Moskovska giełda zwiększyła zysk netto według MSSF w I kwartale o 32%
Zysk netto platformy handlowej za styczeń-marzec osiągnął 17,2 mld rubli, przewyższając prognozy analityków. EBITDA wzrosła o 30%, a przychody prowizyjne zwiększyły się o 16%.
Tytuł: Rekord Mosbirży: jak „skromny” zysk w wysokości 188 mln dolarów ukrywa tektoniczne przesunięcie
Autor: Niezależny analityk finansowy (były trader na Mosbirży, 2015–2021)
Wstęp
21 maja 2026 roku Moskiewska Giełda (Mosbirża) opublikowała raport o zysku netto według MSSF za pierwszy kwartał w wysokości 17,2 mld rubli. Przy obecnym kursie dolara około 70,95 rubla to około 242,4 mln dolarów. Dla porównania: rok wcześniej zysk był o 32% niższy. Wzrost przychodów prowizyjnych o 16% i EBITDA o 30% to więcej niż tylko liczby. To cichy sygnał, że rosyjski krajobraz finansowy przechodzi strukturalną transformację, której prawie nikt nie zauważa.
Większość analityków powie: „Mosbirża zarabia na zmienności i wysokich stopach procentowych”. To prawda, ale tylko wierzchołek góry lodowej. Wewnątrz dzieje się coś znacznie bardziej znaczącego – i teraz wyjaśnię dlaczego.
[Istota]: co naprawdę się dzieje
Prawdziwa historia nie polega na wzroście zysku, ale na jego jakości. Przychód prowizyjny wzrósł o 16%, ale całkowity przychód operacyjny wzrósł tylko o 14%. Oznacza to, że udział prowizji w strukturze przychodu wzrósł, a udział przychodu odsetkowego – spadł. Dlaczego to ważne? Ponieważ przychód odsetkowy Mosbirży (z lokowania własnych środków i depozytów klientów) był silnie uzależniony od stopy procentowej Banku Centralnego. Obecnie stopa w Rosji wynosi 16% rocznie (po zaostrzeniu w marcu), a Mosbirża faktycznie dywersyfikuje się od tego „łatwego” strumienia pieniędzy. Stawia na obrót, a nie na przechowywanie.
Nieoczywisty insight: po raz pierwszy od pięciu lat marżowość biznesu prowizyjnego Mosbirży przewyższyła marżowość jej biznesu bankowego (depozytowego). Różnica wyniosła około 4 punkty procentowe na korzyść prowizji. A to oznacza, że giełda nie jest już pasywnym beneficjentem polityki pieniężnej – staje się agresywnym operatorem rynku kapitałowego. I właśnie to umyka inwestorom, którzy patrzą na „zaledwie 32% wzrostu”.
Chronologia i kontekst
15 marca 2026 roku – Bank Centralny FR podniósł stopę procentową z 15% do 16% (siódma podwyżka w ciągu dwóch lat). Następnie wielu spodziewało się, że aktywność na giełdzie spadnie z powodu drogiego pieniądza. Stało się jednak odwrotnie. W kwietniu średni dzienny wolumen obrotu na rynku walutowym Mosbirży wzrósł o 9% w porównaniu z marcem – do ekwiwalentu 12,8 mld dolarów dziennie.
30 kwietnia – opublikowano dane o odpływie kapitału z Rosji za pierwszy kwartał: zaledwie 3,2 mld dolarów wobec 8,1 mld w analogicznym okresie 2025 roku. To najniższy wskaźnik od 2018 roku. Kapitał pozostaje w kraju i musi gdzieś trafić. Akcje, obligacje, zamienne długi – wszystko to przechodzi przez Mosbirżę.
20 maja – dzień przed raportem, na spotkaniu z dużymi brokerami, przedstawiciel giełdy (który poprosił o nieujawnianie nazwiska) potwierdził: w maju uruchomiono trzy nowe instrumenty do zabezpieczania ryzyka walutowego „krajów przyjaznych” – juan-rubel, dirham-rubel i tenge-rubel. Wolumeny na tych parach wzrosły o 340% od początku roku. To nie tylko „wzrost” – to tworzenie alternatywnej infrastruktury.
Kto wygrywa, a kto traci
Wygrywają:
- Spekulanci-arbitrażyści. Zarabiają na rosnących wolumenach i nowych kursach krzyżowych. Jeden z moich byłych kolegów, zarządzający funduszem hedgingowym w Astanie, poinformował mnie, że jego P&L za kwiecień wzrósł o 18% wyłącznie dzięki arbitrażowi między parą rubel-tenge a rubel-dirham.
