Akcje rynków wschodzących przyciągają inwestorów w obliczu spadków w USA
Akcje spółek z gospodarek wschodzących notują rekordowe wzrosty dzięki boomowi AI i wysokim cenom ropy, podczas gdy rynek amerykański wykazuje skromniejsze wyniki. Samsung Electronics wzrósł o 84% od początku roku.
Akcje rynków wschodzących przyciągają inwestorów w obliczu spadków w USA
Wprowadzenie
Rok 2026 przynosi globalnym inwestorom niespodziankę: podczas gdy amerykański rynek akcji wykazuje słabą dynamikę, akcje spółek z krajów rozwijających się notują rekordowe wzrosty, przyciągając rekordowe wolumeny kapitału. Indeks MSCI Emerging Markets wzrósł o około 16% od początku roku, podczas gdy S&P 500 zyskał jedynie około 5%. To już piąty kwartał z rzędu, kiedy rynki wschodzące przewyższają amerykański benchmark, a obecna dynamika kwietnia pozwala liczyć na szósty kwartał z rzędu.
Jeszcze bardziej imponujące jest to, że wzrost ten następuje w obliczu poważnych wstrząsów geopolitycznych – wojny na Bliskim Wschodzie, zamknięcia Cieśniny Ormuz i wzrostu cen energii. Głównymi motorami rajdu stały się dwa czynniki: gorączkowy popyt na infrastrukturę dla sztucznej inteligencji, zapewniany przez azjatyckich gigantów technologicznych, oraz wysokie ceny surowców, które wzbogaciły kraje eksportujące. Samsung Electronics wzrósł o 84% od początku roku, co stało się symbolem tego „renesansu” rynków wschodzących.
Szczegóły wydarzenia i chronologia
Fenomenalny wzrost w obliczu kryzysu
Pierwsze dwa miesiące 2026 roku rynki wschodzące rosły stabilnie, wspierane strukturalnym popytem na półprzewodniki i łagodzeniem globalnej polityki pieniężnej. Jednak marzec przyniósł gwałtowną zmianę nastrojów: amerykańskie i izraelskie uderzenia na Iran oraz następująca eskalacja doprowadziły do faktycznego zamknięcia Cieśniny Ormuz – kluczowej arterii światowego rynku ropy. Ceny energii wzrosły do czteroletnich maksimów, a światowe rynki ogarnęła fala „risk-off” (ucieczki od ryzyka).
Ale panika okazała się krótkotrwała. Już pod koniec kwietnia indeks MSCI EM nie tylko odrobił straty, ale także odnowił historyczne maksima, przekraczając szczyt osiągnięty przed wybuchem wojny w Iranie. Kwietniowy rajd okazał się tak potężny, że ETF na rynki wschodzące wzrósł o 9,6% tylko w tym miesiącu.
Technologiczny skok Azji
Główną siłą napędową odbudowy stali się azjatyccy producenci chipów. Południowokoreański indeks KOSPI wzrósł o 57% w 2026 roku, a tajwański TAIEX – o 34%. Trzy spółki – TSMC, Samsung Electronics i SK Hynix – znajdują się w centrum globalnego łańcucha dostaw dla sztucznej inteligencji i razem stanowią ponad jedną piątą całego indeksu MSCI EM.
Samsung Electronics wykazał wzrost akcji o 84% od początku roku. Fenomen polega na tym, że ten boom technologiczny całkowicie zrekompensował Korei Południowej i Tajwanowi fakt, że importują one około 70% swojej ropy naftowej z Bliskiego Wschodu. Pozytywny sentyment inwestycyjny wokół dominacji w produkcji chipów przeważył nad negatywnymi skutkami szoku energetycznego.
