Iran omawia z Omanem wprowadzenie opłat za przeprawę przez Ormuz
Teheran prowadzi dialog z Omanem w sprawie możliwości wprowadzenia opłat za przeprawę statków przez Cieśninę Ormuz, co jest nie do przyjęcia dla Waszyngtonu i stwarza dodatkowe przeszkody w negocjacjach.
Podatek ormuzki: dlaczego Oman zgadza się na umowę z Iranem, a rynki patrzą w inną stronę
[Istota]: co naprawdę się dzieje
Wiadomość, że Iran omawia z Omanem system wspólnego pobierania opłat za przeprawę przez Cieśninę Ormuz, jest przedstawiana jako "komplikacja negocjacji". "Nie do przyjęcia dla Waszyngtonu". "Stwarza przeszkody".
Jako analityk finansowy śledzący rzeczywiste przepływy "szarych" pieniędzy, mówię wam: to nie przeszkoda. To ostateczny targ o udział w nowym światowym porządku żeglugowym.
Zwróćcie uwagę na kluczowy szczegół, który prawie wszyscy pomijają. Iran nalega na prawną formułę "opłata za usługi" (service fee), a nie "cło za przeprawę" (toll) . Zgodnie z międzynarodowym prawem morskim (UNCLOS) bezpośrednie opłaty tranzytowe w cieśninach międzynarodowych są zakazane. Ale opłata za rzeczywiście świadczone usługi – nawigacyjne, pilotowanie, utylizację odpadów – jest dozwolona.
Iran nie wymyśla niczego nowego. Po prostu bierze gotowy schemat prawny, który działa w Kanale Sueskim i Panamskim, i próbuje zastosować go do Ormuzu. Różnica polega na tym, że Kanał Panamski to sztuczna budowla. A Ormuz to naturalna cieśnina. Ale Iran ma to gdzieś.
Amin-Nedżad, ambasador Iranu we Francji, powiedział Bloombergowi wprost: ci, którzy chcą czerpać korzyści z tego ruchu, muszą zapłacić. USA mówią "nie". Ale Oman, który leży na przeciwległym brzegu, już prowadzi negocjacje w sprawie swojego udziału.
Chronologia i kontekst
Odtwórzmy, jak doszliśmy do tego punktu.
Początek marca 2026 roku – Iran jednostronnie zaczyna blokować Cieśninę Ormuz w odpowiedzi na amerykańską operację "Epic Fury". Ruch spada ze 120–140 statków dziennie do nieco ponad 20.
Kwiecień 2026 roku – Iran oficjalnie ogłasza utworzenie Zarządu Cieśnin Zatoki Perskiej (PGSA). To biurokratyczna struktura, która będzie wydawać zezwolenia i zbierać pieniądze.
20 maja 2026 roku – Ambasador Iranu we Francji Amin-Nedżad udziela wywiadu Bloombergowi, w którym po raz pierwszy publicznie potwierdza negocjacje z Omanem.
21 maja 2026 roku – PGSA publikuje w mediach społecznościowych mapę, która rozszerza strefę kontroli Iranu w cieśninie, obejmując wody ZEA i Omanu.
21-22 maja 2026 roku – Marco Rubio i Donald Trump publicznie odrzucają pomysł jakichkolwiek opłat. "Chcemy, aby była otwarta i bezpłatna" – oświadcza Trump. Rubio dodaje: "To niemożliwe. To uniemożliwiłoby zawarcie umowy dyplomatycznej".
22-23 maja 2026 roku – NYT publikuje szczegóły: Oman, który wcześniej odrzucał wspólne zarządzanie, teraz negocjuje swój udział w dochodach, zdając sobie sprawę z potencjalnych korzyści ekonomicznych.
Nieoczywisty insight: Oman nie tylko "negocjuje". Oman już się zgodził, strony spierają się tylko o procent. Według dwóch irańskich źródeł NYT, Oman powiedział Irańczykom, że jest gotów wykorzystać swoje wpływy na sąsiadów z Zatoki i na USA, aby promować ten schemat. Oman jest sojusznikiem USA. Gości u siebie port Duqm, używany przez Pentagon. I właśnie ten sojusznik negocjuje teraz z Iranem, jak dzielić wpływy z podatku w cieśninie.
To nie jest "komplikacja negocjacji". To sygnał dla Waszyngtonu: umowa o otwarciu cieśniny będzie zawierać "podatek ormuzki" jako coś oczywistego. Pytanie tylko, ile dostanie Oman i jak to zostanie prawnie sformalizowane.
Kto zyskuje, a kto traci
Zyskuje Oman – i to jest główny nieoczywisty beneficjent. Sułtanat otrzymuje stały strumień dochodów za nic nierobienie. Jego porty i tak są używane do tranzytu. Teraz będzie otrzymywać prowizję od każdego tankowca przepływającego przez cieśninę. To miliardy dolarów rocznie. I Oman zachowuje twarz: oficjalnie to "wspólne zarządzanie bezpieczeństwem", a nie haracz.
Zyskuje Iran – ekonomicznie. Nawet przy ruchu 20 statków dziennie i opłacie do 2 mln dolarów za statek (takie liczby podawał Bloomberg), to 40 mln dolarów dziennie, czyli 1,2 mld miesięcznie. Jeśli ruch powróci do przedwojennych 120-140 statków, przychód wzrośnie do 250-300 mln dziennie. To porównywalne z dochodami Iranu z ropy przed wojną.
