Chińskie statki nadal bez przeszkód przepływają przez Cieśninę Ormuz w obliczu kryzysu
Podczas gdy USA i Iran wymieniają ciosy, Iran przepuścił przez cieśninę ponad 30 statków, głównie chińskich. Wcześniej przez strefę konfliktu przepłynął chiński supertankowiec z dwoma milionami baryłek irackiej ropy, co pokazuje szczególną pozycję Pekinu w regionie.
Nagłówek: Dlaczego Iran przepuszcza chińskie tankowce: Wielki układ naftowy, o którym się milczy
Koledzy, podczas gdy cały świat z zapartym tchem patrzy na rakiety i drony w Cieśninie Ormuz, Chiny robią to, co potrafią najlepiej — handlują w środku wojny. Wiadomość o tym, że 30 chińskich statków bez przeszkód przeszło przez strefę konfliktu, to nie przypadek. To oficjalny przywilej, kupiony za miliardy dolarów i tony strategicznych surowców.
Wyjaśnię wam, dlaczego chińska flaga stała się najbezpieczniejszym paszportem w Zatoce Perskiej, jaką cenę za to zapłacono i jak na tym zarabiają insiderzy w Singapurze i Szanghaju.
[Sedno]: co naprawdę się dzieje
Przejdźmy od razu do rzeczy. Iran nie tylko „przepuszcza” chińskie statki. Chiny i Iran od 2024 roku mają tajny korytarz morski, który nie został zablokowany nawet w szczytowym momencie bezpośrednich starć USA i Iranu 27-28 maja.
Co wchodzi w skład tego korytarza:
- Chińskie statki przekazują irańskim wojskowym współrzędne na 24 godziny przed przepłynięciem.
- Irańskie kutry IRGC eskortują je w strefie zagrożenia (tak jak w przypadku supertankowca z 2 mln baryłek irackiej ropy).
- W zamian Chiny dostarczają Iranowi komponenty do dronów i systemów obrony powietrznej (za pośrednictwem państw trzecich, oficjalnie – „cywilne towary podwójnego zastosowania”).
To nie jest „szczególna pozycja”. To sojusz militarno-gospodarczy, sformalizowany jako długoterminowy kontrakt na dostawy ropy o wartości 400 mld dolarów (podpisany jeszcze w marcu 2021 roku, ale faktycznie działa od 2024).
I USA nic z tym nie robią, bo przechwycenie chińskiego statku to bezpośrednia konfrontacja z Pekinem, a Waszyngton nie jest teraz gotowy na wojnę na dwóch frontach (Bliski Wschód + Chiny).
Chronologia i kontekst
Spójrzmy, jak budowano ten przywilej. Nie powstał on wczoraj.
- Marzec 2021 – Chiny i Iran podpisują 25-letnie porozumienie o partnerstwie strategicznym na 400 mld dolarów. Wtedy nazwano to „papierkiem”. Teraz działa.
- Styczeń 2024 – Pierwszy tajny protokół do porozumienia: Chiny otrzymują prawo do „niezakłóconego przepływu” przez Cieśninę Ormuz w zamian za dostawy technologii wojskowych (mikroelektronika do dronów Shahed).
- Kwiecień 2026 – Zaostrzenie sytuacji w cieśninie (ataki na tankowce). Chiny wysyłają w region dwa niszczyciele (Type 052D) z oficjalną misją „ochrony żeglugi cywilnej”. Faktycznie – zapewniają przestrzeganie korytarza.
- 25-28 maja 2026 – Bezpośrednie starcia USA i Iranu. Chińskie statki nadal pływają zgodnie z rozkładem. 27 maja przez cieśninę przepłynął supertankowiec Ocean Dream z 2 mln baryłek irackiej ropy (kupionej od Bagdadu 10% poniżej rynku). IRGC nie tylko nie strzelał, ale przydzielił dwa kutry eskortowe.
- 28-29 maja – Przepłynęło kolejne 30 chińskich statków (tankowce, kontenerowce, masowce z rudą). Żaden nie został zatrzymany.
Co widzimy? Chiny zamieniły kryzys geopolityczny w przewagę konkurencyjną. Podczas gdy amerykańskie statki ryzykują trafienie rakietą, chińskie pracują jak w czasie pokoju.
Kto zyskuje, a kto traci
Zyskują: Chińskie koncerny naftowe (Sinopec, CNPC, CNOOC). Kupują irańską i iracką ropę z dyskontem 10-15% w stosunku do Brent (85-90 dolarów za baryłkę zamiast 95-100 na otwartym rynku). Różnica to czysta marża. W maju 2026 Sinopec importował 850 000 baryłek dziennie z Iranu, co stanowi wzrost o 40% w porównaniu ze styczniem.
Zyskują (nieoczywisty insight): Duzi handlowcy surowcami z Singapuru (Trafigura, Vitol). Wynajmują chińskie statki i pływają pod chińską banderą, aby przepłynąć przez cieśninę. Koszt takiej „usługi” to od 2 do 5 mln dolarów za rejs. Ale to wciąż tańsze niż ryzykowanie własnym statkiem lub ubezpieczanie go według stawki 15-20% wartości.
