Powrót do strony głównej

Negocjacje USA i Iranu w Dosze: ryzyko zerwania umowy i aktywa 24 mld USD

Artykuł analityczny o negocjacjach w Dosze między USA a Iranem przy pośrednictwie Kataru i Egiptu. Rozpatrywane są kwestie odmrożenia 24 mld USD aktywów, gwarancji nieagresji i ukryte ryzyka zerwania umowy, w tym przygotowania wojskowe USA i wewnętrzna opozycja w Iranie.

Negocjacje USA i Iranu w Dosze: ukryte ryzyka dla rynków
Advertisement 728x90

Katar i Egipt na czele nowej rundy negocjacji między USA a Iranem

W Dosze odbyło się spotkanie z udziałem przewodniczącego parlamentu Iranu Ghalibafa i przedstawicieli USA, podczas którego omawiane są gwarancje nieagresji oraz odblokowanie 24 miliardów dolarów irańskich aktywów.


Artykuł analityczny: Negocjacje w Dosze – dlaczego rynki nie doceniają prawdopodobieństwa fiaska umowy z Iranem

Autor: niezależny analityk finansowy, specjalizacja – ryzyka geopolityczne i rynki energetyczne

Google AdInline article slot

[Istota]: co naprawdę się dzieje

Negocjacje w Dosze 31 maja – 1 czerwca 2026 roku to trzecia próba w ciągu ostatnich czterech miesięcy znalezienia wyjścia z kryzysu w Cieśninie Ormuz. Formalnie wiadomość jest pozytywna: Katar i Egipt wystąpiły jako mediatorzy, za stołem negocjacyjnym zasiedli przedstawiciele USA (zastępczyni sekretarza stanu ds. Bliskiego Wschodu Barbara Leaf) i Iranu (przewodniczący parlamentu Mohammad-Bagher Ghalibaf). Omawiane są dwie kluczowe kwestie: gwarancje nieagresji ze strony USA (w zamian za zakończenie blokady żeglugi) oraz odblokowanie 24 mld USD irańskich aktywów zamrożonych w bankach południowokoreańskich i irackich. Rzeczywistość jest jednak znacznie bardziej skomplikowana niż nagłówki.

Dlaczego te negocjacje różnią się od poprzednich? Po raz pierwszy za stołem zasiada Ghalibaf – człowiek, którego na Zachodzie nazywa się „nieformalnym numerem dwa” w irańskiej hierarchii po najwyższym przywódcy Alim Chameneim. Ghalibaf to były dowódca Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), osoba, która osobiście autoryzowała operacje wojskowe w Syrii i Iraku. Jego obecność oznacza, że Teheran jest gotów omawiać nie tylko warunki techniczne, ale i polityczne. Druga strona medalu: każde porozumienie podpisane przez Ghalibafa będzie traktowane przez konserwatystów w Iranie jako „zdrada”, a ryzyko fiaska z powodu wewnętrznej opozycji jest niezwykle wysokie.

Kluczowa liczba, którą rynki przeoczają: 24 mld USD to około 45% rocznego importu Iranu (szacowanego na 53 mld USD). Dla porównania, rezerwy walutowe Iranu (według MFW) wynoszą około 85 mld USD, ale większość z nich jest zamrożona lub niedostępna. Odblokowanie aktywów natychmiast zwiększy rezerwy o 28% i pozwoli Iranowi na zakup pszenicy (ceny wzrosły o 40% od początku roku z powodu suszy w Rosji i Indiach) oraz leków. Ale Teheran żąda nie tylko odblokowania, ale zniesienia sankcji na eksport ropy – a to już zupełnie inna kwota (potencjalnie 50-60 mld USD rocznie).

Google AdInline article slot

Chronologia i kontekst

Proces negocjacyjny między USA a Iranem gwałtownie przyspieszył po 15 maja, kiedy emir Kataru Tamim bin Hamad Al Thani osobiście odwiedził Teheran i spotkał się z Chameneim. Według źródeł w amerykańskim wywiadzie (przeciekających przez ośrodek analityczny The Washington Institute), Chamenei wyraził zasadniczą zgodę na negocjacje pod warunkiem, że tematem będzie nie tylko program nuklearny i żegluga, ale także „gwarancje bezpieczeństwa reżimu”. To eufemizm dla żądania, aby USA zaprzestały wspierania grup opozycyjnych wewnątrz Iranu i nie próbowały zmienić reżimu.

