Inwestorzy przygotowują się na dane z rynku pracy USA, by ocenić stopę Fed
W nadchodzącym tygodniu uwaga rynków skupi się na raporcie o zatrudnieniu poza rolnictwem w USA za maj. Obecne dane rynkowe LSEG szacują prawdopodobieństwo podwyżki stopy Fed do końca roku na 59%.
Autor: niezależny analityk finansowy, 15 lat w makroekonomii i tradingu**
[Sedno]: co naprawdę się dzieje
Rynek zamarł w oczekiwaniu. Raport o zatrudnieniu poza rolnictwem w USA za maj to główne wydarzenie tego tygodnia. Formalnie – kolejny rutynowy release danych. Nieformalnie – moment prawdy dla całej konstrukcji rynkowej, która ukształtowała się w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Od tego, ile miejsc pracy stworzyła amerykańska gospodarka w maju, zależy, czy Fed podniesie stopę do końca roku. A od tego – los akcji, dolara, obligacji i, pośrednio, rynku krypto.
Zwróć uwagę na liczby. Konsensus prognoz – około +89-93 tys. nowych miejsc pracy. Wskaźnik kwietniowy został zrewidowany w górę do +115 tys. Stopa bezrobocia, według oczekiwań, pozostanie na poziomie 4,3% trzeci miesiąc z rzędu. Ale te średnie liczby ukrywają dwie skrajności, z których każda może załamać rynek.
Sedno sprawy jest proste i niepokojące: rynek znajduje się w stanie skrajnej wrażliwości na dane. LSEG szacuje prawdopodobieństwo podwyżki stopy Fed do końca roku na 59%. Jeszcze w marcu rynek zakładał obniżkę. W ciągu dwóch miesięcy nastąpił pełny zwrot o 180 stopni. Powodem jest kwietniowa inflacja, która przyspieszyła do 3,8% w ujęciu rocznym. I teraz każdy nowy wskaźnik rynku pracy będzie interpretowany przez pryzmat inflacji: silny rynek pracy = dodatkowa presja inflacyjna = podwyżka stopy. Słaby rynek pracy = ryzyko recesji = również spadek.
Niedyplomatycznie, ale szczerze: rynek jest w kleszczach między Scyllą inflacji a Charybdą recesji. Każde odchylenie od konsensusu w dowolną stronę wywoła wyprzedaż. Paradoks polega na tym, że „idealny” scenariusz – dane dokładnie w ramach konsensusu – jest mało prawdopodobny. I nawet on nie gwarantuje spokoju, ponieważ wewnętrzna struktura raportu może przynieść niespodzianki.
Chronologia i kontekst
Maj 2026 roku stał się przełomowy dla oczekiwań rynkowych. 12 maja opublikowano dane CPI za kwiecień: 3,8% rocznie wobec 3,3% w marcu. To był szok. Rynek, który jeszcze w kwietniu zakładał złagodzenie polityki Fed w drugiej połowie roku, w ciągu kilku dni przestawił się na scenariusz podwyżki stopy. Do 19 maja prawdopodobieństwo grudniowej podwyżki przekroczyło 50%. A pod koniec miesiąca osiągnęło 59%.
Ten zwrot miał wyraźną przyczynę – szok energetyczny. Konflikt na Bliskim Wschodzie i częściowa blokada Cieśniny Ormuz podniosły ceny ropy powyżej 100 dolarów za baryłkę. Benzyna na stacjach w USA podrożała z 3,14 do 4,50 dolara za galon. Koszty transportu, żywności, koszty produkcji – wszystko poszło w górę. To klasyczny supply shock, a Fed nie może na niego nie zareagować.
Teraz – nadchodzący tydzień. Kalendarz jest napięty: wtorek – raport JOLTS o liczbie otwartych wakatów za kwiecień. Konsensus – około 6,8 mln. Środa – ADP private payrolls za maj (prognoza +118 tys.) i ISM Services (prognoza 54,4). Piątek – główne wydarzenie: Nonfarm Payrolls za maj (prognoza +89-93 tys.) i stopa bezrobocia (4,3%).
Najważniejszy kontekst, którego media prawie nie poruszają: próg rentowności dla rynku pracy USA jest obecnie anormalnie niski. Według szacunków Fed, do stabilizacji bezrobocia na obecnym poziomie gospodarka potrzebuje tylko około 18 tys. nowych miejsc pracy miesięcznie. Przyczyną jest demografia. Masowe przechodzenie na emeryturę baby boomers i gwałtowny spadek imigracji doprowadziły do tego, że siła robocza się kurczy. Każde otwarte miejsce, które zostaje obsadzone przez wewnętrznego kandydata, nie tworzy „nowego” miejsca pracy w statystykach, ale utrzymuje zatrudnienie.