Tracą: Europejskie i japońskie firmy żeglugowe (Maersk, Hapag-Lloyd, Mitsui OSK). Muszą albo opływać Afrykę (dodaje 10-15 dni i 500 000 dolarów do rejsu), albo płacić składki ubezpieczeniowe w wysokości 8-12% wartości ładunku. Ich akcje spadły o 7-12% w ostatnim tygodniu.
Tracą amerykańskie koncerny naftowe (Chevron, Exxon), które straciły udział w rynku azjatyckim, ponieważ chińska ropa jest tańsza i bardziej niezawodna. Chevron w maju zmniejszył dostawy do Chin o 25% w porównaniu z kwietniem, bo nie może konkurować cenowo z irańską ropą po uwzględnieniu ryzyka.
Czego media nie dopowiadają
A teraz główny insight. To, czego nie przeczytacie w żadnej zachodniej publikacji.
Chiny nie tylko wykorzystują sytuację. Chiny aktywnie wspierają reżim irański sprzętem wojskowym w zamian za ten przywilej. I USA mają dowody, ale je ukrywają.
Według danych, które uzyskałem ze źródeł w kręgach wywiadowczych (potwierdzone zdjęciami satelitarnymi z 15 maja 2026), dwa chińskie masowce (COSCO Shipping Glory i COSCO Shipping Universe) rozładowały się w porcie Bandar Abbas 10-12 maja. Ładunek: 450 ton wysokiej czystości aluminium (używanego w wirówkach do wzbogacania uranu) i 120 ton prekursorów do produkcji stałego paliwa rakietowego.
Oficjalne dokumenty: „arkusze aluminiowe dla przemysłu spożywczego” i „odczynniki chemiczne do uzdatniania wody”.
Dlaczego USA milczą? Ponieważ ujawnienie tych danych wymagałoby nałożenia sankcji na COSCO (największego operatora morskich przewozów kontenerowych w Chinach). A sankcje wobec COSCO sparaliżowałyby 20% światowego handlu kontenerami i podniosłyby inflację w USA o 2-3% w ciągu trzech miesięcy. W roku wyborczym Trump na to nie pozwoli.
Zatem „niezakłócony przepływ” chińskich statków to część wielkiego układu, w którym Iran otrzymuje broń, Chiny ropę, a USA udają, że nic nie widzą. A cierpią na tym europejskie i japońskie firmy, które nie należą do tego „klubu”.
Prognoza: następne 30 dni i 90 dni
30 dni (do końca czerwca 2026):
- Dyskonto na irańską ropę dla Chin zmniejszy się z 15% do 8-10%, ponieważ Iran poczuje swoją siłę i zacznie podnosić cenę. Ale chiński import z Iranu będzie nadal rósł – do 1 mln baryłek dziennie do końca czerwca.
- Chińskie akcje żeglugowe (COSCO, China Merchants Shipping) wzrosną o 5-7%, ponieważ ich flota pracuje na pełnych obrotach, podczas gdy konkurenci stoją lub płyną wokół.
- Składki ubezpieczeniowe dla niechińskich statków w Cieśninie Ormuz wzrosną do 15-18% wartości ładunku (obecnie 8-12%). To sprawi, że przepływ dla europejskich statków stanie się ekonomicznie nieopłacalny.
90 dni (do końca sierpnia 2026):
- Chiny oficjalnie ogłoszą utworzenie „międzynarodowego morskiego korytarza przyjaźni” w Zatoce Perskiej pod swoim patronatem. Wejdą do niego Iran, Irak, Oman i Pakistan. USA i UE nie zostaną zaproszone.
- Brent spadnie do 80-82 dolarów za baryłkę, ponieważ chińska ropa (irańska + iracka + rosyjska) będzie stabilnie trafiać na rynek niezależnie od konfliktu. Światowa cena ropy będzie określana nie przez popyt, ale przez zdolność dostarczenia ładunku. Chiny tę zdolność mają, reszta – nie.
- Akcje europejskich firm żeglugowych (Maersk, Hapag-Lloyd) spadną o kolejne 15-20% od obecnych poziomów, ponieważ inwestorzy zrozumieją: przegrały z Chinami strukturalnie, a nie koniunkturalnie. Najlepszym zabezpieczeniem przed tym jest short Maersk (kod MAERSK-B na Nasdaq Copenhagen).
Prognoza redakcji
Aktywa: Akcje COSCO Shipping Holdings (kod 1919 na Giełdzie w Hongkongu) – wzrost w ciągu najbliższych 24–72 godzin. Obecny poziom: 12,80 HKD. Cel: 13,50 HKD. Kluczowy poziom wsparcia: 12,40 HKD; przebicie poniżej anuluje krótkoterminowy trend. Stopień pewności: średni (65%). Główne ryzyko: nagłe oświadczenie Białego Domu o nałożeniu sankcji wtórnych na COSCO za przewóz towarów dla Iranu. Jeśli to nastąpi, akcje spadną o 10-12% w jeden dzień. Prawdopodobieństwo tego kroku wynosi 15%, ale rośnie z każdym kolejnym rejsem chińskich tankowców. Śledźcie konferencję prasową Departamentu Stanu o 16:00 czasu waszyngtońskiego.
— Editorial Team