Boom energetyczny w Ameryce Łacińskiej
Poza Azją głównym beneficjentem wysokich cen energii stała się Brazylia. Będąc netto eksporterem ropy już od 2017 roku, kraj nie tylko nie ucierpiał z powodu kryzysu bliskowschodniego, ale także uzyskał dodatkowy dochód ze wzrostu cen światowych. Oczekuje się, że do 2030 roku wydobycie w Brazylii osiągnie 4,76 mln baryłek dziennie, co będzie najszybszym wzrostem wydobycia na kontynencie.
Brazylijski indeks Bovespa zyskał 16% od początku roku, a iShares MSCI Brazil ETF w ciągu ostatniego roku wzrósł prawie czterokrotnie – do 12 mld USD. Sektory materiałowy i finansowy Brazylii aktywnie zwracają kapitał inwestorom poprzez dywidendy.
Wpływ i znaczenie (dla świata, branży, społeczeństwa)
Globalny przepływ kapitału: od przegrzanych USA do niedowartościowanych EM
Głównym trendem 2026 roku jest rotacja kapitału z przeciążonego amerykańskiego sektora technologicznego do aktywów krajów rozwijających się. Po wieloletniej koncentracji środków w akcjach „Wspaniałej Siódemki” (Apple, Microsoft, Alphabet, Amazon, Nvidia, Meta, Tesla) inwestorzy coraz częściej zadają pytanie o przewartościowanie tych papierów.
S&P 500 handluje z mnożnikiem P/E 28,9, podczas gdy indeks MSCI EM kosztuje tylko 18,4. Ale najbardziej zaskakujące jest to, że dyskonto rynków wschodzących do amerykańskiego wynosi 44% przy porównaniu forwardowych mnożników zysków, i jest to największa różnica od kwietnia 2025 roku.
Paradoks polega na tym, że to dyskonto nie świadczy o słabości EM, ale wręcz przeciwnie – odzwierciedla ogromny wzrost dochodów korporacyjnych. Analitycy podnieśli prognozy zysków dla spółek z krajów rozwijających się o 30% w 2026 roku, podczas gdy dla S&P 500 – tylko o 10%. Przy obliczaniu wskaźnika P/E zysk znajduje się w mianowniku: jego gwałtowny wzrost prowadzi do spadku mnożnika nawet w obliczu rosnących cen samych akcji.
Strukturalne zmiany w światowej gospodarce
Ed Yardeni z Yardeni Research zauważa, że chociaż gospodarka USA wciąż wygląda wybitnie, kraje rozwijające się zyskują na rozszerzaniu się klasy średniej, wzroście produkcji przemysłowej i eksporcie, który coraz częściej wyprzedza gospodarki rozwinięte.
Ponadto następuje stopniowa dywersyfikacja rezerw banków centralnych na korzyść złota kosztem dolara, a chroniczny deficyt handlowy USA zwiększa globalną podaż dolarów. Wszystko to naciska na kurs amerykańskiej waluty, a dla rynków wschodzących słabszy dolar oznacza łagodniejsze warunki finansowania i wzrost względnej rentowności aktywów.
Reakcja kluczowych graczy
Rekordowe napływy kapitału
Inwestorzy instytucjonalni aktywnie głosują pieniędzmi. W styczniu 2026 roku największy ETF na rynki wschodzące przyciągnął ponad 4 mld USD – najlepszy miesięczny wynik od 2015 roku. Tylko do Korei Południowej w styczniu wpłynęło 1,6 mld USD, a ponad 1 mld USD w lutym, a Brazylia w styczniu przyciągnęła prawie 1 mld USD.
Wzrost napływów ma szeroki charakter: Azja zyskuje dzięki zaangażowaniu w łańcuchy AI, Ameryka Łacińska – dzięki czynnikowi surowcowemu, Turcja i Tajlandia – dzięki poprawie warunków finansowych i ożywieniu cyklicznemu.
Polityka „Value-Up” w Korei Południowej
Władze Korei Południowej aktywnie promują reformy ładu korporacyjnego, w tym obowiązkowy skup akcji własnych, aby zlikwidować „koreańskie dyskonto” – tradycyjne niedowartościowanie lokalnych spółek w porównaniu z globalnymi odpowiednikami. Ponadto wprowadzane są ulgi podatkowe dla inwestorów detalicznych, którzy zwracają kapitał z zagranicznych akcji na rynek krajowy.