Oznacza to, że nawet „słaby” wskaźnik NFP (powiedzmy 50-60 tys.) niekoniecznie sygnalizuje recesję. Może po prostu odzwierciedlać zmiany strukturalne. Ale rynek w swojej binarnej logice może zinterpretować taki wskaźnik jako negatywny.
Kto wygrywa, a kto traci
Wygrywają – traderzy zmienności. Ci, którzy kupili opcje na S&P 500, VIX, USD lub Treasuries z wygaśnięciem po 5 czerwca. VIX znajduje się obecnie na niskich poziomach (około 14-15), co oznacza tanie opcje. Każdy silny ruch w piątek przyniesie zwielokrotniony zysk.
Wygrywają – banki i brokerzy, którzy zarobią na spreadach i prowizjach. Podwyższona zmienność to chleb dla market makerów. Wolumeny handlu w piątek będą o 30-50% wyższe od średnich.
Wygrywają – krótcy sprzedawcy Treasuries (obligacji). Jeśli dane okażą się silne, rentowność 10-letnich Treasuries może podskoczyć z obecnych 4,4% do 4,6-4,7%. Krótkie pozycje przyniosą zysk.
Wygrywa – dolar amerykański (warunkowo). Silne dane = wyższe prawdopodobieństwo podwyżki stopy = umocnienie dolara. DXY może wyrwać się z przedziału 96-100, w którym znajduje się przez większą część roku.
Tracą – posiadacze długich pozycji w akcjach technologicznych. Sektor technologiczny (zwłaszcza firmy AI) jest najbardziej wrażliwy na stopy procentowe. Podwyżki stóp dyskontują przyszłe przepływy pieniężne, które stanowią podstawę wyceny Nvidii, Microsoftu i innych. Przy silnych danych Nasdaq może stracić 2-3% w jeden dzień.
Tracą – posiadacze bitcoina i aktywów krypto. Rynek krypto wykazał ujemną korelację z dolarem i stopami w ostatnich tygodniach. Wzrost prawdopodobieństwa podwyżki stopy już doprowadził do odpływu z BTC-ETF. Silne dane wzmocnią tę presję.
Tracą – traderzy, którzy postawili na złagodzenie polityki Fed. Ci, którzy otworzyli długie pozycje w akcjach w nadziei na obniżkę stopy, będą zmuszeni zamykać je ze stratami.
Tracą – wszyscy, którzy trzymają „średnią” pozycję bez zabezpieczenia. Umiarkowany portfel bez opcji lub aktywów ochronnych w warunkach takiej zmienności to gra w rosyjską ruletkę.
Czego media nie mówią
Insight numer jeden, którego nie ma w nagłówkach: nawet jeśli NFP wyjdzie słaby, Fed może mimo wszystko podnieść stopę. I oto dlaczego.
Fed patrzy teraz nie na zatrudnienie, ale na inflację. A inflacja jest determinowana cenami energii. Ceny energii są determinowane konfliktem w Cieśninie Ormuz. Ten konflikt nie zakończy się w czerwcu. Nawet jeśli zostanie podpisane zawieszenie broni (prawdopodobieństwo, według moich szacunków, nie więcej niż 35%), ceny ropy pozostaną powyżej 85-90 dolarów. To wystarczy, aby inflacja utrzymała się powyżej 3% do końca roku.
W tym scenariuszu Fed nie może czekać. Nawet jeśli gospodarka zacznie zwalniać, ryzyko rozkręcenia spirali inflacyjnej (jak w latach 70.) przeważa nad ryzykiem recesji. Ed Yardeni, prezes Yardeni Research, wprost stwierdził: Fed może podnieść stopę już w lipcu. I ma rację. Rynek obligacji już tego wymaga – rentowność dwuletnich Treasuries wzrosła do 4,1% przy obecnej stopie Fed wynoszącej 3,5-3,75%.
Insight numer dwa: rynek zakłada podwyżkę stopy, ale nie zakłada recesji. To sprzeczność, która rozwiąże się albo krachem, albo przeszacowaniem.
Jeśli Fed podniesie stopę, gospodarka zwolni. Zyski korporacyjne spadną. S&P 500 z obecnym P/E około 22 (historycznie wysokim) skoryguje się. Pytanie tylko o ile – o 10% czy 20%? Opcje na S&P 500 obecnie implikują ruch około 2% w dniu publikacji NFP. To nie panika. To „spokój przed burzą”.
Rynek zachowuje się tak, jakby podwyżka stopy była „dobrą wiadomością”, ponieważ jest spowodowana silną gospodarką. Ale podwyżka stopy spowodowana szokiem inflacyjnym (jak teraz) nigdy nie kończyła się dobrze dla akcji. Nigdy.
Insight trzeci, najważniejszy dla zrozumienia struktury ryzyka: wskaźnik NFP w ostatnich miesiącach systematycznie przewyższa prognozy. Trzy z czterech wiodących wskaźników wskazują na silny raport.
