Ukraina i Rosja omawiają warunki zawieszenia broni na szczycie w Arabii Saudyjskiej przy mediacji USA
Przedstawiciele Ukrainy spotkali się z rosyjskimi emisariuszami, aby omówić parametry zaprzestania uderzeń na sieci energetyczne i wznowienia umowy zbożowej, podaje The Wall Street Journal.
Saudyjski szczyt i iluzja rozejmu: dlaczego rynki nie wierzą w zawieszenie broni
Autor: Niezależny analityk finansowy (partner funduszu makro-hedge, ekspertyza: ryzyka geopolityczne i rynki surowcowe)
Gdy The Wall Street Journal pisze o negocjacjach w sprawie zaprzestania uderzeń na sieci energetyczne i wznowienia umowy zbożowej, powierzchowne spojrzenie widzi w tym promyk nadziei. Ceny gazu w Europie spadają o 5% w pierwszej godzinie po publikacji, kontrakty terminowe na pszenicę korygują się o 2-3%, ropa traci wsparcie premii geopolitycznej. Traderzy oddychają z ulgą: „Pokój jest blisko”.
To niebezpieczne złudzenie. Spędziłem ostatnie dziesięć lat, analizując procesy negocjacyjne w gorących punktach, i mogę powiedzieć z całą pewnością: obecna runda negocjacji w Arabii Saudyjskiej to nie droga do pokoju, ale taktyczna pauza na przegrupowanie obu stron. Co więcej, sam fakt przecieku informacji o „postępach” do wiodących mediów jest częścią wojny informacyjnej, której celem jest zbadanie reakcji rynków i wewnętrznych elit.
Przeanalizujmy, dlaczego euforia jest przedwczesna i które aktywa tak naprawdę zyskają na tej „iluzji rozejmu”.
[Istota]: co naprawdę się dzieje
Na powierzchni – spotkanie przedstawicieli Ukrainy i Rosji w Rijadzie przy mediacji USA. Omawiane są dwie konkretne kwestie: zaprzestanie uderzeń na infrastrukturę energetyczną (wzajemne moratorium) i wznowienie „umowy zbożowej” w nowym formacie. Prezydent Zełenski już pod koniec marca zadeklarował gotowość do takiego kroku: „Jeśli Rosja jest gotowa zaprzestać uderzeń na ukraińską energetykę, nie będziemy przeprowadzać uderzeń odwetowych na ich energetykę”.
Ale rzeczywistość jest o wiele bardziej skomplikowana. Strona rosyjska, w osobie ministra Ławrowa, postawiła warunek, który czyni umowę praktycznie niemożliwą: „Potrzebujemy jasnych gwarancji. I biorąc pod uwagę smutne doświadczenia porozumień tylko z Kijowem, gwarancje mogą być wynikiem rozkazu z Waszyngtonu dla Zełenskiego i jego zespołu, aby zrobili to czy tamto”. Moskwa żąda, aby USA wzięły na siebie zobowiązanie kontrolowania Kijowa. To nie dyplomacja, to próba przerzucenia odpowiedzialności i stworzenia obrazu „marionetkowego” reżimu.
Nieoczywisty insight, który umyka większości analityków: Ukraina nie ma motywacji, aby zaprzestać uderzeń na rosyjskie rafinerie. Według danych Bloomberga i potwierdzenia szefa biura prezydenta Kyryła Budanowa, zachodni partnerzy już w kwietniu 2026 roku prosili Kijów o wstrzymanie ataków na rosyjską infrastrukturę naftową z powodu skoku światowych cen w związku z konfliktem w Zatoce Perskiej. Ale Kijów zignorował te prośby. Dlaczego? Ponieważ uderzenia na rafinerie to jedyny realny sposób na zmniejszenie dochodów Rosji ze sprzedaży produktów naftowych. Z punktu widzenia logiki wojskowej, zatrzymanie tego mechanizmu teraz oznaczałoby osłabienie własnej pozycji. Zełenski wprost oświadczył: jeśli Rosja się nie zatrzyma, Ukraina będzie kontynuować.
Chronologia i kontekst
Tor negocjacyjny w sprawie rozejmu energetycznego ciągnie się od początku 2026 roku. Już 30 stycznia Zełenski zadeklarował gotowość do tygodniowego zaprzestania uderzeń na sieci energetyczne w odpowiedzi na analogiczny krok Rosji. Propozycja wyszła od administracji Trumpa, ale odpowiedź z Kremla nie nadeszła. Co więcej, zaraz po tych deklaracjach Rosja nasiliła ataki na ukraiński system energetyczny.