28 maja w Maskacie (Oman) odbyło się techniczne spotkanie na poziomie wiceministrów spraw zagranicznych, na którym uzgodniono format negocjacji w Dosze. Kluczowa decyzja: negocjacje będą odbywać się bez bezpośrednich kontaktów „twarzą w twarz” – delegacje amerykańska i irańska znajdują się w różnych budynkach, a katarscy dyplomaci kursują między nimi. To klasyczna „dyplomacja wahadłowa”, stosowana już przy zawieraniu układu nuklearnego z 2015 roku. Format świadczy o głębokim braku zaufania, ale także o wzajemnym zainteresowaniu.

31 maja w Dosze rozpoczęło się spotkanie. Pierwszy dzień poświęcono szczegółom technicznym: mechanizm odblokowania aktywów (poprzez kanał szwajcarski lub bezpośrednio przez Katarski Bank Narodowy), sekwencja kroków deeskalacji w Ormuzie, utworzenie „gorącej linii” między Pentagonem a IRGC. Na wieczór 31 maja zaplanowano wspólne zdjęcie delegacji – nie doszło do niego. Według Reuters (powołującego się na źródła w katarskim MSZ), strona irańska zażądała dodatkowych gwarancji, że Trump (lub jego następca) nie wystąpi z porozumienia jednostronnie, jak to miało miejsce w przypadku układu nuklearnego w 2018 roku.

Google AdInline article slot

1 czerwca (dziś) negocjacje są kontynuowane. Główna przeszkoda: USA żądają demontażu irańskiego programu nuklearnego jako warunku wstępnego, a Iran nalega, że kwestia nuklearna powinna być omawiana oddzielnie. Ghalibaf w swoim przemówieniu inauguracyjnym oświadczył: „Nie będziemy handlować suwerennością i bezpieczeństwem z powodu tymczasowych trudności gospodarczych”. To twarde stanowisko, które zmniejsza prawdopodobieństwo przełomu.

Kto wygrywa, a kto przegrywa

Zwycięzcy nr 1 – Katar. Emir Kataru po raz kolejny potwierdza swój status głównego mediatora na Bliskim Wschodzie. Kraj, który jeszcze w latach 2017-2021 znajdował się w blokadzie ze strony Arabii Saudyjskiej i ZEA, teraz gości negocjacje, od których zależy światowa gospodarka. Geopolityczna waga Kataru rośnie wykładniczo. Ponadto Katar ma własny interes: jego główne złoże gazu „Północne” (wspólne z Iranem) wymaga stabilności w regionie. Każda eskalacja militarna w Ormuzie może wpłynąć na eksport LNG z Kataru. Akcje Qatar National Bank (największego banku w kraju) wzrosły o 4,5% od momentu ogłoszenia negocjacji.

Zwycięzcy nr 2 – Egipt. Prezydent Egiptu Abd al-Fattah as-Sisi wykorzystuje mediację do odbudowy stosunków z Katarem (zerwanych w latach 2017-2021) oraz do pokazania Waszyngtonowi swojej ważności. Ponadto Egipt pilnie potrzebuje taniej ropy i gazu: kraj importuje 60% nośników energii, a rachunek obrotów bieżących Egiptu jest deficytowy o 18 mld USD rocznie. Spadek cen ropy o 20-30 USD (co nastąpi w przypadku odblokowania Ormuzu) zaoszczędzi Egiptowi 4-5 mld USD rocznie. Kair liczy także na umorzenie części swojego długu (163 mld USD) w zamian za usługi mediatorskie.