ISM Manufacturing Employment spadł, ale pozostaje w strefie spadkowej. ISM Services Employment praktycznie się nie zmienił. Natomiast ADP Employment Report wykazał wzrost z 61 tys. do 109 tys. A Initial Claims (średnia 4-tygodniowa) spadły o 5 tys. Historia pokazuje: gdy trzy z czterech wskaźników wskazują w górę, NFP często okazuje się wyższy od konsensusu.
Jeśli to powtórzy się w maju, a NFP wyjdzie w przedziale 110-150 tys. (jak prognozuje Investing.com), prawdopodobieństwo podwyżki stopy podskoczy z 59% do 75-80%. To będzie katalizator niedźwiedzi numer jeden dla akcji i kryptowalut.
Prognoza: następne 30 dni i 90 dni
30 dni. 5 czerwca – dzień publikacji NFP. To punkt bifurkacji.
Scenariusz A (prawdopodobieństwo 40%): NFP w przedziale 80-100 tys., bezrobocie 4,3%. Blisko konsensusu. Rynek najpierw odetchnie z ulgą, ale potem zacznie analizować komponenty: płacę godzinową (+0,3% m/m oczekiwane) i labour force participation rate (61,8% – minimum od 2021 roku). Jeśli udział siły roboczej będzie nadal spadał, będzie to sygnał strukturalnej słabości. S&P 500: -0,5% w dniu publikacji, potem konsolidacja.
Scenariusz B (prawdopodobieństwo 45%): NFP >110 tys. Trigger: silne dane. Prawdopodobieństwo podwyżki stopy w lipcu wzrośnie do 70%+. S&P 500 spada o 1,5-2% w piątek. Nasdaq spada o 2,5-3%. Bitcoin testuje 70 000 dolarów. Dolar umacnia się o 0,5-1%.
Scenariusz C (prawdopodobieństwo 15%): NFP <60 tys. Szok słabości. Rynek zakłada recesję. S&P 500 spada o 2-3% („zła wiadomość to zła wiadomość”). Bitcoin może spaść mocniej z powodu ucieczki z ryzykownych aktywów. Ale w tym scenariuszu Fed prawdopodobnie nie podniesie stopy, co ograniczy spadek w średnim terminie.
Mój bazowy scenariusz to drugi, „silne dane”. Zbyt wiele wskaźników wskazuje na odporność rynku pracy. Trzy z czterech – za silnym raportem. ADP już wykazał przyspieszenie. Przygotowuję się na złe wieści dla akcji w piątek.
90 dni. Pod koniec sierpnia 2026 roku obraz wyjaśni się na dwóch frontach: stopa Fed i Iran.
Co do stopy: oczekuję, że Fed podniesie stopę o 25 pb w lipcu. Potem pauza w celu oceny efektu. Kolejna podwyżka w grudniu, jeśli inflacja nie zwolni. Kluczowa stopa na koniec roku – 4,0-4,25% (obecnie 3,5-3,75%).
Co do Iranu: zawieszenie broni prawdopodobnie zostanie podpisane do połowy czerwca. Ceny ropy skorygują się do 80-85 dolarów za Brent. To zmniejszy presję inflacyjną i da Fed możliwość nieforsowania podwyżki.
Wynik rynkowy: korekta S&P 500 o 5-8% w lipcu-sierpniu, potem odbicie pod koniec roku. Sektor technologiczny ucierpi najbardziej – możliwa korekta 10-12%. Dolar umocni się o 2-3% względem koszyka walut. Bitcoin pozostanie pod presją, ściśnięty między ujemną korelacją z dolarem a odpływem z ETF. Mój docelowy przedział BTC na koniec sierpnia to 68 000-74 000 dolarów.
Główne ryzyko dla tej prognozy – jeśli zawieszenie broni się nie powiedzie. Wtedy ropa pójdzie powyżej 100 dolarów, inflacja przyspieszy do 4,5%+, Fed będzie zmuszony podnosić stopę bardziej agresywnie – dwukrotnie po 25 pb do końca roku. W tym scenariuszu S&P 500 może stracić 10-15%, a bitcoin spaść do 60 000-65 000 dolarów.
Prognoza redakcji
Indeks dolara DXY w najbliższych 24-72 godzinach oczekiwany jest w bocznym trendzie z podwyższoną zmiennością w przedziale 97.50-99.00. Dane o zatrudnieniu staną się kluczowym czynnikiem napędzającym. Stopień pewności – średni (60%). Główne ryzyko – wyjście NFP poza konsensus w dowolną stronę, co wywoła gwałtowny ruch DXY o 0.7-1.2% w jeden dzień. Silne dane umocnią dolara (DXY powyżej 99.5), słabe – osłabią (poniżej 97.0). Bez wyraźnego katalizatora kierunkowego ruchu w tym tygodniu nie oczekuje się.
— Editorial Team