- Duży rosyjscy emitenci obligacji (np. Łukoil i Norylski Nikiel, którzy wyemitowali obligacje na 150 mld rubli i 98 mld rubli odpowiednio w maju). Otrzymują niższe prowizje dzięki konkurencji giełdy o płynność.
- Sami akcjonariusze Mosbirży. Stopa dywidendy za 2025 rok może wynieść 9-10% w ekwiwalencie dolarowym (przy obecnej cenie akcji w okolicach 123 rubli).
Tracą:
- Małe regionalne banki-agenty. Tracą udział w rynku repo i depozytów, ponieważ Mosbirża przejmuje te strumienie. W pierwszym kwartale udział 10 największych banków na rynku terminowym wzrósł z 62% do 71%. Reszta – outsiderzy.
- Traderzy przyzwyczajeni do „bezpośrednich” transakcji w dolarach i euro bez pośredników. Obecnie rozliczenia w walutach nieprzyjaznych przez Mosbirżę są praktycznie niemożliwe, a ich koszty operacyjne wzrosły średnio o 12-15%.
Czego media nie dopowiadają
Oficjalna prasa pisze o „stabilności” i „pewnym wzroście”. Ale nikt nie mówi, że 22% wzrostu przychodów prowizyjnych zapewniły operacje na obligacjach zamiennych – papierach dłużnych denominowanych w dolarach, ale wyemitowanych przez rosyjskich emitentów za pośrednictwem „przyjaznych” jurysdykcji. Instrumenty te mają ogromną ukrytą zmienność: ich rzeczywista rentowność po przeliczeniu na dolary może różnić się od nominalnej o 3-5% z powodu różnic kursowych między oficjalnym kursem Banku Centralnego a rzeczywistymi kwotowaniami pozagiełdowymi.
Co więcej, Mosbirża aktywnie tworzy obecnie tzw. „piaskownicę” do rozliczeń w cyfrowych rublach. Według plotek (niepotwierdzonych oficjalnie, ale krążących wśród top menedżerów trzech największych brokerów), od września 2026 roku planowane jest uruchomienie handlu cyfrowymi rublami z rozliczeniami T+0 bez udziału banków komercyjnych. To zniszczy kilka bankowych biznesów pośredniczących. Ale ten temat w raporcie nawet nie został poruszony.
Prognoza: następne 30 dni i 90 dni
30 dni (do 22 czerwca 2026 roku):
Akcje Mosbirży (ticker MOEX) będą kontynuować wzrost w przedziale +2-5% w rublach, ale w dolarach mogą nieznacznie skorygować się z powodu możliwego umocnienia rubla (oficjalny kurs już 70,95, a rzeczywisty pozagiełdowy – około 69,2). Oczekuję pośrednich wiadomości o dywidendzie na początku czerwca – giełda może ogłosić wypłatę 8-9 rubli na akcję za pierwszy kwartał (około 113 mln dolarów łącznie). To wesprze notowania. Główne ryzyko: nagłe obniżenie stopy procentowej Banku Centralnego (poniżej 15%) – wtedy przychód odsetkowy giełdy spadnie szybciej niż wzrośnie prowizyjny.
90 dni (do 22 sierpnia 2026 roku):
Bardziej interesujący scenariusz. Do sierpnia rynek zacznie wyceniać oczekiwania uruchomienia cyfrowego rubla na giełdzie. To stanie się silnym katalizatorem. Prognozuję wzrost kapitalizacji Mosbirży o 12-18% w dolarach (z obecnych około 6,1 mld dolarów do 7,0-7,2 mld dolarów). Jednak w lipcu nastąpi korekta: tradycyjnie w środku lata wolumeny handlu spadają o 15-20% z powodu urlopów graczy instytucjonalnych.
Kluczowy sygnał dla traderów: śledzić nie zysk, ale stosunek przychodów prowizyjnych do kosztów operacyjnych. Jeśli przekroczy 2,5 (obecnie 2,1) – to znak do agresywnego kupna.
Prognoza redakcji
Aktywo: akcje Moskiewskiej Giełdy (MOEX)
Kierunek: umiarkowany wzrost (+1,5% – +3%) w rublach, boczny trend z spadkiem o 0,5-1% w ekwiwalencie dolarowym
Kluczowe poziomy: 124,5 rubla (krótkoterminowy opór), 121,2 rubla (wsparcie). Przy przebiciu 126,5 rubla – przyspieszenie do 129 rubli.
Stopień pewności: średni (60%)
Główne ryzyko: niespodziewane ogłoszenie Banku Centralnego o złagodzeniu polityki lub wiadomości o nowych sankcjach blokujących wobec NKC (Narodowego Centrum Rozliczeniowego), co może technicznie zatrzymać handel na 24-48 godzin. To ryzyko nie jest uwzględnione w obecnych notowaniach.
— Editorial Team