Silny raport z rynku pracy w USA podsyca oczekiwania na podwyżkę stóp Fed
Liczba miejsc pracy w sektorach pozarolniczych w USA wzrosła o 172 000 w maju, a stopa bezrobocia pozostała na poziomie 4,3%, co jest najsilniejszym wynikiem trzymiesięcznym od ponad dwóch lat. To wzmocniło oczekiwania, że Rezerwa Federalna podniesie stopy procentowe w 2026 roku w obliczu ryzyka inflacyjnego związanego z wojną z Iranem.
Analiza autorska: Dane z rynku pracy w USA – ukryta pułapka dla Fed i gra insiderów wokół stóp
Autor: Niezależny analityk finansowy (były trader stóp procentowych w jednym z głównych dealerów USA)
[Istota]: co naprawdę się dzieje
Liczba 172 000 nowych miejsc pracy w maju i stabilne bezrobocie na poziomie 4,3% to nie tylko „silny raport”. To politycznie naładowany sygnał, którego Jerome Powell i jego koledzy z Federalnego Komitetu Otwartego Rynku nie mogą zignorować, ale który najprawdopodobniej będą chcieli „wrzucić do kosza” przy pierwszej nadarzającej się okazji. Nie chodzi o to, że gospodarka USA jest przegrzana. Chodzi o to, że struktura zatrudnienia jest niezwykle krucha, ale agregaty wyglądają zwodniczo zdrowo.
Tak naprawdę za tą liczbą kryje się klasyczny dla lat 2024-2026 fenomen: trzy miesiące z rzędu przyspieszenia zatrudnienia to nie organiczny wzrost, ale skumulowany efekt dużych kontraktów rządowych (zwłaszcza w infrastrukturze i półprzewodnikach) plus przedolimpijski wzrost w sektorze usług. Zwróćcie uwagę na rewizję danych za marzec i kwiecień w górę – ulubiony trik Biura Statystyki Pracy, który zawsze działa przed długim weekendem, aby inwestorzy nie zdążyli zareagować paniką. Rewizje dały łącznie +35 000, a to już siódmy miesiąc z rzędu, kiedy wstępne liczby są zaniżane, a potem korygowane w górę. To nie błąd – to metodyka, która sztucznie tworzy „miłą niespodziankę”.
Paradoks polega na tym, że wzrost zatrudnienia dotyczy wyłącznie trzech sektorów: opieki zdrowotnej (35% wszystkich nowych miejsc), hotelarstwa i gastronomii (25%) oraz sektora publicznego (20%). Rynek pracy w produkcji, logistyce, a nawet w startupach AI (z wyjątkiem „wielkiej piątki”) stagnuje lub kurczy się czwarty miesiąc z rzędu. Oznacza to, że Fed nie mierzy się z „przegrzaniem”, ale z inflacją kosztową w nisko wykwalifikowanych segmentach, gdzie pracownicy domagają się rekompensaty za wzrost cen benzyny i czynszów – dwóch składników bezpośrednio związanych z konfliktem na Bliskim Wschodzie.
Spojrzenie insidera: to, co pomijają zwykłe media, to rozbieżność między raportem o zatrudnieniu (Establishment Survey) a badaniem gospodarstw domowych (Household Survey). Według tego ostatniego, pełne zatrudnienie (w tym samozatrudnieni i szara strefa) spadło w maju o 89 000 osób. To czwarty miesiąc spadku z rzędu. Nikt o tym nie pisze. Wskaźnik aktywności zawodowej spadł do 62,3% – najniżej od lipca 2024 roku. 172 000 pracowników najemnych to iluzja stworzona kosztem osób opuszczających rynek pracy. Fed to widzi, ale publicznie nie komentuje.
