Powrót do strony głównej

Rajd Wall Street: dlaczego rynek rośnie, a gospodarka spada

Indeksy giełdowe USA biją rekordy na tle raportu o zatrudnieniu, ale analitycy ostrzegają przed niebezpieczną koncentracją wzrostu w sektorze AI. Pod powierzchnią oficjalnych statystyk kryje się słabość realnego rynku pracy, wzrost zatrudnienia w niepełnym wymiarze i pułapka dla Fed związana z wysoką inflacją w usługach. Artykuł ujawnia ukryte ryzyka i podaje prognozę dynamiki rynku na 30 i 90 dni.

Rekordy Wall Street: triumf AI czy pułapka dla rynku?
Advertisement 728x90

Indeksy Wall Street wzrosły dzięki silnym danym z amerykańskiego rynku pracy

S&P 500 zyskał 0,8%, a Nasdaq Composite wzrósł o 1,5% do rekordowych poziomów dzięki raportowi o zatrudnieniu, który przewyższył oczekiwania, umacniając przekonanie, że Fed nie będzie spieszyć się ze zmianą stóp procentowych.


Rekordy Wall Street: dlaczego rynek świętuje, podczas gdy gospodarka wysyła sygnały SOS

Sedno: co naprawdę się dzieje

S&P 500 na poziomie 7 398,93 pkt, Nasdaq wzbił się do 26 247,08 – oba indeksy odnowiły historyczne maksima, notując szósty tydzień wzrostów z rzędu. Na pierwszy rzut oka powód jest oczywisty: dane z rynku pracy przewyższyły oczekiwania. Konsensus prognozował marne 62 000 nowych miejsc pracy, a rzeczywista liczba wyniosła 115 000. Traderzy odetchnęli: recesja odwołana, Fed nie będzie ruszać stóp, można kontynuować raj.

Google AdInline article slot

Problem w tym, że ta narracja to niebezpieczne uproszczenie. To, co wydarzyło się 8 maja na amerykańskich giełdach, nie jest reakcją na silną gospodarkę. To triumfalny pochód sektora AI, który ciągnie indeksy w górę, podczas gdy reszta rynku tupie w miejscu. Indeks półprzewodników z Filadelfii wzrósł o 55% tylko w drugim kwartale. Sektor technologiczny S&P 500 zyskał 2,7% w jeden dzień, podczas gdy sektor użyteczności publicznej spadł o 0,9%. To nie szeroki wzrost – to selektywne raj, maskowane jako ogólne ożywienie.

Co więcej, pod powierzchnią statystyk pracy kryją się niepokojące sygnały, które rynek wolał zignorować. Liczba osób zmuszonych do pracy w niepełnym wymiarze godzin z powodów ekonomicznych skoczyła o 445 000 – największy skok od 14 miesięcy. Zatrudnienie w gospodarstwach domowych spadło o 226 000 miejsc pracy. Z siły roboczej ubyło kolejne 92 000 osób. Wskaźnik aktywności zawodowej spadł do 61,8%. Bez tego spadku bezrobocie wyniosłoby 4,4%, a nie 4,3%.

Główna ekonomistka KPMG Diane Swonk formułuje to niezwykle ostro: rynek pracy „wygląda lepiej na papierze, niż odczuwają go pracownicy”. Szersza miara bezrobocia U6, obejmująca zniechęconych i zatrudnionych w niepełnym wymiarze, wzrosła do 8,2% – maksimum od grudnia 2025 roku.

Google AdInline article slot

Chronologia i kontekst

Majowy raport o zatrudnieniu kontynuuje serię zmiennych danych, które nękają rynek pracy od połowy 2025 roku. W lutym stracono 156 000 miejsc pracy, w marcu przybyło 185 000 (skorygowane w górę), kwiecień dał 115 000. Średni miesięczny przyrost za trzy miesiące wyniósł zaledwie 48 000 – i to przy uwzględnieniu dwóch „silnych” miesięcy z rzędu.

Jednocześnie czynniki wzrostu są skrajnie skoncentrowane. Opieka zdrowotna i pomoc społeczna dodały 53 900 miejsc pracy – prawie połowę całego przyrostu w sektorze prywatnym. Transport i usługi kurierskie przybyły 30 300 pozycji – częściowo dlatego, że Amerykanie, przestraszeni cenami benzyny, przestali jeździć do sklepów i przeszli na dostawy. Handel detaliczny wzrósł o 21 800 miejsc, ale znacząca część przyrostu przypadła na kluby magazynowe i materiały budowlane – wpływ późnego sezonu wielkanocnego.