Stanowisko strategów
Strateg Bank of America David Hauner nazywa prawie gwarantowaną obniżkę stopy Fed „kompresorem zmienności” – tłem, które historycznie sprzyjało aktywom krajów rozwijających się. Varun Laijawalla, zarządzający portfelem w Ninety One, wyróżnia trzy czynniki byczego scenariusza dla EM: osłabienie dolara, strukturalnie lepszy stan dochodów korporacyjnych oraz ekstremalne różnice w wycenach w porównaniu z USA, które historycznie dawały silne sygnały kupna.
Prognoza i wnioski
Prognoza krótkoterminowa (6-12 miesięcy)
Różnica w rentowności między rynkami wschodzącymi a USA może nadal się powiększać. Po pierwsze, boom sztucznej inteligencji to długoterminowy trend strukturalny, a nie krótkoterminowa spekulacja. Azjatyccy producenci chipów mają solidne fundamenty, a popyt na ich produkty będzie tylko rósł, w miarę jak hiperskalerzy (Microsoft, Amazon, Google) zwiększają wydatki kapitałowe na infrastrukturę AI.
Po drugie, oczekiwana obniżka stopy Fed tworzy korzystne środowisko dla aktywów EM. Słaby dolar obniża koszt obsługi długu dla krajów rozwijających się i zwiększa atrakcyjność ich walut.
Jednak utrzymują się ryzyka: każda nowa eskalacja na Bliskim Wschodzie lub zaostrzenie retoryki Fed mogą tymczasowo odwrócić trend. Znamienne, że w marcu, w szczycie kryzysu irańskiego, rynki EM doświadczyły gwałtownej korekty, zanim się odbudowały.
Długoterminowe perspektywy
Rynki wschodzące przeżywają strukturalną transformację. Nie chodzi tylko o cykliczne ożywienie, ale o kształtowanie się trwałego trendu: 13 z ostatnich 14 miesięcy rynki EM zamykały się na plusie, a dziewięć tygodni z rzędu wzrostów nie obserwowano od 2005 roku.
Ważne jest jednak zrozumienie, że rajd ma charakter selektywny. Lwią część wzrostu zapewniło kilka spółek w Azji (Samsung, TSMC, SK Hynix) oraz eksporterzy surowców (Brazylia). Nie wszystkie rynki wschodzące zyskują jednakowo – sukces zależy od zaangażowania w „areny przyszłej konkurencji”: AI, produkcję półprzewodników, transformację energetyczną i przebudowę globalnych łańcuchów dostaw.
Wniosek dla inwestora
Dla inwestora indywidualnego obecny moment stwarza rzadki dylemat. Z jednej strony akcje EM handlują z rekordowym dyskontem do USA przy rekordowym tempie wzrostu zysków – klasyczny sygnał kupna. Z drugiej strony ryzyka geopolityczne pozostają wysokie, a rynki krajów rozwijających się są tradycyjnie bardziej zmienne.
Rozsądną strategią jest stopniowe zwiększanie pozycji w EM poprzez zdywersyfikowane ETF (np. EEM lub IEMG), z naciskiem na regiony, które zyskują na trendach strukturalnych: Azja (produkcja chipów, infrastruktura AI) i Ameryka Łacińska (supercykl surowcowy). Ważne jest, aby pamiętać, że „renesans” rynków wschodzących to nie krótkotrwały wybuch, ale długoterminowy trend, poparty fundamentalnymi czynnikami. Jak zauważają stratedzy, „niski wskaźnik P/E indeksu EM wynika w dużej mierze z masowych podwyżek prognoz dla trzech spółek technologicznych znajdujących się w centrum fali AI”. Ten trend może trwać latami, ale wymaga cierpliwości i gotowości na zmienność.
— Editorial Team