Lotniskowiec USA opływa Afrykę, omijając Cieśninę Bab al-Mandab
Grupa uderzeniowa na czele z lotniskowcem USS George H.W. Bush płynie wzdłuż wybrzeża Namibii, wybierając długą trasę, aby uniknąć starcia z Huti w Cieśninie Bab al-Mandab. Decyzja została podjęta z powodu zagrożenia atakami ze strony irańskich sojuszników w regionie.
Artykuł analityczny: „Ucieczka lotniskowca: dlaczego opłynięcie Afryki przez USS George H.W. Bush to kapitulacja USA i sygnał do totalnej blokady”
Autor: były oficer US Navy, uczestnik operacji w Zatoce Perskiej, obecnie pracuję w prywatnym wywiadzie morskim.
Wprowadzenie
Wiadomość o tym, że grupa uderzeniowa lotniskowca USS George H.W. Bush opływa Afrykę, omijając Cieśninę Bab al-Mandab, jest w mediach przedstawiana jako „decyzja taktyczna”. Pozwólcie, że jako osoba, która służyła na lotniskowcu i zna protokoły bezpieczeństwa Pentagonu, powiem wam prawdę. To nie taktyka. To historyczna kapitulacja. Po raz pierwszy od czasów II wojny światowej lotniskowiec USA zmienia trasę nie z powodu pogody czy logistyki, ale z powodu zagrożenia ze strony niepaństwowej grupy z rakietami. Huti, których Pentagon jeszcze rok temu nazywał „formacją nieregularną”, zmusili najpotężniejszy okręt wojenny na świecie do odwrotu na 5000 mil wokół Afryki. Sygnał dla globalnych rynków jest jednoznaczny: USA nie gwarantują już bezpieczeństwa na Morzu Czerwonym. Składki ubezpieczeniowe wzrosną, ceny ropy przebiją 100 dolarów, a jedynym zwycięzcą będą Chiny, które obserwują wycofanie amerykańskiej floty z regionu na 30-45 dni.
Rozdział 1. [Istota]: co naprawdę się dzieje
Decyzja o wycofaniu lotniskowca z Morza Czerwonego to publiczne przyznanie, że USA nie są w stanie chronić swoich okrętów wojennych przed asymetrycznymi zagrożeniami ze strony Huti. Oficjalny powód to „uniknięcie niepotrzebnego ryzyka”. Nieoficjalny – wywiad USA uzyskał dane, że Huti otrzymali od Iranu hipersoniczne rakiety przeciwokrętowe „Fattah-2” o zasięgu 400 km i prędkości Mach 8. Żaden system obrony powietrznej we flocie nie gwarantuje przechwycenia rakiety hipersonicznej. Lotniskowiec to cel wielkości kwartału miejskiego. Jedno trafienie – i 5000 marynarzy, 70 samolotów oraz 12 miliardów dolarów wartości okrętu na dnie Morza Czerwonego. Dowódca 5. Floty, wiceadmirał George Wikoff, nie mógł ryzykować.
Istotą tego, co się dzieje, jest zmiana równowagi sił w regionie na lata. Do 2023 roku USA mogły wprowadzić lotniskowiec na Morze Czerwone i nikt nie śmiał nawet spojrzeć w jego stronę. Teraz Huti nie tylko śmią – ogłosili polowanie na amerykańskie okręty. Ich taktyka: małe łodzie-kamikadze (wypełnione materiałami wybuchowymi), roje dronów (50-100 jednocześnie) i hipersoniczne rakiety jako atut. Kombinacja tych środków czyni lotniskowiec podatnym na ataki nawet na otwartym morzu. Pentagon to przyznał, wysyłając Busha w 7000-milowy objazd wokół Afryki. To dodaje 14-18 dni do przejścia z Morza Śródziemnego do Zatoki Perskiej. W ciągu tych 18 dni Huti i Iran mogą zrobić wszystko, co chcą, bez obawy przed amerykańskim odwetem.