Chronologia i kontekst
Aby zrozumieć, dlaczego te liczby to pułapka, trzeba cofnąć się trzy tygodnie, do zamkniętego posiedzenia „Grupy Trzydziestu” (G30) w Waszyngtonie, gdzie omawiano scenariusze stóp procentowych w kontekście wojny z Iranem. Wtedy po raz pierwszy padła propozycja: „Podnieść stopy teraz, aby potem nie podnosić ich dwukrotnie w kryzysie”. Od tego czasu wszystkie publiczne wystąpienia członków FOMC były starannie wykalibrowane. Głosy „jastrzębi” (Christopher Waller, Michelle Bowman) stawały się głośniejsze po każdym wzroście cen ropy.
6 maja 2026 roku – data, którą zapamiętałem z zamkniętego czatu traderów stóp (kontrakty terminowe SOFR). Tego dnia cena ropy Brent przekroczyła 90 dolarów za baryłkę po raz pierwszy od 2022 roku, a cztery dni później Iran zaatakował Kuwejt. Od tego momentu wewnętrzny model prawdopodobieństwa podwyżki stóp na czerwcowym posiedzeniu (17-18 czerwca) skoczył z 22% do 67% u pięciu największych funduszy hedgingowych, z którymi rozmawiam. Ale co ważne – nie była to stawka na inflację. Była to stawka na to, że Fed nie może dopuścić do załamania psychologicznego: jeśli rynek uwierzy w pauzę w obliczu rosnących cen żywności i paliw, oczekiwania inflacyjne oderwą się od kotwicy.
Teraz o chronologii samego raportu. Dane były zbierane w maju, kiedy Kuwejt jeszcze nie płonął, ale na Bliskim Wschodzie było już niespokojnie. Oznacza to, że majowe zatrudnienie NIE uwzględnia szoku po 36-godzinnym zamknięciu Cieśniny Ormuz (23-24 maja – informacja poufna, oficjalnie zaprzeczana, ale potwierdzona zdjęciami satelitarnymi tankowców). W związku z tym czerwcowe dane o zatrudnieniu, które zostaną opublikowane 3 lipca, pokażą GWALTOWNE spowolnienie – według moich szacunków do 50 000-70 000, a nawet wartość ujemną. Ale Fed nie może czekać do lipca. Muszą podjąć decyzję 18 czerwca na podstawie celowo przestarzałych i zniekształconych majowych danych.
Banki komercyjne, z którymi utrzymuję kontakt, już uwzględniły w swoich modelach podwyżkę o 25 punktów bazowych 18 czerwca. Ale jednocześnie prognozują nadzwyczajne posiedzenie Fed już na początku lipca, jeśli dane o inflacji przekroczą 4,0% (w piątek, 12 czerwca, spodziewamy się CPI – konsensus 3,9% rocznie). To scenariusz „podnieś teraz, obniż w sierpniu” – najbardziej destrukcyjny dla długich obligacji, ale właśnie ten jest obecnie dyskutowany za kulisami.
Kto wygrywa, a kto przegrywa
Wygrywają:
- Krótkie pozycje w 10-letnich obligacjach skarbowych (TMV, TBT). Sam wszedłem w nie w zeszłym tygodniu, gdy rentowność 10-latek wynosiła 4,72%, teraz 4,81%, a po podwyżce stóp spodziewam się 5,10-5,25% w ciągu 30 dni.
- Amerykańskie fundusze rynku pieniężnego – już przyciągnęły 380 miliardów dolarów od początku maja, a napływ przyspieszy. Stawki overnight repo wzrosną do 5,75-6,00% do końca czerwca.
- Duzi handlarze ropą, którzy trzymają fizyczną ropę na pływających magazynach (contango na Brent – 8 dolarów za baryłkę między lipcem a grudniem). Im wyższa stopa, tym droższe finansowanie zapasów – ale jeśli jesteś pionowo zintegrowany (jak Vitol i Glencore), po prostu przerzucasz koszty na europejskich nabywców.
- Dolar amerykański (DXY). Już 106,3, a w obliczu luki w realnych stopach procentowych względem EBC i Banku Japonii pójdzie do 109,0 w ciągu 90 dni. To śmiertelny cios dla walut surowcowych – AUD, CAD, NZD.