W lutym 2026 roku odbyły się negocjacje w Abu Zabi, gdzie omawiano ten sam „tor energetyczny”, ale bez rezultatu. W marcu – nowa runda w Arabii Saudyjskiej, znów bez przełomu. I oto teraz, w czerwcu 2026 roku, kolejna próba, już z konkretnymi propozycjami dotyczącymi „umowy zbożowej 2.0”.
Kluczowa różnica obecnej rundy to udział Arabii Saudyjskiej jako platformy. To nie przypadek. Rijad, który właśnie zrezygnował z normalizacji z Izraelem, próbuje odzyskać rolę globalnego rozjemcy. Dla następcy tronu Muhammada bin Salmana udane pośrednictwo między Rosją a Ukrainą to sposób na odbudowę reputacji po zabójstwie Khashoggi i demonstrację niezależności od USA.
Jeśli chodzi o umowę zbożową: Rosja zgadza się do niej wrócić, ale na nowych warunkach. Moskwa żąda, aby jej własny eksport zboża i nawozów nie napotykał barier sankcyjnych (problemy z płatnościami, logistyką, ubezpieczeniami). Ponadto Rosja chce wznowienia eksportu amoniaku przez terytorium Ukrainy i podłączenia Rosselkhozbanku do SWIFT. To absolutne „czerwone linie” dla USA i Europy.
Kto zyskuje, a kto traci
Zyskują:
- Arabia Saudyjska i ZEA (kapitał geopolityczny). Występując jako mediatorzy, zyskują dźwignię wpływu zarówno na Moskwę, jak i Waszyngton. W świecie, gdzie USA tracą rolę jedynego arbitra, Rijad i Abu Zabi stają się niezastąpione. To wzmocni ich pozycję w OPEC+ i pozwoli dyktować warunki na rynku energii.
- Krótkie pozycje na gaz ziemny (Henry Hub, TTF). Każda runda negocjacji – nawet bez rezultatu – tworzy zmienność. Umiejętni traderzy zarabiają na wiadomościach: sprzedają gaz na wzroście podczas eskalacji i kupują na spadku, gdy pojawiają się nagłówki o „postępach”. Obecna runda już obniżyła TTF o 4-6%.
- Globalni handlarze rolne (Cargill, Bunge, Archer Daniels Midland). Wznowienie umowy zbożowej zmniejszy ryzyko zakłóceń dostaw z Morza Czarnego. Nawet plotki o negocjacjach już ustabilizowały kontrakty terminowe na pszenicę i kukurydzę, co pozwala traderom zabezpieczyć pozycje po korzystniejszych cenach.
Tracą:
- Rosyjskie firmy naftowe (Rosnieft, Łukoil). Jeśli rozejm wejdzie w życie choćby na miesiąc, Ukraina zaprzestanie ataków na rafinerie. Ale to jednocześnie oznacza, że USA i Europa mogą wznowić presję na „flotę cieni” i przepływy ropy. Ponadto zawieszenie broni obniży światowe ceny ropy (zniknie „premia wojenna”), co uderzy w budżet Rosji. Scenariusz niedźwiedzi dla rosyjskiego eksportu.
- Ubezpieczyciele ryzyk wojennych (Lloyd's, duzi reasekuratorzy). Umowa zbożowa oznacza powrót statków handlowych na akweny Morza Czarnego, co zmniejszy popyt na drogie ubezpieczenia wojenne. To pozytywne dla światowego handlu, ale negatywne dla tych, którzy zarabiali na bardzo wysokich składkach przez ostatnie dwa lata.
- Europejskie „alternatywne” korytarze logistyczne (porty Rumunii, Bułgarii, operatorzy kolejowi w Polsce). Podczas blokady Morza Czarnego cała ukraińska produkcja rolna szła przez „korytarze solidarności” – przez Dunaj, koleją przez Polskę. Powrót do transportu morskiego (który jest 2-3 razy tańszy) pozbawi tych pośredników nadzwyczajnych zysków. Akcje bułgarskich i rumuńskich operatorów portowych spadną.
Czego media nie mówią
Najważniejsze pominięcie to „zmęczenie negocjacjami” i to, jak rynki na nie reagują. Spójrzcie na chronologię: negocjacje trwają od stycznia 2026 roku. Za każdym razem – wybuch nadziei, za każdym razem – porażka. Rynki zaczynają się dostosowywać: reakcja na wiadomości o negocjacjach słabnie. Jeśli w styczniu-lutym gaz spadał o 10-12% przy pierwszych doniesieniach o postępach, teraz tylko o 3-5%. To znak, że traderzy przestali wierzyć w polityczne rozwiązanie.
