Powrót do strony głównej

Prognoza IPO w Rosji 2026: do 20 ofert przy stopie poniżej 11%

Analitycy prognozują do 20 IPO w Rosji w 2026 roku po ciszy w 2025, kiedy stopa kluczowa Banku Centralnego sprawiła, że depozyty były bardziej opłacalne niż akcje. Motorem ożywienia powinno być obniżenie stopy, a głównymi sektorami – IT, handel detaliczny i fintech. Jednak eksperci są zgodni, że pełny boom jest możliwy tylko przy spadku stopy poniżej 11%.

20 IPO w Rosji 2026: boom czy miraż dla inwestorów?
Advertisement 728x90

Analitycy prognozują do 20 IPO w Rosji w 2026 roku

Po ciszy w 2025 roku oczekuje się ożywienia na rosyjskim rynku pierwotnych ofert publicznych, którego głównym motorem będzie obniżka stopy procentowej. Największe zainteresowanie inwestorów skupi się na IT, handlu detalicznym i fintechu, jednak prawdziwy boom jest możliwy tylko przy spadku stopy poniżej 11%.


Boom IPO w Rosji: u progu nowego cyklu czy odłożony scenariusz?

Wprowadzenie

Po dramatycznej ciszy w 2025 roku, gdy pamięć o burzliwych latach 2023–2024 wydawała się odległą przeszłością, rosyjski rynek pierwotnych ofert publicznych niespodziewanie ożył. Kilka informacji – prognoza „Expert RA” o możliwych 20 IPO w 2026 roku, zapowiedź Ministerstwa Finansów o planach prywatyzacji 14 spółek państwowych, wiadomości o przygotowaniach do debiutu giełdowego „Fabryki Oprogramowania” – wywołały efekt nagromadzonej pary, gotowej się uwolnić.

Google AdInline article slot

Czy jednak ta prognoza jest jednoznaczna? Czy samo obniżenie stopy procentowej wystarczy, aby uruchomić „falę” ofert? Czy mamy do czynienia jedynie z kolejnym wybuchem optymizmu, po którym nastąpi rozczarowanie?

Odpowiedź na te pytania leży w sferze makroekonomii, strategii korporacyjnych i, co nie mniej ważne, psychologii zarówno emitentów, jak i inwestorów.


Szczegóły wydarzenia i chronologia

Od spadku do ożywienia: liczby i prognozy

Rynek IPO w Rosji przeszedł w ostatnich latach przez kilka dramatycznych cykli. „Złotym wiekiem” były lata 2020–2021, kiedy przy niskich stopach procentowych i napływie kapitału zagranicznego na giełdę weszło 11 spółek, pozyskując 444 mld rubli. Następnie nastąpił szok 2022 roku – tylko jedna oferta (Whoosh) na 2,1 mld rubli.

Google AdInline article slot

W latach 2023–2024 rynek dostosował się do nowej rzeczywistości: inwestorów zagranicznych zastąpili inwestorzy detaliczni (ich udział w wolumenie obrotu akcjami osiągnął 82%), ale były to głównie spółki o małej i średniej kapitalizacji – 22 transakcje o łącznej wartości 124 mld rubli.

Rok 2025 stał się „punktem schłodzenia”: tylko cztery IPO na 37 mld rubli, z czego 31,7 mld przypadło na „DOM.RF”. Przyczyną była restrykcyjna polityka pieniężna Banku Centralnego, która sprawiła, że depozyty o oprocentowaniu 20–23% stały się bardziej atrakcyjne niż akcje.

Co obiecuje rok 2026?

Według prognozy agencji analitycznej „Expert RA”, przy obniżce stopy procentowej do 13–13,5% na IPO może wyjść do 20 spółek, a łączny wolumen pozyskanego kapitału wyniesie 50–100 mld rubli. Ministerstwo Finansów z kolei zapowiedziało plany sprzedaży akcji 14 spółek państwowych (plus 2–3 SPO).

Google AdInline article slot

Zdaniem analityków, sektorowy fokus przesunie się w stronę IT i technologii AI, handlu detalicznego/e-commerce oraz fintechu.


Wpływ i znaczenie (dla świata / branży / społeczeństwa)

Dla świata: Rosja jako „odrębny kosmos”

W kontekście globalnym rosyjski rynek IPO pozostaje izolowany: brak inwestorów zagranicznych, a rozliczenia odbywają się w rublach. Nie czyni to jednak wydarzeń mniej istotnymi. Sukces lub porażka dużych ofert (np. potencjalnego IPO „SIBURu” czy „Rosatomu”) będzie sygnałem dla globalnych funduszy oceniających, jak żywotna pozostaje rosyjska gospodarka poza zachodnią infrastrukturą finansową.

Dla branży: transformacja struktury rynku

Główną zmianą ostatnich lat jest zmiana dominującego inwestora. Instytucje zastąpili „fizycy” – inwestorzy detaliczni, dla których liczą się nie tylko liczby, ale także marketing, historia marki, dostępność analiz.

Czyni to rynek bardziej zmiennym, ale też bardziej demokratycznym. Jednocześnie pojawia się problem: większość przygotowywanych transakcji ma „mały ticket” – 2–5 mld rubli, co nie przyciąga dużych funduszy.

„Transakcje na 2 mld rubli, obawiam się, w ogóle nie przyciągną inwestorów instytucjonalnych” – cytuje bne IntelliNews analityka „Alfa-Capital” Eduarda Charina.

