Goldman Sachs i JPMorgan raportują rekordowe zyski kwartalne dzięki wzrostowi przychodów z tradingu
Oba banki przewyższyły oczekiwania Wall Street dzięki tradingowi walutowemu i towarowemu. Akcje wzrosły o 4-5% w handlu posesyjnym.
Rekordowy zysk Goldman i JPMorgan: dlaczego trading bije rekordy, a bankierzy szykują się na burzę
[Sedno]: co naprawdę się dzieje
Oficjalna wersja, którą widzicie w nagłówkach, brzmi: "Goldman Sachs i JPMorgan raportują rekordowe zyski kwartalne dzięki wzrostowi przychodów z tradingu". To prawda, ale tylko połowa historii. W rzeczywistości rekordowe wyniki ukrywają fundamentalną rozbieżność w strategiach dwóch gigantów – i to właśnie ta rozbieżność mówi o tym, dokąd zmierza rynek.
Pierwszy kwartał 2026 roku był najlepszym w historii dla banków inwestycyjnych pod względem przychodów z tradingu akcjami. Goldman Sachs odnotował przychody w wysokości 17,23 mld USD i zysk na akcję w wysokości 17,55 USD, przy czym przychody prowizyjne z działalności inwestycyjno-bankowej wzrosły o 48% w porównaniu z rokiem poprzednim. JPMorgan i Citigroup również odnotowały rekordowe kwartały dla swoich działów tradingowych.
Ale oto, co umyka uwadze: Goldman i JPMorgan osiągnęły rekordowe wyniki zupełnie różnymi drogami. JPMorgan zwiększył sumę aktywów o prawie 11% w ciągu kwartału, ale jego aktywa ważone ryzykiem praktycznie się nie zmieniły – bank zarobił więcej, nie podejmując dodatkowego ryzyka. Goldman natomiast zwiększył bilans o 14% – największy kwartalny wzrost od trzech lat – i znacząco zwiększył aktywa ważone ryzykiem.
Insiderski fakt, którego nie zobaczycie w komunikatach prasowych: różnica w podejściu jest widoczna poprzez wskaźnik VaR (Value at Risk) – kwotę, którą bank może stracić w jeden zły dzień. U JPMorgan wskaźnik ten pozostał praktycznie niezmieniony w porównaniu z czwartym kwartałem i spadł o 26% w porównaniu z pierwszym kwartałem 2025 roku. U Goldman Sachs ten sam wskaźnik wzrósł odpowiednio o 40% i 23%. Innymi słowy, Goldman postawił na agresywne ryzyko, JPMorgan – na efektywność. Na razie wygrali obaj, ale zakłady na drugi kwartał są różne.
Chronologia i kontekst
Aby zrozumieć, jak banki osiągnęły rekordowe wyniki i co je czeka dalej, trzeba spojrzeć na chronologię ostatnich wydarzeń.
| Data | Wydarzenie | Znaczenie dla banków |
|---|---|---|
| Koniec lutego 2026 | Rozpoczęcie działań wojennych USA i Izraela przeciwko Iranowi | Eksplozywna zmienność na rynkach surowcowych |
| Kwiecień 2026 | Goldman raportuje za Q1: przychody 17,23 mld USD, EPS 17,55 USD | Akcje rosną, ale trading obligacjami rozczarowuje |
| Kwiecień 2026 | JPMorgan i Citi również raportują rekordowe kwartały | Trading FICC silny u wszystkich, z wyjątkiem Goldman w obligacjach |
| 11 czerwca 2026 | JPMorgan wydaje notę analityczną: taktyczne podwyższenie GS i MS do outperform | Termin – do raportów 15-16 lipca |
| 14 czerwca 2026 | Goldman koryguje cenę docelową dla JPM z 226 do 225 USD | Formalny ruch, rekomendacja kupuj utrzymana |
Co szczególnie ważne: źródłem rekordowej zmienności był nie tylko konflikt na Bliskim Wschodzie, ale także boom IPO. SpaceX przeprowadził największą w historii ofertę publiczną o wartości 75 mld USD, emitując 555,6 mln akcji po 135 USD i uzyskując wycenę na 1,77 bln USD. Goldman i Morgan Stanley byli współprowadzącymi subemitentami. JPMorgan, komentując tę transakcję, wprost stwierdził, że rynek nie docenia "efektu mnożnikowego" mega-IPO: pierwotna oferta napędza handel wtórny, instrumenty pochodne i finansowanie.
Kto wygrywa, a kto przegrywa
Bezpośredni zwycięzcy są oczywiści: akcjonariusze Goldman Sachs i JPMorgan. Akcje Goldman w czwartek zamknęły się na poziomie 1037 USD, Morgan Stanley – na 213 USD. JPMorgan ustalił cenę docelową dla Goldman na 900 USD, podnosząc prognozę skorygowanego zysku na akcję o 5%. Oba banki spodziewają się silnego drugiego kwartału: JPMorgan prognozuje wzrost przychodów z tradingu akcjami o 21% rok do roku, FICC – o 7%, całkowity wzrost przychodów rynkowych – o 14%.
Jednak przegrani też istnieją – i są to inne banki inwestycyjne, które nie zdołały wykorzystać momentu. Goldman rozczarował inwestorów w tradingu obligacjami, podczas gdy JPMorgan i Citi wykazały siłę praktycznie we wszystkich produktach. Goldman "pozwolił swoim traderom podejmować znacznie większe ryzyko, ale jego traderzy obligacjami skarbowymi i papierami wartościowymi hipotecznymi osiągnęli wyniki znacznie gorsze niż rok wcześniej".