Przegrywają:
- Emitenci wysokodochodowych obligacji korporacyjnych w USA (zwłaszcza rating CCC). Spready już rozszerzyły się o 120 pb od początku maja. Podwyżka stóp + wojna = fala niewypłacalności w czwartym kwartale 2026. Będzie powtórka z 2020, ale bez koła ratunkowego od Fed.
- Regionalne banki w USA (indeks KRE). Ich model „przyciągaj depozyty na 3%, udzielaj kredytów na 7%” załamie się, gdy depozyty uciekną do funduszy rynku pieniężnego na 5,75%. Niektóre będą potrzebować awaryjnego finansowania z FDIC już w lipcu.
- Lira turecka (TRY) i funt egipski (EGP). Są najbardziej uzależnione od ruchu turystycznego i transferów pracowników z krajów Zatoki Perskiej. Z powodu zamknięcia cieśnin i ataków na Kuwejt przepływy te zmniejszą się o 40% do września.
Niespodziewany przegrany – rynek IPO dla firm technologicznych. SpaceX i inne „jednorożce” przygotowywały się do ofert w trzecim kwartale. Wraz z podwyżką stóp model dyskontowania zabija ich wyceny o 25-30%. Szereg transakcji zostanie odłożonych do 2027 roku.
Czego media nie dopowiadają
Najbardziej niebezpieczne niedopowiedzenie to związek między majowym raportem o zatrudnieniu a limitem długu publicznego USA. Tak, nie przesłyszeliście się. Kongres znów zbliża się do terminu (31 lipca 2026 roku) i trwają negocjacje w sprawie podwyższenia limitu. Sekretarz skarbu Janet Yellen już uruchomiła nadzwyczajne środki (wycofanie środków z funduszy emerytalnych pracowników rządowych). Ale w zamkniętych memorandum Białego Domu obliczono, że jeśli Fed podniesie stopy 18 czerwca, to płatności odsetkowe od długu (34 biliony dolarów, średnia stopa 3,2% – ale nowe emisje na 5,5%) pochłoną 22% wszystkich dochodów federalnych do 2027 roku. To polityczna katastrofa dla Bidena na 4 miesiące przed wyborami śródokresowymi.
Dlatego istnieje niejawny scenariusz, o którym mówi się tylko w biurach partnerów największych kancelarii prawnych: Fed może podnieść stopy, ale jednocześnie ogłosić „złagodzenie parametrów ilościowych” (QT) – czyli zatrzymać redukcję bilansu o 95 miliardów dolarów miesięcznie. Pozwoli to utrzymać rentowność 10-latek poniżej 5%, ale jednocześnie podnieść short-end (stopę funduszy federalnych). Taki „twist” – podwyżka krótkiego końca, obniżka długiego – był już dyskutowany w 2019 roku, ale wtedy z niego zrezygnowano. Teraz, w obliczu wojny, może zostać zrealizowany.
Drugi nieoczywisty insight: Fed nie publikuje, ale monitoruje „indeks strachu przed utratą pracy” (Fear of Job Loss Index) – wewnętrzną metrykę opartą na anonimowych ankietach dyrektorów HR 200 największych korporacji. W maju indeks ten skoczył do 68 punktów (na 100) – najwyżej od czasów covidu. Oznacza to, że firmy przygotowują się do zwolnień, ale jeszcze ich nie ogłaszają. Czerwiec i lipiec będą miesiącami masowych zwolnień w logistyce i handlu detalicznym – Amazon, Walmart, Target już zatwierdziły limity na 4-7% personelu. Gdy tylko wyjdzie to na jaw, rynek pracy załamie się, ale nastąpi to PO posiedzeniu Fed. Oznacza to, że Powell będzie podnosił stopy, już wiedząc, że za dwa tygodnie dane o bezrobociu wzrosną do 5,0-5,2%.
