Powrót do strony głównej

Złagodzenie sankcji Wielkiej Brytanii: import paliwa z Rosji

Wielka Brytania niejawnie zniosła zakaz importu oleju napędowego i nafty lotniczej wyprodukowanych z rosyjskich surowców w krajach trzecich, aby uniknąć załamania paliwowego. Powodem była blokada Cieśniny Ormuz i krytyczne wyczerpanie zapasów komercyjnych. Decyzja ta podważa jedność Zachodu i pokazuje priorytet fizycznego bezpieczeństwa energetycznego nad polityką sankcyjną.

Wielka Brytania złagodziła sankcje na ropę z Rosji: panika czy upadek strategii
Advertisement 728x90

Wielka Brytania złagodziła sankcje wobec rosyjskiej ropy w obliczu gwałtownego wzrostu cen paliw

Z powodu niedoboru paliwa spowodowanego faktyczną blokadą Cieśniny Ormuz, rząd brytyjski zezwolił na import paliwa lotniczego i oleju napędowego wyprodukowanych w krajach trzecich z rosyjskiego surowca.


Decyzja brytyjskiego Skarbu Państwa z 20 maja o zniesieniu zakazu importu paliwa lotniczego i oleju napędowego wytworzonych z rosyjskiego surowca w krajach trzecich to nie tylko techniczna korekta reżimu sankcyjnego. To moment politycznego i finansowego upadku, którego rynki na razie odmawiają dostrzegania za liczbami dotyczącymi inflacji.

Podczas gdy ekonomiści spierają się o to, jak bardzo ten środek uderzy w jedność Zachodu, handlowcy energetyczni widzą coś innego: Londyn właśnie przyznał, że blokada Cieśniny Ormuz zadała fizyczny cios o takiej sile, że okazał się gorszy niż zasady. I to zmienia zasady gry dla wszystkich.

Google AdInline article slot

Istota: co naprawdę się dzieje

Nowa licencja generalna OFSI, która weszła w życie 20 maja, zezwala na czas nieokreślony na import do kraju nafty lotniczej i oleju napędowego, nawet jeśli zostały one uzyskane z rosyjskiej ropy w rafineriach w Indiach lub Turcji. Jest to bezpośrednio sprzeczne z własnym zakazem Wielkiej Brytanii, wprowadzonym w październiku 2025 roku, który miał zamknąć „furtkę przerobową”.

Istota tego, co się dzieje, jest prosta: Wielkiej Brytanii kończy się paliwo. Analitycy Goldman Sachs pod kierownictwem Michela Della Vigny już na początku maja ostrzegali, że komercyjne zapasy paliwa lotniczego w Zjednoczonym Królestwie mogą spaść poniżej krytycznego poziomu 10 dni pokrycia do połowy lata. To nie hipotetyczne ryzyko – to bezpośrednie zagrożenie wstrzymania ruchu lotniczego.

Rynek przywykł myśleć, że sankcje to długoterminowa konstrukcja. Ale rzeczywistość jest taka: fizyczny niedobór paliwa zawsze przeważa nad geopolityczną moralnością.

Google AdInline article slot

Chronologia i kontekst

Tej decyzji nie można rozpatrywać w oderwaniu od wydarzeń na Bliskim Wschodzie i w USA.

  • 28 lutego 2026 roku: Rozpoczęcie blokady Cieśniny Ormuz. Europa natychmiast traci około 500 000 baryłek dziennie paliwa lotniczego z Bliskiego Wschodu i Azji.
  • Połowa maja 2026 roku: Goldman Sachs odnotowuje ekstremalny fizyczny niedobór paliwa w Europie. Ceny nafty lotniczej w regionie wzrosły z przedwojennych 831 USD za tonę do niespotykanych 1 843 USD w kwietniu, a 19 maja wciąż utrzymują się na poziomie 1 359 USD.
  • 19–20 maja 2026 roku: Rząd Wielkiej Brytanii publikuje „bezterminową” licencję na import objętych sankcjami rosyjskich produktów naftowych przez kraje trzecie. Równolegle minister finansów USA Scott Bessent przedłuża 30-dniowe wyłączenie z sankcji na rosyjską ropę.

Londyn i Waszyngton działają synchronicznie. Podczas gdy politycy powtarzają mantry o „niezachwianym wsparciu dla Ukrainy”, ich skarby otwierają śluzy dla pieniędzy, które trafią do rosyjskiego budżetu. To nie hipokryzja, to panika.