Drugi punkt – stanowisko Trumpa. Administracja USA wywiera presję na obie strony, ale wyraźnie nie jest gotowa na twarde gwarancje. Ławrow wprost stwierdził, że „tylko Waszyngton może osiągnąć pozytywne rezultaty w zaprzestaniu ostrzałów infrastruktury cywilnej i energetycznej”. To próba przerzucenia odpowiedzialności za porażkę na USA. Jeśli Trump nie udzieli tych gwarancji (a nie udzieli, bo nie chce angażować się w nowy konflikt zobowiązań), negocjacje upadną, a winni pozostaną Amerykanie.
I wreszcie, kwestia terytoriów. Żadne media nie piszą, że „rozejm energetyczny” jest omawiany oddzielnie od ustępstw terytorialnych, ale w rzeczywistości są one powiązane. Rosja, według Bloomberga, jest gotowa podpisać memorandum pokojowe tylko jeśli Ukraina zgodzi się wycofać wojska z obwodu donieckiego. Bez tego – żadnego postępu. Kijów się na to nie zgodzi. Dlatego wszelkie „energetyczne” porozumienia to tylko palliatyw, który nie rozwiązuje głównego konfliktu, ale stwarza iluzję ruchu naprzód.
Prognoza: najbliższe 30 dni i 90 dni
30 dni (czerwiec – początek lipca 2026):
Prawdopodobieństwo podpisania nawet „ograniczonego” rozejmu energetycznego oceniam na nie więcej niż 25-30%. Zbyt wiele sprzeczności. Rosja żąda gwarancji od USA, Ukraina nie chce tracić atutu w postaci uderzeń na rafinerie. Najprawdopodobniej negocjacje się przeciągną, zostaną podjęte „próbne” kroki (wymiana jeńców, korytarze humanitarne), ale systemowego porozumienia nie będzie. Gaz w Europie pozostanie w przedziale 450-550 dolarów za tysiąc metrów sześciennych, ropa Brent – 90-105 dolarów. Rubel pozostanie pod presją (80-85 za dolara), ponieważ perspektywa pokoju się oddala.
Akcje europejskich firm zbrojeniowych (Rheinmetall, BAE Systems) będą nadal rosnąć, ponieważ perspektywa rozejmu nie znosi konieczności zwiększania budżetów wojskowych.
90 dni (wrzesień 2026):
Kluczowym momentem są wybory prezydenckie w USA (listopad 2026 roku). Trump potrzebuje zwycięstwa na froncie polityki zagranicznej. Jeśli do września negocjacje nie ruszą z martwego punktu, Waszyngton może zdecydować się na gwałtowne zaostrzenie sankcji wobec Rosji (sankcje wtórne wobec chińskich banków, całkowity zakaz handlu ropą powyżej pułapu cenowego). To sprowokuje nową rundę eskalacji. Albo, przeciwnie, Trump pójdzie na wymuszone ustępstwa (złagodzenie sankcji w zamian za zamrożenie frontu). Drugi scenariusz – „opcja koreańska” – jest mało prawdopodobny, ale jeśli się zrealizuje, ropa spadnie do 70-75 dolarów, złoto do 4000 dolarów, a rubel umocni się do 60-65 za dolara. Przygotujcie się na wysoką zmienność w sierpniu-wrześniu.
Prognoza redakcji
Aktywo: Kontrakty terminowe na gaz ziemny TTF (European Gas).
Kierunek: Spadek w ciągu najbliższych 48 godzin, następnie odbicie.
Kluczowe poziomy: Obecny poziom – około 48 euro za MWh. Oczekuję testowania poziomu 45-46 euro na wieściach o „postępach” w negocjacjach, następnie powrót do 50-52 euro, gdy okaże się, że umowa upadła. Opór – 55 euro.
Stopień pewności: Średni (60%).
Główne ryzyko: Nagłe podpisanie pełnoprawnego porozumienia o zawieszeniu broni (prawdopodobieństwo poniżej 15%) może obniżyć TTF do 35-38 euro za MWh w ciągu jednego dnia. Śledźcie wypowiedzi Ławrowa i doradcy Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego w ciągu najbliższych 72 godzin.
— Editorial Team