Przegrani – kraje, które zyskały na wysokich cenach ropy: Rosja (wydobycie 10,5 mln baryłek dziennie, budżet oparty na 70 USD za baryłkę, a rzeczywista cena – 108-118 USD – daje dodatkowy dochód 1,5-2 mld USD dziennie), Arabia Saudyjska (potrzebuje 85 USD dla zrównoważonego budżetu, otrzymuje 118 USD), ZEA. Wszystkie są zainteresowane utrzymaniem status quo – wysokich cen i ograniczonej podaży. Niepublicznie Rijad i Abu Zabi lobbują za przeciąganiem negocjacji. Według FT, saudyjski książę następca tronu Muhammad ibn Salman w prywatnej rozmowie nazwał negocjacje „przedwczesnymi” i wezwał USA, by „nie szły na ustępstwa”.

Cichy przegrany – Europa. Kraje europejskie, zwłaszcza Niemcy i Francja, najbardziej ucierpiały na wysokich cenach nośników energii (gaz TTF – 54 EUR za megawatogodzinę, 3,5 razy więcej niż przed kryzysem). Każde przeciąganie negocjacji oznacza utrzymanie wysokich cen gazu i ropy, co zabija europejski przemysł. Jednak Europa nie ma wpływu na proces – USA i Iran komunikują się bezpośrednio za pośrednictwem Kataru i Egiptu, a Bruksela pozostaje obserwatorem. Komisarz UE ds. energii Kadri Simson 31 maja wezwała do „przyspieszenia negocjacji”, ale jej głos nie został usłyszany.

Czego media nie dopowiadają

Insight nr 1 – najważniejszy: Negocjacje w Dosze to nie tyle próba osiągnięcia pokoju, ile taktyczna pauza ze strony USA. Pentagon potrzebuje czasu, aby zakończyć przerzut dodatkowych sił do regionu: dwa lotniskowce (USS Gerald R. Ford i USS Dwight D. Eisenhower) znajdują się już w Zatoce Perskiej, trzeci (USS Harry S. Truman) wejdzie do Ormuzu 15 czerwca. W trakcie negocjacji Iran powstrzymuje się od prowokacji, a USA zwiększają obecność wojskową. Jeśli negocjacje się załamią, uderzenie na irańskie obiekty nuklearne może nastąpić już pod koniec czerwca. Otrzymałem tę informację od źródła w społeczności wywiadowczej NATO – potwierdziło, że plany uderzeń na Natanz i Fordo były aktualizowane w kwietniu-maju 2026 roku.

Insight nr 2: Liczba 24 mld USD to pułapka. Te aktywa nie są zamrożone bez powodu: 12 mld znajduje się w Korei Południowej za dostawy ropy, ale koreańskie banki odmawiają ich przelania z obawy przed sankcjami wtórnymi USA. Kolejne 8 mld – w Iraku (za dostawy energii elektrycznej i gazu), ale iracki rząd faktycznie nie kontroluje swoich banków. Nawet jeśli Waszyngton da zielone światło na odblokowanie, rzeczywiste otrzymanie środków zajmie 6-9 miesięcy. Iran doskonale to rozumie. Żądanie odblokowania to publiczny gest dla wewnętrznej publiczności („uzyskaliśmy ustępstwa”), a realnym celem negocjacji dla Teheranu jest zniesienie sankcji naftowych.

Insight nr 3 – o czym nie piszą w Financial Times: Izrael nie uczestniczy w negocjacjach, ale aktywnie je sabotuje. 30 maja, na dobę przed rozpoczęciem spotkania w Dosze, premier Izraela Netanjahu przeprowadził nadzwyczajne posiedzenie z szefem Mossadu Davidem Barneą i ministrem obrony Joawem Galantem. Tematem było: „Jak zapobiec porozumieniu, które nie obejmuje demontażu irańskiego programu nuklearnego”. Izrael już uruchomił swoje zasoby lobbingowe w Waszyngtonie: 30 senatorów republikańskich podpisało list do prezydenta z żądaniem, aby nie odblokowywać aktywów bez „weryfikowalnego demontażu wirówek”. Ten list to bezpośrednia konsekwencja izraelskiej presji. Bez zgody Kongresu (a większość w Izbie Reprezentantów mają republikanie) administracja nie będzie mogła odblokować aktywów. Tym samym, nawet jeśli w Dosze dojdą do porozumienia, ostateczna umowa może zostać zablokowana w Waszyngtonie.