Tymczasem sektor technologiczny usług informatycznych kurczy się od 16 miesięcy z rzędu, a rząd federalny stracił kolejne 9 000 pozycji – łącznie minus 348 000 miejsc pracy od szczytu z października 2024 roku.

Google AdInline article slot

Kontekst dla Fed jest tu krytyczny. Prezes Powell przeprowadził swoje ostatnie posiedzenie, a jego następca Kevin Warsh odziedziczy komitet podzielony jak nigdy dotąd. Na kwietniowym posiedzeniu FOMC trzech głosujących członków sprzeciwiło się utrzymaniu łagodnego nastawienia w oświadczeniu – chcieli ustalić możliwość zarówno obniżki, jak i podwyżki stóp. KPMG prognozuje teraz dwie podwyżki stóp do końca lata.

Kto wygrywa, a kto przegrywa

Sektor AI i producenci chipów – absolutni zwycięzcy. Jeden rzut oka na liczby wystarczy: Nvidia wzrosła o 1,8%, Micron i Sandisk wzbiły się o ponad 15% każda w związku z nienasyconym popytem ze strony centrów danych. Za tym stoi nie hype, ale prawdziwe pieniądze: nakłady inwestycyjne na infrastrukturę AI mierzone są w dziesiątkach miliardów dolarów. Zyski S&P 500 w pierwszym kwartale wzrosły o prawie 29% rok do roku, a lwia część tego wzrostu przypada na ciężkie działa AI.

Rynek jako całość – taktyczny zwycięzca. Sześć tygodni nieprzerwanego wzrostu to najdłuższa seria zwycięstw od października 2024 roku. S&P 500 zyskał 8% od początku roku, Nasdaq wzbił się o 13%. To imponujące liczby jak na okres, gdy ropa kosztuje 106 dolarów za baryłkę, a Cieśnina Ormuz jest zablokowana.

Amerykańscy pracownicy – przegrani. Wskaźnik U6 na poziomie 8,2% to o dwa pełne punkty procentowe więcej niż w 2019 roku. Ludzie, którzy chcą pracować na pełny etat, zmuszeni są godzić się na zatrudnienie w niepełnym wymiarze. Osoby, które chciałyby wejść na rynek pracy, nie mogą znaleźć pracy i wypadają z niego. Realna siła nabywcza gospodarstw domowych kurczy się pod presją cen paliw i towarów.

Rezerwa Federalna – w pułapce. Indeks cen w sektorze usług ISM utrzymuje się na poziomie 70,7 – maksimum od października 2022 roku – drugi miesiąc z rzędu. Oznacza to, że inflacja w sektorze usług, która stanowi podstawę koszyka konsumenckiego, utrwaliła się na czteroletnich maksimach. Jednocześnie Fed płaci ponad 1 bilion dolarów rocznie w odsetkach od długu publicznego. Podwyżka stóp dobije obciążenie długiem; obniżka – rozkręci inflację. Wybór bez wyboru.

Kevin Warsh – przyszły szef Fed w najbardziej wrażliwej pozycji. Jego kandydatura właśnie została zatwierdzona przez komisję senacką po ostrych przesłuchaniach. Warsh jest zwolennikiem „obciętej średniej” jako miary inflacji, która systematycznie daje niższe wskaźniki, i zasadniczym przeciwnikiem dużego bilansu Fed. Będzie musiał udowodnić rynkowi obligacji swoją niezależność i antyinflacyjną determinację w momencie, gdy każda decyzja będzie postrzegana jako polityczna.

Czego media nie dopowiadają

Wgląd pierwszy: rynek świętuje nie silną gospodarkę, ale słaby rynek pracy.

Paradoks, ale to właśnie słabość rynku pracy jest najlepszym przyjacielem obecnego rajdu. Bezrobocie nie rośnie, płace ochładzają się: roczny wzrost zarobków wyniósł 3,6% – więcej niż marcowe 3,4%, ale za mało, by uruchomić spiralę płacowo-cenową. Pozwala to Fed siedzieć z założonymi rękami i nie przeszkadzać rynkowi akcji w wzroście. Traderzy to rozumieją: prawdopodobieństwo utrzymania stóp bez zmian na czerwcowym posiedzeniu wynosi 97%. Rynek nie chce obniżki stóp – chce przewidywalności.

Wgląd drugi: raj AI ukrywa podatność reszty rynku.

Sektor technologiczny S&P 500 wzrósł o 2,7%, podczas gdy sektor użyteczności publicznej spadł o 0,9%, a energetyka i materiały znalazły się wśród najgorszych sektorów. Pierwszy kwartał pokazał, że około 30-35% wzrostu zysków szerokiego rynku przypada na usługi komunikacyjne, a 45-50% na technologie informacyjne. Oznacza to, że bez sektora AI rynek byłby na minusie. To ekstremalna koncentracja, która czyni indeksy podatnymi na każde rozczarowanie w sektorze technologicznym.

