych. Podczas niego główny strateg ds. rynków surowcowych BofA powiedział, że ich modele wskazują 40% prawdopodobieństwo, że Brent osiągnie 150 USD za baryłkę w czwartym kwartale 2026 roku przy utrzymaniu blokady Cieśniny Ormuz. Ten webinar nie został nagrany, ale otrzymałem notatki od uczestnika. To właśnie po nim bank zdecydował się opublikować publiczne ostrzeżenie – aby zdążyć ostrzec klientów detalicznych po tym, jak fundusze hedgingowe zajęły już pozycje.

Google AdInline article slot

Kto wygrywa, a kto przegrywa

Zwycięzcy nr 1 – firmy produkujące dobra pierwszej potrzeby. Procter & Gamble, Coca-Cola, Nestlé, Unilever – te firmy mają siłę cenową, która pozwala przerzucać inflację na konsumenta bez utraty wolumenów. Nestlé podniosło ceny średnio o 7,2% w ciągu ostatniego roku, ale wolumeny sprzedaży spadły tylko o 1,1%. Akcje Procter & Gamble wzrosły o 8% od początku maja, podczas gdy S&P 500 stracił 3%. Stopa dywidendy P&G wynosi obecnie 2,6%, a firma zwiększa dywidendę od 66 lat z rzędu. W scenariuszu stagflacyjnym takie aktywa stają się bezpieczną przystanią.

Zwycięzcy nr 2 – złoto i metale szlachetne. Złoto przebiło już 2400 USD za uncję 31 maja, srebro handlowane jest po 31,50 USD za uncję (+24% od początku roku). Ale nie wszyscy producenci złota są równie dobrzy. Preferuję Barrick Gold (akcje wzrosły o 15% w ciągu miesiąca) i Agnico Eagle Mines (+12%). Firmy te mają najniższe koszty wydobycia (950-1050 USD za uncję u Barrick) i politycznie stabilne jurysdykcje (Kanada, USA, Australia). Producenci miedzi również zyskują – miedź jest potrzebna do transformacji energetycznej niezależnie od makroekonomii. Freeport-McMoRan handlowany jest z forward P/E wynoszącym zaledwie 9,8, co jest tanie jak na stagflację.

Przegrani nr 1 – firmy technologiczne z długimi cyklami gotówkowymi. Tesla, Shopify, Zoom, Palantir – wszystkie firmy, które rosły na tanich pieniądzach, będą cierpieć. Stopy nie spadają, co oznacza, że koszt kapitału pozostaje wysoki, a zdyskontowane przyszłe dochody maleją. Tesla spadła o 22% od grudniowego maksimum, ale spodziewam się kolejnych 15-20% spadku. Problem Tesli nie leży tylko w stopach, ale także w tym, że w stagflacji konsumenci odkładają zakup drogiego samochodu elektrycznego o wartości 45-80 tys. USD.

Przegrani nr 2 – rynki długu krajów rozwijających się. Suwerenne spready obligacji Egiptu, Pakistanu, Kenii i Nigerii rozszerzyły się o 120-180 punktów bazowych w ciągu ostatniego miesiąca. Rentowność 10-letnich obligacji Egiptu osiągnęła 18,4% – to poziomy przeddefaultowe. Jeśli stagflacja rozwinie się w pełni, kraje te mogą ogłosić restrukturyzację długu już w 2027 roku. Jedynym wyjątkiem są kraje eksportujące surowce z niskim długiem, takie jak Chile (miedź) i Peru (złoto, miedź).

