Powrót do strony głównej

Wzrost gospodarczy strefy euro spowolni do 1% w 2026 roku z powodu konfliktu

Analitycy BNP Paribas obniżyli prognozę wzrostu PKB strefy euro do 1% w 2026 roku z powodu globalnego szoku energetycznego wywołanego konfliktem na Bliskim Wschodzie. Inflacja przyspieszy do 3,0-3,3%, a EBC może podnieść stopę do 2,5%. Wysoka stopa oszczędności gospodarstw domowych i obawa przed inflacją hamują konsumpcję, zwiększając ryzyko stagflacji.

Strefa euro: wzrost PKB spowolni do 1% w 2026 roku
Advertisement 728x90

Wzrost gospodarczy strefy euro spowolni do 1% w 2026 r. z powodu efektów ubocznych konfliktu

Analitycy BNP Paribas obniżyli prognozę wzrostu PKB strefy euro w obliczu szoku energetycznego wywołanego wojną na Bliskim Wschodzie, co uderzy w wydatki konsumpcyjne i realne dochody ludności.


Cicha stagflacja: Dlaczego szok energetyczny zdruzgotał Europę wcześniej, niż przewidywały modele

[Sedno]: co naprawdę się dzieje

Liczba opublikowana przez BNP Paribas pod koniec maja 2026 r. wygląda jak sucha statystyka: wzrost PKB strefy euro spowolni do 1,0% w 2026 r. z 1,5% w 2025 r., a inflacja przyspieszy do 3,0-3,3%. Ale jeśli myślisz, że to tylko „obniżka prognozy”, umyka ci najważniejsze. W rzeczywistości BNP Paribas zrewidował swoje szacunki w dół dwukrotnie w ciągu ostatnich dwóch miesięcy: jeszcze 20 kwietnia bank spodziewał się wzrostu 1,6%, a teraz tylko 1,0%. Ta podwójna rewizja wskazuje, że analitycy nie rozumieją skali tego, co się dzieje.

Google AdInline article slot

Sedno tkwi w tym, że obecny szok energetyczny zasadniczo różni się od tego, który Europa przeżyła w 2022 r. po wybuchu wojny w Ukrainie. Jak wyjaśnia Philip Lane, członek zarządu EBC, w swoim przemówieniu z 13 maja 2026 r., globalny szok energetyczny wyrządza gospodarce strefy euro znacznie większe szkody niż regionalny, który miał miejsce w 2022 r. Wtedy Europa mogła zastępować rosyjski gaz dostawami z innych krajów, a kurs euro tymczasowo się umocnił, co złagodziło cios w ceny importowe.

Dziś sytuacja jest inna. Konflikt w Zatoce Perskiej to uderzenie w globalne łańcuchy dostaw ropy i gazu. Jak pokazują modele EBC, przy globalnym szoku energetycznym europejska gospodarka nie ma „poduszki bezpieczeństwa” w postaci umacniającej się waluty czy taniego importu z krajów nieobjętych kryzysem. Wręcz przeciwnie, wszyscy producenci na świecie jednocześnie borykają się z rosnącymi kosztami, a koszty te kumulują się wzdłuż łańcuchów wartości dodanej. Rezultat – spadek PKB o 0,2-0,3 punktu procentowego rocznie przez trzy lata, i to tylko według szacunków EBC, które nie uwzględniają najgorszych scenariuszy.

I oto co ważne: 1,0% wzrostu PKB to już nie „spowolnienie”. To czysta stagflacja: praktycznie zerowy wzrost przy inflacji dwukrotnie przekraczającej cel EBC wynoszący 2%. A jeśli uwzględnić, że BNP Paribas prognozuje podwyżkę stóp EBC do 2,5% jeszcze w tym roku, europejska gospodarka otrzymuje „podwójny cios”: wysokie ceny energii i drogie kredyty jednocześnie.

Google AdInline article slot

Chronologia i kontekst

Aby zrozumieć, jak Europa stoczyła się do 1% wzrostu w ciągu zaledwie dwóch miesięcy, trzeba prześledzić ewolucję prognoz. W kwietniu BNP Paribas wciąż zachowywał optymizm: wzrost PKB strefy euro oczekiwany był na poziomie 1,6% w 2026 r., czemu sprzyjać miały niemieckie środki fiskalne, wzrost wydatków wojskowych i inwestycje w sztuczną inteligencję. Bank prognozował wówczas trzy podwyżki stóp EBC (w czerwcu, lipcu i wrześniu), podnosząc stopę depozytową do 2,75%.