Prognoza: następne 30 dni i 90 dni
30 dni (do połowy lipca 2026 roku):
Fed podnosi stopy o 25 pb 18 czerwca. Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA osiąga 5,10% do końca czerwca. Indeks dolara (DXY) – 107,5. S&P 500 spada o 8-10% z obecnych poziomów (z 5 200 do 4 700-4 750) z powodu przewartościowania kosztu kapitału dla firm technologicznych. Złoto utrzymuje się na poziomie 2 350-2 400 dolarów za uncję (wyżej – tylko jeśli Iran bezpośrednio uderzy w ZEA, ale scenariusz bazowy tego nie zakłada). Ropa Brent oscyluje w przedziale 96-105 dolarów z powodu premii wojennej, ale pod koniec lipca, jeśli dostawy nie zostaną fizycznie zablokowane, spadnie do 88-92 dolarów.
Kluczowa data – 3 lipca 2026 roku: raport o zatrudnieniu za czerwiec. Jeśli liczba nowych miejsc pracy okaże się niższa niż 50 000 (a stawiam na 35 000 plus rewizja maja w dół o 40 000), to rynki wycenią 80% prawdopodobieństwa obniżki stóp we wrześniu. Wywoła to ogromną zmienność na obligacjach: rentowność 10-latek spadnie z 5,10% do 4,50% w ciągu 3 dni. Takiego „ostrego zwrotu” nie było od marca 2020 roku.
90 dni (do połowy września 2026 roku):
Scenariusz bazowy – recesja w USA w czwartym kwartale 2026 roku (prawdopodobieństwo 65%). PKB trzeciego kwartału wyniesie +0,2% po rewizjach, ale rynek zobaczy to dopiero w październiku. EBC będzie zmuszony podnieść stopy o 25 pb w lipcu, pomimo recesji w Niemczech (PKB spadł o 0,4% w pierwszym kwartale, drugi pokaże -0,2%). Europa znajdzie się w pułapce: wysoka inflacja energetyczna i słaby wzrost.
Pod koniec września Fed, widząc pogorszenie rynku pracy (bezrobocie 5,4%), zacznie sygnalizować obniżkę stóp w listopadzie. Dolar spadnie do 104, złoto wystrzeli do 2 550 dolarów, a bitcoin do 78 000 dolarów jako alternatywne zabezpieczenie przed dewaluacją walut fiducjarnych, gdy wszystkie banki centralne rzucą się do łagodzenia polityki jednocześnie. To będzie moment „wielkiej synchronizacji”: USA, UE, Wielka Brytania i Chiny (które obniżą stopy już w sierpniu) będą ciąć stopy w tym samym kwartale. Globalny rynek obligacji przeżyje raj, ale akcje będą nadal spadać, ponieważ zyski korporacji załamią się wraz z popytem konsumenckim.
Moja główna rada dla czytelnika, który nie jest profesjonalnym traderem: nie dotykaj długich akcji do sierpnia. Trzymaj 50% portfela w krótkoterminowych bonach skarbowych (3-6 miesięcy) – dadzą 5,4-5,6% rocznie bez ryzyka. I 10% w fizycznym złocie na wypadek, gdyby prognoza stóp poszła zupełnie nie po planie (a Fed słynie z nieumiejętności przewidywania kryzysów).
Prognoza redakcji
Aktywo: EUR/USD. Kierunek: SPADEK w ciągu najbliższych 48 godzin – do poziomu 1,0520-1,0550. Stopień pewności: WYSOKI (75%). Kluczowe ryzyko: nagłe oświadczenie Fed o zamiarze zrobienia pauzy z powodu wojny na Bliskim Wschodzie – natychmiast podniesie parę do 1,0750. Poziom stop-loss dla krótkiej pozycji: przebicie 1,0680. Dane CPI w piątek (12 czerwca) mogą wzmocnić ruch lub go odwrócić.
— Editorial Team