Kto zyskuje, a kto traci

Kto zyskuje:

Google AdInline article slot
  • Rosyjski budżet i „szarzy” handlowcy. Indyjskie i tureckie rafinerie pracujące na rosyjskim surowcu odzyskują rynek brytyjski. Marża przerobowa, którą notowali bliskowschodni eksporterzy, teraz trafia do schematów z rosyjskim dyskontem. To miliardy dolarów, które Zachód oficjalnie zezwolił wyprowadzić spod sankcji.
  • Przewoźnicy lotniczy (w krótkiej perspektywie). Rozszerzenie dostaw spotowych nieco ostudzi paniczne nastroje na rynku paliwa gotówkowego. Chociaż, jak zauważa Robin Mills z Qamar Energy, ten środek raczej nie zbije cen dla końcowego konsumenta na stacjach benzynowych czy w biletach lotniczych.

Kto traci:

  • Ukraina i jedność G7. To katastrofa reputacyjna. Jeszcze 20 maja Wielka Brytania podpisała oświadczenie G7 o „niezachwianym zaangażowaniu” w sankcje, a już 21 maja – zniosła je dla siebie. Emily Thornberry, przewodnicząca komisji spraw zagranicznych, już nazwała tę sytuację zdradą, a Kijów się z nią zgadza.
  • Europejscy konsumenci. Olej napędowy po 1 232 USD za tonę i benzyna po 158,52 pensa za litr w Wielkiej Brytanii – to nowa rzeczywistość, której nie zmieni nawet rosyjski import. Według szacunków brytyjskiego rządu, wprowadzenie zakazu bez „złagodzeń” kosztowałoby biznes 130 mln GBP w pierwszym roku, ale sam szok cenowy już uderzył w logistykę i gospodarstwa domowe.

Czego media nie mówią

W nagłówkach piszą o „złagodzeniu sankcji”, ale nikt nie mówi o synchronizacji działań USA i Wielkiej Brytanii. 18–20 maja zarówno Bessent, jak i brytyjski minister finansów synchronicznie otworzyli zawory awaryjne. To oznaka, że za zamkniętymi drzwiami władze wojskowe i finansowe doszły do wniosku: rozwiązanie kryzysu irańskiego nie nastąpi szybko. Blokada się przedłuży, a świat musi przygotować się na życie z wysokimi cenami paliw przez miesiące.

Drugi przemilczany moment – przyczyna pośpiechu właśnie w Wielkiej Brytanii. Według S&P Global, kraj zamknął dwie rafinerie i jest obecnie największym netto importerem nafty lotniczej w Europie – około 195 000 baryłek dziennie. Nie ma rezerw państwowych, w przeciwieństwie do Europy kontynentalnej, i prawie nie ma poduszki bezpieczeństwa. To właśnie ta podatność, a nie tylko wzrost cen, zmusiła Londyn do ustąpienia.

Prognoza: następne 30 dni i 90 dni

30 dni. Wzrost cen oleju napędowego i nafty spowolni, ale nie ustanie. Fizyczny niedobór 250 000 baryłek dziennie na rynku paliwa lotniczego w Europie nigdzie nie zniknie, zwłaszcza jeśli azjatyccy dostawcy nie wrócą do regionu. Zobaczymy wzrost cen biletów lotniczych o 15–20% i redukcję letnich lotów.

90 dni. Krytyczny moment nastąpi w sierpniu. Jeśli blokada nie zostanie zniesiona, komercyjne zapasy Wielkiej Brytanii osiągną dno, a rząd będzie musiał wprowadzić racjonowanie paliwa dla linii lotniczych. To uderzy w sezon turystyczny i wywoła falę bankructw małych przewoźników. Indyjskie rafinerie pracujące na rosyjskim surowcu odnotują rekordową marżę, ale koszty polityczne dla Zachodu staną się nie do zniesienia.


Prognoza redakcji

Aktywo: Ceny spotowe oleju napędowego (ULSD CIF NWE)

Kierunek: Boczny z potencjałem spadku w ciągu najbliższych 24–72 godzin. Decyzja Wielkiej Brytanii zwiększy podaż na rynku spotowym, ale fundamentalny niedobór nie pozwoli cenom spaść poniżej 1 180 USD za tonę.

Kluczowe poziomy: Opór na 1 250 USD, wsparcie na 1 200 USD. Przebicie tego ostatniego w dół jest mało prawdopodobne bez wiadomości o pokoju z Iranem.

Stopień pewności: Niski. Rynek nerwowo reaguje na wszelkie nagłówki o negocjacjach, a jeden tweet Trumpa o rozejmie może obniżyć premię za ryzyko o 5–7%.

Główne ryzyko: Oficjalne otwarcie Cieśniny Ormuz. W tym scenariuszu olej napędowy w Europie spadnie poniżej 1 000 USD za tonę w ciągu doby, ponieważ rynek zaleje zablokowana bliskowschodnia ropa.

Opinia redakcji, nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej.

— Editorial Team

Advertisement 728x90

Czytaj dalej

Wiadomości partnerów