Ale już pod koniec maja ton zmienił się radykalnie. W zaktualizowanej prognozie BNP Paribas obniżył szacunek wzrostu do 1,0% i zmniejszył oczekiwaną liczbę podwyżek stóp do dwóch (pierwsza – w czerwcu). Inflacja, która w 2025 r. wynosiła komfortowe 2,1%, prognozowana jest teraz na poziomie 3,0% w 2026 r. i 3,3% w 2027 r.

Dlaczego tak gwałtowna rewizja? Analitycy banku wprost wskazują przyczynę: „efekty uboczne konfliktu na Bliskim Wschodzie” i związany z nim „szok energetyczny”. Przy tym BNP Paribas nadal utrzymuje, że gospodarka „wytrzyma” ten szok dzięki inwestycjom w obronność, AI i elektryfikację. Jednak rzeczywistość wygląda inaczej.

Google AdInline article slot

Analitycy ING już w marcu ostrzegali: wzrost cen ropy szybko podkopuje siłę nabywczą gospodarstw domowych, zwłaszcza przez paliwa. Obliczyli, że udział dochodu rozporządzalnego niemieckich gospodarstw domowych wydawany na paliwo wzrośnie z 2,8% do 3,5% w ciągu roku. Dla portugalskich gospodarstw domowych wskaźnik ten osiągnie 4,5%. A to tylko bezpośrednie wydatki na benzynę – nie licząc droższych towarów z powodu wzrostu kosztów transportu.

Kto zyskuje, a kto traci

Zwycięzca nr 1 – posiadacze euro, ale z zastrzeżeniami. BNP Paribas prognozuje umocnienie EUR/USD do 1,21 pod koniec 2026 r. i do 1,25 pod koniec 2027 r. Powód – „szersza dywersyfikacja od dolara” w światowych rezerwach. Jednak, jak zauważa Bank Kanady, ten scenariusz zależy od deeskalacji w Cieśninie Ormuz. Jeśli blokada się przedłuży, euro może spaść do 1,13.

Zwycięzca nr 2 – europejskie banki. Podobnie jak w USA, wysoka stopa EBC (2,5% pod koniec roku) oznacza rozszerzenie marży odsetkowej netto. BNP Paribas, Deutsche Bank, UniCredit będą zarabiać na różnicy między drogimi kredytami a tanimi depozytami. Problem w tym, że w warunkach stagflacji rosną ryzyka niespłacania kredytów.

Przegrany nr 1 – europejski konsument, który jest głównym motorem gospodarki (około 55% PKB). Dane ING pokazują: pomimo wzrostu realnych płac o 2,6% w 2025 r., konsumenci nie wydają – oszczędzają. Stopa oszczędności gospodarstw domowych strefy euro pozostaje na historycznie wysokim poziomie: mniej niż 0,85 euro wydaje się na każde zarobione euro. Powód – strach przed inflacją. Badania EBC pokazują, że średnia oczekiwana przez ludność inflacja na następny rok wynosi 4,8%, czyli prawie dwukrotnie więcej niż oficjalne prognozy. Gospodarstwa domowe nie wierzą, że ceny się ustabilizują, i wolą oszczędzać „na czarną godzinę”. To klasyczna pułapka: wysokie oszczędności → niska konsumpcja → niski wzrost PKB → wysokie ryzyko recesji.

Przegrany nr 2 – producenci towarów energochłonnych (chemia, metalurgia, motoryzacja). Lane z EBC wprost wskazuje: przy globalnym szoku energetycznym drożeją nie tylko nośniki energii, ale także wszystkie importowane towary, w których produkcji wykorzystano energię. Europejscy producenci tracą konkurencyjność cenową na światowych rynkach, ponieważ ich koszty rosną szybciej niż u konkurentów.

Czego media nie mówią

Pierwszy nieoczywisty insight: prognoza BNP Paribas o wzroście PKB na 1,0% w 2026 r. może okazać się optymistyczna. Sam bank przyznaje, że zaostrzenie polityki EBC „zwiększa niepewność co do prognoz wzrostu”. A Lane z EBC ostrzega: przy dużych i długotrwałych szokach związek między cenami energii a ogólną inflacją staje się nieliniowy – małe dodatkowe uderzenia mogą wywoływać nieproporcjonalnie silne efekty.