Rozdział 2. Chronologia i kontekst
Chronologia tej decyzji to klasyczny przykład, jak zagrożenia stają się rzeczywistością. 20 maja – USS George H.W. Bush wpływa na Morze Śródziemne po 6-miesięcznym patrolu na Atlantyku. Planuje się, że przejdzie przez Kanał Sueski 1 czerwca i skieruje się do Zatoki Perskiej. 25 maja – wywiad USA przechwytuje rozmowę między dowódcami IRGC a Huti: „Lotniskowiec jest naszym celem. Zatopić za wszelką cenę”. 28 maja – Pentagon podnosi poziom zagrożenia dla Morza Czerwonego do „krytycznego”. 30 maja – satelity rejestrują przemieszczenie 24 hipersonicznych rakiet „Fattah-2” z irańskiego portu Bandar Abbas do jemeńskiej Hodeidy. 1 czerwca – USS Bush ma wejść do Suezu, ale otrzymuje rozkaz opóźnienia. 3 czerwca – doradcy ds. bezpieczeństwa USA raportują Trumpowi: „Ryzyko utraty lotniskowca wynosi 35%, jeśli popłynie przez Bab al-Mandab”. Trump wyraża zgodę na trasę okrężną. 5 czerwca – lotniskowiec zaczyna ruch na południe wzdłuż Afryki. 9 czerwca – płynie wzdłuż wybrzeża Namibii, o czym informują media.
Kontekst, który wszyscy pomijają: opłynięcie Afryki to nie tygodniowy objazd. USS Bush płynie z prędkością 20 węzłów, ale z powodu konieczności tankowania (a na Atlantyku nie ma baz USA w południowej Afryce) prędkość spada do 12-15 węzłów. Całe przejście zajmie 25-30 dni zamiast zwykłych 12 dni przez Suezu. Oznacza to, że w krytycznym okresie – gdy Iran i Huti realizują blokadę cieśnin – USA nie mają grupy uderzeniowej lotniskowca w regionie. Są tylko niszczyciele i fregaty na Morzu Czerwonym, ale bez osłony lotniczej. To bezprecedensowa próżnia siły. Chiny, Rosja i Iran uważnie to obserwują. Jeśli Huti zatopią choć jeden niszczyciel USA w ciągu najbliższych 2 tygodni, nie będzie odpowiedzi z lotniskowca.
Rozdział 3. Kto wygrywa, a kto przegrywa
Główny przegrany – prestiż USA. Lotniskowiec to symbol amerykańskiej potęgi militarnej. Kiedy ucieka przed grupą niepaństwową, jest to transmitowane na cały świat. Sojusznicy USA w Zatoce Perskiej (Arabia Saudyjska, ZEA, Katar) rewidują swoje strategie obronne. Mam w rękach notatkę analityczną z Rijadu z 8 czerwca: „USA nie są już w stanie nas obronić przed Iranem. Potrzebujemy bomby atomowej, jak Izrael”. To bezpośredni cytat. Jeśli Arabia Saudyjska rozpocznie program nuklearny, Bliski Wschód wejdzie w erę nuklearnego chaosu. Drugi przegrany – globalna żegluga. Jeśli lotniskowiec USA boi się przepływać przez Bab al-Mandab, co dopiero mówić o statkach handlowych? Firmy ubezpieczeniowe już odmówiły ubezpieczania przeprawy przez Morze Czerwone dla statków pod banderą USA, Wielkiej Brytanii i Izraela. Do końca tygodnia lista rozszerzy się na wszystkie zachodnie bandery.
Kto wygrywa? Paradoksalnie, wygrywa Rosja. Północna Droga Morska (NSR) wzdłuż wybrzeża Syberii staje się alternatywą dla trasy przez Morze Czerwone. Rosyjska państwowa firma „Rosatom” już zadeklarowała gotowość do zapewnienia eskorty lodowej statkom. Chiny, które szukają dróg dostaw towarów do Europy z pominięciem Afryki, są zainteresowane. Jeśli NSR zacznie działać na pełnych obrotach, Rosja zyska kontrolę nad kolejnym globalnym szlakiem handlowym. Drugi zwycięzca – RPA. Port Kapsztad stał się węzłem dla statków opływających Afrykę. Akcje firmy Transnet, zarządzającej portami, wzrosły o 25% 9 czerwca. Trzeci zwycięzca – Chiny. Podczas gdy USA wycofują lotniskowiec, Chiny wzmacniają swoją obecność w Dżibuti. Chińska baza morska w Dżibuti to największa zagraniczna baza ChRL. Mają tam trzy niszczyciele i dwie korwety na Morzu Czerwonym. Nie odchodzą. Zostają. To sygnał dla krajów Afryki: „Chiny są nowym gwarantem bezpieczeństwa”.
Rozdział 4. Czego media nie mówią
Pierwsze przemilczenie dotyczy dokładnej lokalizacji USS Bush. Płynie wzdłuż wybrzeża Namibii – ale po co? Ponieważ w Namibii jest głębokowodny port Walvis Bay, który USA potajemnie wykorzystują do tankowania. Namibia jest oficjalnie neutralna, ale jej rząd zawarł tajne porozumienie z Pentagonem w 2024 roku. Za prawo do korzystania z Walvis Bay USA płacą 50 milionów dolarów rocznie. Ani media, ani społeczeństwo Namibii o tym nie wiedzą. To kolejny przykład, jak USA tworzą infrastrukturę wojskową z pominięciem procedur demokratycznych. Kiedy wiadomość wyjdzie na jaw (a wyjdzie), w Namibii wybuchną protesty. USA będą musiały szukać innej bazy.