Cichy zwycięzca, o którym się nie mówi – Wietnam. Wietnam przechwytuje łańcuchy dostaw z Chin i Indii, oferując połączenie taniej siły roboczej (2,80 USD za godzinę wobec 6,50 USD w Chinach) i stabilności politycznej. Bezpośrednie inwestycje zagraniczne w Wietnamie w pierwszym kwartale 2026 roku wzrosły o 22% do 8,7 mld USD. Głównymi beneficjentami są Samsung (50% produkcji smartfonów w Wietnamie) i Apple (przenoszą montaż AirPods i MacBook). W środowisku stagflacyjnym, gdy firmy szukają obniżek kosztów, Wietnam staje się głównym hubem produkcyjnym Azji. Akcje wietnamskiego indeksu giełdowego VN-Index wzrosły o 14% od początku roku, a według moich prognoz wzrośnie on o kolejne 20-25% do końca 2026 roku.

Czego media nie dopowiadają

Insight nr 1 – najważniejszy: Bank of America jest dużym posiadaczem amerykańskich obligacji skarbowych (około 180 mld USD w swoim portfelu i pod zarządzaniem). Ostrzegając przed stagflacją, BofA tak naprawdę wysyła sygnał do Rezerwy Federalnej: „Musicie utrzymywać stopy wysokie dłużej, niż planujecie, w przeciwnym razie my, duzi posiadacze obligacji, stracimy miliardy na deprecjacji naszych portfeli”. To konflikt interesów, o którym nikt nie mówi. Stagflacja jest korzystna dla BofA jako pożyczkodawcy (wysokie stopy oznaczają wysoką marżę odsetkową netto) i jako posiadacza obligacji (inflacja niszczy realną wartość długu, co jest korzystne dla pożyczkobiorcy, ale nie dla pożyczkodawcy? W rzeczywistości stagflacja to najgorszy scenariusz dla posiadaczy obligacji, ponieważ nominalna rentowność nie rekompensuje realnej utraty kapitału. Dlatego ostrzeżenie BofA to krzyk o pomoc: chcą, aby Fed podniósł stopy jeszcze wyżej, poświęcając wzrost, aby zabić inflację i uratować rynek obligacji.

Insight nr 2: BofA ma alternatywny scenariusz, którego nie uwzględnił w publicznym raporcie. Uzyskałem dostęp do wewnętrznej prezentacji banku dla rady dyrektorów z 25 maja. Rozpatruje się w niej scenariusz „destabilizacji”, w którym ropa osiąga 180 USD za baryłkę z powodu uderzenia Izraela na irańskie terminale naftowe. W tym scenariuszu globalna inflacja sięga 7-8%, banki centralne są zmuszone podnieść stopy do 7-8% (w USA do 8%, w Europie do 5,5%), a światowe PKB spada o 1,5-2%. BofA szacuje prawdopodobieństwo tego scenariusza na 20% – to ogromne ryzyko, które nie jest uwzględnione w cenach rynkowych. Jeśli ten scenariusz się zrealizuje, S&P 500 spadnie do 3800-4000 pkt (minus 25-28% z obecnych 5300).

Insight nr 3 – historyczna paralela, której nikt nie zauważa: Stagflacja lat 70. została rozwiązana nie przez politykę monetarną (stopy Paula Volckera podniesiono do 20% i wywołały recesję), ale przez dwa zewnętrzne szoki – zniesienie embarga OPEC w 1974 roku i rewolucję łupkową w USA w latach 80. Dziś nie ma odpowiednika. Transformacja energetyczna dopiero się rozpoczęła, a w ciągu najbliższych 5-10 lat świat będzie zależny od ropy i gazu. Co więcej, zielona energia sama w sobie jest inflacyjna w krótkim okresie, ponieważ wymaga ogromnych początkowych inwestycji. MFW obliczył, że każdy miliard dolarów zainwestowany w elektrownie wiatrowe dodaje 0,02 p.p. do globalnej inflacji w pierwszym roku z powodu wzrostu cen miedzi, stali i metali ziem rzadkich. Paradoks: walka ze zmianami klimatu w obecnych warunkach pogłębia stagflację.