Drugi insight: europejscy konsumenci to „czarny łabędź”, którego rynki ignorują. Pomimo wzrostu płac, odmawiają wydawania. Stopa oszczędności w 2025 r. wzrosła, a nie spadła, wbrew wszelkim prognozom. Przyczyna, którą ING uznaje za kluczową: realna wartość aktywów finansowych gospodarstw domowych strefy euro spadła z 250% PKB w 2020 r. do 220% PKB w 2024 r. z powodu inflacji. Ludzie poczuli się biedniejsi niż pięć lat temu i teraz próbują odbudować oszczędności. Odbudowa zaufania konsumentów zajmie lata, a nie miesiące.

Trzeci insight (najważniejszy dla tradera): Europa inwestuje w „zieloną transformację” rekordowe kwoty – 1 mld euro tylko na projekty wodorowe w ramach trzeciej aukcji Europejskiego Banku Wodorowego, plus kolejne 1,7 mld euro od Niemiec i Hiszpanii. Ale te pieniądze zaczną działać za 5-10 lat. Projekty wodorowe mają osiągnąć zamknięcie finansowe dopiero w 2029 r., a produkcja wodoru – w 2031 r. W krótkim terminie nie rozwiąże to problemu drogiej ropy. Co więcej, wydatki budżetowe na „zieloną” agendę odciągają zasoby od bezpośredniego wsparcia konsumentów i produkcji energochłonnej, które cierpią tu i teraz.

Prognoza: następne 30 dni i 90 dni

Następne 30 dni (do 2 lipca 2026 r.):

20 czerwca zostaną opublikowane wstępne indeksy PMI strefy euro za czerwiec. Oczekuje się, że pokażą dalsze pogorszenie w sektorze usług i stagnację w przemyśle. Kluczowy wskaźnik – zaufanie konsumentów. Jeśli spadnie poniżej kwietniowych minimów, rynki zaczną wyceniać nie dwie, a jedną podwyżkę stóp EBC w 2026 r. (lub nawet żadną). To z kolei obniży euro do dolara do 1,14-1,15.

Następne 90 dni (do końca sierpnia):

Pod koniec lata stanie się jasne, że „inwestycje w AI i obronność” nie mogą zrekompensować spadku popytu konsumpcyjnego, który ma charakter strukturalny, a nie cykliczny. Europejskie firmy rozpoczną sezony raportowe za drugi kwartał, a wiele z nich pokaże spadek zysków z powodu ściskania marż. Frankfurcki indeks giełdowy DAX, który w dużej mierze opiera się na nadziejach na rozejm, może skorygować się o 8-10%.

Jedynym promykiem światła jest możliwe zawieszenie broni na Bliskim Wschodzie i otwarcie Cieśniny Ormuz. Ale nawet w tym przypadku ceny ropy raczej nie spadną poniżej 90 dolarów za baryłkę do końca roku, a zatem presja inflacyjna utrzyma się. Rzeczywistość jest taka: Europa wchodzi w długotrwały okres niskiego wzrostu i wysokiej inflacji, a wyjście z tej pułapki bez reform strukturalnych (które zajmą lata) nie jest widoczne.


Prognoza redakcji

Aktyw: EUR/USD

Kierunek: Słaby trend spadkowy w ciągu najbliższych 48-72 godzin. Rynek stopniowo uświadamia sobie, że 1,0% wzrostu PKB to nie „miękkie lądowanie”, ale przedsionek recesji.

Kluczowe poziomy: Opór – 1,0850. Wsparcie – 1,0720. Przełamanie 1,0720 otworzy drogę do 1,0650 (minima z kwietnia 2026 r.).

Stopień pewności: Średni (60%). Prognoza BNP Paribas może zostać zrewidowana w dowolną stronę w zależności od geopolityki.

Główne ryzyko dla prognozy: Jeśli w przyszłym tygodniu EBC zasugeruje trzecią podwyżkę stóp w 2026 r. (wbrew obecnym prognozom), euro może tymczasowo umocnić się do 1,0950. Jednak taki krok pogłębi i tak słaby wzrost, co w średnim terminie przełoży się na spadek euro. Zaleca się przyjrzenie długim pozycjom na złocie jako zabezpieczeniu przed europejską stagflacją.

— Editorial Team

Advertisement 728x90

Czytaj dalej

Wiadomości partnerów