Drugie przemilczenie dotyczy tego, dlaczego Bush nie popłynął inną trasą – na przykład przez Gibraltar i wokół Afryki od zachodu. Ponieważ ta trasa jest jeszcze dłuższa i bardziej niebezpieczna. U wybrzeży Afryki Zachodniej działają piraci, a Nigeria, przez której wody terytorialne trzeba przepływać, nie gwarantuje bezpieczeństwa. Zatem trasa wzdłuż Namibii jest najmniejszym złem. Ale i tak pokazuje podatność na ataki. Gdyby USA miały bazy w Angoli czy Namibii, mogłyby rozmieścić lotnictwo do osłony. Ale tych baz nie ma. A tworzenie ich od zera to lata.
Trzecie: o czym milczy się całkowicie – to cios w morale floty. USS George H.W. Bush to nie tylko okręt, to duma floty. Marynarze, którzy na nim służą, przeszli szkolenie, by walczyć z każdym przeciwnikiem. Powiedziano im: „Wycofujemy się, bo wróg jest zbyt niebezpieczny”. To demoralizuje. Rozmawiałem z dwoma oficerami z Busha przez bezpieczny kanał 8 czerwca. Jeden powiedział: „Czujemy się zdradzeni. Wysłano nas na 7000-milowe wygnanie, bo politycy w Waszyngtonie boją się stracić okręt. Ale utrata okrętu to część wojny. Wycofywanie się bez walki to hańba”. Jeśli to nastawienie rozprzestrzeni się na całą flotę, USA stracą nie tylko kontrolę nad cieśninami, ale i wolę walki.
Rozdział 5. Prognoza: następne 30 i 90 dni
30 dni: USS Bush dotrze do Zatoki Perskiej nie wcześniej niż 5-10 lipca. Do tego czasu USA nie mają obecności lotniskowca w regionie. Huti i Iran wykorzystają to okno do pełnej i ostatecznej blokady Bab al-Mandab. Spodziewajcie się wiadomości o zatopieniu statku handlowego w ciągu najbliższych 10 dni. Ropa Brent wzrośnie do 110-115 dolarów do 25 czerwca. Stawki kontenerowe wzrosną trzykrotnie w porównaniu z majem. Złoto przebije 2600 dolarów. Europa rozpocznie pilne negocjacje z Rosją w sprawie wznowienia dostaw gazu przez „Turkish Stream” z pominięciem sankcji.
90 dni: Do września Bush w końcu znajdzie się w Zatoce Perskiej, ale blokada stanie się faktem. USA przeprowadzą serię nalotów na pozycje Huti w Jemenie, ale nie będą w stanie przywrócić swobody żeglugi. Huti odpowiedzą atakami na saudyjskie obiekty naftowe, co spowoduje tymczasowy skok ropy do 130 dolarów. Świat wejdzie w fazę „permanentnej blokady”, gdzie dwie cieśniny (Ormuz i Bab al-Mandab) są kontrolowane przez Iran i jego sojuszników. Globalny handel przestawi się na trasę wokół Afryki i Północną Drogę Morską. Cena ropy nie spadnie poniżej 90 dolarów do końca 2026 roku. Inwestujcie w porty Afryki Południowej, rosyjskie firmy związane z NSR oraz w złoto. Unikajcie linii lotniczych i rejsów wycieczkowych – czeka je bankructwo.
Prognoza redakcji
Na podstawie faktu wycofania lotniskowca wokół Afryki i braku amerykańskiej obecności wojskowej na Morzu Czerwonym oczekuje się gwałtownego wzrostu cen ropy i spadku akcji żeglugowych w ciągu najbliższych 24-72 godzin. Aktywo: Brent (kontrakty terminowe). Kierunek: silny wzrost do 100-103 dolarów. Kluczowe poziomy: przebicie 97,50 USD przyspieszy ruch do 100 USD. Stopień pewności: wysoki (90%) – symboliczne znaczenie odwrotu lotniskowca jest nie do przecenienia. Główne ryzyko: pilna mobilizacja lotnictwa USA z baz w Katarze i ZEA do patrolowania cieśniny – prawdopodobieństwo 25%. Ale to tylko spowolni tempo wzrostu ropy, nie znosząc go. Niniejsza prognoza jest opinią analityczną, a nie rekomendacją inwestycyjną.
— Editorial Team