OECD gwałtownie pogorszyła prognozę dla gospodarki USA z powodu wojen handlowych Trumpa
Analitycy spodziewają się spowolnienia wzrostu PKB USA do 1,6% w 2026 roku z 2,8% rok wcześniej z powodu ceł, które osiągnęły maksimum od 1938 roku. Wzrost światowej gospodarki, według prognozy, spowolni do 2,9%.
Wojny handlowe Trumpa i podwójne dno dla S&P 500: jak OECD pomyliła się w najważniejszym
Podczas gdy serwisy informacyjne przedrukowują nagłówki o spowolnieniu PKB USA do 1,6% w 2026 roku – liczbę, którą OECD sformalizowała już w raporcie śródokresowym z 24 marca 2026 roku – profesjonalni zarządzający aktywami od tygodnia przenoszą się z akcji sektorów cyklicznych do „blue chipów” z wysokimi dywidendami. Spadek z 2,8% w 2024 roku do 1,6% w 2026 roku to mniej niż nominalne spowolnienie o 1,2 punktu procentowego. W rzeczywistości obraz jest o wiele gorszy.
Dlaczego? Ponieważ OECD w swoich modelach zakłada „założenie techniczne”, że szok energetyczny spowodowany konfliktem na Bliskim Wschodzie będzie stopniowo wygasać od drugiej połowy 2026 roku. Ale każdy, kto śledzi zdjęcia satelitarne Cieśniny Ormuz i raporty Lloyd's List o składkach ubezpieczeniowych dla tankowców, rozumie: to założenie już się załamało. Blokada cieśniny trwa, ceny ropy i gazu pozostają o 40-60% wyższe niż prognozy OECD z grudnia. A to oznacza, że realny PKB USA w 2026 roku będzie jeszcze niższy.
[Sedno]: co naprawdę się dzieje
OECD opublikowała swój śródokresowy przegląd gospodarczy 24 marca 2026 roku. W nim organizacja 38 państw członkowskich przewiduje, że globalny wzrost spowolni z 3,3% w 2025 roku (według zaktualizowanych danych) do 2,9% w 2026 roku i utrzyma się na tym poziomie w 2027 roku.
Dla USA prognoza jest jeszcze bardziej ponura: wzrost spadnie z 2,0% w 2026 roku (uwaga: to już poniżej tego, co pisano w wiadomościach o 1,6% – rozbieżność wynika z różnych okresów sprawozdawczych) do 1,7% w 2027 roku. Główne przyczyny są wymienione wprost: polityka celna Trumpa, która podniosła efektywną stawkę ceł w USA z około 2,5% po jego powrocie do Białego Domu do 15,4% – maksimum od 1938 roku. Inne źródła podają nawet 17,9%, porównując z epoką Wielkiego Kryzysu.
Główny ekonomista OECD Álvaro Pereira napisał w komentarzu: „Obserwujemy znaczący wzrost barier handlowych oraz niepewności polityki gospodarczej i handlowej”. Ale to język dyplomatyczny. W żargonie traderów brzmi to tak: „Trump wywołał chaos, a biznes zamarł w oczekiwaniu”.
[Chronologia i kontekst]
- Kwiecień 2025 roku: Trump wprowadza masowy reżim celny, nazwany „Dniem Wyzwolenia”, obejmujący 10% cła na import z prawie wszystkich krajów oraz specjalne opłaty na stal, aluminium i samochody.
- Sierpień 2025 roku: USA wprowadzają cła od 15% do 41% na towary z 69 państw Unii Europejskiej.
- 27 sierpnia 2025 roku: Wchodzą w życie 50% cła USA na Indie.
- Wrzesień 2025 roku: Trump ogłasza „ponad 17 bilionów dolarów inwestycji”, które przyciągną jego cła. Rynki nie wierzą.
- 24 marca 2026 roku: OECD publikuje raport śródokresowy z prognozą 2,9% globalnego wzrostu na 2026 rok.
- 26 maja 2026 roku (dzisiaj): Wiadomość o prognozie OECD staje się „świeża” dla szerokiej publiczności, choć inwestorzy instytucjonalni uwzględnili te liczby w swoich modelach już pod koniec marca.
[Kto wygrywa, a kto traci]
Wygrywa – sektor przemysłu obronnego USA.
To nieoczywisty związek, ale OECD wprost wskazuje: wzrost w strefie euro w 2027 roku do 1,2% będzie wspierany przez „znaczący wzrost wydatków obronnych”. Amerykańscy wykonawcy – Lockheed Martin, RTX, Northrop Grumman – otrzymają kontrakty na dostawy zarówno do Europy, jak i na uzupełnienie własnych zapasów Pentagonu po dostawach dla Izraela i Ukrainy. Akcje sektora obronnego wzrosły o 8-12% od początku roku, wyprzedzając rynek.
Wygrywa – dolar amerykański (DXY) jako aktywo obronne.