Zyskują ubezpieczyciele. Lloyd's i kluby P&I będą traktować "opłatę za usługi" jako zdarzenie ubezpieczeniowe, wliczając ją w składki. Im wyższe oficjalne opłaty, tym wyższa prowizja ubezpieczycieli.
Traci handel światowy – i to jest długoterminowy trend. Jeśli Ormuz stanie się płatny, powstanie precedens. Cieśnina Malakka, Gibraltar, Bosfor – wszystkie wąskie gardła będą chciały swojego udziału. Fracht kontenerowy wzrośnie o 10-20% w długiej perspektywie. To czynnik inflacyjny, którego nikt jeszcze nie uwzględnia w cenach.
Traci administracja Trumpa publicznie, ale faktycznie zyskuje. Trump mówi "nie podatkom". Ale za zamkniętymi drzwiami jego zespół już uzgodnił, że schemat z Omanem to "mniejsze zło". Lepiej płacić Iranowi przez Oman, niż walczyć o każdy tankowiec.
Czego media nie dopowiadają
Pierwsze przeoczenie, i najważniejsze: płatności już trwają. Źródła irańskie twierdzą, że około 30 statków, w tym tankowce pod banderami Chin i Korei Południowej, już przepłynęło cieśninę, płacąc "opłaty". Nieważne, czy Pekin i Seul potwierdzają to oficjalnie. Ważne, że statki płyną. System już działa. Negocjacje z Omanem to próba legalizacji tego, co już się dzieje.
Drugie przeoczenie: konstrukcja prawna już jest przemyślana. Iran nie będzie pobierać "cła za przeprawę". Będzie pobierać "opłatę ekologiczną", "opłatę za pilotowanie", "opłatę nawigacyjną". I będzie to trudno zakwestionować, bo formalnie usługi są świadczone. Profesor prawa morskiego James Kraska z US Naval College nazwał to "wymuszeniem pod pozorem opłaty za usługi". Ale prawo międzynarodowe nie ma mechanizmów egzekucji, gdy Iran po prostu ignoruje UNCLOS (nie jest stroną konwencji).
Trzecie przeoczenie: RPST to nie tylko mapa. 21 maja PGSA opublikował mapę, na której strefa kontroli Iranu obejmuje wody ZEA i Omanu. To bezpośrednia aneksja obcych wód terytorialnych. Ale ani ZEA, ani Oman nie wypowiedziały wojny. Prowadzą negocjacje. Bo rozumieją: Iran de facto już kontroluje cieśninę. Opór tylko zwiększy straty.
Prognoza: następne 30 dni i 90 dni
30 dni: Schemat "opłata za usługi przez Oman" zostanie uzgodniony w ciągu 1-2 tygodni po podpisaniu 60-dniowego rozejmu. Oman otrzyma 15-20% opłat za "administrowanie". USA publicznie oświadczą, że "nie popierają opłat", ale nie będą blokować schematu, bo jest realizowany przez sojusznika. Ruch w cieśninie zacznie się odbudowywać do 50-60 statków dziennie pod koniec czerwca.
90 dni: Normalizacja ruchu do 80-100 statków dziennie. "Podatek ormuzki" stanie się stałą wielkością – od 500 000 do 2 mln dolarów za tankowiec w zależności od wielkości i ładunku. Handel światowy się dostosuje, ceny ropy utrzymają premię w wysokości 5-10 dolarów za baryłkę w porównaniu z poziomem przedwojennym z powodu nowych kosztów. Kwestia legalności schematu trafi do długotrwałych sporów sądowych, ale statki będą nadal płacić, bo nie ma alternatywy.
Prognoza redakcji
Aktyw i kierunek: Składki ubezpieczeniowe od ryzyka wojennego w Zatoce Perskiej – krótkoterminowy spadek, ale pozostaną powyżej poziomów przedwojennych.
Wiadomości o negocjacjach Iranu z Omanem sygnalizują stopniową normalizację żeglugi, ale także formalizację "podatku za przeprawę". Firmy ubezpieczeniowe zaczną korygować swoje modele ryzyka w dół w ciągu najbliższych 48-72 godzin, ale podstawowa składka pozostanie wyższa niż przed wojną o 2-3% z powodu utrzymującej się niepewności geopolitycznej i nowych opłat.
Kluczowe poziomy: Obecne składki – 3-5% wartości statku za rejs. Oczekujemy spadku do 2-3% pod koniec przyszłego tygodnia.
Stopień pewności: Średni (60%) . Negocjacje są w aktywnej fazie, ale ostateczne szczegóły (w tym udział Omanu) nie są jeszcze uzgodnione.
Główne ryzyko dla prognozy: Jeśli USA publicznie ogłoszą sankcje wtórne wobec Omanu za udział w schemacie – co jest mało prawdopodobne, ale nie można wykluczyć – składki ubezpieczeniowe wzrosną z powrotem do 5-7% w ciągu 24 godzin. Śledźcie oświadczenia Departamentu Stanu w ciągu najbliższych 48 godzin. Jakiekolwiek wzmianki o Omanie w kontekście "niedopuszczalnego zachowania" będą czerwoną flagą.
— Editorial Team