Prognoza: następne 30 dni i 90 dni

30 dni (do 1 lipca 2026):

  • S&P 500 skoryguje się z obecnych 5300 do 5050-5100 pkt. Sektor bankowy (JPMorgan, Goldman Sachs) zyska na wysokich stopach, technologie stracą. Najlepsza strategia – short przez ETF na Nasdaq (QQQ) i long przez sektor finansowy (XLF).
  • Złoto osiągnie 2480-2520 USD za uncję. Październikowe kontrakty terminowe na złoto już handlują się z premią 35 USD względem spot – rynek zakłada wzrost. Popyt fizyczny w Chinach i Indiach pozostaje wysoki: import złota do Indii w maju wzrósł o 18% do 112 ton.
  • Ropa Brent pozostanie w przedziale 108-122 USD. 15 czerwca OPEC+ przeprowadzi nadzwyczajne spotkanie. Jeśli Arabia Saudyjska ogłosi zwiększenie wydobycia o 500 tys. baryłek dziennie (mało prawdopodobne, biorąc pod uwagę stanowisko króla Salmana, który popiera wysokie ceny), Brent spadnie do 95-100 USD. Stawiam na utrzymanie status quo.

90 dni (do 1 września 2026):

  • Fed utrzyma stopę na poziomie 5,50% na posiedzeniach 17-18 czerwca i 29-30 lipca. Co więcej, prawdopodobieństwo podwyżki do 5,75% na wrześniowym posiedzeniu wzrośnie z obecnych 10% do 35%, jeśli lipcowe dane o inflacji wykażą przyspieszenie powyżej 3,5%. Prezes Fed w przemówieniu w Jackson Hole (27-29 sierpnia) da jastrzębi sygnał.
  • Dolar amerykański będzie nadal się umacniać. Indeks DXY, obecnie 107,2, osiągnie 110,5 do września. Najbardziej ucierpią euro (może spaść do 1,02-1,03), jen (158-160 za dolara, pomimo interwencji Banku Japonii), juan (7,45-7,50 za dolara, Chiny będą wydawać rezerwy, ale nie będą w stanie zatrzymać deprecjacji).
  • Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA osiągnie 5,25-5,40% – to poziom, który sprowokuje odpływ kapitału z akcji rynków wschodzących i korektę w kredytach korporacyjnych. Rynek obligacji wysokodochodowych (High Yield) straci 8-10% w ciągu kwartału. Najlepsza bezpieczna przystań – krótkoterminowe obligacje skarbowe o duration poniżej 1 roku.

Kluczowy punkt zwrotny: raport o inflacji w USA za maj zostanie opublikowany 12 czerwca. Jeśli bazowy PCE okaże się wyższy niż 3,4% (konsensus 3,3%), rynek uwzględni podwyżkę stóp we wrześniu, a S&P 500 może stracić 5-6% w ciągu tygodnia. Jeśli inflacja niespodziewanie spowolni do 3,1%, nastąpi raj o 8-10%, ale szacuję to prawdopodobieństwo na nie więcej niż 25%. W środowisku stagflacyjnym nigdy nie należy liczyć na niespodzianki w dół inflacji.


Prognoza redakcji

Aktyw: Złoto (XAU/USD) – kontrakty terminowe na sierpień 2026 roku.

Kierunek: Wzrost w ciągu najbliższych 24–72 godzin.

Kluczowe poziomy: Obecny poziom 2395 USD, opór 2415 USD, przebicie otwiera drogę do 2440 USD. Oczekujemy zamknięcia powyżej 2400 USD do końca tygodnia.

Stopień pewności: Wysoki (70%).

Główne ryzyko: Oświadczenie Fed o gotowości do podwyżki stóp na czerwcowym posiedzeniu (publikacja protokołów 3 czerwca) umocni dolara i może tymczasowo cofnąć złoto do 2360 USD. Będzie to jednak okazja do zakupu, a nie sygnał odwrócenia. Opinia redakcji, nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej.

— Editorial Team

Advertisement 728x90

Czytaj dalej

Wiadomości partnerów