Paradoks: im gorsza prognoza dla amerykańskiej gospodarki, tym silniejszy dolar. Dlaczego? Bo reszta ma się jeszcze gorzej. W strefie euro wzrost wynosi zaledwie 0,8% w 2026 roku, w Chinach – 4,4% (spowolnienie z 5,0% w 2025 roku), w Japonii – 0,9%. Indeks dolara utrzymuje się powyżej 98,50 i prawdopodobnie przetestuje 100 w najbliższych tygodniach.
Traci – sektor konsumencki USA.
Główny kanał transmisji szoku celnego – ceny detaliczne. OECD prognozuje inflację w USA na poziomie 4,2% w 2026 roku – ponad 1 punkt procentowy wyżej niż w strefie euro czy Japonii. To uderza w realne dochody gospodarstw domowych. Analitycy Jefferies wymienili już konkretnych przegranych z powodu wysokich ceł: sieci detaliczne Target (TGT) i Best Buy (BBY) oraz producentów dóbr konsumpcyjnych, takich jak Hershey (HSY).
Traci – Chiny.
Mimo że po decyzji Sądu Najwyższego USA niektóre cła wobec Chin zostały obniżone, kraj wciąż boryka się z powściągliwymi nastrojami konsumenckimi, problemami w sektorze nieruchomości i skutkami barier handlowych.
[Czego media nie dopowiadają]
Insight: Prognoza OECD opiera się na założeniu, że efektywne stawki celne USA pozostaną na poziomie z początku marca 2026 roku. Ale Sąd Najwyższy USA już uznał wykorzystanie przez Trumpa ustawy IEEPA z 1977 roku do wprowadzania ceł za niekonstytucyjne.
Przedstawiciel handlowy USA Jamieson Greer już oświadczył, że administracja znajdzie „inne narzędzia” do utrzymania około 200 miliardów dolarów dochodów celnych. Oznacza to, że cła nigdzie nie znikną – zostaną po prostu przepakowane w inną formę prawną.
Ale najważniejsze, o czym milczą wiadomości: OECD w tym samym raporcie przyznaje, że „wpływ ceł USA jeszcze nie ujawnił się w pełni”. Firmy zgromadziły zapasy towarów w oczekiwaniu na podwyżki ceł. Te zapasy się kończą. Prawdziwy szok dla cen konsumenckich i kosztów korporacyjnych zacznie się w drugiej połowie 2026 roku – czyli właśnie teraz.
[Prognoza: następne 30 i 90 dni]
30 dni:
- Sąd Najwyższy USA w każdej chwili może wydać ostateczne orzeczenie w sprawie IEEPA. Jeśli potwierdzi niekonstytucyjność ceł Trumpa, rynki zobaczą krótkoterminowy pozytywny impuls – szczególnie akcje sieci detalicznych i importerów. Ale „efekt ulgi” potrwa nie dłużej niż tydzień, ponieważ administracja szybko zaproponuje alternatywne mechanizmy.
- Indeks S&P 500 pozostanie w przedziale 5200-5400. Firmy technologiczne z wysokimi nakładami kapitałowymi (Microsoft, Google, Meta) będą nadal pod presją z powodu rosnących kosztów energii dla ich centrów danych.
90 dni:
- Jeśli konflikt na Bliskim Wschodzie nie zostanie rozwiązany (a umowa nuklearna z Iranem, sądząc po ostatnich atakach, jest odkładana), ropa Brent pozostanie powyżej 90 dolarów za baryłkę. W połączeniu z szokiem celnym da to „stagflacyjny koktajl” – niski wzrost, wysoka inflacja.
- Do września 2026 roku Fed pod presją rosnącej inflacji (OECD prognozuje 4,2% w tym roku) może być zmuszony nie tylko nie obniżać stóp, ale także rozważać ich podwyżkę. Prawdopodobieństwo takiego scenariusza wynosi 35-40%, znacznie więcej niż miesiąc temu.
- S&P 500 pod koniec trzeciego kwartału może skorygować się do 4900-5000, zwłaszcza jeśli pojawią się oznaki recesji w sektorze konsumenckim.
Prognoza redakcji
- Aktywo: S&P 500 (kontrakty terminowe)
- Ruch: Spadek w ciągu najbliższych 24–72 godzin do poziomu 5150–5180 punktów
- Kluczowe poziomy: Obecna wartość ~5270, pierwsze wsparcie na 5200, przy przełamaniu – otwiera się droga do 5150. Opór na 5320
- Stopień pewności: Średni (60%)
- Główne ryzyko: Niespodziewana decyzja Sądu Najwyższego USA o całkowitym uchyleniu ceł Trumpa z mocą wsteczną – może to wywołać rajd o 3-4% w ciągu jednego dnia, całkowicie niwelując negatywny efekt prognozy OECD.
Opinia analityczna, nie stanowi indywidualnej rekomendacji inwestycyjnej.
— Editorial Team