Wgląd trzeci: model birth-death zniekształca rzeczywistość.

Ekonomiści coraz częściej wskazują na problem z modelem „narodzin-śmierci”, którego BLS używa do szacowania tworzenia miejsc pracy w nowych i zamykających się firmach. Od połowy 2025 roku model ten generuje ekstremalną zmienność danych, zniekształcając rzeczywisty obraz. Duża rotacja nowo powstających firm utrudnia ocenę rzeczywistej liczby miejsc pracy. Wstępne dane spisowe wskazują, że na początku 2027 roku czekają nas masowe rewizje w dół danych za 2025 rok.

Wgląd czwarty: zmiany strukturalne na rynku pracy są niedoceniane.

Starzenie się społeczeństwa i spadek imigracji oznaczają, że gospodarka musi tworzyć od 0 do 50 000 miejsc pracy miesięcznie – a nie 150 000, jak dawniej – aby utrzymać stabilny poziom bezrobocia. To strukturalnie zmienia reguły gry. Nawet słaby rynek pracy nie powoduje dramatycznego wzrostu bezrobocia, ale to nie znaczy, że jest zdrowy.

Prognoza: następne 30 dni i 90 dni

Najbliższe 30 dni (do 9 czerwca):

Raj sektora AI utrzyma inercję. Indeks półprzewodników, który wzrósł o 55% w ciągu kwartału, może kontynuować ruch w górę – nakłady inwestycyjne na centra danych są rozpisane na lata. Pojawiają się jednak oznaki przegrzania: S&P 500 odnotował 28 nowych maksimów przy 30 nowych minimach, Nasdaq – 134 maksima przy 119 minimach. To wskazuje na zawężający się rynek, gdzie mniejszość akcji ciągnie indeksy w górę.

Kluczowe wydarzenie – 14-15 maja, spotkanie Trumpa i Xi Jinpinga. W porządku obrad: konflikt na Bliskim Wschodzie, tarcia handlowe, AI i metale ziem rzadkich. Każda sugestia eskalacji wojny handlowej uderzy w sektor technologiczny, zależny od azjatyckich łańcuchów dostaw. I odwrotnie: dyplomatyczny przełom może otworzyć drogę do dalszego wzrostu.

Do 21 maja zakończy się sezon raportowy – Walmart opublikuje wyniki jako ostatni z dużych firm. Następnie rynek straci informacyjny motor i skupi się na geopolityce oraz działaniach nowego szefa Fed.

Horyzont 90 dni (do 9 sierpnia):

Ten okres będzie determinowany przez trzy czynniki. Po pierwsze: Kevin Warsh. Jego pierwsze posiedzenie jako szefa FOMC odbędzie się w czerwcu. Rynek obligacji będzie testował jego determinację. Jeśli Warsh potwierdzi reputację jastrzębia, rentowności obligacji skarbowych pójdą w górę, tworząc konkurencję dla akcji.

Po drugie: Cieśnina Ormuz. Jeśli blokada przeciągnie się do czerwca, ryzyko recesji zacznie się materializować. Historycznie szczytowy wpływ szoków naftowych na PKB ujawnia się z opóźnieniem czterech kwartałów, ale rynek akcji reaguje wcześniej.

Po trzecie: raporty AI za drugi kwartał. Jeśli tempo wzrostu zysków zwolni, rynek otrzeźwieje. Koncentracja wzrostu w dwóch sektorach to nie siła, ale podatność. Bez komponentu AI szeroki rynek nie wykazuje fundamentalnej siły.

KPMG prognozuje dwie podwyżki stóp do końca lata. Jeśli ta prognoza się zmaterializuje, Nasdaq, napompowany tanim pieniądzem, zmierzy się z najpoważniejszą korektą od 2022 roku. Ale jeśli Warsh okaże elastyczność, a geopolityka się rozładuje, zobaczymy kontynuację tego, co analitycy nazywają „niezbyt radosnym byczym” rynkiem – gdy fundamentalne wskaźniki są silne na powierzchni, ale pod nią gromadzi się wystarczająco napięcia, by wzbudzać ostrożność.

Inwestorzy powinni śledzić nie nagłówki, ale relację między sektorem technologicznym a przemysłowym S&P 500. Jeśli spread zacznie się zwężać nie dzięki wzrostowi przemysłu, ale spadkowi technologii – to będzie pierwszy sygnał, że impreza się skończyła.

— Editorial Team

Advertisement 728x90

Czytaj dalej

Wiadomości partnerów