Aby osiągnąć cel Władimira Putina (kapitalizacja rynku do 2030 roku ma wynieść 66% PKB), potrzeba 30 spółek wielkości Gazpromu lub Sbierbanku – zadanie fantastyczne bez włączenia „drukarki” lub zniesienia sankcji.

Dla społeczeństwa: nowe możliwości i ryzyka

Dla inwestora detalicznego boom IPO oznacza poszerzenie wyboru. Ale jednocześnie rośnie ryzyko: w pogoni za nowymi historiami można trafić na przewartościowane aktywa.

„Każda spółka, która po raz pierwszy staje się publiczna, dąży do sprzedania się JAK NAJDROŻEJ. Dlatego uczestnicząc w IPO, nie zapominajcie, że sami akcjonariusze chcą tego samego” – ostrzegają analitycy.


Reakcja kluczowych graczy

Optymiści: „Expert RA”, Ministerstwo Finansów, Sbierbank, BBI Capital

Paweł Bilenko, partner zarządzający BBI Capital, mówi wprost: „Stoimy u progu boomu IPO”. Za główny motor uważa obniżkę stopy procentowej, która daje spółkom sygnał do rozpoczęcia przygotowań.

Ministerstwo Finansów, opierając się na udanym doświadczeniu „DOM.RF”, wierzy w realizację planu 14 spółek państwowych. Sbierbank prognozuje co najmniej pięć ofert, a VTB informuje o ponad dziesięciu spółkach prowadzących przygotowania.

Sceptycy: „Rikom-Trust”, BCS, część ekspertów

Dmitrij Cieliszczew z „Rikom-Trust” studzi zapał: „Rok 2026 raczej nie będzie rokiem boomu”. Jego zdaniem stopa procentowa musi spaść poniżej 11% – dopiero wtedy depozyty przestaną przewyższać rentowność akcji.

Husejn Rzajew z BCS stwierdził: „20 transakcji w tym roku nie będzie” przy obecnych warunkach, ponieważ stopa 15,5% pozostaje powyżej neutralnego poziomu 12%.

Aleksiej Timofiejew, prezes NAUFOR, dodaje, że cel kapitalizacji rynku jest trudny do osiągnięcia bez zniesienia sankcji i przyciągnięcia inwestycji zagranicznych.

Emitenci: kto w kolejce?

Lista potencjalnych kandydatów imponuje i obejmuje zarówno „blue chipy”, jak i niszowych graczy:

  • Giganci: „SIBUR” (kapitalizacja ~3 bln rubli, możliwa oferta na Giełdzie Wschodniej).
  • IT i AI: VK Tech, MTC Web Services, „Nanosoft” (odpowiednik Autodesk), „Fabryka Oprogramowania” (FabricaONE.AI).
  • Handel detaliczny i sektor konsumencki: „VinLab” (alkoholowy detalista nr 1), „Sutochno-ru”, Cosmos Hotel Group.
  • Spółki państwowe: Koleje Rosyjskie, Poczta Rosyjska, „WEB.RF”, „Rosatom”, „Rostech”.
  • Inne: „BCS Holding” (broker), „RTK-DC” (centra danych), „Ewraz” (metalurgia).

Prognoza i wnioski

Scenariusz bazowy (prawdopodobieństwo 55%): umiarkowana aktywność

Pod warunkiem, że stopa procentowa rzeczywiście spadnie w 2026 roku do 13–13,5% (jak prognozuje Bank Centralny w swoim średnioterminowym scenariuszu), rynek zobaczy 10–15 IPO o łącznym wolumenie ~70–80 mld rubli. To nie „boom” z 2021 roku, ale znaczące ożywienie po nieudanym 2025.

Jako pierwsze wyjdą spółki, które już zakończyły przygotowania i zmianę jurysdykcji – „Nanosoft”, „VinLab”, „BCS Holding”, córki AFK „Sistema” („Medsi”, „Binnofarm”).

Scenariusz pesymistyczny (prawdopodobieństwo 30%): stopa utknie powyżej 14%

Jeśli inflacja nie zwolni do 4–5%, Bank Centralny będzie zmuszony utrzymywać stopę w okolicach 14–15% dłużej niż oczekiwano. W tym przypadku okno IPO pozostanie półotwarte – 5–7 transakcji, głównie małych i z dużym dyskontem.

Scenariusz optymistyczny (prawdopodobieństwo 15%): stopa < 11% i odprężenie geopolityczne

Jeśli do końca 2026 roku stopa spadnie poniżej 11% i pojawi się postęp w negocjacjach dotyczących sankcji, rynek może rzeczywiście osiągnąć historyczne rekordy pod względem liczby transakcji. Ale ten scenariusz wydaje się dziś najmniej prawdopodobny.


Główny wniosek

Rosyjski rynek IPO rzeczywiście stoi u progu nowego cyklu. Ale charakter tego cyklu będzie determinowany nie tyle chęcią spółek czy nawet obniżką stopy procentowej, ile szybkością i trwałością tego spadku.

„Prawdziwy boom nastąpi tylko przy stopie poniżej 11%” – podsumowują analitycy. A to raczej historia roku 2027 niż 2026.

Niemniej jednak okno możliwości dla IPO już się otwiera. A te spółki, które nie przegapią momentu i zaoferują inwestorom adekwatną wycenę oraz przejrzystą strukturę, będą mogły z powodzeniem przeprowadzić ofertę już w tym roku. Pozostałe będą musiały poczekać do 2027 roku, kiedy konkurencja o uwagę inwestorów stanie się jeszcze ostrzejsza.

— Editorial Team

Advertisement 728x90

Czytaj dalej

Wiadomości partnerów