Oddzielna grupa przegranych – europejskie banki inwestycyjne. Barclays i Deutsche Bank są notowane przy mnożniku P/E w okolicach jednocyfrowych wartości, podczas gdy amerykańscy giganci – w przedziale 15-20. Różnica w wycenie odzwierciedla różnicę w dynamice przychodów: amerykańskie banki czerpią korzyści z eksplozywnych wolumenów handlu na krajowych giełdach, a także z efektu mnożnikowego IPO, którego Europejczycy po prostu nie mają.
Po stronie zwycięzców są także fundusze hedgingowe i klienci instytucjonalni, którzy aktywnie zabezpieczają ryzyko. Niepewność co do cen ropy i geopolityka w Zatoce Perskiej doprowadziły do znacznego wzrostu popytu na zabezpieczenia. Goldman i Morgan Stanley, głęboko zaangażowane w rynki surowcowe, bezpośrednio zyskują na tym wzroście aktywności.
Czego media nie dopowiadają
Największym niedopowiedzeniem jest to, że rekordowe przychody z tradingu to miecz obosieczny. Tak, zmienność przynosi zyski. Ale tworzy też ogromne ukryte ryzyka, które nie są odzwierciedlone w raportach. Goldman zwiększył VaR o 40% – oznacza to, że w jeden "zły dzień" bank może stracić o 40% więcej niż kwartał wcześniej. Dopóki rynek porusza się w dobrym kierunku, przynosi to zysk. Ale gdy kierunek się zmieni, straty będą ogromne.
Drugi ukryty czynnik – regulacyjny. Rezerwa Federalna w kwietniu zaproponowała zmiany w wymogach kapitałowych, które według szacunków obniżą ogólne wymogi dla największych banków o prawie 5%. Goldman prawdopodobnie czuł się komfortowo, zwiększając ryzyko, właśnie w oczekiwaniu na te złagodzenia. Ale JPMorgan przeciwnie, uważa, że zmiany zmuszą go do utrzymywania o 4% więcej kapitału, co będzie kosztować dodatkowe 20 mld USD. To zasadnicza rozbieżność w ocenie przyszłości regulacyjnej, która nie jest odzwierciedlona w bieżących notowaniach.
Trzeci insight dotyczy samego JPMorgan jako analityka rynku. Bank wydał taktyczne podwyższenie dla Goldman i Morgan Stanley z horyzontem do raportów 15-16 lipca. To przyznanie, że oficjalna rekomendacja obu banków pozostaje neutralna, ale krótkoterminowy katalizator (IPO SpaceX i zmienność) przeważa nad fundamentalnym ryzykiem. Innymi słowy, JPMorgan mówi klientom: "Kupujcie teraz, ale nie trzymajcie długo". To subtelny sygnał, który większość inwestorów detalicznych traci.
Prognoza: najbliższe 30 dni i 90 dni
Najbliższe 30 dni (do połowy lipca 2026)
Kluczowa data – 15 lipca, kiedy Goldman Sachs opublikuje wyniki za drugi kwartał, i 16 lipca – raport Morgan Stanley. Oczekiwania są już w cenach: JPMorgan prognozuje silne wyniki. Jeśli banki potwierdzą prognozy (lub je przewyższą, jak w pierwszym kwartale), akcje mogą zyskać kolejne 3-5%. Jeśli rozczarują – szczególnie Goldman w tradingu obligacjami – korekta może być gwałtowna.
Ważne ryzyko: wysokie wyceny. Goldman i Morgan Stanley są notowane przy P/E w górnej części przedziału 15-20, podczas gdy europejscy konkurenci – w okolicach jednocyfrowych wartości. Jakakolwiek sugestia spowolnienia aktywności tradingowej lub normalizacji zmienności może prowadzić do przeszacowania w dół.
90 dni (do połowy września 2026)
Do września sytuacja może się radykalnie zmienić. Goldman Sachs obniżył swoją prognozę dla ropy na 2027 rok do około 80 USD za baryłkę, opisując scenariusze: Brent około 90 USD w czwartym kwartale 2026, downside do 60-70 USD przy słabym popycie i upside powyżej 110-140 USD w przypadku utrzymania zakłóceń w Cieśninie Ormuz. Dla działów tradingowych banków oznacza to, że zmienność się utrzyma – ale jej kierunek stanie się kluczowy.
Scenariusz bazowy: drugi kwartał okaże się silny, ale w trzecim kwartale sezonowe spowolnienie i możliwa eskalacja lub deeskalacja na Bliskim Wschodzie stworzą nową rundę niepewności. Akcje banków, które wzrosły na oczekiwaniach, mogą być podatne na korektę o 10-15%, jeśli rynek zacznie dyskontować spowolnienie gospodarki USA i spadek wolumenów IPO.
Główny wniosek dla inwestorów: obecne rekordy są odzwierciedleniem "idealnej burzy" zmienności i boomu ofert. Ale żadna burza nie trwa wiecznie. Pytanie nie brzmi, czy banki zarobią w drugim kwartale, ale co się stanie, gdy zmienność odejdzie i się unormuje.
Prognoza redakcji
Aktywo – akcje Goldman Sachs (GS). Kierunek – wzrost w ciągu najbliższych 72 godzin na fali pozytywnych oczekiwań przed raportem 15 lipca. Kluczowy poziom: przebicie 1050 USD otworzy drogę do 1070-1080. Stopień pewności – średni (55%). Główne ryzyko – przedwczesna realizacja zysków przez dużych inwestorów instytucjonalnych po rajdzie w pierwszym kwartale, a także jakikolwiek negatywny komentarz Fed w sprawie wymogów kapitałowych. Należy również śledzić wiadomości o SpaceX – wszelkie opóźnienia lub problemy z ofertą mogą uderzyć w nastroje.
— Editorial Team