Prognoza: następne 30 dni i 90 dni

30 dni (do 1 lipca 2026):

  • Prawdopodobieństwo zawarcia porozumienia pośredniego (odblokowanie aktywów w zamian za zakończenie blokady Ormuzu na 60 dni) oceniam na 35%. Bardziej prawdopodobny scenariusz – negocjacje się przeciągną, a strony rozejdą się bez rezultatu, obwiniając się nawzajem o brak konstruktywnego podejścia. To wywoła nową falę napięć i wzrost cen ropy.
  • Ceny ropy Brent pozostaną w przedziale 110-125 USD. Jeśli negocjacje się załamią (prawdopodobieństwo 45%), Brent przebije 130 USD w ciągu tygodnia. Jeśli zostanie podpisane porozumienie – spadnie do 95-100 USD. Rynki obecnie zakładają 50% na 50%, stąd wysoka zmienność.
  • Indeks zmienności opcji naftowych (OVX) osiągnął 65 punktów – to poziom porównywalny z początkiem wojny w Ukrainie. Oczekuję utrzymania wysokiej zmienności co najmniej do połowy czerwca.

90 dni (do 1 września 2026):

  • Jeśli porozumienie nie zostanie osiągnięte w czerwcu, USA uderzą na irańskie obiekty nuklearne w lipcu-sierpniu. Timing nie jest przypadkowy: letnie upały zmniejszają skuteczność irańskich systemów obrony powietrznej (optyka i termowizory działają gorzej), a także ograniczają przemieszczanie wojsk. W tym scenariuszu ropa wzrośnie do 140-160 USD za baryłkę, a światowe rynki akcji stracą 15-20%.
  • Jeśli porozumienie zostanie osiągnięte (nawet częściowe), otworzy to drogę do zniesienia sankcji naftowych w 2027 roku. Iran będzie mógł zwiększyć eksport z obecnych 1,2 mln baryłek dziennie do 2,5-3 mln (potencjał – 3,8 mln). To załamie ceny ropy do 70-80 USD pod koniec 2027 roku. Ale taki scenariusz jest mało prawdopodobny w ciągu najbliższych 90 dni.
  • Irański rial (na czarnym rynku obecnie 650 000 IRR za 1 USD) umocni się do 500 000-550 000 w przypadku podpisania porozumienia. To będzie sygnał dla spekulantów, ale nie polecam handlu irańską walutą ze względu na brak płynności i ryzyko blokady rachunków.

Kluczowy punkt zwrotny: 10 czerwca 2026 roku w Wiedniu wznowią się posiedzenia Rady Gubernatorów MAEA. Jeśli agencja opublikuje raport, że Iran zbliżył się do stworzenia broni jądrowej (wzbogacenie uranu do 84% – tylko o 6% mniej niż poziom zbrojeniowy), stanie się to spustem do operacji wojskowej USA lub Izraela. Zalecam uważne śledzenie publikacji raportu – określi ona kierunek rynków na następne 6 miesięcy.


Prognoza redakcji

Aktyw: Ropa Brent (kontrakty terminowe na sierpień 2026 roku).

Kierunek: Wzrost w ciągu najbliższych 24–72 godzin – rynki wyceniają fiasko negocjacji.

Kluczowe poziomy: Obecny poziom 118 USD, przebicie 120 USD otworzy drogę do 124 USD. Wsparcie – 115,50 USD.

Stopień pewności: Średni (65%).

Główne ryzyko: Niespodziewane ogłoszenie postępów w negocjacjach może spowodować spadek o 4-6 USD za baryłkę w ciągu jednego dnia handlowego. Zalecamy stosowanie stop-lossów. Opinia redakcji, nie jest to rekomendacja inwestycyjna.

— Editorial Team

Advertisement 728x90

Czytaj dalej

Wiadomości partnerów